OPRACOWANIE NARRACYJNE
WESELE KOBURSKIE
Ślub przemkowskiego księcia Szlezwika-Holsztynu Ernesta Günthera
z księżną Saksonii-Koburga i Gotha Dorotą
Wiedeń – Koburg, 30 lipca – 2 sierpnia 1898 roku
─────────────────────────────────────────────
Na podstawie relacji gazety „Coburger Zeitung" (rocznik 40, nr 177, z dnia 31 lipca 1898 roku)
oraz innych źródeł prasowych i historycznych
Projekt Sekrety Przemkowa
© Eugeniusz Cipura, 2026
WSTĘP
Ślub przemkowskiego księcia Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga Ernesta Günthera z księżną Dorotą Marią Henryką Augustą Luizą, księżną Saksonii-Koburga i Gotha, zawarty w dniach 30 lipca i 2 sierpnia 1898 roku, był wydarzeniem, które skupiło na sobie uwagę całej europejskiej prasy i zgromadziło koronowane głowy z wielu dynastii. Dla Przemkowa – małego miasteczka na Dolnym Śląsku, w którym od pokoleń rezydowali książęta Augustenburga – był to moment wielkiej świetności: właśnie z tutejszego zamku wyruszali narzeczeni w podróż ku ołtarzom, a sam ślub stał się okazją do bezprecedensowego gestu społecznego ze strony właściciela dóbr przemkowskich.
Niniejsze opracowanie zostało zbudowane na podstawie bogatego zbioru źródeł historycznych zgromadzonych w archiwum cyfrowym projektu „Sekrety Przemkowa". Fundamentem narracyjnym są przede wszystkim relacje opublikowane przez gazetę „Coburger Zeitung" w numerze 177 rocznika 40 z dnia 31 lipca 1898 roku, zawierające szczegółowy program uroczystości, listy gości, rozkłady jazdy pociągów oraz opis przygotowań Koburga na przyjęcie królewskich gości. Uzupełnienie stanowią doniesienia kilkudziesięciu innych tytułów prasowych – wiedeńskich, berlińskich, śląskich i amerykańskich – które szczegółowo relacjonowały przebieg zaślubin, oddając zarówno oficjalny blask ceremonii, jak i toczące się za kulisami spory religijne i dynastyczne.
Opisywana uroczystość miała podwójny wymiar: była zarazem wydarzeniem prywatno-rodzinnym i aktem polityczno-dynastycznym. Panna młoda, Dorota, była córką Filipa, księcia Saksonii-Koburga i Gotha, wnuczką króla Belgii Leopolda II, a przez matkę Luizę wywodziła się z linii Kohary – jednego z najbogatszych katolickich rodów Europy. Pan młody, Ernest Günther, był natomiast bratem cesarzowej Niemiec Augusty Wiktorii oraz ostatnim w linii prostej przedstawicielem rodu Augustenburgów. Różnica wyznań – on protestant, ona katoliczka – nadała całej uroczystości wymiar wyjątkowy i wywołała gorącą debatę w europejskiej prasie.
Narracja prowadzona jest chronologicznie, od wiosny 1897 roku, kiedy doszło do zaręczyn, aż po powrót nowożeńców do Przemkowa jesienią 1898 roku. W centrum opowieści stoją konkretne daty, miejsca i osoby – tak, jak opisały je ówczesne gazety, zachowując tym samym ducha epoki, w której życie arystokracji europejskiej toczyło się przy pełnych salonach, w rytmie pociągów ekspresowych i w blasku podwójnych uroczystości ślubnych.
Aby czytelnik mógł w pełni wczuć się w atmosferę tamtych uroczystości, opracowanie zostało wzbogacone o możliwość odsłuchania pieśni i arii wykonywanych podczas koburskiego wieczoru muzycznego w dniu 1 sierpnia 1898 roku. Utwory Wagnera, Brahmsa, Liszta, Czajkowskiego i Richarda Straussa – te same, które rozbrzmiewały w salach Zamku Rezydencjalnego Ehrenburg dla zebranych koronowanych głów Europy – są dostępne jako linki bezpośrednio w tekście, w Części IV niniejszego opracowania. Zachęcamy do ich odsłuchania w trakcie lektury: muzyka ta, być może lepiej niż jakikolwiek opis, przywraca ducha epoki, w której „życie arystokracji europejskiej toczyło się w blasku podwójnych uroczystości ślubnych".
CZĘŚĆ I
Bohaterowie – Ernest Günther i księżna Dorota

Zdjęcie grupowe po ceremonii ślubnej w Koburgu, 2 sierpnia 1898 roku. Pośrodku panna młoda księżna Dorota w sukni ślubnej, obok pan młody Ernest Günther w mundurze huzarów gwardii.

Księżniczka Dorota Saksonii-Koburga-Gotha i Książę Ernest Günther Szlezwika-Holsztynu. Koloryzacja cyfrowa.
1.1. Książę Ernest Günther – pan na Przemkowie
Ernest Günther, książę Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga, urodził się 11 sierpnia 1863 roku jako jedyny syn, który dożył dorosłości księcia Fryderyka i księżnej Adelajdy, z domu księżnej Hohenlohe-Langenburg. Był bratem Augusty Wiktorii, późniejszej cesarzowej Niemiec i królowej Prus jako małżonki Wilhelma II – co czyniło go szwagrem cesarza, a zatem osobą o szczególnym znaczeniu w hierarchii dworu berlińskiego.
Na Przemków – rozległy majątek ziemski w powiecie szprotawskim na Dolnym Śląsku – trafił Ernest Günther jako spadkobierca rodu, który posiadł te dobra od 1853 roku. Zamek w Przemkowie był jednocześnie rodową siedzibą i centrum administracyjnym ogromnych posiadłości obejmujących blisko 13 000 hektarów lasów, łąk i gruntów ornych, a przy tym dwie działające huty: Hutę Fryderyka-Krystiana i Hutę Henryki. Według danych z przełomu wieków kompleks ten zatrudniał około tysiąca osób – robotników, urzędników i służbę.
Almanach genealogiczny „Gothaischer Genealogischer Hofkalender" z 1892 roku notował o Erneście Güntherze: „Ernest Günther, książę Szlezwika-Holsztynu, dziedzic Norwegii, książę Stormarn i Dithmarschen, jak i Oldenburga, dziedziczny członek pruskiej Izby Panów, rycerz królewsko-pruskiego orderu Czarnego Orła, królewsko-bawarskiego orderu Świętego Huberta, królewsko-saksońskiego orderu Rucianej Korony". Był więc nie tylko ziemianinem-właścicielem śląskich dóbr, ale i osobą o wysokiej pozycji w europejskim systemie orderów i godności.
— Almanach genealogiczny „Gothaischer Genealogischer Hofkalender", Gotha 1892 rok
Wydawnictwo genealogiczne i heraldyczne „The Titled Nobility of Europe" z 1914 roku opisywało go jako pruskiego generała kawalerii a la suite. Warto jednak zaznaczyć, jak komentował to austriacki „Reichspost" w lipcu 1898 roku: „Należy zauważyć, że książę Ernest Günther nie świadczy żadnej służby wojskowej, lecz żyje całkiem wycofany z życia publicznego i przeważnie zajmuje się studiowaniem polityki społecznej". Ów aspekt charakteru Ernesta Günthera – zainteresowanie kwestiami socjalnymi – miał się ujawnić w całej pełni właśnie w związku z jego zaślubinami.
— Gazeta „Reichspost" nr 160, rocznik 5, strona 2, z dnia 16 lipca 1898 roku
W czerwcu 1897 roku malarz historyczny Rudolf Eichstädt z Berlina otrzymał od księcia Ernesta Günthera zlecenie wykonania cyklu sześciu obrazów z historii Szlezwika-Holsztynu, przeznaczonych do ozdoby jednej z sal nowego zamku przemkowskiego. Był to gest wyraźnie pokazujący, że Ernest Günther – choć żył z dala od Kilonii i Augustenburga – nie zapomniał o korzeniach swojego rodu i przywiązywał wielką wagę do zachowania pamięci o historii „między morzami".
— Czasopismo „Die Kunst für alle" Rocznik 12, Zeszyt 18 z dnia 15 czerwca 1897 roku
1.2. Księżna Dorota – panna młoda z Koburga
Dorota Maria Henryka Augusta Luiza, księżna Saksonii-Koburga i Gotha, była jedyną córką Filipa, księcia Saksonii-Koburga i Gotha, oraz jego małżonki Luizy, córki króla Belgii Leopolda II. Matka Doroty – osoba niezwykła, żywiołowa i zbuntowana – znana była w Europie jako kobieta, która zerwała z pruderią swojej epoki, co skończyło się jej izolacją w wiedeńskiej klinice dla nerwowo chorych. Gdy zatem ojciec, książę Filip, przedstawiał córkę na europejskich dworach, cień matczynego skandalu kładł się nieodmiennie na wizerunek całej rodziny.
Dorota urodziła się 30 kwietnia 1881 roku w Wiedniu; w chwili zaręczyn, wiosną 1897 roku, kończyła właśnie szesnaście lat. Bloger i genealog piszący na portalu „The Esoteric Curiosa" przytoczył słowa Pana Windheima, prezydenta berlińskiej policji, który relacjonował cesarzowej: „Wygląda jak panienka szkolna, taka niewinna i taka drobna". W momencie zaślubin, latem 1898 roku, miała lat siedemnaście – o czym z pewną czułością pisała gazeta „Neue Freie Presse" z Wiednia, odnotowując, że przez ów rok spędzony na zamku w Przemkowie zdążyła wyrosnąć i nabrać krzepy: „Ma ona dopiero 18 lat i była z postury bardzo delikatna przed wyjazdem z Wiednia, ale stała się znacznie większa i silniejsza".
