KRÓLEWSKIE DZIEDZICTWO PRZEMKOWA
Ród książąt Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga
Przemków 1853–1945
Opracowanie historyczne na podstawie archiwów, prasy europejskiej XIX–XX w., dokumentów, kronik i wspomnień naocznych świadków
Projekt Sekrety Przemkowa © Eugeniusz Cipura, 2026
SŁOWO OD AUTORA
Dlaczego Przemków? Dlaczego teraz?
Historia nie jest jedynie zbiorem dat i suchych faktów zapisanych w archiwalnych aktach. Historia to przede wszystkim ludzie – ich nadzieje, ambicje, miłości i tragedie, które rozgrywały się w cieniu wielkich wydarzeń. Kiedy ponad dekadę temu rozpocząłem prace nad projektem „Sekrety Przemkowa", nie przypuszczałem, że lokalna historia małego śląskiego miasteczka okaże się kluczem do zrozumienia fragmentu dziejów całej Europy.
Przemków, ukryty wśród dolnośląskich borów, przez ponad osiemdziesiąt lat był świadkiem niezwykłego eksperymentu historycznego. To tutaj, z dala od berlińskich salonów i kopenhaskich dworów, książęca rodzina pozbawiona tronu próbowała na nowo zdefiniować swoje miejsce w świecie. To tutaj, wśród bagien i wrzosowisk, wychowała się kobieta, która miała zostać cesarzową Niemiec. To tutaj splatały się losy dynastii, które decydowały o wojnach i pokojach starego kontynentu.
Niniejsze opracowanie jest wynikiem kwerendy w archiwach, które przez lata pozostawały niedostępne lub zapomniane. Sięgnąłem do prasy europejskiej XIX i XX wieku, od berlińskich dzienników po lokalne kroniki. Prześledziłem tysiące dokumentów, listów i wspomnień, aby zrekonstruować obraz świata, który bezpowrotnie odszedł w 1945 roku. Moim celem nie było tworzenie legendy, lecz dotarcie do prawdy – nawet jeśli bywała ona niewygodna. Pokazanie zarówno blasku cesarskich wizyt, jak i cienia społecznych napięć, strajków w hutach i powojennej dewastacji.
Książka ta jest również hołdem złożonym pamięci mieszkańców Przemkowa – zarówno tych, którzy odeszli, jak i tych, którzy tu zostali. Historia tego miejsca nie należy tylko do Niemców czy tylko do Polaków. Należy do wszystkich, którzy żyli na tej ziemi, pracowali dla niej i zostawili po sobie ślad. Wierzę, że zrozumienie przeszłości jest niezbędne, aby budować przyszłość opartą na szacunku i porozumieniu.
Przekazuję ten tekst w ręce Czytelnika z nadzieją, że stanie się on inspiracją do dalszych poszukiwań. Historia Przemkowa nie zamknęła się w roku 1945 — ona trwa, zapisując kolejne rozdziały w kamieniu, w aktach i w pamięci tych, którzy nie boją się pytać.
Zapraszam do podróży w czasie. Zapraszam do Królewskiego Dziedzictwa Przemkowa.
Eugeniusz Cipura, Przemków, 2026
Wstęp
Przez ponad osiemdziesiąt lat – od jesieni 1853 roku aż po koniec drugiej wojny światowej – zamek w Przemkowie na Dolnym Śląsku był siedzibą jednego z najważniejszych rodów europejskiej arystokracji: książąt Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga. Historia ta jest wyjątkowa w skali Europy: oto wysoka linia królewska, pozbawiona tronu, do którego miała prawo, znalazła nową ojczyznę w śląskim leśnym miasteczku i z bagien uczyniła kwitnącą rezydencję, która wydała na świat przyszłą cesarzową Niemiec.
Niniejsze opracowanie powstało na podstawie ponad dwóch tysięcy dokumentów źródłowych: artykułów prasowych ze 130 lat historii Europy (gazet berlińskich, wiedeńskich, londyńskich, paryskich i polskich), transkrypcji oryginalnych dokumentów archiwalnych, wspomnień naocznych świadków, kronik, genealogii i relacji z podróży. Żadne szczegóły nie zostały tu zmyślone — wszystkie fakty, cytaty i opisy zdarzeń pochodzą z dających się zweryfikować źródeł historycznych.
Rodzina przemkowska to nie tylko epizod regionalny. To opowieść o dynastycznej rozgrywce mocarstw, o miłości zawartej przy polowaniu na głuszce, o cesarzowej wychowanej wśród owiec i kur na zamkowym dziedzińcu, o przepychu polowań arcyksiążęcych i lecznicach nerwowych, o pierwszej stadninie wyścigowej na Śląsku i o ostatnim księciu, który odszedł bezdzietnie, zamykając tym samym kartę historii. To opowieść o Przemkowie.
Rozdział I. Ród Augustenburgów – dziedzictwo skandynawskich królów
Geneza dynastii
Ród książąt Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga stanowił jedną z linii bocznych starożytnego rodu Oldenburgów\[1\], którego początki sięgają średniowiecza. Oldenburgowie, wywodzący się z hrabiów Oldenburga, stali się jedną z najważniejszych dynastii europejskich, obejmując trony Danii, Norwegii i Szwecji.
Młodsza linia rodu Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga wywodzi się od księcia Jana Młodszego, brata króla Danii Fryderyka II, który w 1564 roku przy podziale kraju otrzymał wyspę Alsen. Jego wnuk, Ernest Günther (1609–1689), książę Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga, uznawany jest za założyciela (Stammvater) linii augustenburskiej, która przyjęła nazwę od zamku Augustenburg na wyspie Alsen\[2\].
Pozycja polityczna rodu
Przez kolejne stulecia książęta augustenburscy utrzymywali swoją pozycję jako władcy niewielkiego księstwa w ramach Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, a następnie Związku Niemieckiego. Po śmierci ojca w 1880 roku książę Ernest Günther „przynależy także do pruskiej Izby Panów, jako członek dziedziczny"\[3\], co sytuowało go wśród niemieckiej arystokracji najwyższej rangi z prawem udziału w pruskim parlamencie.
Szczególne znaczenie dla rodu miały bliskie więzy rodzinne łączące Augustenburgów z domem panującym w Danii. Siostra księcia Krystiana Augusta wyszła za mąż za króla Krystiana VIII, co umocniło pozycję rodu w monarchii duńskiej\[4\]. Kiedy w 1863 roku wygasła stara linia królewska wraz ze śmiercią Fryderyka VII, książę Krystian August otrzymał ofertę objęcia tronu duńskiego, jednak odmówił, gdyż przyjęcie korony wiązałoby się z porzuceniem obywatelstwa Szlezwika-Holsztynu\[5\]. Zamiast niego tron objął krewny ze starszej gałęzi Glücksburgów, Krystian IX\[6\]. Decyzja ta stała się źródłem konfliktu szlezwicko-holsztyńskiego, który w latach 1848–1864 wstrząsnął Europą\[7\].
Roszczenia do Wielkiego Księstwa Oldenburga
Tytuł księcia Augustenburga nie ograniczał się jedynie do Szlezwika-Holsztynu. Pełna tytulatura brzmiała: „dziedzic Norwegii, książę Szlezwika-Holsztynu, Stormarn i Dithmarsch, jak również Oldenburga"\[8\]. Ta ostatnia część nie była pustą formalnością – książęta augustenburscy przez całe stulecia utrzymywali, że jako członkowie „całego oldenburskiego rodu" posiadają prawa sukcesyjne do Wielkiego Księstwa Oldenburga\[9\].
Kwestia ta nabrała szczególnej wagi na przełomie XIX i XX wieku, gdy zaczęto się obawiać, że panująca linia Oldenburga może wygasnąć. Książę Ernest Günther, jako głowa rodu Augustenburgów i szwagier cesarza niemieckiego, postanowił aktywnie bronić praw swojej dynastii.
We wrześniu 1904 roku doszło do ostrego konfliktu prawno-politycznego. Jak donosi prasa: „Książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther, jako przedstawiciel rodu Augustenburgów, złożył protest do Bundesratu przeciwko zezwoleniu nowo wybranemu Sejmowi Oldenburga na podjęcie uchwały w sprawie jednolitego rozstrzygnięcia kwestii sukcesji w Wielkim Księstwie Oldenburga, tworząc w ten sposób precedens w sprawie, która zgodnie z konstytucją cesarską powinna zostać rozstrzygnięta przez władze cesarskie"\[10\].
Było to śmiałe posunięcie – książę Ernest Günther kwestionował kompetencje lokalnego parlamentu Oldenburga do decydowania o kwestii sukcesji, argumentując, że zgodnie z konstytucją cesarstwa sprawa ta powinna być rozstrzygnięta przez organy związkowe, czyli Bundesrat (Radę Związkową).
Sprawa wywołała „zaciekłe spory w prasie różnych partii"\[11\]. Była to nie tylko kwestia prawna, ale i polityczna – w grę wchodziło Wielkie Księstwo, członek Cesarstwa Niemieckiego, a roszczenia szwagra cesarza musiały być traktowane poważnie.
Ostatecznie jednak „rozstrzygnięcia rządu i landtagu Oldenburga wypadły, jak wiadomo, niekorzystnie dla roszczeń księcia Ernesta Günthera, który potem uroczyście złożył protest"\[12\]. W grudniu 1904 roku August, Wielki Książę Oldenburga, „spotkał się z Ernestem Güntherem księciem Szlezwika-Holsztynu bratem niemieckiej cesarzowej i zawarł z nim osobistą ugodę dotyczącą kwestii sukcesji w Oldenburgu, tak że ustaną dotychczasowe, zaciekłe spory w prasie"\[13\].
Szczegóły tej ugody nie są znane, ale książę Ernest Günther do końca życia nosił tytuł „jak również Oldenburga"\[14\], co świadczy o tym, że formalnie nie zrzekł się swoich praw dynastycznych, nawet jeśli w praktyce pogodził się z ich niewykonalnością.
Ten epizod pokazuje, jak daleko sięgały ambicje i roszczenia rodu Augustenburgów, oraz jak silna była ich pozycja w hierarchii niemieckiej arystokracji. Mimo utraty Szlezwika-Holsztynu, książę Ernest Günther, rezydujący w śląskim Przemkowie, nadal był znaczącą postacią w polityce dynastycznej Niemiec.
Rozdział II. Sprawa szlezwicko-holsztyńska – wielki europejski konflikt
Źródła sporu
Aby zrozumieć, dlaczego ród Augustenburgów znalazł się ostatecznie w Przemkowie, należy sięgnąć do jednego z najbardziej skomplikowanych problemów politycznych XIX-wiecznej Europy – tzw. kwestii szlezwicko-holsztyńskiej. Sprawa ta była na tyle zawiła, że lord Palmerston podobno oświadczył, iż tylko jeden człowiek w Europie dokładnie rozumiał tę kwestię – i był on szaleńcem\[15\].
Księstwa Szlezwik i Holsztyn znajdowały się od wieków w unii personalnej z królestwem duńskim. W połowie XV wieku Thierry Szczęśliwy, hrabia Oldenburga, nabył hrabstwo Holsztynu i księstwo Szlezwika przez małżeństwo, a w 1448 roku jego syn Krystian I został królem Danii, Norwegii i Szwecji. Holsztyn był niemiecki, podczas gdy Szlezwik był duński, co doprowadziło do niekończących się komplikacji\[16\].
Ambicje księcia Fryderyka
Książę Fryderyk Krystian August (ur. 6 lipca 1829 roku), głowa linii augustenburskiej od 1869 roku, był przekonany o swoich prawach do tronu szlezwicko-holsztyńskiego. Jego ojciec, książę Krystian August, w grudniu 1852 roku został zmuszony do przekazania Koronie Duńskiej swoich dóbr przez dokument cesji\[17\]. Kiedy w 1863 roku król duński Fryderyk VII zmarł bez męskiego potomka, a jego następca Krystian IX próbował włączyć Szlezwik do Danii poprzez tzw. konstytucję listopadową, księstwa zbuntowały się. Książę Fryderyk swoją proklamacją z Gothy z 16 listopada 1863 roku ogłosił objęcie rządów w Szlezwiku-Holsztynie jako książę panujący Fryderyk VIII, witany przez ludność księstw z powszechną aklamacją\[18\].
Jak to opisuje artykuł biograficzny poświęcony Auguście Wiktorii: „Jej ojciec, Fryderyk Krystian książę Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga, szef starszej linii swojego rodu, zwany po prostu »Augustenburgiem«, studiował kiedyś w Bonn z cesarzem Fryderykiem. Wydarzenia roku 1864 boleśnie dotknęły obie rodziny książęce. Augustenburg miał zostać panującym księciem Szlezwika-Holsztynu, ale Prusy, które same chciały zdobyć księstwa, na to nie pozwoliły"\[20\].
Wojna duńsko-niemiecka 1864 roku
W dniu 1 lutego 1864 roku sprzymierzone wojska Austrii i Prus pod dowództwem feldmarszałka von Wrangla przekroczyły rzekę Eider, zajęły Danewerk i posunęły się dalej na północ. Negocjacje pokojowe zakończyły się zawarciem pokoju w Wiedniu w dniu 30 października 1864 roku, na mocy którego król Krystian IX scedował swoje prawa do księstw Szlezwika-Holsztynu i Lauenburga na cesarza Austrii Franciszka Józefa I i króla Prus Wilhelma I. Oba mocarstwa zarządzały księstwami wspólnie aż do 14 sierpnia 1865 roku\[21\].
Dla księcia Fryderyka był to dramat. Mimo że walczył o sprawę księstw i cieszył się poparciem całego szeregu niemieckich rządów, Prusy pod wodzą Otto von Bismarcka nie miały zamiaru pozwolić na utworzenie niepodległego księstwa szlezwicko-holsztyńskiego. Jak wspomina księżna Adelajda: „Już wówczas ten wielki mąż stanu był zdecydowany zdobyć Szlezwik-Holsztyn dla Prus i nie popierać sprawy księcia". Prusacy dążyli do aneksji tych terytoriów, widząc w nich strategiczne znaczenie – Kilonia miała zostać wykorzystana jako pruska baza morska, a przez księstwa planowano budowę kanału łączącego Morze Bałtyckie z Północnym.
Konwencja w Gastein i ostateczna porażka
Konwencja zawarta 14 sierpnia 1865 roku w Gastein podzieliła zdobycze: administrowanie Szlezwikiem przeszło w ręce Prus, Holsztynem w ręce Austrii, a księstwo Lauenburg zostało odstąpione przez cesarza Franciszka Józefa królowi Prus za 5 milionów 625 tysięcy marek. Książę Fryderyk utracił realne szanse na objęcie rządów w księstwach.
Ostateczny cios przyszedł w 1866 roku, gdy po wojnie prusko-austriackiej i bitwie pod Hradec Králové (3 lipca 1866) cesarz Franciszek Józef zawarł pokój w Pradze, zrzekając się współwłasności Szlezwika-Holsztynu. W dniu 24 grudnia 1866 roku król Wilhelm uchwalił ustawę o włączeniu księstw Łaby do państwa pruskiego, a dziesięć dni później ogłoszono mieszkańcom, że ich ojczyzna została wcielona do państwa pruskiego jako prowincja\[22\].
Rozdział III. Przemków – miasto i jego okolica
Śląska równina u podnóża Sudetów
Aby zrozumieć, co przyciągnęło ród Augustenburgów do tej właśnie ziemi, trzeba najpierw zobaczyć ją oczyma przybyszy z północy – oczami książęcej rodziny, która znała morskie wybrzeże Alsen i frankońskie wzgórza Langenburga. Przemków leży na Dolnym Śląsku, w powiecie szprotawskim, w obrębie pruskiego okręgu rejencyjnego w Legnicy\[23\]. Jest to kraina rozległa, leśna, niegdyś naznaczona przez mokradła i bagna, a jednocześnie cicha i osobliwa – jest to „wrzosowisko dolnośląskie", w którym można było znaleźć schronienie z dala od zgiełku wielkich miast.
Przez południową część tych terenów płynie rzeka Szprotawa, dopływ Odry, nadając okolicy swój charakter. To wzdłuż jej brzegów, na łagodnie wznoszącym się stałym gruncie, częściowo otoczonym przez bagna, lokował swe osady człowiek od wieków. Krajobraz jest tu w znacznej mierze dziełem wody: niezliczone stawy i jeziora, mokradła, olchowe lasy na zabagnionych łąkach, a ponad nimi – sosnowe bory i dębowe ostępy, które rozciągają się na przestrzeni tysięcy mórg. Ten las stał się z czasem jednym z głównych bogactw przemkowskich dóbr; o polowaniach nad Szprotawą pisała prasa w całych Niemczech.
Założenie miasta – książę Przemko i jego osadnicy
Miasto Przemków swoją nazwę zawdzięcza swemu założycielowi: księciu Przemkowi I (Primislaus I) z Głogowa, który w latach 1280–1290 był panem Żagania, Przewozu, Głogowa, Ścinawy i Szprotawy\[24\]. Jego nagrobek spoczywa do dziś w kościele klasztornym w Lubiążu. Nazwa miasta przyjmowała w dawnych dokumentach różne formy: łacińską Primislavia lub Primicavia, a w wersji niemieckiej – Prymkenaw lub Prymke; wieśniacy z okolicy mówili jeszcze długo po prostu „Primke" lub „Prinken"\[25\].
Książę Przemko kazał wybudować sobie tu zamek myśliwski i sprowadził niemieckich osadników. Zamek ten, jak można wnosić ze starych przekazów, stał na wzgórzu zwanym do dziś Burgberg (Góra Zamkowa), w południowo-zachodnim krańcu późniejszego parku książęcego, który od dawnych czasów nosił nazwę Oberwald (Górny Las)\[26\]. Świadectwem tej pierwszej osady jest prastare cmentarzysko chrześcijańskie w pobliskich Szklarkach, a niedaleko szosy do Szprotawy, nieco na uboczu, do dziś stoi dąb liczący sobie blisko tysiąc lat – jego obwód sięgał około 8,5 metra, wysokość 32 metrów, a drewno wypełniało niemal sto metrów sześciennych\[27\]. Drugi równie stary dąb rośnie w samych Szklarkach, obok kuźni – oba są niemymi świadkami chwili, gdy ten kraj stawał się miastem.
Miasto zbudowano na wzór niemiecki, z prostokątnym rynkiem, od którego odchodziły główne ulice. Już w roku 1305 miejscowość wzmiankowana jest w dokumentach jako miasto\[28\]. W tym samym czasie stanął kościół, wielokrotnie przebudowywany na przestrzeni wieków – papieski list odpustowy z soboru w Konstancji, datowany na 16 października 1418 roku, obiecywał dyspensę na sto dni wszystkim ofiarodawcom wspierającym jego budowę\[29\]. To właśnie ten kościół, poświęcony Najświętszej Marii Panny, stał się z czasem katolicką świątynią na rynku\[30\]. Prawa miejskie w pełnej formie Przemków uzyskał ostatecznie w roku 1484 od króla Czech Władysława II\[31\].
Miasto pod różnymi panowaniami
Przez wieki Przemków zmieniał właścicieli. Jako miasto noszące magdeburskie prawo miejskie – podobne jak pobliska Szprotawa – posiadało własny sąd, prawo do organizowania targów i kontrolę nad dziesięcioma okolicznymi wsiami, zobowiązanymi do handlu na przemkowskim rynku\[32\]. Miasto nigdy nie było wielkie, lecz żywe: garbarze, bednarze, kowale, stolarze, kołodzieje i garncarze nadawali mu rytm pracy. Wyjątkowe znaczenie miało browarnictwo – Przemków otrzymał prawo milowe do wyszynku piwa już w roku 1387 od księcia Henryka VIII, wówczas posiadacza części Księstwa Głogowskiego, co oznaczało, że w promieniu mili naokoło żaden inny browar nie mógł prowadzić sprzedaży\[33\].
Reformacja poważnie przetasowała układy religijne. Kościół katolicki od 1521 do 1637 roku stał się ewangelicki; dopiero kontrreformacja przywróciła go katolikom\[34\]. Przez kolejne dziesięciolecia ewangelicy przemkowscy nie mieli własnej świątyni. Pastor Kegel wygłosił pierwsze ewangelickie kazanie na rynku już w roku 1741; kamień węgielny pod kościół ewangelicki położono ostatecznie 13 kwietnia 1744 roku\[35\]. Rocznicę odzyskania wolności wyznaniowej gmina obchodziła uroczyście w 1841 roku, a pastor August Jentsch opisał te dzieje w jubileuszowej księdze z 1891 roku, dedykowanej patronowi świątyni – księciu Ernestowi Güntherowi Augustenburskiemu\[36\].
Katastrofa roku 1804
Jednym z kluczowych wydarzeń w nowożytnej historii Przemkowa był wielki pożar nocy z 15 na 16 kwietnia 1804 roku, który w ciągu kilku godzin niemal doszczętnie strawił miasto. Jak opisuje dokument archiwalny sporządzony przez władze kościelne: na głogowskim przedmieściu o godzinie 1.45 w nocy, w stodołach, wybuchł ogień. Wiejący z kierunku południowo-wschodniego silny wiatr przeniósł go błyskawicznie przez miasto. Do godziny siódmej rano pastwą płomieni stały się 94 budynki mieszczańskie i stajnie, dziedziniec katolickiej plebanii ze szkołą, 17 stodół na przedmieściu, folwark dworski z wozowniami i stajniami, browar miejski, dom słodowy, jatki i remiza strażacka. Poważnie ucierpiał kościół katolicki z wieżą. Ogień dosięgnął też sąsiedniego Młynowa, gdzie spłonęły trzy domy i górny młyn wodny\[37\].
Dzwony, które stopił żar pożaru, zostały odlane na nowo rok później przez Jana Tomasza Puehlera w Gnadenberg, sfinansowane przez ówczesnego właściciela barona Davida Heinricha von Bibran z Modłej. Napis na nowych dzwonach odnotowywał dokładnie, co i kiedy zostało utracone\[38\]. Na kościele katolickim, w górnym okienku drzwi wejściowych, umieszczono inskrypcję „Anno 1804" – zapis w kamieniu o tragedii, którą miasto nosiło w pamięci\[39\]. Pożar zmienił fizyczne oblicze Przemkowa: w miejscu spalonych budynków wytyczono nowe ulice, m.in. Heinrichstraße (późniejsza ulica Nowa), a liczne drewniane domy z gontem ustąpiły miejsca solidniejszym, ceglanym budowlom\[40\].
Przemków w połowie XIX wieku – miasto u progu przemian
Gdy w roku 1853 Krystian August Augustenburski spoglądał po raz pierwszy na Przemków jako jego nowy właściciel, zobaczył miasto w stanie odbudowy po katastrofie sprzed pół wieku, lecz wciąż skromne. Encyklopedia Pierera z 1844 roku odnotowywała: Przemków to „majątek ziemski i w nim miasto w powiecie Szprotawa pruskiego okręgu rejencyjnego Legnicy; zamek, szpital; 1250 mieszkańców"\[41\]. Dane z przeglądu powiatu szprotawskiego z roku 1840 malują obraz bardziej szczegółowy\[42\].
Miasto liczyło wtedy 1358 mieszkańców, z czego 1163 było wyznania ewangelickiego, a 195 – katolickiego; zamieszkanych przez nich budynków było 156, stajni, stodół i szop – 104. Dwa kościoły parafialne, dwie szkoły (katolicka z jednym nauczycielem i ewangelicka z trzema), ratusz z piwnicą miejską, dom burmistrza, dom sędziego, przytułek dla ubogich, więzienie i apteka tworzyły instytucjonalne życie miasteczka. Browar mający prawo do produkcji piwa obsługiwał 63 uprawnionych; działały też dwie gorzelnie, młyny, cztery cegielnie\[43\].
Rzemiosło było zróżnicowane, choć skromne: 20 bednarzy, 7 stolarzy, 4 kołodziejów i stelmachów, 9 kowali, 10 garncarzy – łącznie około 140 rzemieślników. Handel prowadzili kupcy, kramarz i garbarze; cztery razy do roku odbywały się targi płótna, zwierząt gospodarskich i jarmarki\[44\]. Miasto od 1 stycznia 1841 roku posiadało powiązanie pocztowe; do kolei żelaznej dołączyło znacznie później – dopiero w 1891 roku, gdy otwarto stację w Przemkowie, wcześniej bowiem najbliższe stacje kolejowe znajdowały się w oddalonych o kilkanaście kilometrów Studziance i Wilkocinie\[45\].
Centrum miejskiego życia był rynek, wokół którego stały przeważnie jednopiętrowe domy. Ulice były przez długi czas gruntowe lub żwirowe; dopiero około 1818 roku pojawiła się pierwsza brukowana arteria – ulica Szprotawska, która z tego powodu długo nosiła potoczną nazwę „drogi brukowanej"\[46\]. W pobliżu rynku stał stary dom pański, który po zakupie przez Augustenburgów miał ustąpić miejsca nowemu zamkowi. Gospoda „Pod trzema koronami" przy dzisiejszym miejscu kaplicy zamkowej spłonęła w 1804 roku, lecz została odbudowana – i stała tam jeszcze, gdy Krystian August przybywał w roku 1853\[47\].
