500 batalion wojsk korpusu pancerno–inżynieryjnego „Wielkie Niemcy”
Numery poczty polowej od 8 lutego 1945 r.:
Jednostka Numer poczty polowej
Sztab 03952 A
1. Kompania 03952 B
2. Kompania 03952 C
3. Kompania (Goliath) 03952 D
Kompania zaopatrzenia 03952 E
… Potem żołnierze mogli zaobserwować, że przeciwnik obszedł miejscowość i kolumny pancerne uderzyły przez Pogorzeliska – Węgielin (przysiółek wsi Jakubowo Lubińskie – przyp. tłumacza) na drogę Chocianów – Przemków. Nie miało teraz sensu trzymać miejscowość obsadzoną wojskiem, ponieważ w międzyczasie przymaszerowała oczekiwana część drugiej dywizji pancerno – spadochronowej „Hermann Göring”.
Dywizja pancerna Hermann Göring
Wroga kolumna pancerna zaskoczyła niemieckie pojazdy na drodze Chocianów – Przemków i kilka z nich ostrzelała. Ranni znów zostali przy tym żołnierze. Równolegle do wrogich kolumn pancernych ciągnął się teraz batalion w kierunku Przemkowa. Kuchnia polowa drugiej kompanii ugrzęzła w terenie bagnistym koło Łąkocin (przysiółek wsi Jędrzychówek – przyp. tłumacza). Nagle naprzeciw żołnierzom wyjechał transporter opancerzony SPW generała von Saucken.
Transporter opancerzony SPW batalionu saperów
Bez oporu wroga batalion około południa 11 lutego 1945 roku osiągnął tereny na południe od Przemkowa, ale na wschód od drogi Chocianów – Przemków. Nieprzyjaciel w międzyczasie przemieścił się i gwałtownie uderzył wzdłuż drogi na Przemków. Trzeba było teraz spróbować jeszcze przed nieprzyjacielem udać się przez drogę do Lasu Przemkowskiego.
Generał von Saucken (16.05.1892 – 27.09.1980)
Wysłano pojedyncze patrole rozpoznawcze ażeby rozpoznać wolne jeszcze od wroga miejsca. Batalion wypoczął w oka mgnieniu i pociągnął dalej w kierunku północnym. Gdy adiutant z patrolem rozpoznawczym dotarł do Wysokiej dostał się on w rosyjskie natarcie na wioskę. Rozproszeni żołnierze próbowali tutaj odeprzeć natarcie wroga. Jednakże wkrótce przez miejscowość przetoczyły się rosyjskie czołgi z siedzącą na nich piechotą i żołnierze zdążyli jeszcze w porę cało znaleźć schronienie. Gdy rozpoczął się alarm bojowy komendant bataliony wydał rozkaz ażeby maszerować dalej. Batalionowi udało się dostać się przez drogę do Lasu Przemkowskiego. Patrol rozpoznawczy z adiutantem nie mógł tak po prostu przejść przez drogę. Maszerował on najpierw nadal na północ i próbował znaleźć pustą przestrzeń na drodze , przez którą można by przemknąć. W międzyczasie do patrolu rozpoznawczego dołączyli kolejni rozproszeni żołnierze i w sześcioro leżeli oni na skraju lasu pod gałęziami jodły i czekali na zmrok. Przed patrolem rozciągało się szerokie na 700 metrów pole. Gdy dalej na północ przyjechały trzy niemieckie samochody ciężarowe i spróbowały przejechać w poprzek drogę, zostały zniszczone pociskami przez rosyjskie działka przeciwpancerne. Gdy od drogi zbliżyli się rosyjscy żołnierze ażeby przeczesać skraj lasu temu małemu patrolowi rozpoznawczemu pozostał tylko szybki odwrót do lasu. Bezzwłocznie maszerowali oni dalej na północ i natknęli się na wschód od Przemkowa na większe części rozproszonych wojsk dywizji Brandenburg i Hermann Göring.
Żołnierze dywizji „Brandenburg”
Chwilowo las chronił jeszcze przed wejrzeniem wroga, ale to nie mogło trwać długo. Nie można było znaleźć żadnego odpowiedzialnego oficera, który poprowadził by przebicie się przez drogę. Tymczasem nieprzerwanie toczyły się rosyjskie kolumny z południa i wschodu na północ. W ciemnościach udało się temu małemu pododdziałowi kolejne przekroczenie drogi prowadzącej ze wschodu do Przemkowa. Przy Nowym Miasteczku odyseja pododdziału znalazła swój koniec i żołnierze znaleźli znów swoje własne wojska. We Wschowie wszyscy rozproszeni żołnierze zostali zebrani i skoncentrowani w kompanię alarmową. Maszerowała ona później znów na wschód, gdzie jednak dotarła tylko połowa żołnierzy. Sytuacja znów się poprawiła i kompania alarmowa została znów rozwiązana. Pododdział dołączył znów do swojego batalionu. Batalionowi udało się jeszcze w porę przekroczyć drogę. W odważnym rozpędzie ustrzelono żołnierzy pierwszej rosyjskiej awangardy, która chciała przeszkodzić własnym ruchom. Batalion ciągnął dalej pod dobrą osłoną gęstych terenów leśnych na zachód od Przemkowa …