— Gazeta „Neue Freie Presse" (Abendblatt), nr 12187, z dnia 28 lipca 1898 roku
Przez ostatni rok przed ślubem księżna Dorota przebywała właśnie na zamku przemkowskim pod opieką narzeczonego i jego bliskich. Był to zatem Przemków, który w pewnym sensie zastąpił jej dom i przygotował ją do nowej roli. „Gazeta Lwowska" informowała na początku sierpnia 1898 roku: „W ubiegły piątek wieczorem przybył tu [do Wiednia] książę Koburga Filip z 18-letnią córką Dorotą, która ostatni rok spędziła na zamku Przemków, na pruskim Śląsku". Podkreślano przy tym, że jej matka znajdowała się w wiedeńskim zakładzie dla chorób nerwowych – co nadawało tej historii rys melancholii.
— Gazeta „Gazeta Lwowska" nr 173, rok 88, z dnia 2 sierpnia 1898 roku
Nieznany dotąd szczegół tej historii — skąd właściwie Dorota trafiła do Przemkowa — zachował się w pamiętnikach księżnej Prus Luizy Zofii, opublikowanych w Londynie w roku 1939 pod tytułem „Behind the Scenes at the Prussian Court". Księżna Luiza Zofia, żona Fryderyka Leopolda Pruskiego i siostra Ernesta Günthera z pruskiej familii, pisała: „Ze względu na nieszczęśliwy stan jej własnej matki, młoda księżniczka mieszkała przez jakiś czas z moją matką [Adelajdą] w Dreźnie i pojechała z nią i moją siostrą Feo [Teodorą] do Przemkowa. Mała panna młoda-elekt miała cudowny urok, któremu natychmiast uległam. Miała zaledwie szesnaście lat, guwernantkę o imieniu Fräulein Holb i była traktowana jak dziecko, którym w rzeczywistości była." Droga Doroty do Przemkowa wiodła zatem przez Drezno — pod opieką przyszłej teściowej, księżnej Adelajdy, i szwagierki Teodory. Dopiero stamtąd, jako szesnastolatka z guwernantką, trafiła do zamku, który miał się stać jej nowym domem.
— Księżna Prus Luiza Zofia, „Za kulisami pruskiego dworu" (Behind the Scenes at the Prussian Court), red. major Desmond Chapman-Huston, John Murray, Londyn 1939.
Przez koburskie koligacje Dorota miała też podwójne dynastyczne korzenie we Francji: jak odnotowały genealogiczne źródła internetowe, była wnuczką Leopolda II belgijskiego i potomkinią króla Francji Ludwika Filipa I. Bogactwo jej rodu po linii Kohary – co kilkakrotnie podkreślała prasa – było legendarne. „Gazeta Lwowska" wskazywała wyraźnie, że austriacka gałąź Koburgów „ogromny majątek zawdzięcza ostatniej spadkobierczyni węgierskiego rodu Kohary, gorliwej katoliczce".
— Gazeta „Gazeta Lwowska" nr 173, rok 88, z dnia 2 sierpnia 1898 roku
CZĘŚĆ II
Zaręczyny i rok przygotowań (1897–1898)
2.1. Zaręczyny – wiosna 1897 roku
Zaręczyny Ernesta Günthera i księżnej Doroty miały miejsce wiosną 1897 roku. Książę, który zbliżał się do trzydziestego czwartego roku życia, był dotychczas kawalerem, skupionym na zarządzaniu rozległymi dobrami przemkowskimi i pielęgnowaniu pamięci historycznej swojego rodu. Para zaręczyła się dyskretnie, w kręgu rodzinnym – w typowy dla dynastycznych zwyczajów sposób, z pominięciem rozgłosu, który nieuchronnie nadchodził wraz z oficjalnymi zapowiedziami.
Zanim narzeczeni opuścili Wiedeń, prasowe doniesienia z wiosny 1898 roku pozwalają śledzić ich intensywne podróże. W lutym 1898 roku „Wiener Salonblatt" informował, że Ernest Günther przybył do Nicei w odwiedziny do swojej dostojnej narzeczonej i zajechał do hotelu Riviera Palace. Przez całą wiosnę trwały wzajemne wizyty i wspólne przyjęcia. W marcu 1898 roku para bywała na dworze w Dreźnie, gdzie przyjął ich król Albert z małżonką; w maju Ernest Günther gościł w Przemkowie tajnego radcę medycyny, profesora Esmarcha – co gazety berlińskie odnotowały jako symbol spokojnej, wycofanej egzystencji pana na Przemkowie.
— Tygodnik „Wiener Salonblatt" Nr 8, str. 4 z dnia 20 lutego 1898 roku; Gazeta „Berliner Tageblatt", nr 229, rocznik 27, z dnia 7 maja 1898 roku
Na początku czerwca 1898 roku oboje narzeczeni wraz z ojcem księżnej – Filipem, księciem Saksonii-Koburga – wyjechali z Przemkowa do Wiednia. Kilka ówczesnych gazet odnotowało ten wyjazd z rozmaitymi szczegółami. Wiedeński „Reichspost" pisał 3 czerwca: „Przemków, 2 czerwca. Książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther oraz książę Saksonii-Koburga i Gotha Filip i księżna Dorota wyjechali do Wiednia". Tę samą wiadomość podała „Neue Freie Presse" i „Neues Wiener Journal".
— Gazeta „Reichspost" numer 125, rocznik V, strona 6 z dnia 3 czerwca 1898 roku; Gazeta „Neue Freie Presse", nr 12132, z dnia 3 czerwca 1898 roku
Początek roku 1898 przyniósł Ernestowi Güntherowi poważną próbę. Pod koniec 1897 lub na początku 1898 roku pan na Przemkowie ciężko zachorował. „Neue Hamburger Zeitung" z 7 stycznia 1898 roku donosiła: „Ernest Günther, książę Szlezwika Holsztynu, znajduje się obecnie znów w dobrym zdrowiu po przebytej, ciężkiej chorobie. Codziennie wychodzi i zamierza niebawem przenieść się na swój zamek do Przemkowa." Do narzeczonej i matki powrócił zatem świeżo po chorobie — co nadaje owym miesiącom ostatnich przygotowań dodatkowy ciężar: pan młody odbudowywał zdrowie w tym samym czasie, gdy organizował ślub.
— Gazeta „Neue Hamburger Zeitung", nr 9, rocznik 3, z dnia 7 stycznia 1898 roku.
Ów rok naznaczony był też finansowym cieniem matki panny młodej. „Bregenzer Tagblatt" z 9 czerwca 1898 roku ujawnił, że długi księżnej Luizy wynoszą 3 miliony guldenów, a spłata obciąża m. in. cesarza Austrii, księżną Klementynę Koburską i — co znamienne — samego Ernesta Günthera, księcia Szlezwika-Holsztynu. Przyszły mąż Doroty partycypował zatem finansowo w spłacie skandalicznych zobowiązań swojej przyszłej teściowej, jeszcze przed ślubem.
— Gazeta „Bregenzer Tagblatt", nr 3714, rocznik 13, z dnia 9 czerwca 1898 roku.
Ojciec panny młodej, Filip, przez całą wiosnę 1898 roku odkładał wszczęcie formalnej sprawy rozwodowej. „Der Deutsche Correspondent" z 1 marca 1898 roku pisał: „Filip książę Saksonii–Koburga zdecydował się w końcu teraz skończyć z ciągłym skandalem w swoim rodzie i wnieść skargę rozwodową przeciwko swojej małżonce Luizie. Sprawa odbędzie się jednakże dopiero po ślubie córki." Księżna Dorota szła do ołtarza w cieniu pęknięcia własnej rodziny — jej rodzice oficjalnie pozostawali małżeństwem, lecz rozstanie było przesądzone i tylko ślub córki wstrzymywał publiczny rozpad.
— Gazeta „Der Deutsche Correspondent", nr 52, z dnia 1 marca 1898 roku.
2.2. Kwestia religijna – cień sporu
Wśród doniesień o zbliżającym się ślubie już od wiosny 1898 roku brzmiała nuta niepokoju. Chodziło o różnicę wyznań: Ernest Günther był luteraninem, Dorota katoliczką. W habsburskiej Europie mezaliansy religijne stawały się źródłem skomplikowanych procedur kanonicznych, a prasa zarówno katolicka, jak i protestancka śledziła każdy krok zainteresowanych z niekrytą ciekawością.
Wiedeński „Linzer Volksblatt" donosił w lipcu 1898 roku: „Ernest Günther, książę Szlezwika-Holsztynu brat niemieckiej cesarzowej, zaręczył się z Dorotą, księżną Koburga. Książę jest protestantem, księżna katoliczką. Książę Günther powinien uznać pod przysięgą katolickie wychowanie dzieci". Problem tkwił jednak w tym, że takie zobowiązanie złożone pod przysięgą przez oficera pruskiego groziło konsekwencjami służbowymi – czemu poświęcały obszerniejsze analizy takie tytuły jak berlińska „National Zeitung".
— Gazeta „Linzer Volksblatt", nr 149, rocznik XXX, z dnia 3 lipca 1898 roku
Ściśle katolicka gazeta austriacka „Das Vaterland" pisała z niepokojem o konsekwencjach teologicznych planowanego podwójnego ślubu – najpierw katolickiego w Wiedniu, a następnie protestanckiego w Koburgu. Cytując za tym pismem austriacki „Neues Wiener Tagblatt", można odczytać charakterystyczny ton epoki: „Jeżeli księżna Dorota pozwoli sobie później na wzięcie ślubu protestanckiego, zniszczy kościelną cezurę. Kościół nie robi w tym żadnej różnicy". Było to publiczne wezwanie do posłuszeństwa wobec zasad wiary – ale w rzeczywistości nie miało żadnej mocy sprawczej wobec dynastycznych konieczności.
— Gazeta „Neues Wiener Tagblatt", nr 208, rocznik 32, z dnia 30 lipca 1898 roku; „Das Vaterland" Nr 211, strona 1 z dnia 2 sierpnia 1898 r.
Wiedeński „Neues Wiener Tagblatt" wyjaśniał teologiczne i prawne zawiłości: księżna miała wypowiedzieć swoje sakramentalne „tak" w obecności miejscowego proboszcza w formie tzw. „assistentia passiva" – biernego asystowania kapłana, który jedynie wysłuchuje przysięgi i zapisuje ją do ksiąg metrykalnych. Nie było ceremonii w kościele, nie było szat liturgicznych, nie było obrzędów. „Jest to tak zwane asystowanie pasywne" – stwierdzało pismo sucho. – „Wystąpi ono w małżeństwie księżnej Doroty".
