O kościele w Przemkowie, Wysokiej i Wilkocinie
Wizytacja w roku 1670.
Kościół w mieście Przemków. Tytuł kościoła pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej, fundator nieznany, prawo patronatu posiada dominium [władza dworska], a obecnie jaśnie oświecony pan Baron Proskowski [Pruszkowski]. Proboszczem jest czcigodny pan Elias Born, wprowadzony i zainstalowany 15 maja 1666 roku, Ślązak z Paczkowa, kapłan od 13 lat. Dzień rocznicy poświęcenia kościoła jest nieznany.
Najświętszy Sakrament [przechowywany] w srebrnym, pozłacanym cyborium, w oddzielnym miejscu pod zamknięciem. Brak fundacji [na utrzymanie wiecznej lampki/mszy], kościół posiada rocznego dochodu zaledwie 25 srebrników. Ołtarz murowany z kamieniem, przenośny (portatyl); drugi ołtarz murowany, nie wiadomo pod jakim wezwaniem wzniesiony ani z czyjej fundacji. Chrzcielnica z cynową misą bez zamknięcia, święte oleje w naczyniu cynowym, posiada się księgę chrztów.
Kościół murowany, kryty gontem, wieża murowana, górna część z drewna, trzy dzwony i zegar. Dwa srebrne kielichy z pozłacanymi patenami, promienista monstrancja ze srebra pozłacanego, którą można umieścić na cyborium, w której umieszcza się Świętą Hostię podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu. Strop kościoła z desek, posadzka z cegieł, okna wymagają naprawy, ławki dobre. Zakrystia ze sklepieniem i żelaznymi drzwiami.
Sześć ornatów, trzy alby, dwie komże, mszał in folio [dużego formatu], 8 świeczników cynowych, trzy z mosiądzu, krzyż z pasyjką z cyny, wiszący świecznik [żyrandol] z drewna, trzy pary ampułek z cyny z dwiema tackami, miednica z cyny, dwa obrusy, dwa antependia, kociołek z mosiądzu na wodę święconą, trybularz z mosiądzu, konfesjonał, dwie chorągwie, a o dwóch mówi się, że zostały zabrane. Cmentarz otoczony częściowo murem, częściowo drewnianym płotem.
Do parafii należą: Piotrowice, młyn Ludwigsmühl, Szklarki, Młynowo, Łężce, Krępa, Neuter.
Dom parafialny jako tako przystosowany; [proboszcz] obsiewa rolę na zimę 6 lub 7 korcami, a na lato trzema lub czterema. [Danina] mszalna wynosi 8 małdratów i 3 i 3/4 korca obu zbóż. Od dominium otrzymuje rocznie 50 talarów cesarskich, lecz nie wiadomo, czy prawnie, czy z łaski. Także jedną kopę [60 szt.] karpi, pół kopy szczupaków, jeden ceber ryb stołowych, wolny wypas/siano, drewno wystarczające, prawo wypasania bydła z krowami dworskimi, które są dojone, lecz obecnie pasą się z bydłem mieszczan, tak samo gęsi itd. Wysiewa się dla proboszcza na polach dworskich ćwierć [miary] lnu.
Dom kierownika szkoły [nauczyciela] dosyć dobry i obszerny, posiada ogródek, chleb z dwóch wsi [zwany] "Wetergarb" [prawdopodobnie chodzi o Wettergarbe – snop zboża oddawany zwyczajowo za modlitwę o pogodę/urodzaj], a od dominium jeden korzec żyta za snop [zamiast snopa?], który inaczej miałby z 4 lub 5 folwarków.
Inwentarz ksiąg dla następnego proboszcza: Biblia łacińska w [formacie] ósemce, Biblia niemiecka Dietenbergera w folio [w dużym formacie], Konkordancje w folio, Dzieło w trzech częściach [zbiór kazań] Macieja Fabera w folio, Postylla niemiecka Scherera o ewangeliach w folio, Pastorale lub agenda z Ingolstadt, Rytuał lub pastorale wydane w Nysie, Sobór Trydencki z dodanymi wyjaśnieniami, [książka pt.] "Heretyckie dlaczego? przez katolickie dlatego" [Das Ketzrische Warumb? durch das katholische Darumb], Pożyteczne traktaty Leonarda Lessiusa.