Około roku 1880, po kilkudziesięciu latach panowania Augustenburgów, miasto rozrosło się i zmieniło nie do poznania: liczyło już 1676 mieszkańców i mogło się poszczycić zamkiem książęcym, pięknym parkiem, fabryką żelaznych odlewów i wyrobów emaliowanych (Huta Henryki), przemysłem garncarskim i wyrobami drzewnymi\[48\]. Ewald pisał o Przemkowie z dumą, że niegdyś „ukryte leśne miasteczko" stało się dzięki Augustenburgom „znane w całych Niemczech i poza ich granicami"\[49\]. Był to jednak wynik dzieła, które zaczęło się właśnie w roku 1853 – i do którego opisu przechodzimy w następnym rozdziale.
Rozdział IV. Książę Krystian August – założyciel przemkowskiej siedziby
Człowiek czynu
Krystian August, książę Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga, urodził się w 1798 roku jako głowa starszej linii rodu augustenburskiego. W wieku zaledwie szesnastu lat odziedziczył po ojcu rodowe posiadłości Augustenburg i Gravenstein na wyspie Alsen i półwyspie Sundewitt w Szlezwiku – ziemie urodzajne, otoczone lasami liściastymi, z widokiem na wody Bałtyku. Przez dziesiątki lat poświęcił się tam intensywnej pracy na roli i hodowli, zakładając słynną w całej Europie stadninę koni\[50\].
Burzliwe wydarzenia polityczne roku 1848 przyniosły kres temu szczęśliwemu okresowi. Książę Krystian August wziął czynny udział w powstaniu szlezwicko-holsztyńskim przeciwko Danii, a po jego niepomyślnym zakończeniu zmuszony był opuścić ojczyznę i sprzedać rodowe posiadłości. Wygnanie trwało wiele lat. Dopiero w ostatnich latach życia zdołał odzyskać część dóbr Gravenstein.
Zakup Przemkowa
W 1853 roku Krystian August podjął decyzję, która na ponad sto trzydzieści lat związała ród augustenburski ze Śląskiem. Dnia 1 października 1853 roku majątek ziemski Przemkowa przeszedł w jego posiadanie za kwotę 900 000 talarów\[51\]. Jak donosił ówczesny hamburski dziennik finansowy, nowo nabyta posiadłość obejmowała 75 000 mórg gruntu, w tym 34 000 mórg lasów, oraz 11 folwarków\[52\].
Wybór Przemkowa nie był oczywisty. Jak wspominał autor nekrologu, okolica nie była piękna, a posiadłość znajdowała się w stanie zaniedbania: bez zamku, bez parku, bez żadnego z udogodnień odpowiednich dla rezydencji książęcej. I właśnie to wyzwanie przyciągnęło księcia: „Czuł w sobie siłę, aby ukształtować ten chaos, rozpoznał z pewnym spojrzeniem, mimo często bardzo nieładnej powierzchowności, wewnętrzną wartość tej posiadłości"\[53\].
Wielka transformacja majątku
W ciągu szesnastu lat – od zakupu w 1853 do śmierci w 1869 roku – Krystian August dokonał niezwykłej przemiany przemkowskich dóbr. W miejscu zapuszczonego domu pańskiego wzniósł zamek w normańskim stylu, a w jego otoczeniu, wraz z graniczącym wysokim lasem, ukształtował wspaniały park naturalny\[54\]. Dawne monotonnie płaskie powierzchnie, szczególnie na bagnach, zostały urozmaicone przez zasadzenie gaików i grup drzew.
Leżące odłogiem ziemie Bagien Szprotawskich zostały przeobrażone w pola uprawne i łąki. Dzięki rozległym zakupom i połączeniom dawniej nieskończenie rozdrobniony teren dworski stanowił teraz rozległy, spójny obszar. Gołe, łyse wzgórza zostały zalesione, a na rozległych torfowiskach, zagospodarowanych dzięki trudnej i kosztownej melioracji, wznosiły się gustowne folwarki w stylu angielskiej wiejskiej chaty\[55\]. Do roku 1862 Krystian August wydarł z bagien 1500 mórg ziemi uprawnej, którą z dumą nazywał „Perłą Przemkowa".
Tak powstały nowe majątki ziemskie. Trzy z nich otrzymały imiona członków rodziny książęcej: Luisenhof – na cześć małżonki księcia, Amalienthal – ku pamięci jego córki, Adelaidenau – od imienia Adelajdy, przyszłej synowej\[56\]. W Adelaidenau wzniesiono ku czci fundatora pomnik: na cokole z piaskowca umieszczono popiersie księcia, a po bokach płaskorzeźby jego głównych współpracowników – dyrektora generalnego Gützloe, dyrektora budowy Christensena i komisarza ekonomicznego von Damnitz\[57\].
W trakcie swego panowania Krystian August powiększył dobra do obszaru 54 500 mórg\[58\]. Stada bydła najszlachetniejszych ras, rasowe owczarnie, a wreszcie jedno z największych polowań na Dolnym Śląsku – to były widome oznaki sukcesu energicznego właściciela. Autor nekrologu z podziwem pisał, że talent organizacyjny, energia i poczucie piękna księcia dokonały w Przemkowie rzeczy zdumiewających – wprowadziły tu „nowe kształty i przekształcenia"\[59\].
Miłośnik przyrody i łowiectwa
Autor nekrologu w „Jagd-Zeitung" podkreślał, że Krystian August był myśliwym w najszlachetniejszym znaczeniu tego słowa: jego radość z polowania była bezpośrednio związana z miłością do natury i życia na polach i w lasach\[60\]. Zanim nabył Przemków, polowania na tamtejszych terenach były żadne – poprzedni właściciele nie mieszkali w okolicy i w ogóle nie interesowali się łowiectwem, przez co zwierzyna prawie znikła. Książę wziął się do pracy: ogrodzono znaczny obszar lasu jako zwierzyniec, zasiedlono go jeleniami, danielami i dzikami, a na otwartych terenach dzięki energii i pasji w ciągu kilku lat osiągnięto wyniki nieustępujące słynnym łowiskom czeskim i saskim\[61\].
Śmierć i dziedzictwo
Wiosną 1869 roku, w 71 roku swojego życia, Krystian August rozstał się ze swoim pełnym pracy życiem. Dokładna data śmierci to 11 marca 1869 roku\[62\]. Majątek przejął jego syn, książę Fryderyk, który – jak pisał Ewald – „z ojcowskim dziedzictwem przejął także kontynuację ojcowskiego dzieła"\[63\]. Krystian August spoczął w krypcie kościoła ewangelickiego w Przemkowie, gdzie później dołączyli do niego syn Fryderyk i inni członkowie rodu.
Rozdział V. Księżna Luiza Zofia – małżonka założyciela
Pochodzenie i małżeństwo
U boku Krystiana Augusta przez całe jego pracowite życie stała księżna Luiza Zofia z domu hrabina Danneskjold-Samsöe. Pochodziła z jednego z najbardziej utytułowanych rodów duńskiej arystokracji – rodziny spokrewnionej z dynastią królewską, o starożytnych tradycjach i rozległych dobrach w Danii\[64\].
Małżeństwo Luizy Zofii z Krystianem Augustem połączyło ród augustenburski z czołową duńską arystokracją, wzmacniając polityczne i dynastyczne znaczenie rodu w dobie narastającego konfliktu o przynależność Szlezwika i Holsztynu. Z tego związku urodziło się kilkoro dzieci, w tym syn Fryderyk (1829–1880), który kontynuował dzieło ojca w Przemkowie, oraz córki – Amalia, Henryka i inne, które weszły w bliskie związki z europejskimi rodami panującymi\[65\].
Życie w Przemkowie
Po zakupie Przemkowa w 1853 roku księżna Luiza Zofia towarzyszyła mężowi w trudnym dziele przekształcenia zaniedbanego majątku w nowoczesną rezydencję. Jeden z nowopowstałych folwarków otrzymał nazwę Luisenhof – prawdopodobnie na cześć małżonki księcia\[66\].
Wiosną 1856 roku małżonkowie przebywali razem w Baden-Baden, gdy doszło do znamiennego spotkania dynastycznego. Jak opisuje Esbach, to właśnie tam ich syn Fryderyk po raz pierwszy ujrzał księżniczkę Adelajdę z rodu Hohenlohe-Langenburg. Krystian August pisał wówczas do syna: „Księżna ma mądre oczy i lubię ją tym więcej im częściej ją widzę"\[67\]. Zaręczyny Fryderyka z Adelajdą ogłoszono wkrótce potem, w czerwcu 1856 roku. Luiza Zofia doczekała więc zaślubin syna i narodzin wnuków, wśród nich Augusty Wiktorii – przyszłej cesarzowej Niemiec.
Śmierć i pochówek
Księżna Luiza Zofia zmarła 11 marca 1867 roku\[68\] – dwa lata przed śmiercią swojego małżonka. Zbieżność dat jest uderzająca: Krystian August odszedł dokładnie dwa lata później – 11 marca 1869 roku. Oboje spoczęli w krypcie kościoła ewangelickiego w Przemkowie, gdzie na poziomie wnętrza kościoła dawna zakrystia została zaadaptowana na grobowiec rodziny książęcej\[69\].
Postać księżnej Luizy Zofii pozostaje w cieniu swojego energicznego małżonka, jednak jej rola jako matki rodu, który przez ponad stulecie związany był z Przemkowem, zasługuje na pamięć. Była pierwszą z augustenburskich księżnych, która ostatnie lata spędziła na śląskiej ziemi i tu spoczęła.
Rozdział VI. Książę Fryderyk Krystian August – patron i gospodarz
Pochodzenie i wykształcenie
Książę Fryderyk Krystian August urodził się 6 lipca 1829 roku na zamku Augustenburg na wyspie Alsen w Szlezwiku, jako syn Krystiana Augusta księcia Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga i księżnej Luizy Zofii z domu hrabiny Danneskjold-Samsöe\[70\]. Odebrał staranne wykształcenie, studiując na Uniwersytecie w Bonn, gdzie zawarł trwałą przyjaźń z księciem Prus Fryderykiem Wilhelmem – późniejszym cesarzem Fryderykiem III\[71\].
Małżeństwo z księżną Adelajdą Hohenlohe-Langenburg, zawarte 11 września 1856 roku na zamku w Langenburgu, połączyło dwa znamienite rody arystokratyczne\[72\]. Z tego związku przyszło na świat pięcioro dzieci: książę Ernest Günther, księżna Augusta Wiktoria – późniejsza cesarzowa Niemiec, księżna Karolina Matylda, księżna Luiza Zofia i księżna Teodora\[73\]. Augusta Wiktoria, najstarsza córka, miała odegrać wyjątkową rolę w historii Niemiec jako małżonka cesarza Wilhelma II.
Przejęcie Przemkowa i wycofanie się z życia publicznego
Po śmierci ojca w marcu 1869 roku Fryderyk odziedziczył rozległe dobra przemkowskie. Był to majątek starannie ukształtowany przez poprzednie szesnaście lat pracy Krystiana Augusta – z zamkiem w stylu normańskim, rozległym parkiem i siecią zagospodarowanych folwarków.
Pierwszym poważnym doświadczeniem nowego pana na Przemkowie była wojna z Francją (1870–1871), która zakończyła się powstaniem Cesarstwa Niemieckiego. Po jej zakończeniu Fryderyk wycofał się całkowicie z życia politycznego i osiadł w Przemkowie. Poświęcił się troskliwemu wychowaniu dzieci – kazał dla nich wybudować w parku przyzamkowym „domek szwajcarski" – i kontynuował gospodarcze dzieło ojca\[74\].
Gospodarz i mecenas
Jako zarządca dóbr Fryderyk dbał o oszczędność i prostotę w prowadzeniu dworu – rozrzutność była mu obca, ale dla dobroczynności nie szczędził środków\[75\]. Przekonany, że właściwe wykorzystanie tak rozległej posiadłości jest możliwe tylko w połączeniu z przemysłem, wybudował w 1872 roku wytwórnię krochmalu w rejonie Młynowa oraz podjął w 1870 roku modernizację i znaczną rozbudowę istniejącej huty żelaza – w ten sposób powstała Henriettenhütte\[76\]. Wzdłuż dzisiejszej ulicy Szkolnej wyrosły bliźniacze domki dla robotników huty, z których część przetrwała do czasów współczesnych.
Rozbudowa przemysłu szła w parze z troską o okoliczną ludność. Książę i księżna Adelajda regularnie odwiedzali chorych i biednych mieszkańców Przemkowa, niosąc pomoc i podarunki; cztery księżniczki – Augusta Wiktoria, Karolina Matylda, Zofia i Teodora – od najmłodszych lat towarzyszyły matce w tych wizytach\[77\]. Rodzina książęca brała też regularnie udział w nabożeństwach, dając przykład pobożności mieszkańcom.
Książę Ernest Günther – jeszcze za panowania ojca wychowywany w tym duchu – umożliwił później założenie spółki zakupowej, dzięki której artykuły spożywcze sprzedawano o jedną trzecią taniej, a wszystkie upolowane dzikie zwierzęta były bezpłatnie rozdzielane między biedną ludność\[78\].
Fryderyk wspierał kościół lokalny radą i czynem – między innymi przy budowie wieży kościelnej, którą poświęcono w 1872 roku\[79\]. W dniu 16 czerwca 1855 roku kościół otrzymał darowiznę w kwocie 7500 marek z przeznaczeniem na potrzeby ubogich i cele szkolne\[80\].
Przedwczesna śmierć
Życie Fryderyka zostało brutalnie przerwane przez własne zaangażowanie. Podczas zwalczania wielkiego pożaru lasu w 1877 roku nadmierny wysiłek fizyczny przyprawił go o chorobę serca\[81\]. Zmarł 14 stycznia 1880 roku w Wiesbaden, gdzie się leczył, mając zaledwie pięćdziesiąt lat\[82\]. Nie dożył wesela najstarszej córki Augusty Wiktorii z następcą tronu Wilhelmem, który – jako pierwszy przyszły cesarz – odwiedził zamek Przemków właśnie jako gość na polowaniu za życia Fryderyka.
Fryderyk spoczął w krypcie kościoła ewangelickiego w Przemkowie, gdzie na poziomie wnętrza kościoła dawna zakrystia została zaadaptowana na grobowiec rodziny książęcej\[83\]. Majątek przejął jego syn, książę Ernest Günther, który – wychowany w przemkowskim zamku – miał kontynuować dzieło ojca i dziadka przez kolejne cztery dekady.
Rozdział VII. Księżna Adelajda – dama z rodu Hohenlohe
Pochodzenie i młodość
Księżna Adelajda Wiktoria urodziła się 20 lipca 1835 roku w Langenburgu\[84\]. Pochodziła z rodu Hohenlohe-Langenburg, który przez wieki był panującym rodem książęcym w Niemczech\[85\]. Jak czytamy w źródłach: „Księżna Szlezwika-Holsztynu Adelajda jest córką bogato obdarzonych Franków. Tam, gdzie dopływy rzeki Neckar Kocher i Jagst, podobnie jak Tauber dopływ Menu, przecinają żyzne równiny, tam leżą terytoria jej przodków, kraj Hohenlohe: w samym środku byłego Świętego Cesarstwa Rzymskiego narodu niemieckiego!"\[86\].
Jej matka, księżna Teodora z Leiningen, była córką księżnej Kentu, która w drugim małżeństwie wyszła za księcia Kentu i przez to była przyrodnią siostrą królowej angielskiej Wiktorii\[87\]. Dzięki temu księżna Adelajda była przyrodnią siostrzenicą królowej Wiktorii i pierwszą kuzynką cesarzowej Fryderyki, Edwarda VII oraz ich braci i sióstr\[88\]. Intymne więzi przyjaźni i pokrewieństwa łączyły ją z księciem Prus Fryderykiem Wilhelmem i jego księżną małżonką, późniejszą parą następców tronu\[89\]. Dla angielskich czytelników księżna będzie szczególnie bliska ze względu na jej miłość do Anglii i liczne angielskie koneksje\[90\].
Życie w Przemkowie
W Przemkowie księżna Adelajda prowadziła życie stosowne do arystokratycznego statusu, poświęcając się rodzinie i działalności charytatywnej. Książęca rodzina zamieszkała na stałe w Przemkowie, gdzie księżna całkowicie poświęciła się wychowaniu swoich dzieci, które nadzorowała z pełnym zaangażowaniem\[91\].
Księżna Adelajda zwracała rygorystycznie uwagę na to, żeby plan lekcji był przestrzegany i jej dzieci odrabiały starannie wszystkie zadane im prace. Gdy księżna Adelajda odwiedzała chorych i biednych mieszkańców Przemkowa, żeby pomagać, doradzić i pocieszyć, wówczas zazwyczaj towarzyszyła jej jedna lub wszystkie córki\[92\]. Ponieważ Przemków przez długi czas nie miał diakonis, to ich służbę wykonywały księżne\[93\].
Księżna utrzymywała także bliskie kontakty z dworem cesarskim w Berlinie. Intymne więzi przyjaźni i pokrewieństwa powiązane były z księciem Prus Fryderykiem Wilhelmem i jego księżną małżonką, późniejszą parą następców tronu\[94\]. Te związki okazały się kluczowe, gdy spowodowano spotkanie młodego księcia z księżną Augustą Wiktorią na święta Wielkanocy 1878 roku w Gotha, gdzie przyszły niemiecki cesarz po raz pierwszy ujrzał tę, która miała być jego towarzyszką życia\[95\].
Działalność dobroczynna
Jako arystokratka księżna Adelajda aktywnie angażowała się w działalność charytatywną. W Przemkowie księżna Adelajda oddawała się dziełom miłosierdzia – tam, gdzie było to konieczne, dla złagodzenia biedy w jakimś domu, czy żeby pocieszyć jakiegoś chorego, zjawiała się osobiście, aby pomóc\[96\]. Gdy księżna Adelajda odwiedzała chorych i biednych mieszkańców Przemkowa, żeby pomagać, doradzić i pocieszyć, wówczas zazwyczaj towarzyszyła jej jedna lub wszystkie córki\[97\]. Ponieważ Przemków przez długi czas nie miał diakonis, to ich służbę wykonywały księżne, łagodziły wiele cierpienia, pocieszały chorych i przygnębionych\[98\].
Towarzystwo dobroczynne znajdujące się pod patronatem pary książęcej postawiło sobie za zadanie tworzenie ochronek (szkółek) dla małych dzieci w miejscowościach wiejskich w czasie żniw\[99\]. Para książęca pomagała biedniejszej ludności poprzez zezwolenia do bezpłatnego zbierania drewna w lasach, wydawanie tańszych zezwoleń na zbiór jagód, udzielanie zezwoleń na zbieranie kłosów na książęcych polach dominium, wydawanie taniej dziczyzny, obfite podarki na gwiazdkę oraz wspieranie żłobka i szkoły dla małych dzieci\[100\]. Od wczesnych lat księżna uczyła swoje dzieci prawdziwej, chrześcijańskiej pobożności, dobroci i dobroczynności\[101\]. Słusznie, powszechnie nazywana była „dobrą księżną"\[102\].
Rozdział VIII. Augusta Wiktoria – od księżniczki do cesarzowej
Narodziny w Dolinie Bobru
„Jej kolebka stała w zamku Dłużek koło Lubska"\[103\] – tak opisują źródła miejsce narodzin przyszłej cesarzowej Niemiec. Augusta Wiktoria Fryderyka Luiza Teodora Jenny przyszła na świat 22 października 1858 roku, jeszcze zanim jej rodzina przeniosła się do Przemkowa\[104\]. Według wpisu w księdze kościelnej w Dłużku, narodziny miały miejsce rano o godzinie 7:30\[105\].
Rodzicami chrzestnymi małej księżniczki były dwie pierwsze niemieckie pary cesarskie, jej dwie babcie i ciotka, hrabina Erbach-Schönberg\[106\]. Jak czytamy w źródłach: „Niedługo po tym odbył się chrzest małej księżniczki, która po swoich arystokratycznych chrzestnych, »księżnej Prus«, późniejszej cesarzowej Auguście i księżnej, żonie księcia Prus Fryderyka Wilhelma, późniejszej cesarzowej, otrzymała imiona Augusta Wiktoria"\[107\]. „Prawdziwie opatrznościowe zdarzenie: Obie, pierwsze, niemieckie cesarzowe, jako matki chrzestne przy kołysce trzeciej, niemieckiej cesarzowej!"\[108\].
Chrzest odbył się 30 listopada 1858 roku w kościele w Dłużku\[109\]. Po śmierci dziadka, księcia Krystiana Augusta, który zmarł 11 marca 1869 roku, jej ojciec, książę Fryderyk, przeniósł się wraz z rodziną do zamku w Przemkowie koło Szprotawy na Śląsku, gdzie księżna spędziła lata dzieciństwa i edukacji\[110\].
Dzieciństwo i młodość w Przemkowie
Większość dzieciństwa i młodości Augusta Wiktoria spędziła w Przemkowie, dokąd rodzina przeprowadziła się po śmierci dziadka, księcia Krystiana Augusta, który zmarł 11 marca 1869 roku\[111\]. Miała wówczas około 10 lat. Tutaj księżna i jej czwórka rodzeństwa spędzili lata dzieciństwa i edukacji\[112\]. W zamku przemkowskim otrzymała staranne wykształcenie, typowe dla arystokratycznej panny. Księżniczki nauczane były najpierw przez francuską bonę, później przez Angielkę, miss Walker, która kierowała później wielkim zakładem wychowawczym w Londynie\[113\]. Potem przystępowali do tego jako nauczyciele domowi i guwernerzy – kandydat teologii Mühlenhardt i pastor Voß – żeby nauczać zwłaszcza religii i historii\[114\]. Do Przemkowa powoływano wybitnych nauczycieli, aby udzielali lekcji muzyki i malarstwa\[115\].
Już w wieku czternastu lat księżniczka Augusta Wiktoria biegle mówiła po angielsku i francusku, a przy okazji nauczyła się także języka duńskiego, gdyż jej pokojówka była Dunką\[116\]. Ciągłe pobyty w Pau na południu Francji i częste wizyty u krewnych w Anglii doskonaliły umiejętności językowe księżnej\[117\]. W Pau otrzymywała także znakomite lekcje muzyki – posiadająca muzyczny talent, księżna lubiła grać klasycznych mistrzów\[118\].
Młoda księżniczka była wychowywana w duchu głębokiej religijności, co później stało się jedną z jej najbardziej charakterystycznych cech jako cesarzowej. Od wczesnych lat księżna uczyła także księżniczki i księcia dziedzicznego prawdziwej, chrześcijańskiej pobożności, dobroci, łagodności i pobłażliwości, jak i dobroczynności\[119\]. Najuroczystszym dniem jej młodości był 22 maja 1875 roku, kiedy to wraz z siostrą została konfirmowana przez pastora Meißnera w Przemkowie\[120\]. Przed zgromadzoną gminą księżniczka złożyła wyznanie wiary, a po duchownym ojciec pobłogosławił swoje dzieci dewizą swojego domu: „Bez Bożej łaski, wszelki trud próżny"\[121\]. W domu książęcym panowała zasada: „Książęce obyczaje połączone z mieszczańską prostotą w prawdziwie idealny obraz"\[122\]. Prowincjonalne życie na wrzosowisku dolnośląskim ukształtowało jej skromny i pobożny charakter – wierną pamięć o prowincji, która obejmowała jej raj dzieciństwa, cesarzowa zachowała przez całe życie\[123\].
Zaręczyny z księciem Wilhelmem
Rok 1879 przyniósł wydarzenie, które na zawsze związało Przemków z historią Cesarstwa Niemieckiego. Książę Wilhelm Pruski, wnuk cesarza Wilhelma I, przybył do zamku przemkowskiego na polowanie na głuszce. Jak czytamy w źródłach: „Było to jeszcze w czasie jego studiów, wiosną 1879 roku, kiedy książę Wilhelm przyjął zaproszenie księcia Fryderyka ze Szlezwika-Holsztynu do zamku w Przemkowie na Dolnych Łużycach na polowanie na głuszce. Tam poznał córkę księcia, Augustę Wiktorię"\[124\]. Wydarzenie to uwiecznił Robert Rößler, dyrektor gimnazjum w Szprotawie (zmarły w 1883 roku). Z jego utworu wybieramy wersy opisujące moment spotkania:
„W książęcym lesie w Przemkowie /
Robi się głośno ze wszystkich stron, /
Głuszec tokuje, słychać go dokładnie... /
Lecz otwierają się drzwi i kto wchodzi? /
Najpiękniejsza księżniczka. /
Jak oczarowany stoi książę przy niej, /
Jakby o całym świecie zapomniał. /
Wita ją milcząco i całuje w dłoń, /
I jego los się dopełnił." —
Robert Rößler, dyrektor gimnazjum w Szprotawie, ok. 1880 r.[125]
Po powrocie do Berlina książę Wilhelm wyjawił swoje uczucie rodzicom, którzy wyrazili zgodę na jego wybór\[126\]. Jednak nawet względy polityczne nie mogłyby wskazać księciu lepszego wyboru. Jego wybranka była przecież córką owego „Augustenburczyka", który w 1849 roku walczył w szeregach armii pruskiej o wyzwolenie swej ojczyzny\[127\].