— Gazeta „Berliner Tageblatt", nr 377, rocznik XXVII, z dnia 28 lipca 1898 roku
2.3. Wyjazd z Przemkowa i przybycie do Wiednia – 27–28 lipca 1898
Dwa ostatnie dni lipca 1898 roku upłynęły pod znakiem intensywnych podróży. W piątek 28 lipca, jak relacjonował „Der oberschlesische Wanderer" z piszącym z Przemkowa korespondentem: „Książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther, jego narzeczona, księżna Saksonii Koburga-Gotha Dorota, jej ojciec, książę Saksonii-Koburga Filip i księżna Szlezwika-Holsztynu Amalia wyjechali wczoraj do Wiednia". Był to ostatni wyjazd z Przemkowa przed ceremonią zaślubin – symboliczne pożegnanie z rodzinnym zamkiem przed nowym rozdziałem.
— Gazeta „Der oberschlesische Wanderer", Nr 174, rocznik 71, z dnia 31 lipca 1898 roku
Wiedeńskie dzienniki szeroko relacjonowały to przybycie. Gazeta „Das Vaterland Morgenblatt" donosiła: „Dzisiaj rano do Wiednia z zamku Przemków przybyli Jego Królewska Wysokość książę Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga Günther, narzeczona pani Dorota księżna Saksonii-Koburga w towarzystwie jego ciotki Amelii Jej Książęcej Mości ze Szlezwika-Holsztynu i zajechali do hotelu Krantz. W towarzystwie dostojnych państwa znajduje się porucznik baron Karol von Kropst i dama dworu panna von Schröder, jak również większa liczba służby".
— Gazeta „Das Vaterland Morgenblatt" Nr 206, str. 2 z dnia 28 lipca 1898 roku
Ojciec panny młodej, książę Filip, przyjechał do Wiednia nieco wcześniej – wieczorem 27 lipca. „Neue Freie Presse" informowała: „Wczoraj o godzinie 22.00 Filip, książę Koburga, przybył tutaj z zamku Przemków na pruskim Śląsku ze swoją córką, księżną Dorotą, narzeczoną Günthera, księcia Szlezwika-Holsztynu. Książę Filip pojechał po córkę do Przemkowa". Tego samego dnia, w południe 28 lipca, Filip z narzeczonymi udał się do zamku Ebenthal pod Wiedniem, by odwiedzić księżną Klementynę – babkę Doroty ze strony ojca, starszą kobietę głęboko wierzącą, której błogosławieństwo przed ślubem było rodzinie szczególnie bliskie.
— Gazeta „Neue Freie Presse" (Abendblatt), nr 12187, z dnia 28 lipca 1898 roku
Zbliżający się ślub odczuwała cała okolica Przemkowa. „Der oberschlesische Wanderer" z 14 lipca 1898 roku donosił z Nowego Miasteczka, że 75-letni artysta rzeźbiarski J. Felnagel — znany daleko poza Śląskiem, autor ołtarza wotywnego w Muzeum Sztuki Stosowanej we Wrocławiu — wykonał w technice korkowej dokładny model zamku w Przemkowie w skali 1:100, wyceniony na 2000 marek. Dzieło wystawiono na rzecz funduszu diakonis. Był to artystyczny hołd złożony siedzibie pana młodego — zamkowi, który za kilka tygodni miał przyjąć powracającą z ceremonii parę.
— Gazeta „Der oberschlesische Wanderer", nr 159, rocznik 71, z dnia 14 lipca 1898 roku.
CZĘŚĆ III
Katolicka ceremonia ślubna w Wiedniu – 30 lipca 1898
3.1. Powrót z Ebenthal i ostatnie przygotowania
W poniedziałek 30 lipca 1898 roku rodzina wróciła z podmiejskiej willi Ebenthal do Wiednia. Był to dzień, na który wyznaczono katolicką ceremonię zaślubin – pierwszą z dwóch, jakie miały uświęcić związek Ernesta Günthera z Dorotą. Atmosfera w wiedeńskim Pałacu Koburg musiała być pełna skupienia i pewnego napięcia: czekała na nich ceremonia z jednej strony pozbawiona przepychu, z drugiej jednak – w świadomości uczestników – doniosła sakramentalnie.
Gazeta „Wiener Salonblatt" opisywała z wyprzedzeniem, że sakramentalne „tak" Dorota wypowie przed „chórmistrzem prałatem Höferem z katedry świętego Stefana w Wiedniu" – a więc przed osobą o najwyższym prestiżu w wiedeńskim Kościele katolickim. „Salzburger Chronik" relacjonował z kolei, że do ceremonii doszło „w salonie w pałacu Koburg w Wiedniu" w obecności bardzo wąskiego kręgu rodzinnego, „po złożeniu wymaganej przez urzędy państwowe do dyspensy z wszystkich trzech zapowiedzi małżeństwa, manifestacyjnej przysięgi, podczas pasywnego asystowania miejscowego proboszcza".
— Gazeta „Salzburger Chronik", nr 171, rocznik XXXIV, z dnia 1 sierpnia 1898 roku
3.2. Przebieg katolickiej ceremonii ślubnej
Ceremonia odbyła się przed południem 30 lipca 1898 roku. Jej opis przytaczała późniejsza gazeta „Norddeutsche Allgemeine Zeitung" z Berlina: „Dzisiaj przed południem odbyło się w pałacu Koburg w Wiedniu, w ścisłym gronie rodzinnym, katolickie zawarcie małżeństwa Doroty, księżnej Saksonii-Koburga i Gotha z Ernestem Güntherem, księciem Szlezwika-Holsztynu. Jako świadkowie obowiązki pełnili: August, książę Saksonii-Koburga-Gotha, jak i feldmarszałek podporucznik hrabia Wurmbrand. Obecni byli jeszcze babka panny młodej, księżna Klementyna, książę Filip, jej ojciec i książę Leopold, brat panny młodej, następnie księżna Amelia, ciotka pana młodego".
— Gazeta „Norddeutsche Allgemeine Zeitung", nr 177, rocznik 37, z dnia 31 lipca 1898 roku
Austriackie pismo „Das Vaterland" przywoływało z kolei relację berlińskiej „Germanii": „Małżeństwo księcia Ernesta Günthera i Doroty księżnej Koburg zostało dzisiaj zawarte tam w pałacu Koburg przed księdzem z kościoła Św. Szczepana. Obecni przy tym byli tylko ojciec panny młodej z dwoma świadkami Augustem księciem Koburga i Hugo hrabią Wurmbrand. Zawarcie związku małżeńskiego odbyło się bez żadnych uroczystości w najściślejszym kręgu rodzinnym; jest jednak według nauk kościoła katolickiego prawomocne".
— „Das Vaterland" Nr 211, strona 1 z dnia 2 sierpnia 1898 r.
Tym samym Dorota i Ernest Günther stali się od tego momentu małżeństwem – przynajmniej w rozumieniu prawa kanonicznego. Para nowożeńców, jak donosił wiedeński dziennik „Neues Wiener Tagblatt", uczestniczyła następnie w nieformalnym uroczystym śniadaniu (franc. „déjeuner dinatoire") z bliską rodziną. „Wieczorem pan młody... ze swoją ciotką Amelią i świtą porucznikiem Karolem von Kropff i damą dworu von Schröder, następnie panna młoda księżna Koburga Dora, jej ojciec książę Filip i jej wuj książę August i jej brat książę Leopold ze swoimi świtami odjechali do Koburga".
— Gazeta „Neues Wiener Tagblatt", nr 209, rocznik 32, z dnia 31 lipca 1898 roku
Korespondent nowojorskiego dziennika „The New York Times" depeszował krótko i rzeczowo z Wiednia 30 lipca: „Ernest Günther książę Szlezwika-Holsztynu ożenił się dzisiaj w pałacu Koburg, panną młodą jest Dorota Maria Henryka Augustyna Luiza księżna Saksonii-Koburga. Ceremonia odbyła się zgodnie z obrzędem kościoła katolickiego, księżna jest członkiem tej wiary. Ceremonia cywilna, która ma mieć charakter protestancki, została wyznaczona na dzień 2 sierpnia. Ma się odbyć przed szefem rządu von Strenge w Koburgu i w obecności cesarzowej Niemiec i innych osobistości rodziny królewskiej".
— Gazeta „The New York Times" z dnia 31 lipca 1898 roku
3.3. Odmowa belgijskiej pary królewskiej
Równolegle z wiedeńską ceremonią do europejskich redakcji dotarła wiadomość, która mogła boleśnie uderzyć w Filipa, ojca panny młodej. Gazeta „Mährisches Tagblatt" donosiła z Brukseli 27 lipca: „Para królewska odmówiła zjawienia się na uroczystości weselnej w konsekwencji pominięcia katolickiego błogosławieństwa małżeństwa Doroty księżnej Koburga z Ernestem Güntherem księciem Szlezwika-Holsztynu. Wszystkie związki Filipa księcia Koburga do tutejszego dworu zostały ostatecznie zerwane".
— Gazeta „Mährisches Tagblatt" nr 169, z dnia 28 lipca 1898 roku
Był to cios symboliczny, a zarazem bardzo rzeczowy: król Belgii Leopold II, dziadek panny młodej, zademonstrował w ten sposób, że akceptacja protestantyzmu w jego rodzinie ma swoje granice. Z kolei berlińskie źródła donosiły 1 sierpnia o nieobecności cesarzowej Augusty Wiktorii podczas właściwej, protestanckiej ceremonii w Koburgu: „Cesarz Wilhelm oczekiwany jest o godzinie 22.00 w Kilonii i mówi się, że powita go tam i towarzyszyć mu będzie do Friedrichsruh jego małżonka, która zrezygnowała z zamiaru uczestniczenia jutro w mającym się odbyć w Koburgu weselu jej brata Ernesta Günthera". Siostra pana młodego i zarazem cesarzowa Niemiec – Wiktoria Augusta – nie pojawiła się zatem na ślubie swojego brata.