Upomniano pana proboszcza, aby z większą pobożnością sprawował ofiarę mszy świętej i czytał rubryki [przepisy liturgiczne], aby nosił tonsurę [wygolony środek głowy, dosł. koronę] i postarał się dla siebie o uczciwą staruszkę [jako gospodynię], a także aby pilniej czuwał nad prawami swoimi i kościoła.
Kościół w Wysokiej. Tytuł kościoła nieznany, prawo patronatu posiada dominium [władza dworska], proboszcz ten sam co w Przemkowie, wprowadzony i zainstalowany. Dzień rocznicy poświęcenia jest nieznany, o fundacjach nic nie wiadomo, chrzcielnica pusta, ołtarz z kamienia, zbezczeszczony [lub naruszony], żadnych szat/sprzętów liturgicznych, mszał w ósemce [mały format].
Kościół murowany, kryty gontem, strop z desek, posadzka również z desek, ławki dobre, okna maleńkie, wieża drewniana, wkrótce runie, dwa małe dzwony. Żadnych dochodów, chyba że kościół posiada jakiś bardzo znikomy czynsz od dwóch zagrodników. Zakrystia ze sklepieniem, wąska, ciemna i niezbyt różniąca się od jaskini, w której przed kilkoma laty powiesił się pewien predykant [pastor/kaznodzieja protestancki].
Tu należą: Wilkocin, Jędrzychówek, Łąkociny, Węgielin, Jakubowo (Lubińskie) [Iacksdorff], ta ostatnia wieś położona jest w księstwie jaworskim.
Dom parafialny dosyć stary, gdzieniegdzie zrujnowany, ziemi około jeden mały łan, [daniny] mszalnej 7 małdratów obu rodzajów [zboża]. Mówi się, że dawniej dwóch zagrodników podlegało proboszczowi, tak zeznał pewien starzec jakby pod przysięgą. Upomniano proboszcza, aby nabożeństwa sprawował częściej, niż czynił to do tej pory.
Dom pisarza [nauczyciela] wali się, ma ogródek, [otrzymuje] "Wetergarb" [snop za pogodę] i chlebów być może dwadzieścia.
Kościół w Wilkocinie. Ten kościół przed około 40 laty i więcej został strawiony przez ogień; nic więcej nie istnieje oprócz muru cmentarnego, który jest dobry. O dochodach itd. nic nie wiadomo. Dzwony stopiły się, a spiż został dolany do dzwonów przemkowskich [w Przemkowie], zaś wieś ta została przypisana do kościoła na Wysokiej.
Domu parafialnego brak, mszalnego według prawa 13 korców obu zbóż, lecz proboszcz o nic nie zabiega; rolę obsiewałby ok. 8 korcami, gdyby cała była uprawiana.
Wizytacja w roku 1679
Kościół w mieście Przemków. O tytule tego kościoła nic pewnego ustalić nie można; dzień rocznicy poświęcenia obchodzi się w niedzielę najbliższą po święcie śś. apostołów Szymona i Judy. Fundator kościoła jest nieznany, prawo patronatu posiada dominium [władza dworska], a na ten czas jaśnie oświecony pan baron Proskowsky.
Najświętszy [Sakrament] przechowuje się zamknięty w srebrnym, pozłacanym cyborium. Kościół ozdobiony jest dwoma ołtarzami, o których uposażeniu nic nie wiadomo; mensa [płyta] większego jest ceglana, przykryta kamieniem, drugi boczny także ceglany, bez kamienia. Chrzcielnica z misą z cyny bez zamknięcia, święte oleje przechowywane w naczyniu cynowym, posiada się księgę ochrzczonych, zaślubionych i zmarłych.
Struktura kościoła jest murowana, kryta gontem, wieża składa się z muru, strop kościoła z desek, posadzka składa się z cegieł, zakrystia ma sklepienie, cmentarz z jednej strony otoczony jest murem. Nabożeństwa są zawsze sprawowane.