Proces zaręczynowy nie był jednak jednorazowym aktem, lecz składał się z kilku etapów, co w źródłach historycznych widoczne jest jako różnice w datach. Pierwszą przeszkodą była śmierć ojca Augusty Wiktorii, księcia Fryderyka, który zmarł 14 stycznia 1880 roku\[128\]. Z powodu żałoby oficjalna ceremonia nie mogła odbyć się niezwłocznie.
Pierwszy etap – zaręczyny prywatne: Już 14 lutego 1880 roku, w dniu Świętego Walentego, doszło do nieoficjalnego, rodzinnego błogosławieństwa związku w Gotha. Jak podkreślają pamiętniki: „Tak też kochany Bóg nie pozostawił jej bez pocieszenia i już 14 lutego księżna mogła w swoim domu w Gotha pobłogosławić zaręczyny swojej córki Wiktorii z księciem Prus Wilhelmem"\[129\]. Było to wydarzenie w wąskim gronie, z zachowaniem form żałobnych\[130\].
Drugi etap – oficjalna proklamacja: Właściwe, publiczne ogłoszenie zaręczyn nastąpiło kilka miesięcy później. Większość źródeł prasowych i pamiętnikarskich wskazuje na datę 2 czerwca 1880 roku. Wówczas na zamku Babelsberg zebrali się członkowie rodzin książęcych oraz dostojnicy państwowi, a minister dworu królewskiego ogłosił zebranym zawarcie zaręczyn\[131\]. Informacja ta szybko obiegła prasę – już 26 maja 1880 roku gazety donosiły: „Wilhelm, książę Prus, jak mówią, po swoich oficjalnych zaręczynach uda się w większą podróż przez Europę"\[132\].
Warto jednak odnotować, że w części źródeł występuje rozbieżność co do daty oficjalnej uroczystości. Niektóre opracowania wskazują bowiem na 14 czerwca 1880 roku jako dzień oficjalnych zaręczyn w Babelsbergu\[133\]. Należy przyjąć, że data 2 czerwca odnosi się do aktu proklamacji, podczas gdy 14 czerwca mogło dotyczyć towarzyszącej celebracji rodzinnej, co wyjaśnia dyskrepancję w kronikach.
Wielki kanclerz był mianowicie z początku nieprzychylnie nastawiony do zaręczyn z przyczyn politycznych\[134\]. Mimo wszystkich przeszkód, para ostatecznie zawarła małżeństwo.
Ślub i wejście do rodziny cesarskiej
Ślub odbył się 27 lutego 1881 roku w Berlinie. Była to wielka uroczystość państwowa, choć Augusta Wiktoria nie była księżniczką z panującego domu, a jedynie z linii bocznej dawno już nie panującego rodu. Jak donoszono w prasie: „Młoda pani jest córką księcia Augustenburgskiego, przeciw któremu naprzód była skierowana wojna o Szlezwik i Holsztyn"\[135\]. Jej pochodzenie było przedmiotem pewnych kontrowersji – nie wszyscy w Berlinie uważali to małżeństwo za stosowne. Wielki kanclerz był mianowicie z początku nieprzychylnie nastawiony do zaręczyn z przyczyn politycznych\[136\].
Jednakże cesarz Wilhelm I zaakceptował związek swojego wnuka, być może widząc w nim symboliczne pojednanie z rodem Augustenburgów. Podczas uroczystości zaręczynowych na zamku Babelsberg pojawił się cesarz Wilhelm, prowadząc narzeczoną pod ramię, i przedstawił ją zgromadzonym\[137\]. Co więcej, matka księcia Wilhelma, następczyni tronu Wiktoria (córka królowej brytyjskiej), była przyjaciółką matki Augusty Wiktorii. Ich matki, księżna Adelajda i cesarzowa Fryderyka, były kuzynkami i gdy ich gromadki dzieci z obu stron się spotykały, zawsze panowała między nimi serdeczna przyjaźń\[138\].
W dniu ślubu miasto przybrało świąteczną szatę. W różnych miejscach można było przeczytać okolicznościowe wiersze, a wśród nich taką zwrotkę:
„Gdy cesarz niegdyś brał swej żony dłoń, /
Augustę dla nas wybrał on, /
Następca Tronu, zwycięzca w boju, /
Wiktorię przywiódł nam w pokoju. /
Książę Wilhelm pomyślał zaś sobie: /
Co tamci dwaj, to i ja zrobię! /
Wybrał więc szybko i patrzcie, o oto: /
Augusta z Wiktorią – jego złoto!"
— Anonimowy wierszyk okolicznościowy z prasy berlińskiej, luty 1881
Uroczystości kościelne odbyły się wieczorem w kaplicy zamku królewskiego. Nadworny kaznodzieja Kögel wygłosił mowę ślubną, której podstawą były słowa: „Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy; z nich zaś największa jest miłość"\[140\]. Na koniec zaśpiewana została ulubiona pieśń panny młodej: „Toruj Jezu Sam drogę życia nam"\[141\]. Jak podsumowywano w kronikach: „W kraju wszyscy zadowoleni, że książę wziął swojską księżniczkę, a nie żadną zagraniczną za żonę"\[142\].
Jako następczyni tronu (marzec 1888 – czerwiec 1888)
Rok 1888 przeszedł do historii jako „Rok Trzech Cesarzy". 9 marca 1888 roku zmarł cesarz Wilhelm I, a jego syn Fryderyk III wstąpił na tron. Jednakże panowanie nowego władcy było niezwykle krótkie. Jak czytamy w źródłach: „Stary cesarz Wilhelm I zmarł 9 marca 1888 roku; jego syn Fryderyk III, który go zastąpił, zmarł 15 czerwca, po zaledwie dziewięćdziesięciu dniach panowania"\[143\].
15 czerwca 1888 roku Wilhelm II wstąpił na tron niemiecki, a Augusta Wiktoria została cesarzową Niemiec i królową Prus\[144\]. Miała wówczas zaledwie 29 lat, gdyż urodziła się 22 października 1858 roku na zamku Dłużek koło Lubska\[145\]. Jak donoszono w prasie z okazji jej nadchodzących 30. urodzin: „W dniu 22 października br. młoda Cesarzowa Augusta Wiktoria, którą los tak wcześnie powołał do roli Pierwszej Damy Niemiec, obchodzi swoje trzydzieste urodziny. Z księżnej Wiktorii stała się Cesarzową Niemiec, a blask korony rozświetla wizerunek czarującej kobiety, która spędziła młodość w skromnych warunkach"\[146\].
Ówczesna prasa zwracała uwagę na jej charakter i pochodzenie. Zwracano również uwagę na jej skromne wychowanie, które wyróżniało ją na tle innych dworów: „Kiedy 2 czerwca 1880 roku zaręczyła się z księciem Wilhelmem, obecnym cesarzem Wilhelmem II, świat niewiele jeszcze wiedział o młodej księżnej. Jej niebo życiowe zachmurzyło się wcześniej niż jej męża, z którego rodziną jej własna od dawna łączyła się licznymi, a częściowo bardzo bliskimi więzami"\[147\]. Historycy zwracają uwagę, że jej postać zamknęła pewną epokę. Jak podkreślano w biografiach: „Tak, jak cesarza Maximiliana nazywano ostatnim rycerzem, tak cesarzowa Augusta Wiktoria będzie chyba kiedyś określana jako ostatnia niemiecka pani, typowo niemiecka pani na tronie, jaką nasi poeci opiewali"\[148\]. Dla jej matki, księżnej Adelajdy, był to moment szczególny: „Księżna Adelajda stała się matką niemieckiej cesarzowej!"\[149\].
Działalność jako cesarzowej
Jako cesarzowa Augusta Wiktoria zapisała się w historii przede wszystkim jako osoba głęboko religijna, wychowana w duchu protestanckim. Już w młodości, 22 maja 1875 roku, została konfirmowana przez pastora Meißnera w kościele w Przemkowie\[150\]. Jej ojciec, książę Fryderyk, dbał z największą dokładnością i starannością o wychowanie swoich dzieci, nakazując im przestrzegać słów: „Bez Bożej łaski wszystko na próżno"\[151\]. Jako cesarzowa, którą los tak wcześnie powołał do roli Pierwszej Damy Niemiec, kontynuowała te wartości\[152\].
Ówczesna prasa zwracała uwagę na jej charakter: „Cesarzowa Augusta Wiktoria to prawdziwa niemiecka pani. Jej wdzięk, piękno i prawdziwa kobiecość całkowicie pokrywają się z jej myśleniem, czuciem i wiedzą"\[153\]. Wśród modnej wrzawy ruchu feministycznego wartość i wielkość tego zadania była często niedoceniana, jednak dla księżnej rodzina i dom stanowiły najwyższy cel\[154\].
Księżniczka chętnie odwiedzała ubogich i chorych; nie wzbraniała się wejść nawet do najnędzniejszej chaty, by nieść pociechę i pomocną dłoń w miłosiernej miłości\[155\]. Utrzymanie dworu było nastawione na oszczędność i skromność, tylko dla dobroczynności był szczodrobliwy\[156\]. „W gronie swoich dzieci, u boku męża, obecna cesarzowa poznała najczystsze szczęście, jakie może spotkać kobietę"\[157\].
Związki z Przemkowem
Mimo wejścia do rodziny cesarskiej Augusta Wiktoria nigdy nie zapomniała o swoim pochodzeniu i miejscu, gdzie spędziła młodość. Przemków i rodzina książęca pozostawały w kręgu jej zainteresowania. Często odwiedzała rodzinne strony, a jej obecność była przedmiotem doniesień prasowych\[158\].
Już od roku 1880 wizyty księcia następcy tronu, a późniejszego cesarza Wilhelma II, który poślubił księżną z przemkowskiego zamku, stały się szczytem wydarzeń, w których Przemkowianie brali żywy udział\[159\]. Z położonego na uboczu, nieznanego, leśnego miasteczka w przeciągu kilku dziesięcioleci powstała „mała rezydencja", która teraz także przyciągała skromną turystykę\[160\].
Przykładem może być notatka prasowa z 1889 roku: „W dniu 22 października młoda Cesarzowa Augusta Wiktoria obchodzi swoje trzydzieste urodziny"\[161\] – artykuł ten szczegółowo opisuje jej pochodzenie i związki z Przemkowem: „Po śmierci dziadka, księcia Krystiana Augusta, zmarłego 11 marca 1869 roku, jej ojciec, książę Fryderyk, wraz z rodziną przeniósł się do zamku Przemków koło Szprotawy na Śląsku. W Przemkowie księżna Wiktoria spędziła szereg szczęśliwych lat. Jej przyjazna i ujmująca natura szybko zdobyła serca ludzi, a entuzjastyczne powitanie cesarzowej podczas jej niedawnej wizyty w Przemkowie dowodzi, jak głęboką miłością i czcią darzy ją ludność miasteczka rezydencyjnego"\[162\].
Historia związków cesarskiej pary z Przemkowem sięga jednak wcześniej. Wiosną 1879 roku książę Wilhelm przyjął zaproszenie księcia Fryderyka do zamku w Przemkowie na polowanie na głuszce, gdzie poznał córkę księcia, Augustę Wiktorię\[163\]. Pogrzeb księcia Fryderyka przywiódł do Przemkowa licznych szlacheckich żałobników, wśród nich późniejszego niemieckiego cesarza Fryderyka III i jego syna Wilhelma, który w tym czasie był już zaręczony z Augustą Wiktorią\[164\].
Rodzina książęca kontynuowała tradycję spotkań w Przemkowie. W dniu 11 sierpnia 1884 roku odbyły się wielkie uroczystości z okazji 21 urodzin księcia Ernesta Günthera, które rozpoczęły się wielką uroczystością w obecności następcy tronu najpierw w zamku, a później na terenach huty\[165\]. W dniu 19 marca 1885 roku w Przemkowie druga córka księżna Karolina Matylda wyszła za mąż za Fryderyka Ferdynanda księcia Szlezwiku-Holsztynu-Glücksburga\[166\]. Tak jak i przedtem, odbywały się tam na jesień wielkie polowania, na które przybywała zwykle para następcy tronu\[167\].
Związki rodziny cesarskiej z Przemkowem utrzymywały się również w kolejnych latach. W dniu 24 czerwca 1889 roku trzecia córka księżna Luiza Zofia poślubiła Fryderyka Leopolda księcia Prus\[168\]. Książę Ernest Günther zlecił budowniczemu von Ihne wzniesienie w latach 1894–97 nowego zamku w formach wczesnorenesansowych, co świadczyło o kontynuacji inwestycji w rezydencję\[169\]. W roku 1907 książę Ernest Günther kupił organy z dawnego protestanckiego kościoła w Nowym Szczecinie i podarował je tutejszemu katolickiemu kościołowi parafialnemu, co pokazuje ciągłość zaangażowania rodziny w życie religijne miasteczka\[170\].
Czasy pełnego blasku życia dworskiego dawno minęły po 1918 roku. Nie było już więcej żadnych spotkań szlachty z okazji polowań cesarskich, do Przemkowa na polowania przybywali tylko bogaci przemysłowcy\[171\]. Mimo to pamięć o cesarskiej parze i ich związkach z Przemkowem przetrwała w świadomości mieszkańców.
Więzi z rodzinnym miastem
Związki Augusty Wiktorii z Przemkowem nie ograniczały się wyłącznie do sentymentalnych wspomnień z młodości. Przez cały okres jej życia jako cesarzowej Niemiec (1888–1918) miejscowość ta pozostawała ważnym punktem na mapie jej podróży. Mimo obowiązków dworskich, regularnie odwiedzała rodzinne strony, co było skrupulatnie odnotowywane w prasie niemieckiej.
Pierwsza wizyta po ślubie z Wilhelmem, jeszcze jako księżnej Prus, miała miejsce we wrześniu 1882 roku. Po koronacji, jako cesarzowa, przybyła do Przemkowa po raz pierwszy 25 września 1888 roku, spędzając tu około dwunastu dni w towarzystwie pięciu synów. Kolejne potwierdzone pobyty miały miejsce w listopadzie 1884 roku, kwietniu 1899 i 1902 roku, oraz we wrześniu 1904 i 1906 roku.
Szczególnie znacząca była wizyta z września 1906 roku, związana z 14. urodzinami jedynej córki cesarskiej pary, Wiktorii Luizy. Cesarzowa przyjechała wówczas pociągiem specjalnym z Wrocławia. Podczas tego pobytu, w towarzystwie księżniczki i księcia Ernesta Günthera, udała się do kościoła protestanckiego, gdzie złożyła wieniec przy trumnach swoich rodziców w krypcie książęcej. Był to gest głęboko osobisty, świadczący o trwającej więzi z miejscem pochówku przodków.
Ostatnia potwierdzona wizyta cesarzowej w Przemkowie miała miejsce w listopadzie 1916 roku, w trakcie trwania I wojny światowej. Według doniesień gazety „Auraser Stadtblatt" z dnia 25 listopada 1916 roku, przybyła na zamek z krótką wizytą do księcia i księżnej Szlezwika-Holsztynu. Był to pobyt o charakterze prywatnym i rodzinnym, co dowodzi, że nawet w trudnych czasach wojennych Augusta Wiktoria utrzymywała kontakty ze swoim rodzinnym miastem. Era cesarskich wizyt definitywnie zakończyła się wraz z upadkiem monarchii w 1918 roku i śmiercią cesarzowej w 1921 roku, jednak pamięć o tych wydarzeniach przetrwała w lokalnej tradycji i materiałach archiwalnych.
Szczegółowy wykaz wizyt cesarzowej w Przemkowie znajduje się w Aneksie I.
Rozdział IX. Książę Ernest Günther – następca i gospodarz Przemkowa
Biografia księcia Ernesta Günthera
Ernest Günther, książę Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga, urodził się 11 sierpnia 1863 roku jako drugi syn księcia Fryderyka. Jako młodszy syn nie był początkowo przeznaczony do dziedziczenia tytułu i majątków, jednak los zdecydował inaczej\[172\].
Ernest Günther przyszedł na świat jako jedyny żyjący syn księcia Fryderyka, ponieważ jego starszy brat zmarł w dzieciństwie przed narodzinami Ernesta. Otrzymał staranne wykształcenie wojskowe, typowe dla młodych arystokratów w Prusach. Służył w armii pruskiej, osiągając stopień generała\[173\].
Miejsce urodzenia i pochodzenie
Książę Ernest Günther przyszedł na świat w Dłużku na Śląsku jako syn księcia Fryderyka i księżnej Adelajdy ze Szlezwika-Holsztynu z domu księżnej Hohenlohe-Langenburg\[174\]. Jego ojciec, książę Fryderyk, zakupił posiadłość na Łużycach, gdzie w ciągu zimy zamieszkał wraz z księżną\[175\]. Po śmierci dziadka, księcia Krystiana Augusta, zmarłego 11 marca 1869 roku, jego ojciec, książę Fryderyk, wraz z rodziną przeniósł się do zamku Przemków koło Szprotawy na Śląsku\[176\].
Osiągnięcie pełnoletności
W dniu 11 sierpnia 1884 roku książę Ernest Günther ukończył 21 lat i tym samym osiągnął pełnoletność. Książę Krystian, który do tej pory jako opiekun zarządzał książęcym majątkiem ziemskim, przekazał administrację młodemu księciu, któremu ludność z radością złożyła hołd, jako nowemu patronowi i właścicielowi ziemskiemu\[177\]. Z tej okazji już 10 sierpnia 1884 roku na zamku Przemków odbyły się uroczystości, na których oczekiwany był Jego Królewska Wysokość książę Wilhelm i inni członkowie królewskiego rodu\[178\]. Podczas galowej uczty Krystian, książę Augustenburga, wzniósł toast za Jego Majestat cesarza. Jego Królewska Wysokość Wilhelm wzniósł toast za Księcia Ernesta Günthera\[179\].
Kariera wojskowa
Głowa rodu Szlezwika-Holsztynu-Augustenburga, książę Ernest Günther, wstąpił jako podporucznik do 3. szwadronu 3. pułku ułanów gwardyjskich w Poczdamie, gdzie otrzymał swoje pierwsze wykształcenie wojskowe\[180\]. Brat księżnej, żony księcia Wilhelma, książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther, podporucznik a la suite 3. Pułku Ułanów Gwardii, został włączony do tego pułku w czerwcu 1885 roku\[181\]. W 1890 roku został odkomenderowany od 1 października do wielkiego sztabu generalnego\[182\].
Później został mianowany kapitanem w sztabie generalnym w 1891 roku\[183\]. W maju 1892 roku brat cesarzowej, książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther, który służył jako kapitan w Wielkim Sztabie Generalnym, odkomenderowany został do końca tegorocznych ćwiczeń jesiennych do Sztabu Generalnego Gwardii\[184\].
Książę Ernest Günther był królewsko pruskim generałem dywizji a la suite pułku gwardii huzarów, którego mundur on także przeważnie nosił, i pułku piechoty księcia Holsztynu nr 85\[185\]. Był generałem kawalerii a la suite Pułku Huzarów Straży Przybocznej i Pułku Piechoty Księcia Holsztynu nr 85, dziedzicznym członkiem pruskiej Izby Wyższej, Kawalerem Orderu Czarnego Orła, Orderu Świętego Huberta\[186\].
Małżeństwo i życie rodzinne
W dniu 2 sierpnia 1898 roku w Koburgu odbył się ślub kościelny Ernesta Günthera księcia Szlezwika-Holsztynu, brata niemieckiej cesarzowej, z Dorotą księżną Saksonii-Koburga i Gotha\[187\]. Księżna, która w dniu 30 kwietnia 1898 roku skończyła 17 lat, podczas gdy narzeczony miał 34 lata, była córką Filipa, księcia Saksonii-Koburga i Gotha i jego małżonki, Luizy, księżnej Belgii\[188\]. Książę poznał swoją narzeczoną w lecie zeszłego roku, podczas gdy przebywał na zamku Ebenthal, jako gość jej ojca\[189\].
Małżeństwo księcia Günthera było bezdzietne, dlatego w 1920 roku adoptował on dwoje dzieci Alberta księcia Szlezwiku-Holsztynu\[190\]. Adoptowanymi dziećmi są książę Jan Jerzy i księżniczka Maria Luiza ze spokrewnionej rodziny Szlezwik-Holsztyn-Sonderburg-Glücksburg\[191\].
Działalność polityczna i społeczna
Książę Ernest Günther stał się znany w polityce w ostatnim dziesięcioleciu przed wojną, poprzez swoje wielokrotne wystąpienia popierające aktualną reformę pruskiego prawa wyborczego w Izbie Panów\[192\]. Także w innych kwestiach, w szczególności tych dotyczących polityki socjalnej i tworzenia stosunków pracy w kraju, książę był przedstawicielem postępowego wspierania\[193\]. W grudniu 1918 roku na wiecu w Przemkowie zabrał głos Ernest Günther książę Szlezwika-Holsztynu, szwagier Wilhelma II, i zaznaczył, że byłby gotów, bez ujmy dla swojej dotychczasowej działalności politycznej, współdziałać w ramach swojej posiadłości w wykonywaniu zadań socjalistycznych\[194\].
Zainteresowania i sport
Książę Ernest Günther był zagorzałym pasjonatem sportu, a swój podziw dla koni odziedziczył po swoim dziadku księciu Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga, który pierwszy wprowadził wyścigi konne i hodowlę koni wyścigowych w Niemczech\[195\]. Książę Ernest prawie już założył w Przemkowie stadninę koni wyścigowych pełnej krwi, a już stał się posiadaczem niektórych z najbardziej znanych niemieckich koni wyścigowych\[196\]. Był przez wiele lat prezesem Towarzystwa Wyścigów Kłusaków Berlin-Westend i najmożniejszym protektorem tego sportu w Niemczech\[197\]. Związek wyścigów kłusaków Berlin-Westend wybrał go na honorowego przewodniczącego i jego imieniem nazwał wyścig selekcyjny dla dwulatków\[198\].
I Wojna Światowa i ostatnie lata
Podczas wojny przez jakiś czas był asystentem gubernatora generalnego Belgii\[199\]. Ernest Günther książę Szlezwiku-Holsztynu, szwagier cesarza Niemiec, został mianowany asystentem gubernatora generalnego Belgii w październiku 1914 roku\[200\]. Krzyż Żelazny I i II klasy uzyskał nasz dostojny protektor książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther w bitwach pod Tirlemont i Mons\[201\].
Rozdział X. Księżna Dorota – dama z Koburga na śląskiej ziemi
Spośród wszystkich postaci, które złożyły się na wielobarwny obraz książęcego Przemkowa, jedna przybyła tu jako osoba niemal jeszcze dziecięca, a odeszła jako kobieta o niezłomnym charakterze, wypróbowana przez los w sposób, jakiego nie przewidziałby żaden kronikarz zamkowych dziejów. Księżna Dorota Maria Henryka Augustyna Luiza – żona Ernesta Günthera, a zarazem pani na zamku przemkowskim przez ponad trzy dekady – niosła w swym życiu zarówno blask rodowego splendoru, jak i ciężar dramatycznych kolei losu.
Pochodzenie i młodość
Przyszła na świat 30 kwietnia 1881 roku w Wiedniu, jako córka Filipa, księcia Saksonii-Koburga i Gotha, i jego małżonki Luizy, księżnej belgijskiej, córki króla Leopolda II\[202\]. Jej rodowód łączył niemal wszystkie ówczesne dwory europejskie: po stronie ojca wywodziła się z dynastii sasko-koburskiej, której odnogi sięgały Belgii, Bułgarii, Rumunii i Wielkiej Brytanii; po stronie matki była wnuczką króla Belgów. Lata dziecięce upłynęły jej jednak w cieniu rodzinnej tragedii – burzliwe życie matki Luizy, która opuściła dwór i wdała się w głośny romans z chorwackim oficerem Gézą Mattachichem, sprawiło, że Dorota dorastała w atmosferze napięcia i niepewności. Ostatni rok przed zamążpójściem spędziła na zamku Przemków na pruskim Śląsku\[203\].
Zaręczyny i małżeństwo
Zaręczyny Doroty z Ernestem Güntherem zostały ogłoszone wiosną 1898 roku – prasa donosiła, że książę gościł wówczas w Przemkowie swoją matkę i „narzeczoną księżną Koburga Dorotę, która pozostanie w Przemkowie na Wielkanoc"\[204\]. Komentując tę unię, prasa katolicka zwróciła uwagę na różnicę wyznań: Ernest Günther był protestantem, księżna Dorota – katoliczką; kwestia wychowania ewentualnych dzieci miała doniosłe znaczenie prawne\[205\].
Ślub katolicki odbył się 30 lipca 1898 roku w pałacu Koburg w Wiedniu w ścisłym kręgu rodzinnym, wobec miejscowego proboszcza, chórmistrza prałata z katedry świętego Stefana\[206\]. Do Koburga na uroczystości ślubne przybyły tymczasem liczne osobistości książęce – m.in. Wielki Książę Ernest Ludwig Hesji, Wiktoria Wielka Księżna Hesji i liczne rodzeństwo obojga nowożeńców\[207\]. Uroczysty ślub kościelny według obrządku protestanckiego odbył się 2 sierpnia 1898 roku w kościele dworskim w Koburgu. Przemówienie okolicznościowe wygłosił pastor Mühlenhardt – wychowawca pana młodego. O godzinie 16.00 para nowożeńców wyjechała z Koburga\[208\].