Odmowa króla Belgii miała jednak nieoczekiwany rewers. „Berliner Tageblatt" z 28 lipca 1898 roku odnotował: „Król Belgii Leopold nadał księciu Ernestowi Güntherowi wielką wstęgę orderu Leopolda." Dziadek panny młodej, który publicznie zbojkotował ślub wnuczki, uznał zarazem za stosowne uhonorować jej przyszłego małżonka jednym ze swoich najwyższych odznaczeń — orderem noszącym imię dynastii Koburgów. Był to gest głęboko niejednoznaczny: honoru udzielonego bez obecności, dynastycznego uznania bez błogosławieństwa.
— Gazeta „Berliner Tageblatt", nr 377, rocznik XXVII, z dnia 28 lipca 1898 roku.
— Gazeta „Der Deutsche Correspondent" nr 206 z dnia 2 sierpnia 1898 roku
CZĘŚĆ IV
Przygotowania Koburga – 30–31 lipca i 1 sierpnia 1898
Gdy wieczornym pociągiem z Wiednia, o godzinie 20.25, wyruszała ku Koburgowi wielka procesja powozów z narzeczonymi i ich świtami, samo miasto Koburg przeżywało gorączkowe ostatnie przygotowania do uroczystości. Gazeta „Coburger Zeitung" w numerze z 31 lipca 1898 roku – będącym relacją z poprzedniego dnia – opisywała skrupulatnie i z widoczną dumą lokalnego pisma, jak ich miasteczko przygotowywało się na przyjęcie koronowanych głów.
4.1. Dekoracje i przygotowania miasta
Coburger Zeitung" z 31 lipca donosiła w ciepłym, reporterskim tonie: „Część naszego miasta jest już ozdobiona świątecznymi dekoracjami na cześć ślubu Jej Wysokości Księżnej Koburga Doroty z księciem Szlezwika-Holsztynu Ernestem Güntherem. Świeża zieleń zdobi Zameczek Bürglaß, którego filary otaczają girlandy z gałęzi jodłowych. Kościół zamkowy został gustownie udekorowany przez książęcego nadwornego ogrodnika. W szczególności to ulica Bahnhofstrasse najpiękniej przyozdobiona jest flagami. Do stojących tam kasztanowców przymocowane są setki kolorowych flag, a niezliczone maszty są wbite i ozdobione świeżymi gałęziami jodły".
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku
Za zamkowym dziedzińcem, jak informowała ta sama gazeta, rozstawiono duży namiot pełniący funkcję szatni. Detal ten, z pozoru prozaiczny, wiele mówił o skali uroczystości: odzież weselna, płaszcze, kapelusze dam i cylindry panów musiały być gdzieś przechowywane podczas wielogodzinnej ceremonii. To, że organizatorzy przewidzieli nawet taki element logistyczny, świadczyło o mistrzowskim planowaniu.
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku
4.2. Rozkład jazdy pociągów i zakwaterowanie gości
„Coburger Zeitung" z dnia 31 lipca, relacjonując to, co napisano w redakcji dnia poprzedniego, skrupulatnie zdawała sprawę z rozkładu jazdy pociągów z dostojnymi gośćmi. Jest to niezwykle cenny dokument epoki, pokazujący jak precyzyjnie koordynowano przybycie wielkich tego świata do prowincjonalnego bawarskiego Koburga:
„Księżna Szlezwika-Holsztynu Adelajda i księżna Szlezwika-Holsztynu Teodora przybędą tutaj jutro rano o godzinie 10.27, natomiast Wielki Książę i Wielka Księżna Hesji, dziedziczny książę Alfred, dostojni państwo młodzi, książę Saksonii-Koburga-Gotha Filip, książę Saksonii-Koburga-Gotha Leopold i księżna Szlezwika-Holsztynu Amalia przyjeżdżają tu jutro po południu o godzinie 14:26. W poniedziałek 1 sierpnia o godz. 8.13 przyjeżdżają książę i księżna Bułgarii, w południe o godzinie 12.45 Cesarzowa Niemiec i księżna Szlezwika-Holsztynu Karolina Matylda, po południu o godzinie 14.26 książęta Bawarii Zygfryd i Krzysztof, książę Szlezwika-Holsztynu Krystian i książę Hohenlohe-Langenburg, a o godzinie 16.02 książę Prus Leopold z księżną małżonką.”
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1, z dnia 31 lipca 1898 roku
Każdy z tych pociągów przywoził osoby, które na czas uroczystości weselnych miały zostać zakwaterowane w różnych rezydencjach Koburga. Gazeta „Coburger Zeitung" precyzowała dyslokację: Wielki Książę i Wielka Księżna Hesji zajmowali Pałac Edynburski; tam też zamieszkał Dziedziczny Książę i Księżna Dziedziczna Hohenlohe-Langenburga oraz Księżna żona Księcia Rumunii Ferdynanda. W Zamku Rezydencjalnym Ehrenburg, przy Galerii Ferdynanda, goszczone były Księżna Adelajda i Księżna Teodora ze swoimi świtami, a sam Ernest Günther rezydował w tym samym zamku.
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku
Natomiast w Pałacu Bürglaß – ozdobionym jodłowymi girlandami – zakwaterowani byli panna młoda księżna Dorota ze świtą, jej ojciec książę Filip, oraz bracia: August i Leopold. W willi numer 3 w Ogrodach Dworskich zamieszkały z kolei Ich Królewskie Wysokości, Książę i Księżna Bułgarii. W Zamku Rezydencjalnym znalazło się też miejsce dla Cesarzowej Niemiec Augusty Wiktorii – choć, jak wiadomo z innych źródeł, ostatecznie nie przybyła ona do Koburga.
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku
4.3. Koburski wieczór muzyczny – 1 sierpnia 1898
W poniedziałek, 1 sierpnia 1898 roku – a więc dzień przed główną ceremonią ślubną – w Zamku Rezydencjalnym Ehrenburg w Koburgu odbył się wieczór muzyczny dla dostojnych gości. Był to klasyczny w epoce wilhelmińskiej element ceremonialnych uroczystości rodzinnych: bogaty program wokalny i fortepianowy, który jednocześnie bawił gości i ukazywał kulturalne pretensje gospodarzy.
Koburger Zeitung" z 31 lipca opublikowała pełny program tego wieczoru z wyprzedzeniem, co czyniło z niej swoiste zaproszenie dla ogółu czytelników. Program był imponujący, otwierała go:
Pieśń pochwalna Wolframa von Eschenbacha do Tannhäusera Richarda Wagnera w wykonaniu pana Büttnera,
🎵 1780065650352_Wolfram_s_Aria_from_Wagner_s_Tannh__user.mp3
a następnie panna Mulder śpiewała: utwór „Ganz leise" Hansa Sommera
🎵 1779307302806_Tilman_Lichdi___Hans_Sommer__Ganz_leise__op14_Nr_2.mp3
i pieśń „Von ewiger Liebe" Johannesa Brahmsa.
🎵 1779307636860_Von_ewiger_Liebe_Op_43_No_1_-_Brahms.mp3
Pani Burmeister-Petersen wykonała na fortepianie dwa dzieła Franza Liszta: „Liebestraum"
🎵 1779307864516_Franz_Liszt_-_Liebestraum_-_Love_Dream.mp3
oraz szóstą Rapsodię węgierską.
🎵 1779308101803_Franz_Liszt_-_Wgierska_Rapsodia_No_6_wyk_Gyrgy_Cziffra.mp3
Pan Gunther śpiewał „Still wie die Nacht" Carla Bohma
🎵 1779308366711_Still_wie_die_Nacht.mp3
i arię z opery Eugeniusz Oniegin Piotra Czajkowskiego.
🎵 1779308838855_Aria_ksicia_Gremina_z_III_aktu_opery_Eugeniusz_Oniegin.mp3
Panna Höfer w swoim repertuarze miała z kolei lisztowskie „Es muß ein Wunderbares sein"
🎵 1779309039573_Liszt__Es_muss_ein_Wunderbares_sein_-_Elisabeth_Kulman.mp3
i arię Adriano z Rienziego Wagnera.
🎵 1779309458466_Rienzi_-_Adriano_rija_III_felv.mp3
Wieczór zamykali pan Wolff z dwoma pieśniami – „Liebesglück" Suchera i Ständchen Richarda Straussa
🎵 1779310130078_Lieder_Op_17__Stndchen.mp3
– oraz pan Büttner z modlitwą (Gebet) Josefa Behma.
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku
Akompaniament fortepianowy prowadził dworski kapelmistrz pan Pohlig. Na tym jednak wieczór się nie kończył: po recitalu miała nastąpić premiera jednoaktowej komedii „Żenię się z moją córką" autorstwa Augusty Johanny Groß von Trockau, w obsadzie złożonej z aktorów teatralnych. Na dworze tego samego wieczoru odbyła się próba z udziałem dostojnych gości – co znów przypomina, jak bardzo epoka wilhelmińska lubiła łączyć ceremoniał z rozrywką i jak mocno wierzyła, że amatorski teatr jest wartościową formą spędzania czasu przez koronowane głowy.
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku
Gazeta „Wiener Abendpost" donosiła, że 1 sierpnia do Koburga z Wiednia przybyli Ernest Günther i Dorota razem ze swoimi świtami, a także matka pana młodego Adelajda z córką Teodorą, Wielki Książę Hesji z małżonką, dziedziczny książę Saksonii-Koburga i Gotha Alfred oraz Filip i Leopold, książęta Saksonii-Koburga. Towarzyszyła im księżna Szlezwika-Holsztynu Amalia. Gazeta dodawała: „Osobistości książęce zostały żywo powitane w czasie jazdy przez udekorowaną ulicę Dworcową".
— Gazeta „Wiener Abendpost" Nr 173, Str. 3 z dnia 1 sierpnia 1898 r.