Nic nie wiadomo o fundacjach; oprócz dwudziestu ośmiu srebrników rocznie kościół nie ma nic. Witryków [zarządców świeckich] jest dwóch, każdy z nich ma [otrzymuje] trzy marki. Nauczyciel [kierownik szkoły] także pobiera trzy marki za to, że sporządza rachunki; rachunki przedkładane są zwyczajnie każdego roku w obecności pana Kapitana [zarządcy dóbr].
Inwentarz.
Kielichy srebrne z patenami pozłacanymi: 2. Świeczniki mosiężne: 6. Krucyfiks z krzyżem z mosiądzu: 1. Krucyfiks cynowy: 1. Świeczniki cynowe: 8. Także inne z mosiądzu: 2. Trybularze z mosiądzu: 2. Dzwonki: 2. Trzy pary ampułek cynowych z tackami. Lawaterz [naczynie do obmywania rąk] z cyny w zakrystii: 1. Miednica z mosiądzu w chrzcielnicy: 1. Kociołek z mosiądzu na wodę święconą: 1. Mszały: 3. Ornaty różnego materiału i koloru: 6. Antependia: 4. Obrusy ołtarzowe: 6. Alby: 3. Korporały: 6. Komże: 2. Dla ministrantów także: 2. Chorągwie: 3. Naczynia na święte oleje cynowe: 2. Puchar cynowy do ablucji: 1. Łódka do trybularza z blachy: 1. Pozytyw organowy [małe organy]: 1. Dzwony na wieży z zegarem: 3.
Katalog ksiąg dla proboszcza:
Biblia łacińska w ósemce. Biblia niemiecka Dittenbergera w folio. Konkordancje biblijne w folio. Dzieło potrójne Fabera w [formacie] mai[ori?]. 4. Postylla niemiecka Scherera o ewangeliach w folio. Pastorale lub agenda z Ingolstadt. Rytuał lub pastorale wydane w Nysie. Sobór Trydencki z dodanymi deklaracjami. "Heretyckie dlaczego przez Katolickie dlatego" [niemiecki tytuł książki polemicznej]. Pożyteczny traktacik Leonarda Lessiusa.
Tu należą: Piotrowice, młyn Ludwigsmühl, Szklarki, Młynowo, Łężce i Neuthart, zagrodnicy w Karpiu i w lesie piotrowickim ludzie pospolicie zwani "Berleuthe" [smolarze/górnicy?], którzy gotują smołę, i Krępa.
Proboszcz: wielce czcigodny pan Daniel Thalwentzel, kanonik kolegiaty NMP w Głogowie Wyższym, wprowadzony i zainstalowany, rezydujący w Głogowie, zarządza tą i następną parafią przez kapelana tu rezydującego.
Dom parafialny jest dobrze urządzony, od dominium [proboszcz] ma rocznie 50 talarów cesarskich, [wstawka niemiecka:] jedną kopę karpi liczonych, pół kopy szczupaków i jeden ceber ryb stołowych, trzy zagony roli: jeden na kapustę, drugi na rzepę, trzeci na len, wolny opał w łęgu do rąbania, wolny wypas bydła parafialnego z pańskim, tak jak [państwo] rocznie daje i pozwala Łaskawa Władza, lecz jak mówi [proboszcz], [jest to] z samej łaski, jak pokazuje urbarz spisany w roku 1676, zwłaszcza co do pieniędzy i ryb, skąd i pan tego miejsca zwykł każdemu proboszczowi mawiać, że może tego odmówić według swego upodobania, a proboszcz nie ma nic, czym mógłby udowodnić coś przeciwnego lub swoje prawo do tego.