Podróż poślubna poprowadziła nowożeńców przez Monachium ku alpejskim kurortom. Wieczorem 3 sierpnia 1898 roku Ernest Günther i jego poślubiona tego dnia Dorota przybyli pociągiem ekspresowym do Monachium, towarzyszyli im kuzyni księżnej – książęta Bawarii Zygfryd i Krzysztof. Para podróżowała następnie w najsurowszym incognito jako hrabia i hrabina von Grafenstein, udając się do Rosenheim\[209\]. Kilka tygodni później para przybyła do Przemkowa jako państwo na zamku.
Życie w Przemkowie i podróże
Przez kolejne lata księżna dzieliła swój czas między Przemków a podróże towarzyszące mężowi. Para odwiedziła Rzym, gdzie złożyła wizytę królowi Wiktorowi Emanuelowi i królowej Helenie; rewizyta nastąpiła jeszcze tego samego dnia\[210\]. Ernest Günther i Dorota stawili się także w Bukareszcie, by uczestniczyć w jubileuszowych uroczystościach ku czci króla Karola Rumuńskiego\[211\]. Para bywała w Bournemouth i planowała stamtąd wyjazd do Kairu\[212\]. W Berlinie Ich Wysokości wydawali przyjęcia dla arystokracji pruskiej; w 1912 roku śniadanie w hotelu Bristol zgromadziło przy ich stole m.in. księcia Prus Augusta Wilhelma z małżonką, księcia Eitela Fryderyka i kilka dam rodu Hohenzollernów\[213\].
Księżna chętnie towarzyszyła ojcu, Filipowi księciu Koburga, w polowaniach. W 1903 roku para książęca Szlezwika-Holsztynu uczestniczyła w polowaniu na jelenie w rozległych lasach Filipa w komitacie Gömör na Węgrzech. Towarzystwo myśliwskie przyprowadziło do pokotu jedenaście sztuk jeleni – wśród nich doskonałe czternastaki i dwunastaki\[214\]. W 1910 roku Ernest Günther i Dorota wzięli udział w wycieczce po zamkach organizowanej przez stowarzyszenie dla zachowania starych zamków, wyruszając z Przemkowa do Koburga, gdzie zwiedzano tamtejszy zamek i salę broni\[215\].
I Wojna Światowa
Gdy wybuchła wielka wojna, księżna nie siedziała bezczynnie za zamkowymi murami. Arcyksiężna Izabela odwiedziła wraz ze szwagierką cesarzowej – księżną Dorotą – cesarsko-królewski szpital garnizonowy nr 1 w Wiedniu. Dostojne panie zagadywały każdego z rannych, wypytywały o rodzaj rany i u licznych odznaczonych oficerów i żołnierzy o bliższe szczegóły powodów odznaczeń, i obdarowywały poszczególnych chorych w hojny sposób\[216\].
Wdowieństwo i zarząd majątkiem
Śmierć Ernesta Günthera 22 lutego 1921 roku zastała Dorotę w zamku przemkowskim. Owdowiała w wieku czterdziestu lat, bez dzieci, z rozległym majątkiem i nierozwiązanymi kwestiami prawnymi. Rok wcześniej, w listopadzie 1920 roku, para książęca dokonała formalnej adopcji dwojga dzieci Alberta księcia Szlezwika-Holsztynu-Glücksburga – syna Jana Jerzego i córki Marii Luizy – „ażeby w ten sposób mógł uzyskać odpowiednie do statusu społecznego wykształcenie i wychowanie". Albert, „któremu wówczas bardzo źle się powodziło finansowo", zgodził się na adopcję bez oporów. Księżna Dorota pozyskała zamek Przemków i fragment ziemi w ilości około 8000 mórg\[217\].
Księżna wdowa pozostała na zamku i zarządzała nim z wielką starannością, „inwestując bardzo znaczne kwoty i zagospodarowując dobra tak doskonale, że utrzymała wartość majątku ziemskiego, a nawet ona wzrosła". Patronowała budowie boiska sportowego na Górze Strzeleckiej, wnosząc „znaczący wkład finansowy". Pod jej opieką rozwijał się też ogród sadowniczy w Wilkocinie, założony jeszcze przez Ernesta Günthera, który wyrósł na jedno z największych gospodarstw sadowniczych we wschodnich Niemczech\[218\].
Spory sądowe
Tymczasem Albert książę Szlezwika-Holsztynu – kuzyn Ernesta Günthera, dziedzic fideikomisu przemkowskiego – prowadził swoją część posiadłości z rujnującą niedbałością, dokonując masowych wyrębów leśnych, aż interweniować musiały organa administracji leśnej. Z odmiennej strony działał Albert książę Szlezwika-Holsztynu-Glücksburga – biologiczny ojciec obojga adoptowanych dzieci, który wyraził niegdyś zgodę na adopcję syna i córki „z całkowicie zrozumiałych powodów", to jest z powodów finansowych. Teraz, jako prawny opiekun małoletniego syna Jana Jerzego, reprezentował go przed sądem rejonowym w Szprotawie, wnosząc w jego imieniu wniosek o upadłość majątku przybranej matki. Uzasadnienie roszczenia opierało się na twierdzeniu, że księżna wymieniła w 1921 roku sumę czterech milionów duńskich koron na marki i przez to roztrwoniła majątek adoptowanego syna – choć „nikt nie mógł przewidzieć w tamtym czasie przyszłej dewaluacji marki" i księżna działała zgodnie z obowiązującym prawem, za radą berlińskiego dyrektora banku\[219\].
Sprawa wywołała skandal. Sędzia od spraw upadłościowych ze Szprotawy wydał postanowienie bez należytego zbadania merytorycznej strony roszczenia, a pruskie ministerstwo sprawiedliwości zażądało wyjaśnień od prezesa sądu krajowego w Głogowie. Jeszcze przed ministerialną interwencją wydział zażaleń sądu krajowego w Głogowie uchylił decyzję o upadłości ze skutkiem natychmiastowym; sąd apelacyjny we Wrocławiu odrzucił następnie zażalenie strony wnioskującej, co ostatecznie zamknęło sprawę\[220\].
Do dramatycznych losów dołożyła się jeszcze sprawa matki. Księżna Belgii Luiza spędziła ostatnie lata życia w skromnych warunkach we Frankfurcie. Utrzymanie pokrywały jej córka Dorota wraz z dworem belgijskim miesięczną emeryturą. Luiza Belgijska zmarła 1 marca 1924 roku. Lekarze, którzy się nią zajmowali przed śmiercią, przez prawie rok czekali na zapłatę; dwór belgijski pokrył połowę honorariów. Księżna Dorota odmówiła zapłaty pozostałej połowy, „ponieważ zmarła matka przez moralne uchybienia straciła moralne prawo do świadczenia, przekraczającego udzieloną miesięczną emeryturę"\[221\].
Pod koniec lat dwudziestych sąd powiatowy w Szprotawie zarządził licytację przymusową u księżnej wdowy – jej długi wynosiły wówczas 467 000 marek, a głównym wierzycielem był pruski Pfandbriefbank\[222\]. Mimo tych trudności księżna trwała w Przemkowie.
Ostatnie lata w Przemkowie
Adoptowana córka księżnej – Maria Luiza – zaręczyła się z Rudolfem Karolem baronem Rzeszy von Stengel\[223\]. Ślub odbył się 19 kwietnia 1934 roku w Przemkowie\[224\]. Tym samym zamek po raz kolejny stał się sceną ceremonii rodzinnej, choć w zgoła innych okolicznościach niż te, które towarzyszyły przybyciu Doroty jako młodej panny ponad trzy dekady wcześniej.
Księżna Dorota trwała w murach zamku jeszcze długo po ostatecznej zmianie własności Przemkowa. Przemków był jej domem, w którym minęły najważniejsze lata życia – ze wszystkimi ich triumfami i klęskami, z wojną i inflacją, z procesami sądowymi i sieroctwem po mężu, którego przez całe dorosłe życie była wierną towarzyszką.
Rozdział XI. Książę Albert – ostatni dziedzic Augustenburgów
Gdyby losem rodów książęcych rządziła sprawiedliwość poetycka, historia przemkowskiego majątku zamknęłaby się śmiercią Ernesta Günthera w 1921 roku. Tak jednak nie było. Posiadłość na mocy prawa fideikomisarnego przeszła w ręce najbliższego krewnego płci męskiej – Jego Wysokości Alberta, księcia Szlezwika-Holsztynu. To dzięki niemu ród Augustenburgów przetrwał na pruskim Śląsku jeszcze przez dekadę, choć dzieje tego panowania obfitowały w więcej cieni niż świateł.
Pochodzenie i wykształcenie
Albert przyszedł na świat 26 lutego 1869 roku w Frogmore House w parku windsorskim, jako syn księcia Szlezwika-Holsztynu Krystiana i księżnej Heleny, córki królowej Wiktorii\[225\]. Matka, żywa i popularna postać angielskiego dworu, odznaczała się niezwykłą prostotą obyczajów przy pełnej książęcej godności. Rodzina osiedliła się w Cumberland Lodge w parku windsorskim, bowiem królowa Wiktoria trzymała swe dzieci, gdy tylko było to możliwe, blisko siebie\[226\]. Albert kształcił się w szkole Charterhouse\[227\].
Był człowiekiem ukształtowanym przez dwa światy jednocześnie: angielski, z rezydencją i koneksjami w kręgu dworu St. James, i pruski, z obowiązkami wojskowymi i przynależnością do arystokracji Rzeszy. Jego ojciec Krystian pełnił przez całe życie funkcje honorowe na obu dworach – był pruskim generałem kawalerii i angielskim osobistym adiutantem królewskim zarazem. Albert dziedziczył tę złożoność.
Służba wojskowa
W armii pruskiej Albert służył jako podpułkownik straży przybocznej huzarów i był przydzielony do zastępcy dowódcy generalnego korpusu gwardii von Loewenfelda\[228\]. Jego brat starszy, Krystian Wiktor, obrał drogę w armii brytyjskiej – służył podczas kampanii w Ashanti i w Afryce Południowej, gdzie poległ w Pretorii w 1900 roku\[229\]. Albert utrzymywał kontakty z obydwoma dworami, biorąc udział w ważniejszych uroczystościach epoki wilhelmińskiej.
Związki z Przemkowem
Z Przemkowem łączyły Alberta więzy pokrewieństwa z Ernestem Güntherem: był jego kuzynem ze strony bocznej linii holsztyńskiej. Odwiedzał zamek regularnie, uczestnicząc w wielkich polowaniach, które były dla tej rezydencji jednym z głównych rytuałów społecznych. Prasa odnotowywała jego przyjazdy przy okazji polowań na głuszce i cietrzewie\[230\] oraz wielkich łowów bażancich organizowanych z udziałem generalicji i arystokracji śląskiej\[231\]. Albert był w tej galerii stałym gościem, chętnie witanym i odnotowanym przez miejscowe kroniki.
Wśród posiadłości własnych Alberta nie było ziemskiej majętności na miarę Przemkowa. Nie założył też rodziny – nekrologi z 1931 roku opisują go konsekwentnie jako człowieka „nieżonatego", a kolejne komunikaty prasowe o jego śmierci stwierdzają, że odchodzi „bezpotomnie"\[232\]. Ta okoliczność, choć pozornie tylko biograficzna, miała wymiar dynastyczny: oznaczała, że z jego śmiercią wygaśnie bezpowrotnie linia Augustenburgów.
Dziedzic fideikomisu
Śmierć Ernesta Günthera 22 lutego 1921 roku uczyniła Alberta panem fideikomisu przemkowskiego. Była to posiadłość ogromna i dochodowa: lasy ciągnące się przez tysiące mórg, rozległe stawy rybne, majątki rolne, zakłady hutnicze. Jednak księżna wdowa Dorota zachowała na mocy podziału zamek i około 8000 mórg, podczas gdy Albertowi przypadła reszta. I tu właśnie zaczął się dramat, który rzucił na jego pamięć najdłuższy cień.
Zarządzanie posiadłością przez księcia Alberta scharakteryzowała prasa bezlitośnie: prowadził na swym terenie „oburzającą, rabunkową gospodarkę", dopuszczając do masowych wyrębów lasów, które wymusiły interwencję organów administracji leśnej. „Wielki dochód ze swej złej gospodarki leśnej roztrwonił w zaskakująco szybkim czasie – tak że od nowa popadł w finansowe kłopoty"\[233\].
Działalność społeczna w Przemkowie
Istnieje jednak wymiar postaci Alberta, który każe spojrzeć na nią z większą niejednoznacznością. W Przemkowie lat dwudziestych był on ciągle figurą publiczną, zakorzenioną w życiu społecznym miasta. Kroniki stowarzyszeń wzmiankują, że „jego wysokość książę Albert, a także jej wysokość księżna uhonorowały uroczystość swoją wizytą" podczas jubileuszu 25-lecia Katolickiego Klubu Męskiego. Był protektorem Towarzystwa Piłki Nożnej Przemków, które na jego ziemi założyło boisko sportowe na Górze Strzeleckiej – obiekt o wymiarach 70 na 100 metrów, wybudowany z trudem na kamienistym rumowisku w roku 1926 i 1927. Mimo osobistych niepowodzeń finansowych pozostał dla mieszkańców symbolem ciągłości dynastycznej.
Śmierć i koniec linii Augustenburgów
Albert odszedł 26 kwietnia 1931 roku w berlińskim sanatorium, w wieku sześćdziesięciu dwóch lat, po długiej chorobie na zapalenie płuc, którą nabawił się podczas niedawnej wizyty w Wielkiej Brytanii\[235\]. Prasa ogłosiła tę śmierć z wyraźnym poczuciem historycznego końca: „W jego osobie zmarł ostatni, męski potomek rodu Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga"\[236\].
Pogrzeb odbył się 2 maja 1931 roku w Przemkowie. Wzięły w nim udział liczne osobistości książęce, w tym Wilhelm książę Prus jako przedstawiciel cesarza Wilhelma II przebywającego na wygnaniu, księżna wdowa Dorota, Fryderyk Ferdynand książę Glücksburga, siostry Alberta Wiktoria i Luiza Augusta, księżna żona Henryka Pruskiego, Jerzy wielki książę dziedziczny Hesji, księżna żona Fryderyka Leopolda Pruskiego, Hubert książę Saksonii-Koburga-Gotha, Adelajda księżna Solms-Baruth i Bernard książę Lippe. Skomponowany z tytułów i herbów kondukt był ostatnim tak wielkim zgromadzeniem europejskiej arystokracji przy brandenburskich bramach Przemkowa\[237\].
Wraz z Albertem wygasła linia Augustenburgów. Fideikomis przemkowski przeszedł w ręce byłego następcy tronu Wilhelma jako kolejnego pretendenta fideikomisarnego – choć w momencie śmierci Alberta testament miał być dopiero otwarty i rozważano, czy Wilhelm nie zrzeknie się spadku na rzecz jednego ze swych synów\[238\]. To, co Krystian August zaczął w 1853 roku, kupując dolnośląskie dobra od baronowej von Block-Bibran, skończyło się śmiercią Ernesta Günthera i dziesięć lat później odejściem ostatniego mężczyzny z rodu – Jego Wysokości Alberta, dawnego gościa polowań, patrona przemkowskich stowarzyszeń i niezbyt sprawnego zarządcy śląskiej fortuny.
Rozdział XII. Życie codzienne w książęcym Przemkowie
Zamek jako centrum życia dworskiego
Zamek w Przemkowie stanowił centrum życia rodziny książęcej i lokalnej arystokracji. Była to okazała rezydencja otoczona rozległym parkiem, w której mieściły się reprezentacyjne sale, prywatne apartamenty rodziny oraz pomieszczenia dla służby\[239\].
Życie w zamku toczyło się według ścisłego ceremoniału, typowego dla arystokratycznych rezydencji tamtej epoki. Poranny rytuał zaczynał się od śniadania, po którym książę zajmował się sprawami majątków, podczas gdy księżna poświęcała czas korespondencji i działalności charytatywnej\[240\].
Zamek posiadał windę, nowoczesne łazienki i toalety. Kiedy wchodziło się do niego z tarasu południowego, trafiało się do olbrzymiej sali, którą nazywano „Ośmiobokiem". Stamtąd można było przejść do wszystkich pokoi. Kuchnia znajdowała się w piwnicy\[241\].
Komnaty cesarza znajdowały się na drugim piętrze i oferowały wspaniały widok na park. Piętro niższe zajmowała para książęca. Z pozostałych pomieszczeń należałoby jeszcze wymienić znajdującą się w suterenie pijalnię. Meble, które zostały wykonane według specjalnych projektów wytrawnych firm, były kosztowne. Szczególnej ozdoby zamkowi przydawało także wiele historycznych malowideł, kosztowne poroża i egzemplarze broni z dawnych czasów. Nie bez racji o zamku przemkowskim powiedziano, że w szczegółach przedstawiał „muzeum"\[242\].
„W Przemkowie panował zwyczaj, że po obiedzie i kolacji rodzina pozostawała przez jakiś czas razem w holu pałacu. Podczas tych spotkań my, dzieci, musieliśmy siedzieć cicho i w milczeniu przyglądać się, jak nasi starsi się bawią. Powiedziano mi, że moja babcia często cytowała francuskie powiedzenie: »My, osoby pochodzenia królewskiego, musimy nauczyć się nudzić z godnością«."\[243\]
Park i otoczenie zamku
Park otaczający zamek był jednym z najbardziej malowniczych miejsc w Przemkowie. Był nie tylko miejscem spacerów i rekreacji dla rodziny książęcej, ale także dostępny dla mieszkańców miasta w określonych porach\[244\].
Najbliższe otoczenie zamku wraz z graniczącym wysokim lasem zostało przekształcone we wspaniały park naturalny. Dawne monotonnie płaskie powierzchnie, szczególnie te na bagnach, zostały urozmaicone przez zasadzenie gaików i grup drzew. Ponadto, na życzenie księcia, który chciał zaprojektować cały majątek na wzór parku angielskiego, wszędzie na rozległym terenie wytyczono ścieżki i posadzono grupy drzew\[245\].
W cieniu drzew parku znajdował się całkiem mały, zgrabny, szwajcarski domek. Był to tak zwany wiejski domek, domek do zabaw dla dzieci. Tutaj rączki księżniczek uczyły się spełniania obowiązków matek rodzin. Przed domkiem znajdowało się boisko, obok którego był podporządkowany wyłącznie dzieciom ogród\[246\].
Przy Domku Dziecięcym w parku znajdowała się kamienna ławka z inskrypcją, która wskazywała miejsce, w którym ówczesny książę Prus Wilhelm jako narzeczony często przebywał z księżniczką Augustą Wiktorią. Do dziś można rozpoznać wycięty przez Cesarza Wilhelma II, niemal zarośnięte już nacięcie w korze buku: korona i inicjał W. 1880. Ilekroć Cesarzowa przebywała z wizytą na zamku w Przemkowie, zawsze odwiedzała to miejsce wspomnień z młodości\[247\].
W parku zamkowym w Przemkowie poświęcono również kamień pamiątkowy dla upamiętnienia zaręczyn cesarskiej pary, co świadczyło o ciepłym, rodzinnym charakterze cesarza\[248\].
W 1938 roku w parku funkcjonowało kąpielisko z wyspą, o czym informowała prasa: „Kąpielisko z wyspą w parku. Dzisiejsza temperatura wody: 22 stopni, powietrza: 30 stopni."\[249\]
Życie towarzyskie
Przemków, mimo swojego prowincjonalnego charakteru, stał się dzięki obecności rodziny książęcej miejscem wizyt wysokich dostojników. W zamku organizowano przyjęcia, bale i inne wydarzenia towarzyskie, w których uczestniczyli goście z całych Niemiec\[250\].
Relacje z dworem cesarskim były szczególnie bliskie, co wynikało z faktu, że cesarzowa Augusta Wiktoria była siostrą księcia Ernesta Günthera. Rodzina cesarska kilkakrotnie odwiedzała Przemków, co stanowiło wielkie wydarzenie dla lokalnej społeczności\[251\].
Cesarzowa Augusta Wiktoria przybywała do Przemkowa ze swoimi pięcioma synami i w towarzystwie swojego brata Günthera, księcia Holsztynu. Przyjazd rodziny cesarskiej odbywał się specjalnym pociągiem dworskim\[252\].
Na zamku Przemków jako goście na polowanie u księcia Szlezwika-Holsztynu Ernesta Günthera przybywali liczni dostojnicy, między innymi: Wielki książę i wielka księżna Saksonii-Weimaru-Eisenach Wilhelm Ernest i Karolina\[253\]; książę dziedziczny Hohenlohe-Langenburg Ernest\[254\]; książę Szlezwika-Holsztynu Albert\[255\]; książęta Prus: Adalbert, August Wilhelm i Oskar\[256\]; Wielki książę Saksonii\[257\]; książę Filip Saksonii-Koburga i Gotha\[258\].
„Zamek w Przemkowie, jedna z najpiękniejszych rezydencji książęcych Śląska, przygotował się na przyjęcie cesarza i cesarzowej. Wspaniałe komnaty cesarza znajdują się, jak donosi gazeta »Schlesische Zeitung«, na drugim piętrze i oferują wspaniały widok na park."\[259\]
W maju 1902 roku cesarz Wilhelm udał się na pobyt łowiecki do zamku w Przemkowie na Śląsku, w którym towarzyszyć mu miała cesarzowa. 24 kwietnia oczekiwany był w Przemkowie przyjazd następcy tronu oraz księcia Eitela Friedricha. Wizyta państwa cesarskich w Przemkowie odbywała się w ścisłej prywatności, w związku z czym nie odbywały się żadne oficjalne uroczystości powitalne\[260\].
Służba i personel
Do obsługi zamku i majątków potrzebna była liczna służba. W zamku pracowali lokaje, pokojowe, kucharze i inni służący. Majątki zatrudniały zarządców, leśników, robotników rolnych i rzemieślników\[261\].
Cesarzowa, podczas swojego ostatniego pobytu na zamku w Przemkowie, odwiedziła go w jego mieszkaniu i spędziła z nim dłuższy czas\[266\].
Praca w służbie książęcej była w ówczesnych czasach prestiżowa i zapewniała względnie dobre warunki życia. Rodziny służących często pozostawały w służbie przez pokolenia, co tworzyło swoistą wspólnotę wokół dworu książęcego\[267\].
„Wszyscy państwo, szczególnie księżne, odwiedzały często chorych i biednych, rozweselały ich podarkami i kazały posyłać im zawsze coś pokrzepiającego z dworskiej kuchni. Często przychodziłyśmy właśnie w czasie posiłków ludzi i ze zdziwieniem widziałam w Przemkowie, jak człowiek może wyżyć, mając tak mało i przy tym być jeszcze produkcyjnym, zdrowym i wesołym. Wiele rodzin robotniczych miało na obiad tylko ziemniaki w mundurkach, które wkładano do osolonej wody i tak zjadano. Tylko w niedzielę był do tego śledź, mięsa i warzyw nie było na okrągło przez cały rok."\[268\]
Rozdział XIII. Majątki i gospodarka książęca
Struktura posiadłości
Majątki książęce w okolicy Przemkowa stanowiły rozległy kompleks ziemski, obejmujący nie tylko tereny bezpośrednio przylegające do zamku, ale także szereg folwarków i wsi w okolicy. Do starych majątków ziemskich Piotrowic, Wilkocina i Wysokiej książęta pozyskali kilka nowych domen, w tym Luisenhof (1862–64), Szklarki, Amalienthal, Neidhardt, Krępę oraz dominium Adelaidenau\[269\].
Gospodarka opierała się na rolnictwie, leśnictwie, hodowli ryb oraz przemyśle. Do dobra należały także różne przedsiębiorstwa handlowe, jak browary, gorzelnie, cegielnie i tartak\[270\].
Gospodarka leśna
Lasy stanowiły znaczną część majątków książęcych. Książę szczególną opiekę skierował na gospodarkę leśną. Do zarządzania było 40 000 mórg lasu\[271\]. Pozyskiwane tutaj drewno swoje wykorzystanie znajdowało wyłącznie w zagłębiu węglowym Wałbrzycha. Dużo użytkowego drewna było skupowane przez bednarzy z najbliższej i dalszej okolicy\[272\].
Korzystny zarobek las zapewniał miejscowej ludności podczas zbiorów borówek i jagód. Pozwolenie zbierania suchego drewna w lesie było dla biedniejszej ludności znaczną pomocą\[273\]. W 1918 roku książęcy urząd leśny wydał ponad 800 kart wstępu na zbiór jagód, co było jeszcze nigdy nie osiągniętą wielkością\[274\].
W szczególności, gdy książę Krystian przebywał w Przemkowie, odbywały się tam większe polowania, w których udział brali śląscy magnaci i inni goście z Berlina oraz innych miejscowości\[275\]. Uprawiana na szeroką skalę hodowla bażantów w Adelaidenau upadła pod ciężarem tych ciężkich czasów\[276\]. Rewir Adelaidenau był także zawsze chętnie odwiedzany w czasie polowań z powodu licznie występujących cietrzewi\[277\].