CZĘŚĆ V
Dzień ślubu – 2 sierpnia 1898 roku
5.1. Szczegółowy program uroczystości – relacja „Coburger Zeitung"
„Coburger Zeitung" z 31 lipca opublikowała precyzyjny i szczegółowy program całego dnia 2 sierpnia, wraz z informacjami o dopuszczeniu gości do kościoła, kolejności w procesji i rozlokowaniu uczestników. Był to oficjalny komunikat Książęcego Urzędu Wysokiego Marszałka Dworu, opublikowany przez gazetę dla ogółu mieszkańców i gości Koburga. Odczytany dziś, brzmi jak zapis nieuchronnego majestatu ceremonii, której każdy detal był z góry zaplanowany.
Zgodnie z programem zamieszczonym w „Coburger Zeitung": „Najjaśniejsi i Najszlachetniejsi Państwo spotykają się o godzinie 11.00 w Komnacie Czerwonej i Komnacie Gobelinowej (2. piętro Zamku Rezydencjalnego), a świta w dużej Galerii Obrazów i Sali Rodzinnej. Około godziny 11.15 do Zamku Rezydencjalnego przybędzie Jej Wysokość Księżna Panna Młoda w towarzystwie Jego Wysokości Księcia Saksonii-Koburga i Gotha Filipa oraz Jego Wysokości Księcia Pana Młodego".
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku
Program zakładał kolejne etapy z precyzją wojskową: po przybyciu panny młodej i pana młodego do Komnaty Gobelinowej miał nastąpić akt cywilny. Minister stanu von Strenge (notowany przez inne pisma jako „szef rządu von Strenge") miał dokonać formalności prawnych wymaganych przez prawo Saksonii-Koburga. Świadkami ze strony panującego rodu mieli być sam rządzący książę Saksonii-Koburga, a z drugiej strony – Jego Królewska Wysokość Książę Szlezwika-Holsztynu Krystian, czyli stryjeczny wuj pana młodego.
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku
5.2. Akt cywilny w Komnacie Gobelinowej
Akt cywilny poprzedziły więc wszelkie formalności. „Coburger Zeitung" zwracała uwagę, że goście zaproszeni na ceremonię kościelną powinni dostać się do kościoła przez ulicę Steingasse i wewnętrzny dziedziniec zamkowy, skręcając w lewo. Ich przybycie musiało nastąpić do godziny 10.40 – a więc jeszcze przed zakończeniem aktu cywilnego, gdy procesja nie ruszyła jeszcze ku kościołowi. Miejsca gościom miały przydzielać pełniące służbę osoby z personelu dworskiego.
W ten sposób już od wczesnych godzin porannych 2 sierpnia 1898 roku w Koburgu zaczęły zbierać się tłumy – zarówno zaproszeni goście, jak i mieszkańcy miasta, którzy pragnęli chociaż zobaczyć wjeżdżające powozy. Była to uroczystość o wymiarze publicznym: choć kościół był przeznaczony tylko dla zaproszonych, miasto należało do wszystkich, a udekorowane ulice, girlandy jodłowe i trzepocące flagi były darem Koburga dla nowożeńców.
5.3. Ceremonia kościelna – godzina 11.00
Po zakończeniu aktu cywilnego, zgodnie z programem „Coburger Zeitung”, cały dostojny korowód miał wyruszyć do pobliskiego kościoła dworskiego. Program liturgii kościelnej, zatwierdzony i opublikowany przez gazetę koburską, był równie precyzyjny. Przy wchodzeniu do kościoła grać miały organy, po czym kościelny chór (kompozycje Leutheußera) zaśpiewał pieśń pochwalną „Lobe den Herrn, meine Seele, und vergiß nicht, was er dir Gutes getan hat!" – „Chwała Panu, duszo moja, i nie zapominaj, co ci dobrego uczynił!" – stanowiącą osnowę dla słów kazania weselnego.
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku
Kazanie weselne wygłosił pastor Mühlenhardt. Jego wybór był szczególnie znaczący: jak wyjaśniała berlińska „Thorner Presse", był to dawny wychowawca Ernesta Günthera z Schönkirchen w Holsztynie, który od wielu lat służył jako pastor przy zamku w Przemkowie. Był to zatem człowiek znający pana młodego od dzieciństwa, osoba bliska rodzinie Augustenburgów – wybór symboliczny, a zarazem pełen serdeczności. Po kazaniu nastąpił śpiew wiernych ze śpiewnika, wersetów 1 i 6, a po nim właściwa ceremonia ślubna.
— Gazeta „Thorner Presse" nr 174, rocznik XVI, z dnia 28 lipca 1898 roku; Gazeta „Neues Wiener Tagblatt", nr 212, rocznik 32, z dnia 3 sierpnia 1898 roku
W kościele każde z narzeczonych zajmowało wyznaczone miejsce. „Coburger Zeitung" objaśniała: „Przy ołtarzu młoda para jest przyjmowana przez duchowieństwo, a Książę Pan Młody zajmuje miejsce po prawej stronie klęcznika, a Jej Wysokość Księżna Panna Młoda po lewej stronie. Jego Wysokość Książę Filip zajmuje swoje miejsce po lewej stronie Księżnej Narzeczonej, Jego Królewska Wysokość Książę Szlezwika-Holsztynu Krystian po prawej stronie Księcia Narzeczonego, pozostali po obu stronach przejścia środkowego, a świta za nimi".
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku
Wiedeński „Neues Wiener Tagblatt" z 3 sierpnia, relacjonując przebieg uroczystości w telegramie z Koburga, potwierdzał: „dzisiaj przed południem o godzinie 11.00 w książęcym kościele dworskim odbył się ślub księżnej Koburga Doroty z księciem Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga Ernestem Güntherem. Przemówienie z okazji ślubu wygłosił pastor Mühlenhardt z Schönkirchen w Holsztynie, wychowawca pana młodego".
Prasa wiedeńska zapowiadała przed uroczystościami jeszcze jeden religijny element obchodów. „Wiener Salonblatt" z 30 lipca 1898 roku pisał, że po ceremonii protestanckiej w zamku Ehrenburg „dostojni nowożeńcy pojadą bezpośrednio do naprzeciw leżącego kościoła Świętego Augustyna, gdzie udzielone zostanie błogosławieństwo związku małżeńskiego przez księdza katolickiego". Kościół Świętego Augustyna (Augustinerkirche) stał tuż naprzeciwko zamkowego dziedzińca — a zatem nawet w samym Koburgu planowano zaakcentować katolicki wymiar uroczystości. Czy do tego obrzędu ostatecznie doszło, źródła nie potwierdzają wprost; sam fakt jego zaplanowania świadczy jednak, że kwestia religijnej formy małżeństwa nie zamknęła się jednym „tak".
— Gazeta „Wiener Salonblatt", nr 31, z dnia 30 lipca 1898 roku.
— Gazeta „Neues Wiener Tagblatt", nr 212, rocznik 32, z dnia 3 sierpnia 1898 roku
5.4. Relacja naoczna – stroje i przebieg procesji według „Lady’s Pictorial”
Bezcennym uzupełnieniem suchych relacji gazetowych i protokołów urzędowych jest relacja opublikowana 13 sierpnia 1898 roku w brytyjskim magazynie ilustrowanym „Lady’s Pictorial”. Jej autor – podpisany pseudonimem Blümlein – był najwyraźniej naocznym świadkiem uroczystości i pozostawił żywy, reporterski opis zarówno szczegółów strojów, jak i atmosfery panującej w Koburgu w dniu ślubu.
Korespondent magazynu otwierał swój tekst od pogody: „Jeśli stara przypowieść: „Szczęśliwa jest panna młoda, w której dzień świeci słońce” jest prawdziwa, to z pewnością życie małżeńskie księżniczki Doroty z Koburga powinno być równie szczęśliwe, jak życzyliby sobie tego nawet jej najserdeczniejsi przyjaciele; bowiem mało kiedy małe miasteczko Koburg było obdarzone piękniejszą pogodą niż w dniu jej ślubu”. Ten lapidarny, pełen ciepła wstęp oddaje atmosferę, której żaden protokół dworski nie potrafił oddać.
Relacja potwierdza, że już w niedzielę 31 lipca mieszkańcy Koburga od wczesnych godzin gromadzili się przy stacji, by witać przybywających gości. Na stacji pannę młodą i jej świtę powitali m. in. następczyni tronu Rumunii, następca tronu z księżną Hohenlohe-Langenburg oraz księżniczka Beatrycze z Koburga, którzy wręczyli Dorocie dwa bukiety kwiatów. Korespondent podkreślał, że panna młoda wywarła na wszystkich wrażenie: „jej pełna wdzięku postać i słodki, sympatyczny wyraz twarzy wywarły głębokie wrażenie na wszystkich obecnych”.
We wtorek 2 sierpnia, już o godzinie 8 rano, królewska panna młoda w towarzystwie pana młodego pojawiła się na balkonie zamku Am Bürgläß, aby wysłuchać serenady odegranej przez połączone orkiestry wojskowe. Relacja szczegółowo opisuje procesję do kaplicy po akcie cywilnym: na czele szedł książę Alfred z księżną Koburga „wyglądającą jak zawsze majestatycznie i wspaniale”, ubraną w suknię w kolorze morskiej zieleni („eau de nil”) i srebrnego brokatu, z diademem z diamentów i pereł oraz słynnymi perłowymi koliami. Sam Ernest Günther był odziany w szkarłatny mundur pruskich huzarów gwardii.
Panna młoda szła za nimi, wspierana przez ojca, księcia Filipa. Jej suknia ślubna zasługuje na osobny akapit: był to „najbogatszy jedwabny moiré antique, misternie haftowany w srebrze”. Długi tren był obszyty tym samym haftem, na którym w odstępach umieszczono „bardzo drobne diamenty oprawione w srebro”. Wycięty gorset wykończono „wyśmienitą starą koronką wenecką, niemal pokrytą diamentami pierwszej wody”. Z przodu sukni umieszczono „dużą girlandę kwiatów mirtu”. Na głowie Dorota miała koronę z diamentów i wianek z mirtu, z którego opadał długi we lon z koronki brukselskiej, a jej szyję okalała diamentowa kolia.