W latach 30. XX wieku, już po śmierci księcia Ernesta Günthera, w okolicy Przemkowa prowadzono prace nad wprowadzeniem nowych gatunków zwierzyny. W lasach Lubiechowa i Książa muflony, które już przed wojną zostały tam wprowadzone, rozmnożyły się tak bardzo, że można już myśleć o ich odłowie i przeniesieniu do innych obwodów łowieckich Niemiec. Złapano cztery samce i jedną samicę, które przewieziono do Przemkowa, gdzie zostały wypuszczone na wolność w naturalnym środowisku\[278\].
Rolnictwo i hodowla
Folwarki książęce prowadziły intensywną gospodarkę rolną. Gdy też częściowo ziemia nie była dochodowa, to przez zorganizowanie upraw na bagnach, gdzie była lepsza ziemia, uzyskiwało się lepsze plony\[279\]. Do 1862 roku Krystian August wydarł z bagien 1500 mórg ziemi uprawnej. Nazwał on swoje poprawione bagna „Perłą Przemkowa"\[280\].
W nowo stworzonych dominiach zostały wprowadzone gromady bydła czystych ras mięsnych i mlecznych, także urządzono rasową owczarnię, która została oddana pod nadzór dyrektorowi owczarni z Lipska\[281\]. W miejscu starego, upadłego dominium Wilkocina został utworzony majątek sadowniczy, który z powierzchnią około 110 mórg stanowił prawdopodobnie największą śląską plantację owoców\[282\].
Rozległe niecki łąkowe Bagien Szprotawskich skłoniły książąt przemkowskich do utworzenia rozległych kompleksów stawowych. Obejmowały one powierzchnię około 1000 mórg i służyły głównie hodowli karpia i lina\[283\].
Przemkowska książęca hodowla ryb obchodziła w 1921 roku półwiecze istnienia. Corocznie zbierało się około 1000 kwintali ryb, głównie karpi i linów\[284\].
Przemysł i rzemiosło
Na terenie majątków działały różne zakłady przemysłowe i rzemieślnicze. W roku 1794 właściciel ziemski Przemkowa baron von Bibran kazał wybudować wielki piec na miejscu starego młyna Georgenmühle w miejscu, gdzie obecnie znajdowała się odlewnia Henriettehütte\[285\].
W 1865 roku jako dyrektor techniczny wyznaczony został późniejszy radca dworu inżynier Suren. Zastąpił on napęd koła wodnego dmuchawy maszyną parową\[286\]. W 1895 roku nastąpiła budowa huty Friedricha-Christiana, co spowodowało powstanie nowej dzielnicy na wschodzie i północnym wschodzie miasta\[287\].
Szczególnie szybko rozwijała się książęca huta Henryki w Hohenofen, która stała się centrum szybko rozwijającego się ośrodka przemysłowego\[288\]. W ostatnim czasie administracja huty pozwoliła na powstanie wzorcowego osiedla domów jednorodzinnych dla części swoich robotników\[289\]. Przy dobrej koniunkturze huta zatrudniała załogę liczącą 400 robotników\[290\].
Rozdział XIV. Stosunki z lokalną społecznością
Patronat nad kościołem katolickim
Jedną z najważniejszych ról rodziny książęcej w Przemkowie był patronat nad lokalnym kościołem katolickim. Dokument z 21 sierpnia 1911 roku szczegółowo opisuje renowację wieży kościelnej, w której książę Ernest Günther odegrał kluczową rolę jako patron:
„Szczególne podziękowanie gmina zawdzięcza za zezwolenie na wykonanie napraw i zgodę na poniesienie patronackiego udziału w kosztach dla dostojnego patrona Jego Wysokości księcia Szlezwika-Holsztynu Ernesta Günthera, którego dostojną małżonkę Jej Wysokość księżną Dorotę proboszcz ma zaszczyt zaliczać do swoich parafian."\[291\]
Dokument ten ujawnia także, że sama księżna Dorota była parafianką kościoła katolickiego. Księżna była wyznania katolickiego od czasu zawarcia małżeństwa w 1898 roku, podczas gdy książę Ernest Günther pozostał protestantem.
Wsparcie dla lokalnych instytucji
Rodzina książęca wspierała także inne instytucje w mieście – szkoły i inicjatywy socjalne. Patron kościoła wspaniałomyślnie udzielił wysokiej rocznej składki i zaoferował urządzone mieszkanie dla pełniących służbę sióstr (diakonis), które opiekowały się małymi dziećmi i chorymi \[293\]. W czasie I wojny światowej książę Ernest Günther zatwierdził wydatki w wysokości 60 000 marek na rzecz pracowników swojego dominium w Przemkowie, a także podwyżki płac dla urzędników\[294\]. W 1916 roku książę zaprosił kupców z Przemkowa do zamku na spotkanie, aby omówić utworzenie spółdzielni zakupowej dla taniego zaopatrywania pracowników w artykuły spożywcze\[295\].
W 1912 roku w zamku książęcym odbyło się zawiązanie Stowarzyszenia Patriotycznego (Vaterländischer Verein), którego przewodnictwo objął książę Ernest Günther. Stowarzyszenie składało się z robotników przemysłowych, kupców, rzemieślników, właścicieli gospodarstw rolnych, chałupników, nauczycieli i urzędników dworskich\[296\].
Napięcia społeczne
Niemniej jednak stosunki między dworem książęcym a lokalną społecznością nie zawsze były harmonijne. Okres po I wojnie światowej przyniósł ciężkie czasy politycznej i gospodarczej biedy. Jak odnotowano w kronice: „Początkowa wiara w zwycięstwo ustąpiła wkrótce tępej obojętności i głębokiemu rozgoryczeniu; lichwiarstwo bez skrupułów i wyzywające marnotrawstwo paskarzy wojennych naprzeciwko gorzkiej biedy cierpiącego ludu."\[297\]
Po wprowadzeniu marki rentowej „nastąpiło przerażające zubożenie niemieckiego narodu, który przez przegraną wojnę zniżył się do odrabiającego pańszczyznę narodu, płacącego kapitalizmowi światowemu kontrybucję."\[298\] Sytuacja gospodarcza odbiła się także na majątku książęcym – zarząd książęcy znajdował się w trudnościach finansowych, „których nie udało się usunąć nawet poprzez duże sprzedaże lasów miastu Bolesławiec w ubiegłym roku."\[299\]
W latach kryzysu gospodarczego lat 30. XX wieku narastały napięcia społeczne spowodowane bezrobociem. W lipcu 1932 roku donoszono: „Wskutek złego stanu interesów (złej koniunktury) w sobotę zwolniono 130 robotników i urzędników w Zjednoczonej Hucie Henryki i Doroty."\[300\]
Do zwolnień dochodziło również później – w listopadzie 1935 roku „dwóch pracowników zostało zwolnionych w trybie natychmiastowym (dyscyplinarnie), o czym poinformowano poprzez ogłoszenie w hucie."\[301\]
Pracownicy huty organizowali protesty i strajki. Już w kwietniu 1919 roku „związki zawodowe książęcych hut żelaza w Przemkowie zorganizowały demonstrację. Pochód około 1000 robotników i robotnic udał się w pełnym spokoju i porządku z huty Henryki do miasta."\[302\]
Dwa lata później, w kwietniu 1921 roku, sytuacja uległa zmianie. Jak donoszono: „załogi książęcych Zakładów Żelaznych i Emalierni S.A. (około 1300 robotników) przystąpiły wczoraj w południe do strajku z powodu różnic w wynagrodzeniach."\[303\]
W Przemkowie dochodziło również do walk ulicznych między zwolennikami przeciwstawnych partii politycznych. W październiku 1929 roku „przy okazji zebrania organizacji »Stalowe hełmy« w Przemkowie (powiat Szprotawa) w sobotę wieczorem doszło do ciężkiej sprzeczki z komunistami. Ludzie »Stalowych hełmów«, którzy szli z lokalu, w którym miało miejsce zebranie, do szynku, zaczepieni zostali przez wielu komunistów, z czego wywiązała się wkrótce ciężka bijatyka."\[304\] W innym incydencie „w hotelu »Schleswig Holsteinisches Haus« kilku członków organizacji »Stahlhelm« w pijalni zaczepił młody chłopak, przy czym użyte zostały sztachety z płotu."\[305\]
Najpoważniejszy incydent miał miejsce w czerwcu 1931 roku: „W Przemkowie w drodze do domu z zebrania w sprzeczkę z dwoma komunistami popadło trzech funkcjonariuszy SPD. Po tym wywiązała się bójka, w przebiegu której funkcjonariusz Geppert oddał trzy strzały z rewolweru. Obydwóch komunistów zostało znacznie rannych poprzez postrzelenie w ramię i udo. Jednocześnie jednak Geppert trzecią kulą trafił także swojego partyjnego kolegę o nazwisku Pusch."\[306\] Jak podawała prasa polska: „W Przemkowie doszło do walki między kilku komunistami a socjalistami, przy czym 3 osoby odniosły rany."\[307\]
Kulminacją kryzysu była przymusowa licytacja majątku książęcego. W grudniu 1934 roku gazety doniosły: „Szprotawa. Przymusowa licytacja przemkowskiego zamku. W dniu 4 stycznia 1935 roku przed sądem rejonowym w Szprotawie przymusowo zlicytowane zostaną działki ziemi należące do księżnej Szlezwika-Holsztynu z Przemkowa. Na licytację wystawionych zostanie 1380 mórg włącznie z przemkowskim zamkiem i pałacem książęcym."\[308\]
Rozdział XV. Pogrzeb księżnej Adelajdy – wielkie wydarzenie roku 1900
Śmierć matki cesarzowej
W dniu 25 stycznia 1900 roku w Dreźnie zmarła księżna Adelajda, matka cesarzowej Augusty Wiktorii. Zmarła na ciężkie zapalenie opłucnej, które od dwóch tygodni przykuło ją do łóżka\[309\]. Była to strata nie tylko dla rodziny, ale dla całej lokalnej społeczności. Pogrzeb księżnej stał się jednym z największych wydarzeń w historii Przemkowa.
Zwłoki księżnej opuściły Drezno 26 stycznia o godzinie 23.00 w drodze do Przemkowa, gdzie miały być pochowane w rodzinnym grobowcu obok jej męża\[311\]. 27 stycznia przed południem zwłoki przybyły na tutejszy dworzec i wśród bicia dzwonów zostały przewiezione na zamek\[312\].
„Pogrzeb księżnej szlezwicko-holsztyńskiej, matki cesarzowej, odbył się zeszłej Niedzieli w Przemkowie. Na pogrzebie była niemiecka para cesarska, oraz liczne rodziny książęce. Trumna zmarłej okrytą była wieńcami, pomiędzy którymi znajdowały się też wieńce od cara rosyjskiego, cesarza austriackiego, króla włoskiego, króla saskiego itp."\[313\]
Uroczystości pogrzebowe
Pogrzeb odbył się 28 stycznia 1900 roku z wielką pompą. Przybycie cesarza Wilhelma II i cesarzowej Augusty Wiktorii sprawiło, że całe miasto było świadkiem niezwykłego wydarzenia. Jak relacjonuje źródło:
„Mowę żałobną wypowiedział radca konsystorski Dibelius. Z kaplicy zamkowej przechodził orszak żałobny przez ulice miasta Przemków na cmentarz ewangelicki, gdzie ciało złożono w grobowcu familijnym."\[314\]
Bezpośrednio za trumną kroczyli cesarz Wilhelm i Ernest Günther książę Szlezwika-Holsztynu\[315\]. Na trumnie obok wieńców pary cesarskiej leżały także wieńce cesarza Franciszka Józefa i cara Mikołaja\[316\].
Obecność tak wielu koronowanych głów i dostojników europejskich w małym śląskim miasteczku była wydarzeniem bez precedensu. Na rozporządzenie najjaśniejszego pana noszona była żałoba dworska od poniedziałku 29 stycznia przez osiem dni bez przerwy do 5 lutego włącznie\[317\].
Jako miejsce wiecznego spoczynku zmarłej wyznaczono grobowiec rodzinny książęcej rodziny w przemkowskim kościele miejskim, gdzie na poziomie wnętrza kościoła dawna zakrystia została zaadaptowana na kryptę. Spoczywają w niej: książę Szlezwika-Holsztynu Krystian August, który wszedł w posiadanie dóbr przemkowskich drogą kupna w 1853 roku, jego syn, małżonek teraz zmarłej, książę Fryderyk, który został tu pochowany 22 stycznia 1880 roku, oraz dwoje przedwcześnie zmarłych dzieci książęcej pary\[318\].
Powrót cesarstwa do Berlina
Po ceremonii para cesarska niezwłocznie wróciła do stolicy:
„*Berlin, 30 stycznia 1900 roku. Jego majestat cesarz i jej majestat cesarzowa wrócili wczoraj wieczorem o godzinie 21.20 z Przemkowa.*"\[319\]
To wydarzenie pokazuje, jak silne były więzy łączące cesarzową z jej rodzinnym miastem. Ukazuje również, jak ważne było dla niej godne pożegnanie matki w miejscu, gdzie spędziła młodość.
Rozdział XVI. Przemków w okresie międzywojennym
Koniec epoki książęcej
Po I wojnie światowej sytuacja rodziny książęcej uległa dramatycznemu pogorszeniu. Rewolucja listopadowa 1918 roku oznaczała koniec monarchii w Niemczech, a wraz z nią koniec uprzywilejowanej pozycji arystokracji. Książęta utracili swoje tytuły jako instytucje prawno-państwowe, chociaż mogli ich używać jako nazwiska rodzinne.
Śmierć księcia Ernesta Günthera (1921)
Dnia 22 lutego 1921 roku w Przemkowie na Śląsku zmarł w wieku 57 lat Ernest Günther, książę Szlezwiku-Holsztynu, brat dawnej niemieckiej cesarzowej. Książę Ernest Günther był głową rodu Holsztynu, do którego przez długi czas należał tron Danii, Grecji, Oldenburga i Rosji. Zmarł po krótkiej chorobie na udar serca na swoim zamku w Przemkowie\[321\].
„*W swoim zamku rodowym Przemków na Śląsku, nagle na udar serca zmarł zięć księżnej Koburga Luizy, książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther.*"\[322\]
Podział majątku po śmierci Ernesta Günthera
Po śmierci księcia Ernesta Günthera w 1921 roku wielka książęca własność została podzielona pomiędzy obecnym księciem Albertem i wdową po księciu Dorotą ze Szlezwika-Holsztynu tak, że teraz w Przemkowie były dwie linie rodu książęcego uprawnione do dziedzictwa\[323\].
Książę Albert był właścicielem niepodzielnego, niesprzedażnego mienia Przemkowa (fideikomisu), podczas gdy posiadłość alodialna należała do księżnej wdowy Szlezwiku-Holsztynu Doroty\[324\].
Kryzys gospodarczy i inflacja
Kryzys gospodarczy lat 20. i 30. XX wieku szczególnie dotknął wielkie majątki ziemskie. Inflacja i późniejsza deflacja, a także problemy ze zbytem produktów rolnych, doprowadziły do trudności finansowych wielu arystokratycznych rodzin.
„*Po tym, jak następstwa inflacji mocno ograniczyły także majątek księżnej, która w możliwy do udowodnienia sposób swoją całą walutę w tym trudnym okresie oddała do dyspozycji dla niemieckiej gospodarki...*"\[325\]
Problemy finansowe księżnej Doroty
W latach 1927–1930 przeciwko księżnej Dorocie Marii ze Szlezwiku-Holsztynu prowadzono postępowania upadłościowe. Jak donosiła prasa:
„Kłopoty księżnej Doroty. Skandal sądowy – intrygi krewnych. Prasa codzienna donosiła ostatnio, że przeciwko Dorocie księżnej Szlezwiku-Holsztynu miałoby być otwarte postępowanie upadłościowe i później po decyzji sądu okręgowego w Głogowie znów umorzone."\[326\]
Adoptowany syn księżnej, książę Szlezwiku-Holsztyna-Glücksburga Jan Jerzy, reprezentowany przez swojego ojca księcia Alberta, postawił wniosek o upadłość wobec swojej przybranej matki\[327\]. Długi księżnej wynosiły 467 000 marek, a jako główny wierzyciel występował pruski Pfandbriefbank (bank listów dłużnych)\[328\].
Ogłoszenie licytacji
W dniu 8 grudnia 1934 roku gazety poinformowały o nadchodzącej przymusowej licytacji:
„*Szprotawa. Przymusowa licytacja nieruchomości Księżnej Szlezwika-Holsztynu. Dnia 4 stycznia przed Sądem Rejonowym w Szprotawie odbędą się przymusowe licytacje nieruchomości należących do Księżnej Szlezwika-Holsztynu w Przemkowie. Pod licytację trafi 1380 morgów \[ziemi\], włącznie z zamkiem w Przemkowie i Pałacem Książęcym.*"\[329\]
Gazeta „Warmbrunner Nachrichten" potwierdzała:
„*W dniu 4 stycznia 1935 roku przed sądem rejonowym w Szprotawie przymusowo zlicytowane zostaną działki ziemi należące do księżnej Szlezwika-Holsztynu z Przemkowa. Na licytację wystawionych zostanie 1380 mórg włącznie z przemkowskim zamkiem i pałacem książęcym.*"\[330\]
Zakup dóbr alodialnych przez miasto Głogów
Wcześniejsza próba sprzedaży miała miejsce w 1929 roku, kiedy miasto Głogów nabyło całe dobra alodialne za około 1 550 000 marek:
„*Głogów. (Miasto kupuje Przemków.) Radni miejscy zdecydowali dużą większością głosów o zakupie alodialnych dóbr pańskich Przemków. Chodzi o tę część spadku po zmarłym księciu Erneście Güntherze, która przypadła jego małżonce Dorocie Marii, podczas gdy posiadanie dóbr powierniczych \[fideikomisu\] przeszło na księcia Szlezwika-Holsztynu Alberta. Cena, 1 550 000 marek, została zatwierdzona. Do dóbr należą: 6000 mórg lasu, majątek rycerski Louisenhof o powierzchni około 1400 mórg.*"\[331\]
Jednak księżna wdowa ku ogólnemu zaskoczeniu przystąpiła do odkupu od miasta Głogów, prawdopodobnie na podstawie interwencji krewnych\[332\].
Śmierć księcia Alberta (1931)
Dnia 26 kwietnia 1931 roku w Berlinie zmarł w wieku 62 lat książę Albert Szlezwiku-Holsztynu po długiej chorobie na zapalenie płuc. Był ostatnim męskim potomkiem rodu Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga\[333\].
„*Zmarł Albert, książę Szlezwika-Holsztynu. Książę Szlezwika-Holsztynu Albert zmarł w Berlinie w sanatorium West po długiej i ciężkiej chorobie w wieku 62 lat. Książę Albert był właścicielem niepodzielnego, niesprzedażnego mienia Przemków, podczas gdy posiadłość alodialna należała do księżnej wdowy Szlezwika-Holsztynu Doroty.*"\[334\]
Po śmierci księcia Alberta osierocona została posiadłość powiernicza Przemkowa. Spadkobiercą szlezwicko-holsztyńskiego powiernictwa był były następca tronu Wilhelm\[335\].
„*Przyszłość posiadłości Przemkowa. Po śmierci księcia Szlezwika-Holsztynu Alberta osierocona została posiadłość powiernicza Przemkowa. Spadkobiercą szlezwicko-holsztyńskiego powiernictwa jest były następca tronu Wilhelm. Nie zapadła jednak jeszcze żadna decyzja w kwestii przejęcia posiadłości, ponieważ najpierw musi nastąpić całkowite uściślenie istniejącego majątku i podziału spadku.*"\[336\]
Nowi właściciele – koncern Reemtsma. Sprzedaż Przemkowskich Wrzosowisk
W latach 30. XX wieku część majątków w okolicy Przemkowa, szczególnie rozległe tereny leśne i bagienne tzw. Przemkowskich Wrzosowisk, przejął koncern tytoniowy Reemtsma.
„*Większa część Przemkowskich Wrzosowisk (8202 ha) przeszła po 1925 r. za pośrednictwem miasta Bolesławiec na własność przemysłowca tytoniowego Reemtsmy.*"\[337\]
Lata inflacji spowodowały także stopnienie książęcego majątku w gotówce, tak że Albert zmuszony był sprzedać wielki obszar leśny dla miasta Bolesławca. Później nabył go fabrykant papierosów Reemtsma\[338\].
Budowa osiedla dla pracowników leśnych
Koncern Reemtsma zbudował nowoczesne osiedle dla pracowników leśnych, wprowadzając zaawansowane metody gospodarki leśnej i rolnej:
„*Na osiedlu pracowników leśnych na Przemkowskich Wrzosowiskach odbyła się uroczystość zawieszenia wiechy w obecności inwestora i właściciela Wrzosowisk Przemkowa, Reemtsmy.*"
Był to przykład nowoczesnego, kapitalistycznego zarządzania, które zastąpiło tradycyjny model arystokratyczny. Przemków rozkwitł: przemysł, rolnictwo, handel i działalność gospodarcza. Miasto stało się centralą melioracji i kolonizacji pobliskich bagien rzeki Szprotawy i znane z działań na wrzosowiskach przemkowskich (budowa wschodnio-germańskiej wsi dla pracowników leśnych „Pogorzele")\[339\].
Plan melioracji Bagien Szprotawskich
Jednym z najważniejszych przedsięwzięć tego okresu były prace melioracyjne na bagnach rzeki Szprotawy. Już książę Krystian August w 1853 roku osuszał Bagno Szprotawskie, a prace kontynuowano w okresie międzywojennym[340].
Artykuł prasowy z 1934 roku informował:
„*Jak już donoszono, planuje się całkowitą meliorację Bagien rzeki Szprotawy i stworzenie przez to pracy dla 3000 współobywateli oraz 150 gospodarstw dla rolników na terenach przygranicznych.*"\[341\]
Jednak projekt ten napotkał trudności. W roku 1934 donoszono: „*Przemków. Zagrożenie dla deficytowej wielkiej melioracji.*"\[342\]
Książę Albert troszczył się w dziesięcioleciu, które spędził w Przemkowie (1921–1931), przede wszystkim o dalszą rozbudowę i ochronę bagien Szprotawy, w której to sprawie trochę się zasłużył\[343\].
„*Czasy pełnego blasku życia dworskiego dawno minęły. Nie było już więcej żadnych spotkań szlachty z okazji \[...\] stary świat, w którym panowali jeszcze książęta w Przemkowie.*"\[344\]
Rozdział XVII. Wspomnienia i pamięć
Ślady książęcej przeszłości
Po II wojnie światowej Przemków, podobnie jak cały Śląsk, znalazł się w granicach Polski. Niemieccy mieszkańcy zostali wysiedleni, a na ich miejsce przybyli polscy osadnicy z różnych regionów Polski, szczególnie z terenów wschodnich zajętych przez ZSRR.
Zmiany te oznaczały, że pamięć o książęcej przeszłości miasta stopniowo zanikała. Nowi mieszkańcy nie mieli osobistego związku z tą historią, a w powojennej rzeczywistości temat arystokracji nie był mile widziany.
Świadectwo powojenne (1945)
Księżna wdowa Dorota Maria była świadkiem upadku starego świata. Sprzedała cenny inwentarz z zamku i wprowadziła się do pałacu książęcego. W 1945 roku, tak jak większość mieszkańców Przemkowa, udała się w kolumnie wozów na zachód, żeby nigdy nie wrócić\[347\].
Zniszczenie zamku
Gazeta „Das Ostpreußenblatt" donosiła o zniszczeniu zamku:
„*Znów został zniszczony niemiecki zamek we wschodnich Niemczech. Chodzi tutaj o dawny pałac książąt Szlezwika-Holsztynu w Przemkowie w śląskim powiecie Szprotawy. Polacy przyznają, że groby książęcego rodu, z którego pochodziła także ostatnia, niemiecka cesarzowa, po wojnie zostały otworzone i zbezczeszczone.*"\[348\]
Powojenna rzeczywistość (1945–1946)
Świadectwo z grudnia 1945 roku opisuje nastroje w Przemkowie bezpośrednio po wojnie:
„*Grudzień 1945 rok w Przemkowie obraz nastrojów. Moja matka, moja babka i ja na jesień 1945 roku zamieszkiwaliśmy w mieszkaniu moich dziadków w Przemkowie. \[...\] W Przemkowie mieliśmy szczęście, że na swojej drodze ucieczki na Zachód w miejscowości mieszkał do lipca 1946 roku ewangelicki proboszcz z rodziną. Tak, regularnie odbywały się w zakrystii kościoła ewangelickiego msze święte.*"\[349\]
Dokumenty zachowane w wieży kościelnej
Jednym z najbardziej fascynujących świadectw książęcej przeszłości Przemkowa są dokumenty znalezione w 1911 roku w główce wieży kościoła katolickiego, a następnie ponownie umieszczone tam po renowacji. Dokumenty te przetrwały do dziś i mogą stanowić cenne źródło historyczne\[350\].
Rodowy cmentarz książęcy
Ważnym miejscem pamięci był grobowiec rodziny książęcej w Przemkowie, gdzie chowano wcześniej członków rodziny książęcej w kościele ewangelickim. Sytuacja uległa zmianie po śmierci księcia Ernesta Günthera, który został uroczyście pochowany w parku w nowo założonym grobowcu rodzinnym. Trumny zmarłych członków książęcego rodu, znajdujące się dotychczas w grobowcu książęcym w bocznym pomieszczeniu ewangelickiego kościoła, w sierpniu wieczorem przewiezione zostały do nowego grobowca. Skromna, drewniana kapliczka leśna upominała odwiedzających o cichą modlitwę\[351\].
Zgodnie z kroniką Rektora Ewalda, w 1921 roku, po śmierci księcia Ernsta Günthera, nastąpiło założenie książęcego grobowca rodzinnego w parku na górze „Fuchsberg"\[352\].
Książę Albert – ostatni pochówek (1931)
Gdy książę Albert zmarł w 1931 roku, mając zaledwie 62 lata, z okazji jego pogrzebu, który zażyczył on sobie pośród jego mieszczan, na cmentarzu ewangelickim, po raz ostatni w Przemkowie było znamienite towarzystwo żałobne. W tym czasie można już było odgadnąć nadchodzące nieszczęście, które miało całkowicie zniszczyć stary świat, w którym panowali jeszcze książęta w Przemkowie\[353\].
Dewastacja po 1945 roku
Niestety, losy tego cmentarza po wojnie były tragiczne. W odległości około półtora kilometra, w parku, w odizolowanym, spokojnym miejscu leżało miejsce spoczynku książęcego rodu. Obok stała drewniana kaplica. Niestety groby zostały otwarte i obrabowane; ciężkie nagrobne płyty odsunięto na bok. W takim też stanie, od lat otwarty znajdował się grób księcia, ojca ostatniej, niemieckiej cesarzowej. Jeden ze świadków prowizorycznie zasłonił otwór do grobu, ale na długo to nie pomogło. W międzyczasie także kaplica została zburzona, a drewno oczywiście skradzione\[354\].
Próby ratowania pamięci (1999–2003)
W latach 90. pojawiły się inicjatywy ratowania pamięci o cmentarzu. W liście z dnia 20 czerwca 2003 roku do Jego Wysokości Księcia Christopha zu Schleswig-Holstein-Sonderburg-Glücksburg napisano:
„*W związku z ewentualną renowacją zniszczonych przez wydarzenia powojenne, wyżej wymienionych grobowców w parku pałacowym (obecnie Park Miejski) w Przemkowie, zostałem poproszony listownie przez Pana Cipurę o nawiązanie z Waszą Wysokością kontaktu w tej sprawie. \[...\] Podczas mojego pobytu w Przemkowie w maju 1999 roku mogłem osobiście przekonać się o rozmiarze zniszczeń. Jest to miejsce spustoszenia, które dotknęło również należącą do niego dawniej kaplicę.*"\[355\]
Miejscowa Państwowa Administracja Leśna (Nadleśnictwo), Urząd Konserwatora Zabytków, Urząd Miasta Przemków oraz „Stowarzyszenie Przyjaciół Przemkowa i Okolic" zgłosiły swoje zainteresowanie współpracą przy odbudowie grobowców\[356\].
W ostatnich dekadach, szczególnie po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, zaczęły się pojawiać inicjatywy mające na celu zachowanie pamięci o historii Przemkowa, w tym jego książęcej przeszłości.
Przykładem może być uroczystość z 2001 roku, podczas której poświęcono marmurowy krzyż:
„*W obecności mieszkańców Przemkowa i niemieckich gości, marmurowy krzyż poświęcili ks. Igor Popowicz, z parafii prawosławnej, ks. Władysław Skibiński z parafii katolickiej oraz pastor ewangelicki Dietmar Ness.*"\[357\]
Podczas tej ceremonii burmistrz Czesław Sawa powiedział:
„*To nasze dzisiejsze spotkanie jest lekcją historii, okazją do porozmawiania w często trudnych sprawach. \[…\] Okazuje się, ludzie chcą nie tylko mówić, ale też wyjaśniać wspólną historię. Koło historii zamknęło się dzisiaj, 7 kwietnia.*"\[358\]
Towarzystwo Miłośników Przemkowa i Okolic współpracowało z siostrzanym stowarzyszeniem z Offenbach nad Menem. Podczas powitania w Urzędzie Gminy i Miasta burmistrz Przemkowa podarował niemieckiemu towarzystwu „Panoramę Dawnego Przemkowa" namalowaną przez Bogumiła Szrama. Niemcy zrewanżowali się m.in. kompletem do kawy z herbem miasta\[359\].
List od księcia Christopha (1999)
W dniu 2 listopada 1999 roku książę Christoph zu Schleswig-Holstein napisał list do Paula Günthera, w którym wyraził zainteresowanie historią Przemkowa:
„*Cieszę się, że istnieje stowarzyszenie, które zajmuje się historią Przemkowa (niem. Primkenau) i konkretnie troszczy się także o świadectwa przeszłości. Jak Pan z pewnością wie, moja prababka, księżna Caroline-Mathilde, pochodzi z linii Augustenburgów.*"\[360\]
Niestety książę Christoph zu Schleswig-Holstein do dnia swojej śmierci w dniu 27 września 2023 roku nie odwiedził Przemkowa i nie zapoznał się ze stanem grobowców jego dalekiej rodziny z Przemkowa\[361\].
Rozdział XVIII. Cesarzowa Augusta Wiktoria – dalsza działalność i schyłek
Ostatnie lata w Cesarstwie
Jako cesarzowa Augusta Wiktoria pełniła swoje obowiązki przez trzy dekady panowania Wilhelma II (1888–1918). Była znana z głębokiej religijności i konserwatywnych poglądów. Wspierała Kościół ewangelicki i liczne instytucje charytatywne. Jej działalność dobroczynna była rozległa – wspierała szpitale, domy dla sierot, organizacje pomocowe\[362\].
W przeciwieństwie do swojej teściowej, cesarzowej Wiktorii, która była postępowa i interesowała się polityką, Augusta Wiktoria reprezentowała tradycyjny model małżonki władcy. Jej głównym zadaniem było rodzenie potomstwa (urodziła siedmioro dzieci) i reprezentowanie przy boku męża\[363\].
I Wojna Światowa
Wybuch I wojny światowej w 1914 roku był dla cesarzowej wielkim ciosem. Jako gorąca patriotka wspierała wysiłek wojenny Niemiec, angażując się w pomoc rannym żołnierzom i ich rodzinom. Jednak wraz z postępem wojny i rosnącymi stratami, jej pozycja, podobnie jak całej monarchii, stawała się coraz słabsza\[364\].
Rewolucja i abdykacja
Rewolucja listopadowa 1918 roku oznaczała koniec Cesarstwa Niemieckiego. 9 listopada 1918 roku cesarz Wilhelm II abdykował i udał się na wygnanie do Holandii. Wraz z nim do Holandii wyjechała cesarzowa Augusta Wiktoria\[365\].
Dla cesarzowej, która całe swoje dorosłe życie poświęciła pełnieniu obowiązków pierwszej damy Niemiec, abdykacja była ogromnym ciosem psychicznym. Utraciła wszystko, co stanowiło sens jej życia – pozycję, wpływy, możliwość działania na rzecz Kościoła i charytatywności\[366\].
Życie na wygnaniu
Na wygnaniu w Holandii cesarska para mieszkała w zamku Amerongen, a później w Doorn. Augusta Wiktoria ciężko przeżywała wygnanie. Tęskniła za Niemcami, za życiem dworskim, za możliwością wypełniania swoich obowiązków cesarskich\[367\].
Jej zdrowie stopniowo się pogarszało. Cierpiała na problemy z sercem. W ostatnich latach życia była już osobą schorowaną, spędzającą większość czasu w swoich apartamentach\[368\].
Śmierć cesarzowej
Augusta Wiktoria zmarła 11 kwietnia 1921 roku w Doorn w Holandii, w wieku zaledwie 62 lat. Jej pogrzeb, choć skromny w porównaniu z ceremoniami, jakich doświadczała jako cesarzowa, zgromadził wielu wiernych monarchistów i przedstawicieli dawnej arystokracji niemieckiej\[369\].
Ciało cesarzowej zostało przewiezione do Niemiec i pochowane w mauzoleum w parku zamkowym w Poczdamie. Mimo że monarchia już nie istniała, pogrzeb był wielką manifestacją monarchistycznych sentymentów w Niemczech\[370\].
Pamięć o cesarzowej
Historia zachowała pamięć o Auguście Wiktorii jako o pobożnej, konserwatywnej cesarzowej, która wiernie wypełniała swoje obowiązki. Nie była postacią kontrowersyjną jak jej mąż, cesarz Wilhelm II, którego oskarżano o współodpowiedzialność za wybuch I wojny światowej\[371\].
Jej pochodzenie z Przemkowa i rodu Augustenburgów nadal pozostaje ciekawostką historyczną, pokazującą, jak skomplikowane były związki rodzinne między europejskimi dynastiami i jak dalece mogły one wpłynąć na losy narodów\[372\].
Rozdział XIX. Przemków dzisiaj – między historią a współczesnością
Współczesne miasto
Współczesny Przemków to niewielkie miasto w województwie dolnośląskim, w powiecie polkowickim, liczące 5608 mieszkańców (dane na dzień 1 stycznia 2023 roku). Jest to ośrodek lokalny, z zachowanym historycznym układem urbanistycznym i kilkoma zabytkami architektury.
Zachowane zabytki
Z książęcych czasów zachowało się kilka istotnych zabytków: kościół katolicki pw. św. Michała Archanioła – z wieżą, w której główce umieszczono między innymi dokument z 1911 roku wspominający księcia Ernesta Günthera jako patrona; dawny kościół ewangelicki – obecnie cerkiew prawosławna, w pobliżu której znajduje grobowiec księcia Szlezwika-Holsztynu Alberta; park miejski – dawny park zamkowy, obecnie miejsce rekreacji dla mieszkańców.
Pamięć historyczna
Pamięć o książęcej przeszłości Przemkowa jest obecna w świadomości lokalnej społeczności, chociaż wymaga stałego przypominania i pielęgnowania. Inicjatywy takie jak współpraca z niemieckimi stowarzyszeniami byłych mieszkańców, stawianie pamiątkowych krzyży, organizacja wystaw historycznych – wszystko to służy zachowaniu pamięci o bogatej historii miasta\[375\].
Jak powiedział podczas uroczystości w 2001 roku Eugeniusz Cipura, ówczesny prezes Towarzystwa Miłośników Przemkowa i Okolic: „To, że zgodziliśmy się na postawienie krzyża właśnie w tym miejscu to także pewien symbol. Nasi mieszkańcy pochodzą z różnych terenów i również pozostawili cmentarze i groby swoich bliskich. Dzisiejsza uroczystość pokazuje, że czasem na dole łatwiej jest się dogadać niż na górze. Nie powinniśmy wystawiać sobie rachunku krzywd, ale szukać nici porozumienia."\[376\]
Perspektywy rozwoju
Przemków, jak wiele małych miast w Polsce, stoi przed wyzwaniami demograficznymi i gospodarczymi. Jednak jego bogata historia, w tym książęce dziedzictwo, może stanowić zasób do rozwoju turystyki kulturowej. Coraz więcej turystów poszukuje autentycznych miejsc z bogatą historią, a Przemków z pewnością takim miejscem jest\[377\].
Rozdział XX. Księżniczki z Przemkowa – Karolina Matylda, Luiza Zofia i Teodora
Były cztery. Historia zapamiętała przede wszystkim najstarszą – Augustę Wiktorię, która weszła na cesarski tron i której poświęcono osobny rozdział tej opowieści. Ale obok niej, w cieniu tych samych przemkowskich lip, wychowały się jeszcze trzy siostry: Karolina Matylda, Luiza Zofia i Teodora. One również uczyły się w tych samych salach zamkowych i dzieliły ten sam domowy rytm – konfirmacje, spacery po lesie, lekcje muzyki i malarstwa, zimowe wieczory przy ogniu w „Ośmioboku". Były córkami księcia Fryderyka i księżnej Adelajdy, urodzonymi kolejno w Dłużku, Kilonii i wreszcie – najmłodsza – w samym Przemkowie. Ich losy potoczyły się różnie: dwie opuściły zamek jako żony książąt, trzecia nie opuściła go nigdy naprawdę – bo Przemków był dla niej jedynym prawdziwym domem.
Karolina Matylda – siostra cesarzowej i ukochana pani Przemkowa
Przyszła na świat 25 stycznia 1862 roku w Dłużku\[378\] – zaledwie trzy lata po cesarzowej. W kronikach pojawia się zawsze w jej cieniu: „Augusta Wiktoria i Karolina Matylda" – tak je wymieniano razem, jakby były nierozłączne. I rzeczywiście, przez całe dzieciństwo były sobie najbliższe. Wspólnie pobierały lekcje rysunku u Ernsta Benedikta Kietza, znakomitego malarza drezdeńskiego, który otrzymał zaszczytne powołanie na dwór Augustenburgów w Przemkowie\[379\]. Sędziwy mistrz, uczeń i przyjaciel słynnego Paula Delaroche'a, uczył obie księżniczki nie tylko techniki, ale i spojrzenia na świat. „*Dobroć tych szlachetnych uczennic objawiała się sędziwemu już mistrzowi*" – zanotował kronikarz\[380\].
Razem też konfirmowały się 22 maja 1875 roku w kościele w Przemkowie\[381\]. Pastor Meißner, który czuwał duchowo nad rodziną książęcą, błogosławił obie siostry w jednej ceremonii. Ojciec, książę Fryderyk, pobłogosławił je słowami swojej rodzinnej dewizy: „*Bez Bożej łaski, wszelki trud próżny*"\[382\].
Pewnego popołudnia – było to najpewniej w okolicach roku 1875 – obydwie wybrały się na spacer do lasu. Stara Cyganka, która śledziła je przez jakiś czas, dopadła je na ławce i zaproponowała wróżbę. Matylda, żywsza i bardziej spontaniczna, wyciągnęła rękę pierwsza, śmiejąc się przy tym wesoło. „*Piękna Frailain będzie miała fain męża, widzieć książęcą koronę*" – mamrotała kobieta, przejeżdżając palcem po liniach dłoni. Matylda chichotała przez cały czas. Wiktoria, proszona przez siostrę, niechętnie podała rękę. Cyganka padła na kolana: „*Widzieć cesarską koronę – wielki zamek i wielkie, wielkie miasto – widzieć sześciu synów*". Wiktoria wyrwała dłoń gniewna, a Matylda przez resztę spaceru droczyła się z siostrą: „*Sześciu synów… Może być na odwrót – sześć córek, jeden syn!*" – „*Bądź cicho!*" – krzyczała Wiktoria, rumieniąc się ze złości. „*Kto wie?*" – kontynuowała Matylda, która była w najbardziej żywiołowym nastroju\[383\].
Los okazał się dla Matyldy łaskawy, choć niekoniecznie tak spektakularny jak dla starszej siostry. W dniu 19 marca 1885 roku w kościele ewangelickim w Przemkowie wyszła za mąż za Fryderyka Ferdynanda, księcia Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Glücksburga\[384\]. Ceremonię ślubną przeprowadził radca konsystorski doktor Dibelius z Drezna, wieloletni duszpasterz rodziny książęcej, który konfirmował wszystkie książęce siostry\[385\].
Kościół był tego dnia jak oranżeria: „r*ęce młodych dziewcząt ozdobiły galerie i filary girlandami i kwiatami, podczas gdy najbliżsi krewni – księżna, żona księcia Prus Wilhelma i księżne Szlezwiku – Luiza Zofia, Helena i Henryka – wykorzystali poranek, żeby udekorować ołtarz drogimi kwiatami z południa Europy, którego otoczenie pełne listowia stworzone zostało przez ogrodnika artystycznego Manso z Berlina*"\[386\]. Księżna Helena, żona księcia Szlezwika-Holsztynu Krystiana, ufundowała na tę okazję ozdoby ołtarza, ambony i chrzcielnicy z czerwonego aksamitu ze złotym haftowanym krzyżem\[387\].
Ale najpiękniejszy hołd złożyli jej zwykli mieszkańcy. „*Rzadko kiedy księżna z tak wieloma błogosławieństwami opuszcza swój dom, jak księżna Karolina Matylda, która przez lata swojej tutaj bytności zdobyła tyle miłości i wdzięczności*" – pisała prasa berlińska\[388\]. Wszędzie tam, gdzie istniała potrzeba złagodzenia biedy w skromnej chacie czy pocieszenia chorego, zawsze to księżniczka pojawiała się osobiście, aby pomóc. Mieszkańcy Przemkowa i okolic – w podzięce za te lata dobroci – podarowali odchodzącej jako prezent ślubny wspaniały dywan, na którym udzielony miał być ślub nowożeńcom\[389\].
Fryderyk Ferdynand, pan młody, odjechał jeszcze tego samego dnia w kierunku zamku Luisenland – jego ojciec był umierający\[390\]. Karolina Matylda opuściła Przemków, w którym spędziła całe dzieciństwo i wczesną młodość. Jeszcze wielokrotnie wracała tu w odwiedziny – jako księżna Glücksburga, towarzysząca siostrze na polowaniach lub uczestnicząca w uroczystościach rodzinnych\[391\]. Lecz Przemków nie był już jej domem.
Luiza Zofia – narzeczona, która wjechała do Berlina wśród kwiatów
Luiza Zofia urodziła się 8 kwietnia 1866 roku w Kilonii\[392\] – jedyna z rodzeństwa, która przyszła na świat poza Śląskiem. Kiedy rodzina przeprowadziła się do Przemkowa po śmierci dziadka Krystiana Augusta w 1869 roku, miała zaledwie trzy lata. To tu więc naprawdę dorastała. „*Po śmierci swojego ojca odebrała swoje wychowanie na zamku Przemków pod opieką swojej matki, księżnej Adelajdy, wspólnie ze swoją cesarską siostrą i ich bratem, księciem Ernestem Güntherem*" – odnotowywano w prasie\[393\].
Jako dziewczyna była postacią dyskretną, rzadziej wymienianą niż starsza Karolina Matylda. Jej chwila nadeszła w czerwcu 1889 roku. Zaręczyny z Fryderykiem Leopoldem, księciem Prus, były wydarzeniem pierwszorzędnym – brała tu bowiem ślub siostra cesarzowej z siostrzeńcem cesarza\[394\]. W dniu 22 czerwca 1889 roku „*narzeczona Luiza Zofia, księżna Szlezwika-Holsztynu przybyła dzisiaj w południe na dworzec kolejowy Poczdamu i otwartym zaprzęgiem czterokonnym pojechała do zamku Bellevue. Przywitana tutaj została w portalu przez cesarza, na dolnym podeście wyszła jej naprzeciw cesarzowa i poprowadziła ją do okrągłej sali na śniadanie rodzinne. „*Potem odbył się wjazd do Berlina, gdzie narzeczona została entuzjastycznie przywitana. Ulice były oflagowane*"\[395\].
Ślub odbył się 24 czerwca 1889 roku w Berlinie\[396\]. Tam, gdzie dwa lata wcześniej rodzina żegnała starszą siostrę, teraz żegnała drugą. Zamek zapełnił się po raz kolejny gośćmi z całej Rzeszy. Po ślubie Luiza Zofia, jako księżna Prus, opuściła śląskie miasteczko i zamieszkała na dworze pruskim. Wracała do Przemkowa przy różnych okazjach – kiedy cesarzowa przyjeżdżała na polowania lub na uroczystości rodzinne, Luiza Zofia bywała w jej towarzystwie\[397\]. Była przy łóżku umierającej matki w Dreźnie razem z cesarzową, Ernestem Güntherem i Teodorą\[398\].
Teodora – córka Przemkowa, pisarka i dusza niezamężna
Spośród całego rodzeństwa jedno tylko dziecko przyszło na świat w samym zamku przemkowskim. Była to Teodora Adelajda Helena Luiza Karolina Gustawa Paulina Alicja Jenny – tak brzmiało pełne imię księżniczki ochrzczonej tam 3 lipca 1874 roku, przy której jako matka chrzestna stanęła księżna Anglii Helena, małżonka księcia Szlezwika Holsztynu Krystiana[399].
Przemków był jedynym miejscem, które znała naprawdę. Była za młoda, by wychowywać się jeszcze pod skrzydłami ojca – Fryderyk Krystian August zmarł, gdy miała zaledwie pięć lat. Dzieciństwo spędziła więc przy matce i wchodzącym powoli w dorosłość bracie Erneście Güntherze, a potem – gdy matka przeniosła się do Drezna, ku końcu lat osiemdziesiątych – zamek przemkowski stał się dla niej azylem, do którego wracała regularnie. „Księżna Teodora, która rezyduje w Bornstädt, jest niezamężna. Przeważnie mieszka u swojego brata, księcia Günthera, w Przemkowie" – pisano w prasie z mieszaniną podziwu i delikatnego politowania[400].
Teodora nigdy nie wyszła za mąż. Kroniki odnotowują plotki o romansie z katolickim księciem Maksymilianem Saskim, który podobno pod jej wpływem porzucił życie świeckie i wstąpił do duchowieństwa – ale były to tylko szeptane spekulacje, które ona sama z pewnością zbywała milczeniem[401]. Ciągłe choroby – tyfus, choroby żołądkowe, rwa kulszowa – sprawiały, że znaczną część dorosłego życia spędzała na kuracjach. „Księżna musi ciągle jeździć na fotelu na kółkach dla chorych" – donosił korespondent w 1903 roku po jej powrocie z Pistoi koło Florencji[402].
W tych samych latach pisała wiersze. Jeden z nich, zatytułowany \*Sokół\*, brzmiał jak osobiste wyznanie:
Tam siedzi, więzień,
dumny pan przestworzy,
wokół zaciśniętych szponów
kajdany, ciasne i ciężkie.
Nieopisanie płonie tęsknota
w jego dumnym spojrzeniu,
jakby miała wypalić
jego żałosny los.
I dalej – księżna, która nigdy nie mogła odlecieć tak daleko, jak pragnęła, wołała za uwolnionym ptakiem:
Zatrzymaj się, o sokole, czekaj!
Ja dałem ci wolność!
Teraz pożycz swe skrzydła
choć raz także mnie. /
Ja również jestem ciężko zniewolony
i spoglądam z tęsknotą w górę,
o, pozwól mi choć raz poszybować
z tobą, w wolnym locie!
Lecz w tej kruchej kobiecie mieszkał niezwykły talent. W roku 1907 wydała drukiem opowiadanie pod pseudonimem F. Hugin. Nosiło tytuł „Hahn Berta" i – ku zdumieniu krytyków – nie było bynajmniej słodką historyjką z salonów. „Księżna, ukrywająca się pod pseudonimem F. Hugin, przenosi nas w wiejskie kręgi swojego rodzinnego Śląska, pozwala swoim postaciom mówić nawet w śląskim dialekcie i z dużą wprawą łączy pragnienia i życzenia, czyny i zaniechania swoich postaci z wiejskimi pracami, różnymi obowiązkami mieszkańców wsi"[403]. Bohaterką była Berta Hahn – silna córka rolnika skazanego za kłusownictwo, kobieta o złamanym przez los życiu, która dźwiga hańbę ojca, niewierność męża i samotność – a mimo to nie pada. Krytycy zauważali, że autorka „wnikliwie zagłębiła się w psychikę swojej wiejskiej bohaterki i była w stanie ożywić postać, nadając jej mocne kontury"[404]. Że napisała to księżna, córka domu panującego, wychowana na zamku – tym bardziej zdumiewało.
Talent literacki nie był w rodzinie Augustenburgów czymś przypadkowym. Już ciotka Teodory, księżna Amalia, pisała prozę; brat Ernest Günther sięgał po pióro, by wyrażać swoje polityczne poglądy[405]. Ale Teodora poszła najdalej – z Przemkowa i śląskich wrzosowisk uczyniła scenerię prawdziwej literatury.
W ostatnich latach życia zdrowie nie pozwalało jej wiele. Była coraz słabsza, coraz bardziej przykuta do fotela lub łóżka. W maju 1910 roku spędziła kilka tygodni we Frankfurcie nad Menem, gdzie leczyła się u doktora Lampego. Po powrocie z Włoch planowała ponownie poddać się kuracji[406]. Zamiast tego wyjechała do Obersasbach w Wielkim Księstwie Badenii, by odwiedzić baronową von Röder – i tam, 21 czerwca 1910 roku, przed ukończeniem trzydziestego szóstego roku życia, serce Teodory stanęło[407].
„Dzisiaj przed południem w Obersasbach zmarła na słabość serca Teodora, księżna Szlezwika Holsztynu, najmłodsza siostra cesarzowej Augusty Wiktorii. Urodziła się 3 lipca 1874 roku w Przemkowie, jako najmłodsze z pięciorga dzieci księcia Fryderyka" – telegrafowały agencje[408]. „Przez nagłą śmierć księżnej, która nastąpiła dzisiaj w Obersasbach, z niemieckim rodem cesarskim pogrążą się w żałobie liczne, niemieckie dwory książęce"[409].
Cesarzowa pogrążyła się w głębokiej żałobie po śmierci najmłodszej siostry[410]. Z pięciorga dzieci księcia Fryderyka i księżnej Adelajdy odeszła jako pierwsza.