Korespondent skrupulatnie odnotował stroje wszystkich uczestniczek procesji. Księżna Leopoldowa z Prus – siostra pana młodego – miała na sobie „jasną zieleń brokatu haftowanego perłami”. Księżna Karolina Matylda Szlezwika-Holsztynu była ubrana w „jasną, fiołkową kreację”. Księżniczka Szlezwika-Holsztynu Amalia szła w „zielonym brokacie haftowanym w czerwone kwiaty”. Wielka księżna Hesji była „wykwintnie ubrana w bardzo szykowną białą suknię” ze „uroczymi klejnotami”. Księżna Bułgarii wystąpiła w „biało-niebieskim stroju podkreślającym jej wspaniałe diamenty i szafiry”. Piękna następczyni tronu Rumunii Maria szła w „kremowej sukni wykończonej kosztowną starą koronką”. Mała księżniczka Beatrycze z Koburga „wyglądała bardzo słodko i świeżo w dziewczęcym stroju w delikatnym, jasnym kolorze zielonym”.
Ceremonię ślubną przeprowadził pastor Mühlenhardt, wspomagany przez dworskiego kaznodzieję Hansena i lokalnych duchownych. Po wymianie obrączek i błogosławieństwie procesja powróciła do gobelinowego salonu, gdzie odbyło się „Gratulacyjne przyjęcie”. Wieczorem w Pałacu odbyło się spotkanie rodzinne, które zamknęło uroczystości weselne.
— Magazyn „Lady’s Pictorial” z dnia 13 sierpnia 1898 roku (korespondent podpisany pseudonimem Blümlein)
5.5. Muzyka na dziedzińcu – Korpus Muzyczny 6. Pułku Piechoty
Podczas gdy w kościele rozbrzmiewały organowe preludia i chóralne pieśni, przed wschodnim skrzydłem zamku grał Korpus Muzyczny 6. Pułku Piechoty Turyngii nr 95. Orkiestra wojskowa był nieodłącznym elementem ceremonii w epoce, gdy każde wielkie wydarzenie dynastyczne wymagało militarnej oprawy muzycznej. Grała ona podczas śniadania rodzinnego, które miało się odbyć po ceremonii kościelnej, dając mieszkańcom Koburga możliwość słyszenia uroczystości nawet z oddali.
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku
5.6. Obiad rodzinny i uczta weselna
Po zakończeniu ceremonii nowożeńcy i ich świta powrócili do sal zebrań Zamku Rezydencjalnego. Program koburski przewidywał: „Dla Najjaśniejszych i Najszlachetniejszych Państwa w sali tronowej o godzinie 12.30 odbędzie się obiad rodzinny, a dla zaproszonych gości i świty uroczysty obiad w Komnacie Olbrzymiej".
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku
„Der Deutsche Correspondent" z Berlina potwierdzał lakonicznie: „ślub kościelny Ernesta Günthera księcia Szlezwika-Holsztynu, brata niemieckiej cesarzowej z Dorotą księżną Saksonii-Koburga odbył się dzisiaj w tutejszym kościele dworskim. Uczta weselna podana została w Sali tronowej pałacu". „Neues Wiener Tagblatt" dopowiadał szczegół o czasie: „O godzinie 12.30 w Sali koronacyjnej odbył się obiad rodzinny".
— Gazeta „Der Deutsche Correspondent" nr 207 z dnia 3 sierpnia 1898 roku; Gazeta „Neues Wiener Tagblatt", nr 212, rocznik 32, z dnia 3 sierpnia 1898 roku
5.7. Wyjazd z Koburga i podróż do Monachium
Już o godzinie 16.00 nowożeńcy opuścili Koburg. Wiedeński dziennik informował: „O godzinie 16.00 para nowożeńców wyjechała stąd". Wieczornym pociągiem ekspresowym kolei norymberskiej wyruszyli ku Monachium. Gazeta „Rosenheimer Anzeiger" relacjonowała: „Wczoraj wieczorem około godziny 23.00 książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther i jego wczoraj poślubiona żona Dorota, z domu księżna Saksonii Koburga-Cohary, przybyli do Monachium pociągiem ekspresowym kolei Norymbergi z uroczystości weselnych w Koburgu i zatrzymali się w hotelu w Monachium. Towarzyszyli im kuzyni księżnej, książęta Bawarii Zygfryd i Krzysztof i udali się do ich zamku w Biederstein pod Monachium".
— Gazeta „Rosenheimer Anzeiger", Nr 173, rocznik XXXXIV, z dnia 4 sierpnia 1898 roku
Co charakterystyczne dla epoki, nowożeńcy podróżowali w „najsurowszym incognito" – jako hrabia i hrabina von Grafenstein. Ekwipunek i służba dotarli do hotelu jeszcze wcześniej, przygotowując wszystko na ich przybycie. Ten dysonans między olbrzymim publicznym splendorem celebrowania ślubu a następującą natychmiast po nim prywatną dyskrecją podróży poślubnej był typową cechą życia dynastycznego – parasolka anonimowości, która i tak nikogo nie myliła, ale była rozumianym przez wszystkich gestem symbolicznym.
— Gazeta „Rosenheimer Anzeiger", Nr 173, rocznik XXXXIV, z dnia 4 sierpnia 1898 roku

Księżna Dorota i książę Ernest Günther. Portret fotograficzny wykonany ok. 1898–1900 roku. Koloryzacja cyfrowa.
CZĘŚĆ VI
Goście weselni – europejskie koronowane głowy w Koburgu
Ślub Ernesta Günthera i Doroty zgromadził w Koburgu reprezentację niemal wszystkich europejskich dynastii. Wiedeński „Wiener Salonblatt" z 25 czerwca 1898 roku jako gości spodziewanych wymieniał: Ich Majestatów cesarza i cesarzową Niemiec, króla Belgii Leopolda, Jego Królewską Wysokość Alfreda I rządzącego księcia Saksonii-Koburga, Ferdynanda księcia Bułgarii, arcyksięcia Józefa i arcyksiężną Klotyldę, a także liczne inne osobistości książęce. Faktyczna lista gości, zaprezentowana przez „Coburger Zeitung", wyglądała jednak nieco inaczej.
— Tygodnik „Wiener Salonblatt" str. 7, Nr 26 z dnia 25 czerwca 1898 roku
Do Koburga przybyły w dniach 31 lipca – 1 sierpnia: Adelajda, wdowa księżna Szlezwika-Holsztynu (matka pana młodego); Teodora, księżna Szlezwika-Holsztynu (siostra pana młodego); Wielki Książę Ernest Ludwig i Wiktoria, Wielka Księżna Hesji; Dziedziczny Książę Alfred i Księżna Dziedziczna Hohenlohe-Langenburga; Księżna żona Księcia Rumunii Ferdynanda; Filip, książę Saksonii-Koburga (ojciec panny młodej); Leopold i August, książęta Saksonii-Koburga (bracia panny młodej); Karolina Matylda, księżna Szlezwika-Holsztynu; Amalia, księżna Szlezwika-Holsztynu (ciotka pana młodego); Zygfryd i Krzysztof, książęta Bawarii; Ferdynand, książę Bułgarii z małżonką; Leopold, książę Prus z księżną małżonką; Książę Szlezwika-Holsztynu Krystian; Hermann i Ernest, książęta Hohenlohe-Langenburg.
— Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku; Gazeta „Wiener Abendpost" Nr 173 z dnia 1 sierpnia 1898 r.
Nota bene: cesarzowa Niemiec i zarazem siostra pana młodego Augusta Wiktoria nie przybyła do Koburga – jak już wspomniano, jej małżonek cesarz Wilhelm II podróżował wówczas do Kilonii, a ona towarzyszyła mu zamiast uczestniczyć w ślubie brata. Nieobecność cesarzowej była dostrzeżona przez wszystkie pisma, jednak nie wywołała komentarzy: powody dyplomatyczne i wojskowe miały pierwszeństwo nawet przed rodzinnymi uroczystościami.
— Gazeta „Der Deutsche Correspondent" nr 206 z dnia 2 sierpnia 1898 roku
CZĘŚĆ VII
Gest społeczny – fundusz emerytalny i dary dla pracowników Przemkowa
Spośród wszystkich aspektów ślubu Ernesta Günthera z księżną Dorotą ten, który dziś najsilniej przemawiał do wyobraźni historyków społecznych, był związany nie z salami rezydencji koburskiej, lecz z wielką halą odlewniczą Huty Fryderyka-Krystiana w Przemkowie. Tam, kilka dni przed wyjazdem do Wiednia, rozegrała się scena wyjątkowa: właściciel rozległych dóbr przemkowskich postanowił uczcić swoje zaślubiny nie tylko celebrą, lecz czynem na rzecz swoich pracowników.
7.1. Przemówienie w hucie – powołanie funduszu emerytalnego
„Schlesische Zeitung" relacjonowała ze szczegółami to niezwykłe wydarzenie: „Z Przemkowa, 28 lipca, piszą do nas: Z okazji nadchodzącej uroczystości zaślubin księcia Szlezwika-Holsztynu Ernesta Günthera z księżniczką Koburga Dorotą, książę potwierdził swoją gorącą troskę o pomyślność i status swoich urzędników oraz robotników poprzez ustanowienie regulaminu emerytalnego, dzięki którego wprowadzeniu i tak już stosunkowo korzystna sytuacja wszystkich pracowników książęcych ulegnie dalszej szczególnej poprawie".
— Gazeta „Schlesische Zeitung" Rocznik 157 nr 526 z dnia 30 lipca 1898 roku
Uroczysty akt proklamacji odbył się w wielkiej hali odlewniczej huty. Z domu książęcego wzięli w nim udział: sam Ernest Günther, księżniczka Dorota – panna młoda, księżna Szlezwika-Holsztynu Amalia oraz dworski marszałek baron von Buddenbrock. Jak relacjonowała „Schlesische Zeitung": „Książę Ernest Günther skierował serdeczne słowa podziękowania do urzędników i robotników za wierną służbę świadczoną jego domowi, a w szczególności jego ojcu i dziadkowi, co w istotny sposób przyczyniło się do obecnego rozkwitu majątku ziemskiego, a zwłaszcza obu hut".