Zostawiła po sobie wiersze. W jednym z nich wyznała miłość do tej ziemi, z której wyrosła:
Mnie to nie nęci.
Kocham tę, łzami zroszoną,
biedną grudę ziemi,
zieloną Ziemię
z jej trudami, pomimo wszelkich cierpień
pełną nadziei. /
Ciebie, Ziemio, kocham od krańca do krańca,
ty, droga Ziemio, niesiesz moją ojczyznę.
Trzy siostry – jedno miasto
Karolina Matylda, Luiza Zofia, Teodora – każda z nich związana z Przemkowem inaczej. Pierwsza zabrała ze sobą miłość jego mieszkańców i dywan, na którym przysięgała. Druga – spokojniejsze wspomnienie murów, w których dorastała po ojcowskiej śmierci. Trzecia zostawiła w nim coś najtrwalszego: wierność. Wracała tu latami, żyła tu z bratem, oddychała śląskim powietrzem – i przetworzyła je w literaturę.
Przemków nie figuruje w ich życiorysach jako miejsce wielkich wydarzeń. Ale był miejscem, z którego wyruszyły. Przemkowski zamek był ich wspólnym dzieciństwem, wspólnym domem i – dla Teodory – jedynym naprawdę własnym miejscem na ziemi.
Tak wygląda obraz rodziny, która przez dziesięciolecia zdobywała serca mieszkańców tutejszego kąta Dolnego Śląska. I nie ma w tym przesady.
Kiedy Karolina Matylda opuszczała Przemków po ślubie, pociąg odjechał ze stacji Niegosławice w stronę Luisenland. Gdy Luiza Zofia wyjeżdżała do Berlina jako narzeczona pruskiego księcia, ulice stolicy były udekorowane flagami. Gdy Teodora odeszła na zawsze – odeszła w ciszy małego kurortu, z dala od wszystkiego. Lecz to jej odejście było w jakiś sposób najbardziej przemkowskie ze wszystkich: skromne, bez aparatu dworskiego, w pobliżu baronowej, która nosiła rodowe nazwisko dam dworu jej matki\[411\].
Z pięciorga dzieci urodzonych w tym rodzie na dolnośląskiej ziemi każde poszło własną drogą – przez śluby, przeprowadzki, choroby i wojnę. Teodora odeszła pierwsza, w 1910 roku, nie doczekawszy trzydziestych szóstych urodzin. Ernest Günther i Augusta Wiktoria – brat i najstarsza siostra – pożegnali się ze światem niemal równocześnie, oboje w 1921 roku. Karolina Matylda przeżyła ich wszystkich o ponad dekadę, zamykając oczy w 1932 roku w zamku Grünholz. Ale wszystkie pięcioro przeszło przez te same bramy, wychowały się przy tym samym parku, jadły śniadania przy tym samym stole. I wszystkie pięcioro odcisnęły na Przemkowie swój ślad.
Zakończenie
Historia rodu książąt Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Augustenburga w Przemkowie to fascynująca opowieść o wzlotach i upadkach arystokratycznej dynastii, o splątanych losach europejskich rodów królewskich i książęcych, o tym, jak wielka polityka wpływała na losy pojedynczych ludzi i małych społeczności.
Od momentu, gdy w 1853 roku książę Krystian August nabył przemkowski majątek, uciekając przed politycznym niepowodzeniem w sprawie szlezwicko-holsztyńskiej, do przymusowej licytacji majątków w 1934 roku, minęło zaledwie osiemdziesiąt lat. Jednak były to lata, które pozostawiły trwały ślad w historii miasta.
To właśnie w Przemkowie wychowywała się przyszła cesarzowa Niemiec Augusta Wiktoria, która mimo wstąpienia do rodziny Hohenzollernów nigdy nie zapomniała o swoim pochodzeniu. To tutaj znajdował się dwór, który gościł najwyższych dostojników Niemiec i Europy. To tutaj rodzina książęca prowadziła swoje majątki, wspierała lokalne instytucje, pełniła funkcję patronów i mecenasów.
Koniec epoki książęcej w Przemkowie, zapoczątkowany już I wojną światową, a przypieczętowany kryzysem gospodarczym lat 30. XX wieku, był symptomem większych przemian społecznych i politycznych, które przetoczyły się przez całą Europę. Upadek monarchii, zmierzch arystokracji jako klasy panującej, dwie wojny światowe – wszystko to zmieniło nie tylko Przemków, ale całą mapę Europy.
Dzisiaj, ponad sto lat po śmierci cesarzowej Augusty Wiktorii i księcia Ernesta Günthera, możemy spojrzeć na tę historię z dystansu. Nie jest to już opowieść o panujących i poddanych, ale o wspólnym dziedzictwie kulturowym, które łączy Polaków i Niemców, o historii, która wciąż czeka na pełne odkrycie i opowiedzenie.
Co sprawia, że to dziedzictwo jest królewskie? Nie sam tytuł – wszak Augustenburgowie władali Przemkowem jako wygnańcy, nie jako suwerenni książęta. Królewskie jest ono dlatego, że wyszła z tych murów cesarzowa; że przez ponad osiemdziesiąt lat ten leśny zakątek Śląska był prawdziwym europejskim centrum – miejscem, gdzie krzyżowały się losy dynastii, gdzie decydowały się małżeństwa zmieniające mapę kontynentu, gdzie przyjmowano koronowane głowy i gdzie skromna, prowincjonalna pobożność uformowała charakter ostatniej prawdziwie niemieckiej cesarzowej. Królewskie jest to dziedzictwo również dlatego, że trwa – w zachowanych murach, w parkowych alejach, w dokumentach i w pamięci tych, którzy potrafią słuchać.
Przemków, to małe śląskie miasteczko, było świadkiem wielkiej historii. Jego królewskie dziedzictwo, chociaż dziś często zapomniane, wciąż stanowi ważną część tożsamości tego miejsca. Zachowanie pamięci o tej historii, przy jednoczesnym budowaniu przyszłości, to zadanie dla współczesnych mieszkańców Przemkowa i wszystkich, którym bliska jest historia Śląska i Europy.
„*Koło historii zamknęło się*" – jak powiedział burmistrz Przemkowa w 2001 roku. Ale historia nigdy się naprawdę nie kończy. Jest ciągłym procesem, w którym przeszłość, teraźniejszość i przyszłość splątują się w nierozerwalna całość. A książęce dziedzictwo Przemkowa pozostaje ważnym elementem tej wielkiej opowieści.
Aneks I. Wykaz wizyt Augusty Wiktorii w Przemkowie po ślubie (1881–1916)
Data wizyty Status Opis wydarzenia / Szczegóły
Wrzesień 1882 Księżna Prus Pierwsza wizyta po ślubie, odnotowana w prasie berlińskiej.
Listopad 1884 Księżna Prus Wizyta rodzinna.
Kwiecień 1884 Księżna Prus Wizyta rodzinna (druga w tym roku).
25 września 1888 Cesarzowa Niemiec Pierwsza wizyta jako cesarzowa. Pobyt ok. 10–12 dni z pięcioma synami.
Kwiecień 1899 Cesarzowa Niemiec Wizyta prywatna.
Kwiecień 1902 Cesarzowa Niemiec Wizyta prywatna.
Wrzesień 1904 Cesarzowa Niemiec Wizyta prywatna.
13–14 września 1906 Cesarzowa Niemiec Wizyta z okazji 14. urodzin księżniczki Wiktorii Luizy. Pociąg specjalny z Wrocławia. Złożenie wieńca na grobach rodziców.
Listopad 1913 Cesarzowa Niemiec Wizyta myśliwska z cesarzem.
Listopad 1916 Cesarzowa Niemiec Ostatnia potwierdzona wizyta wojenna. Charakter prywatny.
Łączna liczba potwierdzonych wizyt: 10 (3 jako księżna Prus, 7 jako cesarzowa Niemiec)
Aneks II. Chronologia końca epoki książęcej w Przemkowie
Rok Wydarzenie
1918 Koniec monarchii w Niemczech.
1921 (22 II) Śmierć księcia Ernesta Günthera w Przemkowie.
1921 Podział majątku między księcia Alberta i księżną Dorotę.
1924 Koniec przemkowskiej komuny piwnej i browaru.
1925 Sprzedaż Przemkowskich Wrzosowisk (8202 ha) przez miasto Bolesławiec do Reemtsmy.
1927–1930 Postępowania upadłościowe przeciwko księżnej Dorocie.
1929 Miasto Głogów kupuje dobra alodialne za 1 550 000 marek.
1931 (26 IV) Śmierć księcia Alberta w Berlinie.
1931 Spadek fideikomisowy przechodzi na następcę tronu Wilhelma.
1934 (4 I) Przymusowa licytacja majątku księżnej Doroty.
1934 Plan melioracji Bagien Szprotawskich (3000 miejsc pracy).
1945 Księżna Dorota opuszcza Przemków.
Przypisy
1. Ród Augustenburgów wywodził się z dynastii Oldenburgów. Jak podaje gazeta „Sport im Bild" Nr 27, Rocznik 29, z dnia 6 lipca 1923 roku: „Ród Holsztyński, który powstał z rodu hrabiów Oldenburga". Gazeta "Neues Wiener Journal" nr 1252, strona 3, z dnia 17 kwietnia 1897 roku potwierdza: "Książę Ernest Günther urodził się 11 sierpnia 1863 roku w Dłużku, jako syn Fryderyka, księcia Szlezwiku Holsztyna, po którym on nastąpił w 1880 roku, jako dziedzic Norwegii, hrabia Stormarn i Dithmarschen, jak również Oldenburga".
2. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok, przypis 54.
3. Gazeta „Neues Wiener Journal”, nr 1252, strona 3, z dnia 17 kwietnia 1897 roku: „Od czasu śmierci jego ojca w dniu 14 stycznia 1880 roku książę przynależy także do pruskiej Izby Panów, jako członek dziedziczny.”
4. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
5. Książka „Prinzessin Feodora. Erinnerungen aus dem Augustenburger und Preussischen Hofe”, Anna Wagemann, Berlin 1924.
6. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
7. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
8. Gazeta „Neues Wiener Journal”, nr 1252, strona 3, z dnia 17 kwietnia 1897 roku: „Książę Ernest Günther urodził się 11 sierpnia 1863 roku w Dłużku, jako syn Fryderyka, księcia Szlezwiku Holsztyna, po którym on nastąpił w 1880 roku, jako dziedzic Norwegii, hrabia Stormarn i Dithmarschen, jak również Oldenburga”.
9. Gazeta „Wiener Zeitung”, nr 288, z dnia 15 grudnia 1863 roku. Dokument księcia Krystiana Augusta zawiera sformułowanie: „według zasad konstytucji całego rodu oldenburskiego”.
10. Gazeta „Mayener Volkszeitung”, nr 225, rocznik 31 z dnia 30 września 1904 roku.
11. Gazeta „Indiana Tribüne” Str. 3 z dnia 9 grudnia 1904 roku.
12. Gazeta „Indiana Tribüne” Str. 3 z dnia 9 grudnia 1904 roku.
13. Gazeta „Indiana Tribüne” Str. 3 z dnia 9 grudnia 1904 roku.
14. Dwutygodnik „Wiener Salonblatt” Nr 5, str. 6 z dnia 5 marca 1921 roku (nekrolog księcia Ernesta Günthera): „Ernest Günther dziedzic Norwegii, książę Szlezwika - Holsztynu, Stormarn i Dithmarsch, jak również Oldenburga”.
15. Książka "Behind the Scenes at the Prussian Court", księżna Szlezwika-Holsztynu Luiza Zofia, Londyn 1939.
16. Książka "Behind the Scenes at the Prussian Court", księżna Szlezwika-Holsztynu Luiza Zofia, Londyn 1939.
17. Salzburger Volksblatt nr 7, str. 2, z 17 stycznia 1880 roku.
18. Książka "Wilhelm II. Deutscher Kaiser und König von Preußen. Ein Lebens- und Charakterbild, dem deutschen Volke in Haus und Heer"), Hans Meyer, Tom I, Schulbuchhandlung von F. G. L. Greßler, Langensalza 1892 .
20. Czasopismo „Zur guten Stunde“ rocznik 2, tom III 1889 rok.
21. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
22. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok, tłumacz. E. Cipura
23. Universal-Lexikon der Gegenwart und Vergangenheit, H. A. Pierer, Altenburg 1844, tłum. E. Cipura.
24. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
25. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
26. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
27. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
28. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
29. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
30. August Jentsch, Geschichte der Stadt und Evangelischen Kirchgemeinde Primkenau, 1891, tłum. E. Cipura.
31. August Jentsch, Geschichte der Stadt und Evangelischen Kirchgemeinde Primkenau, 1891, tłum. E. Cipura.
32. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
33. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
34. August Jentsch, Geschichte der Stadt und Evangelischen Kirchgemeinde Primkenau, 1891, tłum. E. Cipura.
35. August Jentsch, Geschichte der Stadt und Evangelischen Kirchgemeinde Primkenau, 1891, tłum. E. Cipura.
36. August Jentsch, Geschichte der Stadt und Evangelischen Kirchgemeinde Primkenau, 1891, tłum. E. Cipura.
37. Dokument archiwalny znaleziony w główce wieży kościoła katolickiego, opis pożaru Przemkowa z dnia 12 grudnia 1804 roku, transkrypcja w zbiorach prywatnych.
38. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
39. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
40. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
41. Universal-Lexikon der Gegenwart und Vergangenheit, H. A. Pierer, Altenburg 1844, tłum. E. Cipura.
42. Georg Steller, Stary powiat Szprotawy w roku 1840, op. cit.
43. Georg Steller, Stary powiat Szprotawy w roku 1840, op. cit.
44. Georg Steller, Stary powiat Szprotawy w roku 1840, op. cit.
45. Georg Steller, Stary powiat Szprotawy w roku 1840, op. cit.
46. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
47. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
48. Filip Sulimierski, Bronisław Chlebowski, Władysław Walewski, Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, tom I, s. 40, 106 i 172, Warszawa 1880.
49. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
50. Czasopismo „Jagd-Zeitung”, nr 11, rocznik 12, z dnia 15 czerwca 1869 roku, nekrolog księcia Krystiana Augusta, tłum. E. Cipura.
51. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus (Historia Przemkowa), Primkenau 1923, tłum. E. Cipura.
52. Gazeta „Börsen-Halle. Hamburgische Abend-Zeitung”, z dnia 1 listopada 1853 roku.
53. Czasopismo „Jagd-Zeitung”, nr 11, rocznik 12, z dnia 15 czerwca 1869 roku, op. cit.
54. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, op. cit.
55. Czasopismo „Jagd-Zeitung”, nr 11, rocznik 12, z dnia 15 czerwca 1869 roku, op. cit.
56. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, op. cit.
57. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, op. cit.
58. W. von Hendrichs, Prinz Wilhelm von Preußen. Ein Fürstenbild dem Deutschen Volke gewidmet, Berlin 1888, tłum. E. Cipura.
59. Czasopismo „Jagd-Zeitung”, nr 11, rocznik 12, z dnia 15 czerwca 1869 roku, op. cit.
60. Czasopismo „Jagd-Zeitung”, nr 11, rocznik 12, z dnia 15 czerwca 1869 roku, op. cit.
61. Czasopismo „Jagd-Zeitung”, nr 11, rocznik 12, z dnia 15 czerwca 1869 roku, op. cit.
62. Czasopismo „Jagd-Zeitung”, nr 11, rocznik 12, z dnia 15 czerwca 1869 roku, op. cit.
63. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, op. cit.
64. Friedrich Carl von Esbach, Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin, 1917, tłum. E. Cipura.
65. Friedrich Carl von Esbach, Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin, 1917, tłum. E. Cipura.
66. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, op. cit.
67. Friedrich Carl von Esbach, Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein, op. cit.
68. Gazeta „Salzburger Volksblatt” nr 7 z dnia 17 stycznia 1880 roku .
69. Czasopismo „Das Buch für Alle", Zeszyt 17, 1900 rok.
70. Friedrich Carl von Esbach, Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein, 1917, tłum. E. Cipura.
71. Friedrich Carl von Esbach, op. cit.; Zur guten Stunde, rocznik 2, tom III, 1889.
72. Sport & Salon, nr 5, 1 lutego 1900 roku.
73. Sport & Salon, nr 5, 1 lutego 1900 roku.
74. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm.
75. Ibidem.
76. Zbigniew Fras i Wiesława Staniszewska, Przemków. Szkice z dziejów miasta, tłum. E. Cipura.
77. Friedrich Carl von Esbach, op. cit.
78. Gazeta „Durchlacher Wochenblatt” nr 122, rocznik 87, z dnia 25 maja 1916 roku.
79. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm.
80. Friedrich Carl von Esbach, op. cit.
81. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm.
82. Gazeta „Salzburger Volksblatt” nr 7, 17 stycznia 1880 roku.
83. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm.
84. Gazeta „Sport & Salon", nr 5, z dnia 1 lutego 1900 roku.
85. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
86. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
87. Gazeta „Neue Freie Presse", z dnia 25 stycznia 1900 roku.
88. Książka „Prinzessin Feodora. Erinnerungen aus dem Augustenburger und Preussischen Hofe”, Anna Wagemann, Berlin 1924.
89. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
90. Książka „Prinzessin Feodora. Erinnerungen aus dem Augustenburger und Preussischen Hofe”, Anna Wagemann, Berlin 1924.
91. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
92. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
93. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
94. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
95. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
96. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
97. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
98. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
99. Gazeta "Schlesische Zeitung" Rocznik 171, Nr 470 z dnia 6 lipca 1912 roku.
100. Rektor Ewald „Geschichte Primkenaus”, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
101. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
102. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
103. Gazeta „Oelser Kreisblatt" nr 25, rocznik 26 z dnia 22 czerwca 1888 roku.
104. Książka "The titled Nobility of Europe", markiz of Ruvigny, Londyn 1914.
105. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
106. Gazeta „Oelser Kreisblatt" nr 25, rocznik 26 z dnia 22 czerwca 1888 roku.
107. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
108. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
109. Gazeta „Oelser Kreisblatt" nr 25, rocznik 26 z dnia 22 czerwca 1888 roku.
110. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
111. Gazeta „Oelser Kreisblatt" nr 25, rocznik 26 z dnia 22 czerwca 1888 roku.
112. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
113. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
114. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
115. Hans Meyer, "Wilhelm II. Deutscher Kaiser und König von Preußen. Ein Lebens- und Charakterbild, dem deutschen Volke in Haus und Heer"), Tom I, Langensalza: Schulbuchhandlung von F. G. L. Greßler, 1892.
116. Hans Meyer, "Wilhelm II. Deutscher Kaiser und König von Preußen. Ein Lebens- und Charakterbild, dem deutschen Volke in Haus und Heer"), Tom I, Langensalza: Schulbuchhandlung von F. G. L. Greßler, 1892.
117. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
118. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
119. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
120. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
121. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
122. Paul Lindenberg "Das Buch der Kaiserin Auguste Viktoria", Berlin 1928, tłum. E. Cipura.
123. Gazeta "Schlesische Zeitung" Rocznik 180, Nr 180 z dnia 11 kwietnia 1921 roku.
124. Książka "Behind the Scenes at the Prussian Court", księżna Szlezwika-Holsztynu Luiza Zofia, Londyn 1939.
125. Książka „Wilhelm II. Deutscher Kaiser und König von Preußen. Ein Lebens- und Charakterbild, dem deutschen Volke in Haus und Heer", Hans Meyer, Tom I, Schulbuchhandlung von F. G. L. Greßler, Langensalza 1892
126. Książka „Wilhelm II. Deutscher Kaiser und König von Preußen. Ein Lebens- und Charakterbild, dem deutschen Volke in Haus und Heer", Hans Meyer, Tom I, Schulbuchhandlung von F. G. L. Greßler, Langensalza 1892
127. Książka „Wilhelm II. Deutscher Kaiser und König von Preußen. Ein Lebens- und Charakterbild, dem deutschen Volke in Haus und Heer", Hans Meyer, Tom I, Schulbuchhandlung von F. G. L. Greßler, Langensalza 1892
128. Miesięcznik „Die Heimat” Rocznik 10, Nr 7 z lipca i 8 z sierpnia 1900 roku.
129. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
130. Biographisches Jahrbuch und Deutscher Nekrolog, Tom V, Berlin 1903
131. Czasopismo "Das Buch für Alle" Zeszyt 24 z 1880 roku
132. Gazeta "Neue Freie Presse”, nr 5654, z dnia 26 maja 1880 roku
133. Książka "Unser Kaiserpaar. Lebensbilder des Deutschen Kaisers und der Deutschen Kaiserin Wilhelm und Augusta Victoria". Wydanie Czwarte. Lipsk i Berlin. Wydawnictwo i druk Otto Spamer. 1889
134. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
135. Gazeta „Katolik", nr 17, rok XIV, z dnia 1 marca 1881 roku.
136. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
137. Hans Meyer, "Wilhelm II. Deutscher Kaiser und König von Preußen. Ein Lebens- und Charakterbild, dem deutschen Volke in Haus und Heer"), Tom I, Langensalza: Schulbuchhandlung von F. G. L. Greßler, 1892.
138. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
140. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
141. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
142. Gazeta „Katolik", nr 17, rok XIV, z dnia 1 marca 1881 roku.
143. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
144. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
145. Czasopismo „Zur guten Stunde", rocznik 2, tom III, 1889 rok.
146. Ibidem.
147. Ibidem.
148. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
149. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
150. Czasopismo „Zur guten Stunde", rocznik 2, tom III, 1889 rok
151. Ibidem.
152. Ibidem.
153. Gazeta „Oelser Kreisblatt” nr 25, rocznik 26 z dnia 22 czerwca 1888 roku.
154. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
155. Książka „Wilhelm II. Deutscher Kaiser und König von Preußen. Ein Lebens- und Charakterbild, dem deutschen Volke in Haus und Heer"), Hans Meyer, Tom I, Schulbuchhandlung von F. G. L. Greßler, Langensalza 1892
156. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
157. Czasopismo „Zur guten Stunde", rocznik 2, tom III, 1889 rok.
158. Ibidem.
159. Artykuł „Wspomnienia przemkowskie. Przed 150 laty", Sagan-Sprottauer Heimatbrief, 2003 rok. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm).
160. Ibidem.
161. Czasopismo „Zur guten Stunde", rocznik 2, tom III, 1889 rok.
162. Ibidem.
163. Hans Meyer „Wilhelm II. Deutscher Kaiser und König von Preußen. Ein Lebens- und Charakterbild, dem deutschen Volke in Haus und Heer"), Tom I, Langensalza: Schulbuchhandlung von F. G. L. Greßler, 1892.
164. Artykuł „Wspomnienia przemkowskie. Przed 150 laty", Sagan-Sprottauer Heimatbrief, 2003 rok. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm).
165. Artykuł „Wspomnienia przemkowskie. Przed 150 laty", Sagan-Sprottauer Heimatbrief, 2003 rok. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm).
166. R. von Liliencron, Biographisches Jahrbuch und Deutscher Nekrolog, Tom V, Berlin 1903.
167. Artykuł „Wspomnienia przemkowskie. Przed 150 laty", Sagan-Sprottauer Heimatbrief, 2003 rok. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm).
168. R. von Liliencron, Biographisches Jahrbuch und Deutscher Nekrolog, Tom V, Berlin 1903.
169. Dr Hugo Weczerka, Handbuch der historischen Stätten Schlesien, Stuttgart 1977.
170. Gazeta „Posłaniec Niedzielny dodatek ilustrowany", nr 3, rocznik XII, z dnia 28 marca 1915 roku.
171. Artykuł „Wspomnienia przemkowskie. Przed 150 laty", Sagan-Sprottauer Heimatbrief, 2003 rok. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm).
172. Gazeta „Wiener Abendpost" Nr 43, str. 2 z dnia 23 lutego 1921 roku; Gazeta „Twin Falls Weekly News" str. 2 z dnia 24 lutego 1921 roku.
173. Dwutygodnik "Wiener Salonblatt" Nr 5, 5 marca 1921 roku .
174. Gazeta „Wiener Abendpost" Nr 43, str. 2 z dnia 23 lutego 1921 roku.
175. Gazeta „Passauer Zeitung" Rocznik 10, Nr 231 z dnia 23 sierpnia 1857 roku.
176. Czasopismo „Zur guten Stunde“ rocznik 2, tom III 1889 rok.
177. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
178. Gazeta „Warmbrunner Nachrichten" numer 6, z dnia 26 lipca 1884 roku.
179. Gazeta „Hallesches Tageblatt" nr 188, z dnia 13 sierpnia 1884 roku.
180. Gazeta „Hallesches Tageblatt" nr 148, z dnia 28 czerwca 1882 roku.
181. Gazeta „Allgemeine Zeitung", nr 154, z dnia 5 czerwca 1885 roku.
182. Gazeta „Hallesches Tageblatt" nr 200, rocznik 91, z dnia 28 sierpnia 1890 roku.
183. Gazeta „Allgemeine Zeitung", Nr 150, rocznik 93, z dnia 1 czerwca 1891 roku.
184. Gazeta „Allgemeine Zeitung" nr 122, rocznik 94, strona 1 z dnia 2 maja 1892 roku.
185. Gazeta „Wiener Salonblatt" Nr 5, str. 6 z dnia 5 marca 1921 roku.
186. Ibidem.
187. Gazeta „Der Deutsche Correspondent”, nr 207 z dnia 3 sierpnia 1898 roku .
188. Gazeta „Agramer Zeitung", nr 90, rocznik 72, z dnia 21 kwietnia 1897 roku.
189. Gazeta „Agramer Zeitung”, rocznik 72, Nr 90 z dnia 21 kwietnia 1897 roku.
190. Gazeta „Coburger Zeitung”, rocznik 1921, Nr 45 z dnia 23 lutego 1921 roku .
191. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm
192. Gazeta „Vossische Zeitung”, Nr 89 z dnia 23 lutego 1921 roku.
193. Ibidem.
194. Gazeta „Reichspost”, Nr 48, rocznik VII, z dnia 1 marca 1900 roku; Gazeta „Deutsches Nordmährerblatt”, Nr 64, rocznik 18, str. 5 z dnia 4 marca 1916 roku.
195. Gazeta „The New York Times" z dnia 23 grudnia 1888 roku.
196. Ibidem.
197. Gazeta „Sport & Salon" numer 34, str. 4 z dnia 24 sierpnia 1901 roku.
198. Gazeta „Berliner Tagblatt und Handels-Zeitung", nr 91, rocznik 50, z dnia 24 lutego 1921 roku.
199. Gazeta „Spokane Daily Chronicle" nr 134 z dnia 23 lutego 1921 roku.
200. Gazeta „The New York Times" z dnia 26 października 1914 roku.
201. Gazeta „Der Burgwart", Nr 2, rocznik XVI, z 1915 roku.
202. Gazeta "Wiener Salonblatt", nr 17, strona 2, rocznik XXVIII, z dnia 25 kwietnia 1897 roku.
203. Gazeta „The New York Herald", European Edition, nr 22.502 z dnia 1 kwietnia 1898 roku.
204. Ibidem.
205. Gazeta "Neues Wiener Tagblatt", nr 208, rocznik 32, z dnia 30 lipca 1898 roku.
206. Gazeta „Wiener Salonblatt" nr 31 z dnia 30 lipca 1898 roku.
207. Ibidem.
208. Gazeta "Neues Wiener Tagblatt", nr 212, rocznik 32, z dnia 3 sierpnia 1898 roku.
209. Gazeta „Rosenheimer Anzeiger", Nr 173, rocznik XXXXIV, z dnia 4 sierpnia 1898 roku.
210. Gazeta „Sport & Salon", rocznik 10, nr 10, strona 5, z dnia 9 marca 1907 roku.
211. Czasopismo „Sport & Salon" str. 3, Nr 22 z dnia 2 czerwca 1906 r.
212. Czasopismo „Sport & Salon" Nr 1 Str. 2 z dnia 2 stycznia 1909 roku.
213. Czasopismo „Sport & Salon" str. 3, Nr 10 z dnia 2 marca 1912 r.
214. Gazeta „Sport & Salon" Nr 48, Str. 14 z dnia 1 sierpnia 1903 roku.
215. Gazeta „Wiener Salonblatt" nr 27, rocznik 41, strona 15, z dnia 2 lipca 1910 roku.
216. Gazeta „Sport & Salon", rocznik 18, nr 13 z dnia 27 marca 1915 roku.
217. Gazeta „Prager Tagblatt", numer 68, rocznik 52, strona 4–5 z dnia 22 marca 1927 roku.
218. Gazeta „Primkenauer Wochenblatt" rocznik 75 z dnia 1 lutego 1931 roku; Gazeta „Prager Tagblatt", numer 68, rocznik 52, strona 4–5 z dnia 22 marca 1927 roku.
219. Gazeta „Dresdner Neueste Nachrichten", nr 61, rocznik XXXV, strona 21, z dnia 13 marca 1927 roku; Gazeta „Tages Post" nr 60, rocznik 63, strona 3 z dnia 16 marca 1927 roku; Gazeta „Prager Tagblatt", numer 68, rocznik 52, strona 4–5 z dnia 22 marca 1927 roku.
220. Gazeta „Dresdner Neueste Nachrichten", nr 88, rocznik XXXV, strona 15, z dnia 14 kwietnia 1927 roku; Gazeta „Prager Tagblatt", numer 68, rocznik 52, strona 4–5 z dnia 22 marca 1927 roku.
221. Gazeta „Salzburger Volksblatt" nr 36, rocznik 56, z dnia 13 lutego 1926 roku; Gazeta „Tagblatt" nr 37, rocznik 11 (30), strona 3 z dnia 14 lutego 1926 roku.
222. Gazeta „Berliner Volks-Zeitung", nr 364, rocznik 78, z dnia 5 sierpnia 1930 roku.
223. Gazeta „Polkwitzer Stadtblatt" numer 17, rocznik 52 z dnia 27 lutego 1934 roku; Gazeta „Wiener Salonblatt" nr 7, rocznik 65, strona 4 z dnia 25 marca 1934 roku.
224. Gazeta „Wiener Salonblatt" nr 8, rocznik 65, strona 8 z dnia 8 kwietnia 1934 roku; Gazeta „Wiener Salonblatt" nr 9, rocznik 65, strona 2 z dnia 22 kwietnia 1934 roku.
225. Gazeta „Aberdeen Press and Journal" nr 23 812 z dnia 28 kwietnia 1931 roku.
226. Gazeta „Sport im Bild" Nr 27, rocznik 29, z dnia 6 lipca 1923 roku.
227. Gazeta „Evening Telegraph and Post" nr 16 979 z dnia 28 kwietnia 1931 roku.
228. Gazeta „Sport im Bild" Nr 27, rocznik 29, z dnia 6 lipca 1923 roku.
229. Gazeta „Evening Telegraph and Post" nr 16 979 z dnia 28 kwietnia 1931 roku.
230. Gazeta „Sport & Salon" numer 19, strona 4, z dnia 10 maja 1902 roku.
231. Gazeta „Sport & Salon", rocznik 14, nr 51 z dnia 16 grudnia 1911 roku; Gazeta „Sport und Salon" numer 49, rocznik 7, z dnia 3 grudnia 1904 roku.
232. Gazeta „Wiener Salonblatt" nr 10, rocznik 62, strona 10, z dnia 10 maja 1931 roku.
233. Gazeta „Prager Tagblatt" numer 68, rocznik 52, strona 4–5, z dnia 22 marca 1927 roku.
235. Gazeta „Altonaer Nachrichten" nr 98 z dnia 28 kwietnia 1931 roku; Gazeta „Evening Telegraph and Post" nr 16 979 z dnia 28 kwietnia 1931 roku; Gazeta "Hamburger Nachrichten", nr 195, rocznik 140, z dnia 28 kwietnia 1931 roku.
236. Gazeta „Wiener Salonblatt" nr 10, rocznik 62, strona 10, z dnia 10 maja 1931 roku.
237. Ibidem.
238. Gazeta „Brockauer Zeitung" rocznik 31, nr 51, z dnia 29 kwietnia 1931 roku; Gazeta „Brockauer Zeitung" nr 79, z dnia 5 lipca 1931 roku.
239. Gazeta „Neueste Nachrichten", nr 34, z dnia 6 lutego 1900 roku.
240. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok, tłum. E. Cipura.
241. List Gabrieli Eisermann do Eugeniusza Cipury z dnia 8 listopada 2001 roku, kopia w zbiorach prywatnych.
242. Gazeta „Neueste Nachrichten”, nr 34, z dnia 6 lutego 1900 roku.
243. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok.
244. Gazeta „Posłaniec Niedzielny dodatek ilustrowany", nr 3, rocznik XII, z dnia 28 marca 1915 roku.
245. Książka „Geschichte der Stadt und Evangelischen Kirchgemeinde Primkenau", August Jentsch, 1891.
246. Gazeta "Neuigkeits Welt Blatt" nr 24, rocznik 27, z dnia 31 stycznia 1900 roku.
247. Gazeta "Schlesische Zeitung" Rocznik 180, Nr 181 z dnia 12 kwietnia 1921 roku.
248. Gazeta „General-Anzeiger für Duisburg, Ruhrort, Meiderich und Umgegend", nr 224, rocznik XXV z dnia 25 września 1906 roku.
249. Gazeta „Primkenauer Wochenblatt" Rocznik 82, nr 97 z dnia 12 sierpnia 1938 roku.
250. Gazeta „Neueste Nachrichten", nr 34, z dnia 6 lutego 1900 roku; Gazeta "Namslauer Stadtblatt" Rocznik 17, Nr 76 z dnia 29 września 1888 roku.
251. Gazeta „Namslauer Stadtblatt" Rocznik 17, Nr 72 z dnia 15 września 1888 roku.
252. Ibidem.
253. Gazeta „Sport und Salon" numer 49, rocznik 7 z dnia 3 grudnia 1904 roku.
254. Ibidem.
255. Gazeta „Sport und Salon" numer 49, rocznik 7 z dnia 3 grudnia 1904 roku; Gazeta "Namslauer Stadtblatt" Rocznik 39, Nr 92 z dnia 26 listopada 1910 roku.
256. Gazeta "Berliner Tageblatt", nr 2, rocznik 37, z dnia 2 stycznia 1908 roku.
257. Gazeta "Schlesische Zeitung" Rocznik 172, Nr 293 z dnia 28 kwietnia 1913 roku.
258. Gazeta "Schlesische Zeitung" Rocznik 171, Nr 911 z dnia 28 grudnia 1912 roku.
259. Gazeta "Berliner Tageblatt", nr 200, rocznik XXVIII, z dnia 20 kwietnia 1899 roku.
260. Gazeta „Namslauer Stadtblatt" Rocznik 31, Nr 28 z dnia 12 kwietnia 1902 roku.
261. Książka „Geschichte der Stadt und Evangelischen Kirchgemeinde Primkenau", August Jentsch, 1891.
262. Gazeta „Schlesische Zeitung" Rocznik 172, Nr 834 z dnia 27 listopada 1913 roku.
263. Gazeta „Schlesische Zeitung" Rocznik 172, Nr 559 z dnia 12 maja 1913 roku.
264. Książka „Verhandlungen des Schlesischen Forst-Vereins", Wrocław 1863
265. Kopia Dokumentu znalezionego w główce wieży kościoła katolickiego datowana na dzień 21 sierpnia 1911 roku, kopia w zbiorach prywatnych.
266. Gazeta „Schlesische Zeitung" Rocznik 172, Nr 559 z dnia 12 maja 1913 roku.
267. Książka „Prinzessin Feodora. Erinnerungen aus dem Augustenburger und Preussischen Hofe”, Anna Wagemann, Berlin 1924, tłum. E. Cipura
268. Książka „Prinzessin Feodora. Erinnerungen aus dem Augustenburger und Preussischen Hofe”, Anna Wagemann, Berlin 1924, tłum. E. Cipura
269. Rektor Ewald „Geschichte Primkenaus”, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
270. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok, tłum. E. Cipura.
271. Rektor Ewald „Geschichte Primkenaus”, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
272. Ibidem.
273. Ibidem.
274. Ibidem.
275. Książka „Prinzessin Feodora. Erinnerungen aus dem Augustenburger und Preussischen Hofe”, Anna Wagemann, Berlin 1924, tłum. E. Cipura
276. Rektor Ewald „Geschichte Primkenaus”, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
277. Ibidem.
278. Gazeta „Brockauer Zeitung", Rocznik 37, Nr 147, z dnia 9 grudnia 1937 roku.
279. Rektor Ewald „Geschichte Primkenaus”, Przemków 1923, tłum. E. Cipura.
280. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm.
281. Ibidem.
282. Książka "Einwohnerburch für Stadt und Kreis Glogau sowie die Nachbarstädte Primkenau, Neustädtel, Schlichtingsheim, Raudten", Głogów 1936.
283. Ibidem.
284. Gazeta „Polkwitzer Stadtblatt” numer 97, rocznik 52 z dnia 4 grudnia 1934 roku.
285. Rektor Ewald, „Geschichte Primkenaus”, Przemków 1923 tłum. E. Cipura
286. Ibidem.
287. Ibidem.
288. Ibidem.
289. Książka "Einwohnerburch für Stadt und Kreis Glogau sowie die Nachbarstädte Primkenau, Neustädtel, Schlichtingsheim, Raudten", Głogów 1936; http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm
290. Gazeta „Namslauer Stadtblatt", Rocznik 62, Nr 54, z dnia 6 marca 1934 roku.
291. Kopia Dokumentu znalezionego w główce wieży kościoła katolickiego w Przemkowie, napisano w Warmbrunn 19 sierpnia 1911 roku, sporządzono w Przemkowie 21 sierpnia 1911 roku, kopia w zbiorach prywatnych.
292. Gazeta „Linzer Volksblatt", nr 149, rocznik XXX, z dnia 3 lipca 1898 roku.
293. August Jentsch, Geschichte der Stadt und Evangelischen Kirchgemeinde Primkenau, Przemków 1891, tłum. E. Cipura
294. Gazeta „Ostgalizische Feldzeitung" nr 40 z dnia 21 kwietnia 1917 roku.
295. Gazeta „Rabenauer Anzeiger", nr 28, rocznik 29 z dnia 04 marca 1916 roku.
296. Gazeta "Schlesische Zeitung" Rocznik 171, Nr 341 z dnia 15 maja 1912 roku
297. Rektor Ewald Książka „Geschichte Primkenaus”, Przemków 1923 rok.
298. Rektor Ewald Książka „Geschichte Primkenaus”, Przemków 1923 rok.
299. Gazeta "Anzeiger für Zobten am Berge und Umgegend" Rocznik 46, Nr 93 z dnia 12 sierpnia 1930 roku.
300. Gazeta „Polkwitzer Stadtblatt" Rocznik 50, Nr 59 z dnia 22 lipca 1932 roku.
301. Gazeta „Polkwitzer Stadtblatt" Rocznik 53, Nr 92 z dnia 19 listopada 1935 roku.
302. Gazeta „Schlesische Zeitung" Rocznik 178, Nr 185 z dnia 10 kwietnia 1919 roku.
303. Gazeta „Schlesische Zeitung" Rocznik 180, Nr 164 z dnia 1 kwietnia 1921 roku.
304. Gazeta „Hamburger Nachrichten", nr 469, rocznik 138, z dnia 8 października 1929 roku.
305. Gazeta „Warmbrunner Nachrichten", nr 237, rocznik 48 z dnia 9 października 1929 roku.
306. Gazeta „Badische Presse", nr 269, rocznik 47, z dnia 13 czerwca 1931 roku.
307. Gazeta „Nasz Przegląd" numer 161 (2961), strona 2, rocznik VII z dnia 13 czerwca 1931 roku.
308. Gazeta „Warmbrunner Nachrichten" numer 286, rocznik 50 z dnia 8 grudnia 1934 roku.
309. Gazeta „Wiener Salonblatt" Nr 4, str. 12 z dnia 28 stycznia 1900 roku.
311. Gazeta „The Omaha Daily Bee" str. 9 z dnia 27 stycznia 1900 roku; Gazeta „Der oberschlesische Wanderer" nr 23, rocznik 72 z dnia 28 stycznia 1900 roku.
312. Gazeta „Neues Wiener Journal", nr 2249, rocznik 8, z dnia 28 stycznia 1900 roku.
313. Gazeta „Katolik" nr 14, rok 33, z dnia 1 lutego 1900 roku.
314. Ibidem.
315. Gazeta „Neues Wiener Journal", nr 2250, rocznik 8, z dnia 29 stycznia 1900 roku.
316. Gazeta „Neues Wiener Journal", nr 2250, rocznik 8, z dnia 29 stycznia 1900 roku; Gazeta "Wiener Salonblatt" nr 5, rocznik XXXI z dnia 4 lutego 1900 roku.
317. Gazeta „Prager Tagblatt" nr 28, str. 4 z dnia 29 stycznia 1900 roku.
318. Czasopismo „Das Buch für Alle" Zeszyt 17 z 1900 roku.
319. Gazeta „Thorner Presse", nr.26, rocznik 18, z dnia 1 lutego 1900 roku; Gazeta „Der oberschlesische Wanderer", Nr 25, rocznik 72, z dnia 31 stycznia 1900 roku.
321. Gazeta „Dresdner Neueste Nachrichten", nr 46, rocznik XXIX, strona 2, z dnia 24 lutego 1921 roku; Gazeta „Prager Tagblatt", numer 68, rocznik 52, strona 4-5 z dnia 22 marca 1927 roku; Gazeta „Wiener Abendpost" Nr 43, str. 2 z dnia 23 lutego 1921 roku.
322. Gazeta "Salzburger Volksblatt", nr 44, rocznik 51, z dnia 24 lutego 1921 roku.
323. Gazeta „Prager Tagblatt", numer 68, rocznik 52, strona 4-5 z dnia 22 marca 1927 roku.
324. Gazeta "Hamburger Nachrichten", nr 195, rocznik 140, z dnia 28 kwietnia 1931 roku.
325. Gazeta „Tages Post" nr 60, rocznik 63, strona 3 z dnia 16 marca 1927 roku.
326. Gazeta „Prager Tagblatt", numer 68, rocznik 52, strona 4-5 z dnia 22 marca 1927 roku.
327. Gazeta „Tages Post" nr 60, rocznik 63, strona 3 z dnia 16 marca 1927 roku; Gazeta „Dresdner Neueste Nachrichten", nr 61, rocznik XXXV, strona 21, z dnia 13 marca 1927 roku.
328. Gazeta "Berliner Volks-Zeitung", nr 364, rocznik 78, z dnia 5 sierpnia 1930 roku.
329. Gazeta „Anzeiger für Zobten am Berge und Umgegend", Rocznik 50, Nr 145 z dnia 8 grudnia 1934 roku.
330. Gazeta „Warmbrunner Nachrichten", numer 286, rocznik 50 z dnia 8 grudnia 1934 roku.
331. Gazeta „Hundsfelder Stadtblatt", Rocznik 25, Nr 38 z dnia 11 maja 1929 roku.
332. Gazeta "Berliner Volks-Zeitung", nr 364, rocznik 78, z dnia 5 sierpnia 1930 roku.
333. Gazeta „Wiener Salonblatt", nr 10, rocznik 62, strona 10 z dnia niedziela 10 maj 1931 rok.
334. Gazeta "Altonaer Nachrichten", nr 98, z dnia 28 kwietnia 1931 roku.
335. Gazeta „Brockauer Zeitung", Rocznik 49, Nr 79 z dnia 5 lipca 1931 roku.
336. Gazeta „Brockauer Zeitung", Rocznik 49, Nr 79 z dnia 5 lipca 1931 roku.
337. Książka "Handbuch der historischen Stätten" Schlesien, Dr Hugo Weczerka, Stuttgart 1977.
338. Gazeta „Polkwitzer Stadtblatt" Rocznik 45, Nr 31 z dnia 20 kwietnia 1927 roku.
339. Gazeta „Schlesische Nachrichten”, numer 24/2008, strona 10 i 11, z dnia 15 grudnia 2008 roku.
340. Dr Hugo Weczerka, "Handbuch der historischen Stätten" Schlesien, Stuttgart 1977.
341. Gazeta „Polkwitzer Stadtblatt", Rocznik 52, Nr 6 z dnia 19 stycznia 1934 roku.
342. Ibidem.
343. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm.
344. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm
347. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm.
348. Gazeta „Das Ostpreußenblatt", rocznik 9, z dnia 11 października 1958 roku.
349. Gazeta „Sport & Salon", Nr 8, Str. 3 z dnia 18 lutego 1911 roku.
350. Rektor Ewald, „Die Geschichte Primkenaus“, Przemków 1923, tłum. Eugeniusz Cipura.
351. Rektor Ewald, „Die Geschichte Primkenaus“, Przemków 1923, tłum. Eugeniusz Cipura.
352. Rektor Ewald, „Die Geschichte Primkenaus“, Przemków 1923, tłum. Eugeniusz Cipura.
353. http://www.primkenau.de/Memoiren/ChristianAugustKauftPrimkenau1.htm.
354. Gazeta "Hamburger Abendblatt", z dnia 17 września 1963 roku.
355. List z Saarbrücken z dnia 20 czerwca 2003 roku do Księcia Christopha zu Schleswig-Holstein-Sonderburg-Glücksburg, zbiory prywatne.
356. List Paula Günthera z Saarbrücken z dnia 20 czerwca 2003 roku.
357. Tygodnik Głogowski Nr 25 (413) Rocznik IX (XI) z dnia 19 czerwca 2002 roku.
358. Tygodnik Głogowski Nr 25 (413) Rocznik IX (XI) z dnia 19 czerwca 2002 roku.
359. Tygodnik Głogowski Nr 25 (413) Rocznik IX (XI) z dnia 19 czerwca 2002 roku.
360. Christoph Książę zu Schleswig-Holstein, list z dnia 2 listopada 1999, Grünholz/Thumby, zbiory prywatne.
361. Gazeta „Kieler Nachrichten” z dnia 30 września 2023 roku (Nekrolog księcia Christopha ze Schleswig-Holstein).
362. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, tłum. E. Cipura
363. Rektor Ewald, Die Geschichte Primkenaus, Primkenau 1923, tłum. E. Cipura.
364. Paul Lindenberg "Das Buch der Kaiserin Auguste Viktoria", Berlin 1928, tłum. E. Cipura.
365. Ibidem.
366. Ibidem.
367. Ibidem.
368. Ibidem.
369. Jörg Kirschstein, "Auguste Victoria. Porträt einer Kaiserin", Berlin: be.bra verlag, 2021.
370. Ibidem.
371. Ibidem.
372. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, tłum. E. Cipura.
375. Georg Steller, "Sagan-Sprottauer Heimatbriefe", Nr 6, 7 i 8, 1960, tłum. Eugeniusz Cipura.
376. Gazeta „Gazeta Polkowicka” nr 15 (41) z dnia 13 kwietnia 2001 roku: wypowiedź Eugeniusza Cipury.
377. Zbigniew Fras, Wiesława Staniszewska, "PRZEMKÓW SZKICE Z DZIEJÓW MIASTA", Przemków 1998.
378. Gazeta „Neue Freie Presse" (Abendblatt), nr 12723, z dnia 25 stycznia 1900 roku.
379. Czasopismo „Allgemeine Kunst-Chronik", Tom XVI, nr 23, z dnia listopad 1892 roku.
380. Ibidem.
381. Hans Meyer „Wilhelm II. Deutscher Kaiser und König von Preußen. Ein Lebens- und Charakterbild, dem deutschen Volke in Haus und Heer"), Tom I, Langensalza: Schulbuchhandlung von F. G. L. Greßler, 1892.
382. Ibidem.
383. Gazeta „Annener Zeitung", nr 92, rocznik 30, z dnia 6 sierpnia 1914 roku.
384. Gazeta „Warmbrunner Nachrichten", numer 24, z dnia 25 marca 1885 roku.
385. Gazeta „Neuigkeits Welt Blatt", nr 64, z dnia 19 marca 1891 roku.
386. Gazeta „Hallesches Tageblatt", numer 68, rocznik 86, z dnia 21 marca 1885 roku.
387. Tamże.
388. Tamże.
389. Tamże.
390. Gazeta „Wiener Zeitung", nr 66, z dnia 21 marca 1885 roku.
391. Gazeta „Die Presse", nr 283, rocznik 41, z dnia 12 października 1888 roku.
392. Gazeta „Neue Freie Presse" (Abendblatt), nr 12723, z dnia 25 stycznia 1900 roku.
393. Gazeta „Prager Tagblatt", nr 171, rocznik XIII, z dnia 23 czerwca 1889 roku.
394. Tamże.
395. Tamże.
396. Książka „Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein: ein Lebensbild der Mutter unserer Kaiserin”, Friedrich Carl von Esbach, 1917 rok, tłum. E. Cipura.
397. Gazeta „Wiener Salonblatt", nr 50, rocznik 42, z dnia 16 grudnia 1911 roku.
398. Tygodnik „Wiener Salonnblatt", Nr 3, str. 4, z dnia 21 stycznia 1900 roku.
399. Gazeta „Illustrirte Zeitung", nr 1627, tom LXIII, z dnia 5 września 1874 roku.
400. Gazeta „Neues Wiener Journal", numer 4786, rocznik 15, z dnia 17 lutego 1907 roku.
401. Tamże.
402. Gazeta „Sport&Salon", numer 24, str. 5, z dnia 11 czerwca 1910 roku.
403. Gazeta „General-Anzeiger für Dortmund und die Provinz Westfalen", nr 153, rocznik 20, z dnia 6 czerwca 1907 roku.
404. Tamże.
405. Tamże.
406. Gazeta „Radevormwalder Zeitung", nr 142, rocznik 19, z dnia 23 czerwca 1910 roku.
407. Gazeta „Wiener Zeitung" (Wiener Abendpost), nr 139, z dnia 21 czerwca 1910 roku.
408. Tamże.
409. Tamże.
410. Gazeta „Radevormwalder Zeitung", nr 142, rocznik 19, z dnia 23 czerwca 1910 roku.
411. Wzmianka o „Idzie baronowej Röder von Diersburg" jako damie dworu księżnej Adelajdy: Gazeta „Neue Freie Presse" (Abendblatt), nr 12723, z dnia 25 stycznia 1900 roku.