— Gazeta „Schlesische Zeitung" Rocznik 157 nr 526 z dnia 30 lipca 1898 roku
W przemówieniu tym Ernest Günther wyraźnie zaakcentował, że ustanawiany fundusz nie ma być gestem łaski, lecz formą należnego wynagrodzenia: „Ta troska nie powinna być jednak traktowana jako dar łaski, lecz jako nagroda i uznanie za to, że każdy z osobna, zarówno urzędnik, jak i robotnik, przyczynił się do wspierania rozkwitu we wszystkich gałęziach działalności majątku ziemskiego Przemkowa i doprowadzenia go do dzisiejszego poziomu". Następnie dyrektor generalny, radca dworu Suren, zapoznał zebranych ze szczegółowymi warunkami regulaminu.
— Gazeta „Schlesische Zeitung" Rocznik 157 nr 526 z dnia 30 lipca 1898 roku
7.2. Szczegółowe warunki i nagrody dla pracowników
Gazeta „Stettiner Zeitung" ze Szczecina doprecyzowywała warunki, jakie zostały ogłoszone przez księcia: „Wszystkim robotnikom i urzędnikom pracującym w jego zakładach od dwudziestu lat i dłużej, w dniu 2 sierpnia – czyli w dniu ślubu książęcej pary młodej – a potem już zawsze w każdą rocznicę ślubu, wypłacane będzie dożywotnio po 20 marek. Dla wszystkich tych, którzy pracują u księcia dziesięć lat i dłużej, ustanowiono na ten sam dzień wypłatę po 10 marek". Ponadto wyżsi urzędnicy mieli otrzymać jednorazowe darowizny pieniężne w łącznej kwocie do 10 000 marek.
— Gazeta „Stettiner Zeitung" Nr 351 z dnia 30 lipca 1898 roku
Koburska „Wiener Salonblatt" pisała z kolei 30 lipca: „W niedzielę, w ramach obchodów przedślubnych, w parku radcy dworu Surena przy hucie Henriettenhütte odbędzie się masowe ugoszczenie personelu huty. W domu strzeleckim w Przemkowie podejmowani będą posiłkiem robotnicy itd. z dóbr ziemskich, natomiast wyżsi urzędnicy księcia będą świętować w Domu Szlezwicko-Holsztyńskim w Przemkowie". Był to zatem klasyczny XIX-wieczny model patriarchalnej wspólnoty: każda sfera społeczna świętowała osobno, ale wszyscy świętowali razem.
— Gazeta „Stettiner Zeitung" Nr 351 z dnia 30 lipca 1898 roku
Berlińska „Thorner Presse" dodawała, cytując depeszę z Przemkowa: „Ernest Günther, książę Szlezwika-Holsztynu, założył dla swojego tysiąca urzędników, służących i pracowników zapomogową kasę dla wdów i emerytów". Z kolei wrocławska depesza, cytowana przez wiedeński „Neues Wiener Tagblatt", poszerzała informację: „książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther ufundował dla swoich urzędników i robotników we wszystkich swoich posiadłościach na Śląsku i w Holsztynie kasę zapomogową i kasę zapomogową dla wdów". Akcja obejmowała zatem zarówno dobra śląskie (Przemków), jak i posiadłości holsztyńskie.
— Gazeta „Thorner Presse" nr 177, rocznik XVI, z dnia 31 lipca 1898 roku; Gazeta „Neues Wiener Tagblatt", nr 208, rocznik 32, z dnia 30 lipca 1898 roku
CZĘŚĆ VIII
Miesiąc miodowy, podróże i powrót do Przemkowa
Po opuszczeniu Koburga wieczorem 2 sierpnia Ernest Günther i Dorota wyruszyli ku nowej wspólnej egzystencji. Wcześniejsze doniesienia prasowe zapowiadały, że po ok. pięciotygodniowym pobycie w Salzkammergut – alpejskim regionie Austrii, słynącym z jezior i górskich krajobrazów – nowożeńcy powrócą do Przemkowa. Salzkammergut był w końcu XIX wieku ulubionym miejscem wypoczynku arystokracji europejskiej: cicha, malownicza oaza z dala od dworskich intryg i gazetowego zgiełku.
— Gazeta „Berliner Tageblatt", nr 377, rocznik XXVII, z dnia 28 lipca 1898 roku
Pierwsze doniesienia z podróży poślubnej przychodziły już z Monachium. Stamtąd nowożeńcy, w towarzystwie bawarskich kuzynów księżnej Zygfryda i Krzysztofa, udali się do zamku Biederstein. Gazeta „Rosenheimer Anzeiger" informowała 3 sierpnia: „Dostojni goście udadzą się następnie z Monachium do Rosenheim i podróżują w najsurowszym incognito jako hrabia i hrabina von Grafenstein". Pseudonim nie dezorientował bynajmniej korespondentek dworskich gazet, które śledziły każdy krok nowej pary.
— Gazeta „Rosenheimer Anzeiger", Nr 173, rocznik XXXXIV, z dnia 4 sierpnia 1898 roku
W sierpniu 1898 roku para wybrała się do Brukseli, by odwiedzić belgijską rodzinę królewską. Było to intrygujące posunięcie, zważywszy że Léopold II i jego żona odmówili udziału w ślubie: wizyta w Brukseli mogła być próbą zatarcia urazy. Wiedeński „Fremdenblatt" donosił 21 sierpnia: „Książę Ernest Günther w następnym tygodniu ze swoją małżonką przybędzie do Brukseli w odwiedziny do belgijskiej pary królewskiej. Pobyt powinien trwać tydzień, podczas którego odbędą się wielkie uroczystości".
— „Fremdenblatt" nr 17, strona 8, z dnia 21 sierpnia 1898 roku
Jesienią 1898 roku Ernest Günther zainteresował się odkupem zamku Augustenburg na wyspie Alsen – rodowej siedziby jego przodków, skonfiskowanej przez Prusy po wojnie 1864 roku. Jak donosiła gazeta „Der Sonntags-Correspondent" z Hamburga w październiku 1898 roku: „Ernest Günther książę Szlezwika-Holsztynu chce znów zakupić dla siebie i swojej młodej żony leżący na wyspie Alsen rodowy zamek swojego rodu i rozpoczęły się już negocjacje handlowe". Było to symboliczne dążenie – próba odbudowania dynastycznej egzystencji nie tylko w Przemkowie, ale i w historycznej ojczyźnie rodu.
— Gazeta „Der Sonntags-Correspondent" nr 288 z dnia 23 października 1898 roku
W październiku 1898 roku nowożeńcy powrócili ostatecznie do Przemkowa. Wiedeńskie pismo „Hygiea" odnotowało krótko i ciepło w swoim numerze z 10 października: „Jego Wysokość Książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther i jego młoda żona przybyli do rodowej posiadłości po zakończeniu miesiąca miodowego". Przemków znów stał się domem – tym razem domem nowej pary książęcej. Stacja kolejowa na linii Legnica-Żagań, nazwana wkrótce Hutą Doroty ku czci księżnej, stanowiła odtąd symboliczne wrota do ich wspólnego świata.
— Gazeta „Hygiea" nr 19, rocznik XIII z dnia 10 października 1898 roku
CZĘŚĆ IX
Epilog – małżeństwo, Przemków i późniejsze losy
Związek Ernesta Günthera i Doroty okazał się trwały, choć nie obfitował w spektakularne zdarzenia. Para powróciła do spokojnej egzystencji na zamku przemkowskim, którego opis z 1913 roku pióra Fritza Mielerta z Dortmundu utrwala niepowtarzalny klimat miejsca: „Na skraju wrzosowiska północno śląskiego, uroczo skryty pośród zielonych łąk i pachnącego żywicą lasu wysokiego, wznosi się dom książęcy Ernesta Günthera ze Szlezwika-Holsztynu. Wygląda niczym zamek z bajki lub fata morgana, gdy spogląda się nań przez wieloramienne, sękate gałęzie stuletnich leśnych olbrzymów".
— Czasopismo „Schlesische Chronik" Rocznik 6 nr 18 z dnia 15 czerwca 1913 roku
Przemków bywał odwiedzany przez różnych gości; ojciec Doroty, Filip książę Saksonii-Koburga, regularnie zaglądał do swojej córki. „Czasopismo Sport & Salon" odnotowywało w 1911 roku jego pobyty i powroty stąd do Austro-Węgier. Sama Dorota wychodziła coraz bardziej z cienia młodości: miejscowa prasa śląska z uznaniem pisała o jej dobroczynności i obecności przy mężu.
Zamek w Przemkowie nie był wolny od napięć rodzinnych. Biograf księżniczki Teodory, Thomas Weiberg, w książce „Gonić za gwiazdami…" (Berlin, 2008) ujawnił, że stosunki między Dorotą a szwagierką Teodorą z upływem lat pogarszały się. „Księżna Dorota, zwana Dorą, była zazdrosna o szwagierkę Teodorę" — a spory o finanse dopełniały napięcia. W efekcie na początku 1903 roku cesarzowa Augusta Wiktoria zabrała Teodorę z Przemkowa do siebie do Poczdamu. Za zamkowymi murami, które w 1898 roku wyglądały jak uosobienie spokojnej egzystencji, toczyło się zatem ciche życie rodzinnych tarć.
— Thomas Weiberg, „Księżniczka Teodora. Gonić za gwiazdami…", Berlin Story Verlag, Berlin 2008.
Jesienią 1898 roku, w tygodniach tuż po powrocie z miesiąca miodowego, Ernest Günther sfinalizował nabycie zamku Augustenburg na wyspie Alsen — rodowej siedziby Augustenburgów, skonfiskowanej przez Prusy po wojnie roku 1864. „Reise und Fremden Zeitung" z 20 października 1898 roku pisało już o „nabytym przez Ernesta Günthera zamku Augustenburg" — zakup był zatem faktem dokonanym. Młody małżonek pragnął dać Dorocie nie tylko Przemków, ale i historyczną ojczyznę rodu — wyspę Alsen, skąd jego przodkowie zostali wygnani czterdzieści lat wcześniej.
— Czasopismo „Reise und Fremden Zeitung", str. 8, nr 30, z dnia 20 października 1898 roku.
— Czasopismo „Sport & Salon" str. 5 Nr 1 z dnia 1 stycznia 1911 r.
Dla katolickich czytelników Śląska ślub ten miał jeszcze jeden wymiar, o którym pisał w 1915 roku „Posłaniec Niedzielny": „Przymkowo, małe miasteczko dolnośląskie, jest ogólnie znane jako siedziba Jego Wysokości księcia Ernesta Günthera holsztyńskiego i jego małżonki Doroty. Zamek książęcy leżący pośród starego ślicznego parku, okoliczność, że cesarzowa niemiecka przeżyła tutaj wielką część swych młodych lat, wszystko to jest tak zajmujące, że szczególnie w lecie przybywają tu dotąd setki ludzi z bliższej i dalszej okolicy". Przemków był zatem nie tylko posiadłością prywatną, lecz miejscem naznaczonym historią całego rodu – i za sprawą ślubu roku 1898 miejscem trwale wplecionym w sieć europejskich dynastii.
— Gazeta „Posłaniec Niedzielny" nr 3, rocznik XII z dnia 28 marca 1915 roku
Ernest Günther zmarł 22 lutego 1921 roku na udar serca, po krótkiej chorobie. „Coburger Zeitung" – ta sama gazeta, która 23 lata wcześniej tak szczegółowo opisywała uroczystości jego zaślubin – zamieściła krótkie nekrologi. W chwili śmierci miał 57 lat. Małżonka Dorota przeżyła go; jej dalsze losy związały się z Przemkowem do końca jego funkcjonowania jako majątku książęcego, którym zarządzała jeszcze przez pewien czas po śmierci Ernesta.
— Gazeta „Coburger Zeitung" Nr 45 z dnia 23 lutego 1921 roku

Księżna Dorota i książę Ernest Günther przed zamkiem w Przemkowie. Fot. ok. 1898–1900. Koloryzacja cyfrowa.
ZAKOŃCZENIE
Ślub Ernesta Günthera ze Szlezwika-Holsztynu z księżną Dorotą Marii Henryką Augustą Luizą z Saksonii-Koburga i Gotha był wydarzeniem wieloaspektowym: był ceremonią religijną odgrywaną na dwóch arenach (wiedeńskiej i koburskiej), był zdarzeniem dynastycznym skupiającym europejskie koronowane głowy, był aktem politycznym rozegranym w cieniu konfliktu między katolicyzmem a protestantyzmem, był wreszcie gestem społecznym właściciela dóbr przemkowskich wobec swoich pracowników. Żadna z tych płaszczyzn nie istniała bez pozostałych – wszystkie się przenikały i wzajemnie się warunkowały.
Relacje gazety „Coburger Zeitung" z dnia 31 lipca 1898 roku – a zatem pisane jeszcze przed właściwą ceremonią kościelną, lecz po katolickim ślubie wiedeńskim – są świadectwem wyjątkowym. Lokalne pismo koburskie, obsługujące miasto, w którym przez kilka dni skupiły się losy europejskich dynastii, zdawało szczegółowe, protokolarne i zarazem żywe relacje z przygotowań do uroczystości. W programach jazdy pociągów, listach gości i opisach dekoracji, w nutach koncertu i rubryczkach z rozkładem kwater – widać epokę, która potrafiła organizować wielkie doświadczenia zbiorowe z zegarmistrzowską precyzją, a zarazem czerpała z nich autentyczną radość.
Przemków – choć w dniu ślubu 2 sierpnia 1898 roku stał pusty, bo jego pan świętował w odległym Koburgu – był jednak obecny w tej historii silnie i wielokrotnie. To z niego wyjeżdżała karawana narzeczonych ku Wiedniowi. To w Przemkowie, w wielkiej hali odlewniczej, Ernest Günther zebrał swoich tysiąc pracowników i obwieścił im fundusz emerytalny. To z Przemkowa pochodził pastor Mühlenhardt, który prowadził ceremonię ślubną. I to do Przemkowa, jesienią tegoż roku, powróciła młoda para – by zacząć nowe, wspólne życie w zamku ukrytym pośród dolnośląskich borów.
WYKAZ ŹRÓDEŁ
Źródła podstawowe (prasa)
• Gazeta „Coburger Zeitung", nr 177, rocznik 40, strona 1 z dnia 31 lipca 1898 roku
• Gazeta „Der Deutsche Correspondent" nr 206 z dnia 2 sierpnia 1898 roku
• Gazeta „Der Deutsche Correspondent" nr 207 z dnia 3 sierpnia 1898 roku
• Gazeta „Neues Wiener Tagblatt", nr 212, rocznik 32, z dnia 3 sierpnia 1898 roku
• Gazeta „Norddeutsche Allgemeine Zeitung", nr 177, rocznik 37, z dnia 31 lipca 1898 roku
• Gazeta „Das Vaterland" Nr 211, strona 1 z dnia 2 sierpnia 1898 r.
• Gazeta „Neue Freie Presse" (Abendblatt), nr 12187, z dnia 28 lipca 1898 roku
• Gazeta „Neues Wiener Tagblatt", nr 208, rocznik 32, z dnia 30 lipca 1898 roku
• Gazeta „Neues Wiener Tagblatt", nr 209, rocznik 32, z dnia 31 lipca 1898 roku
• Gazeta „Wiener Salonblatt" nr 31 z dnia 30 lipca 1898 roku
• Tygodnik „Wiener Salonblatt" str. 7, Nr 26 z dnia 25 czerwca 1898 roku
• Gazeta „Das Vaterland Morgenblatt" Nr 206, str. 2 z dnia 28 lipca 1898 roku
• Gazeta „Der oberschlesische Wanderer", Nr 174, rocznik 71, z dnia 31 lipca 1898 roku
• Gazeta „The New York Times" z dnia 31 lipca 1898 roku
• Gazeta „Salzburger Chronik", nr 171, rocznik XXXIV, z dnia 1 sierpnia 1898 roku
• Gazeta „Wiener Abendpost" Nr 173, Str. 3 z dnia 1 sierpnia 1898 r.
• Gazeta „Gazeta Lwowska" nr 173, rok 88, z dnia 2 sierpnia 1898 roku
• Gazeta „Bregenzer Tagblatt", nr 3759, rocznik 13, z dnia 2 sierpnia 1898 roku
• Magazyn „Lady’s Pictorial” z dnia 13 sierpnia 1898 roku (korespondent Blümlein)
• Gazeta „Rosenheimer Anzeiger", Nr 173, rocznik XXXXIV, z dnia 4 sierpnia 1898 roku
• Gazeta „Mährisches Tagblatt" nr 169, z dnia 28 lipca 1898 roku
• Gazeta „Berliner Tageblatt", nr 377, rocznik XXVII, z dnia 28 lipca 1898 roku
• Gazeta „Wiener Zeitung" (Wiener Abendpost), nr 171, z dnia 28 lipca 1898 roku
• Gazeta „Neues Wiener Journal", nr 1711, rocznik 6, z dnia 29 lipca 1898 roku
• Gazeta „Wiener Zeitung", nr 172, strona 14, z dnia 29 lipca 1898 roku
• Gazeta „Thorner Presse" nr 174, rocznik XVI, z dnia 28 lipca 1898 roku
• Gazeta „Thorner Presse" nr 177, rocznik XVI, z dnia 31 lipca 1898 roku
• Gazeta „Reichspost" nr 160, rocznik 5, strona 2, z dnia 16 lipca 1898 roku
• Gazeta „Linzer Volksblatt", nr 149, rocznik XXX, z dnia 3 lipca 1898 roku
• Gazeta „Schlesische Zeitung" Rocznik 157 nr 526 z dnia 30 lipca 1898 roku
• Gazeta „Stettiner Zeitung" Nr 351 z dnia 30 lipca 1898 roku
• Gazeta „Hygiea" nr 19, rocznik XIII z dnia 10 października 1898 roku
• Gazeta „Fremdenblatt" nr 17, strona 8, z dnia 21 sierpnia 1898 roku
• Gazeta „Der Sonntags-Correspondent" nr 288 z dnia 23 października 1898 roku
• Gazeta „Coburger Zeitung" Nr 45 z dnia 23 lutego 1921 roku
Źródła dodatkowe (monografie, czasopisma specjalistyczne)
• Almanach genealogiczny „Gothaischer Genealogischer Hofkalender", Gotha 1892 rok
• Wydawnictwo genealogiczne i heraldyczne „The Titled Nobility of Europe", markiz of Ruvigny, Londyn 1914 rok
• Biographisches Jahrbuch und Deutscher Nekrolog, Tom V, Berlin 1903 (Życiorys księżnej Adelajdy)
• Czasopismo „Die Kunst für alle" Rocznik 12, Zeszyt 18 z dnia 15 czerwca 1897 roku
• Miesięcznik „Die Heimat" Rocznik 42, Nr 7 z dnia lipiec 1932 (C. Boysen, Ostatni Augustenburczyk)
• Czasopismo „Schlesische Chronik" Rocznik 6 nr 18 z dnia 15 czerwca 1913 roku (Zamek Przemków)
• Gazeta „Posłaniec Niedzielny" nr 3, rocznik XII z dnia 28 marca 1915 roku
• Czasopismo „Sport & Salon" str. 5 Nr 1 z dnia 1 stycznia 1911 r.
• Gazeta „Berliner Börsen-Zeitung", nr 13, z dnia 9 stycznia 1901 roku
• Blog genealogiczny „The Esoteric Curiosa", 22 stycznia 2011 roku (Od Ludwika XIV do Przemkowa)
• Książka „Bunte Bilder aus dem Schlesierlande" (praca zbiorowa), Wrocław 1898 rok
• Czasopismo „Reise und Fremden Zeitung" str. 8 Nr 30 z dnia 20 października 1898 roku (Zamek Augustenburg)
────────────────────────────────────────
Projekt „Sekrety Przemkowa" • Eugeniusz Cipura • 2026