2. Są pola nieliczne i jałowe, tak że na zimę 6, a na lato zaledwie 3 korce [modii] najwyżej mogą być wysiane.
3. Jest ogródek z trawą i dwie łąki, jedna bardzo mała, druga nieco większa.
4. Jest [daniny] mszalnej łącznie cztery małdraty żyta i tyleż owsa, albowiem folwark [allodium] dominium w Przemkowie daje 10 i 1/2 korca żyta i 10 i 1/2 korca owsa. Mieszczanie zaś w Przemkowie 4 korce i jedną miarę żyta i tyleż owsa. W Piotrowicach folwark dominium 9 miar żyta i tyleż owsa, chłopi zaś 3 korce i 3 miary żyta i tyleż owsa. [Młyn] Ludwigsmühl – jest dwóch zagrodników, każdy daje jedną miarę żyta i tyleż owsa. Szklary Dolne dają 6 korców i jedną miarę żyta i tyleż owsa. Jędrzychówek daje 6 korców i 2 miarki [metretas] żyta i tyleż owsa. Łęgowo i Nowa Wieś to jedna gmina, daje 5 korców i 6 miarek obu zbóż. Krępa daje 10 korców żyta i tyleż owsa, a także 8 groszy czeskich. Oprócz tego proboszcz nie ma nic w tej parafii przemkowskiej.
Kapelan tu rezydujący: czcigodny pan Gotfryd Lamb, Ślązak z Głogowa Wyższego, ukończył całą filozofię i teologię scholastyczną, wychowanek biskupi wrocławski, kapłan od 6 lat, mąż przykładnego życia, dobrze wyuczony, kaznodzieja doprawdy wybitny, przed wieloma innymi w pełni zasługuje na dobrą promocję. Pensję ma od czcigodnego pana proboszcza.
Nauczyciel [Ludirector]: co do zamieszkania jako tako zaopatrzony, od dominium otrzymuje jeden korzec żyta, pół korca jęczmienia i jedną ćwiartkę grochu. U mieszczan ma dwie kolejki [objazdy po datki], w Nowy Rok i w Wielki Czwartek od każdego chłopa i zagrodnika jeden snopek, także dwie kolejki; przy mieszkaniu ma ogródek, lecz dosyć wąski.
Ciężarem [skargą] pana proboszcza jest, że parafianie wszyscy, z wyjątkiem 20 dusz, są zatwardziałymi luteranami i dlatego znikomą ma w kościele pociechę.
Kościół w Wysokiej. Pod jakim wezwaniem poświęcony jest ten kościół – nie wiadomo, dzień rocznicy poświęcenia nieznany, prawo patronatu przysługuje dominium. Ołtarz składa się z kamieni i jest on albo sprofanowany, albo nigdy nie konsekrowany, chrzcielnica bez wody i zamknięcia. Kościół jest murowany, kryty gontem, mający strop z desek, podobnie jak i posadzkę, wieża drewniana. W zakrystii jest sklepienie, [jest ona] wąska i ciemna, w której przed laty powiesił się pewien predykant [pastor].
O fundacjach lub dochodach kościoła nic nie wiadomo, oprócz tego, że od dwóch zagrodników ma jakiś znikomy czynsz roczny. Sprzętów liturgicznych żadnych, mszał posiada się w ósemce, dzwonki na wieży są dwa.
Tu należą: Wilkocin, Jędrzychówek, Łąkociny, Węgielin, Jakubowo [Iacksdorff].
Proboszcz ten sam, co w mieście Przemków, wprowadzony i zainstalowany.
Dom parafialny wraz z pozostałymi nielicznymi budynkami stary i zrujnowany.
Ma pożytki z pól nielicznych i nieurodzajnych, na których na zimę 8, a na lato zaledwie 4 korce mogą być wysiane. Trawa z dwóch łąk.
Są dziesięciny w zbożu, mianowicie 3 małdraty bez dwóch miarek [metretas] żyta i tyleż owsa. Albowiem wieś Wysoka z powodu folwarku pańskiego daje 3 i 1/2 korca żyta i tyleż owsa, chłopi zaś i zagrodnicy 5 i 1/2 korca żyta i tyleż owsa. Wawrowice dają 5 korców i 1 miarę żyta i tyleż owsa. W Węgielinie folwark szlachecki daje 5 korców żyta i tyleż owsa, chłopi zaś 4 korce i 1 miarę żyta i tyleż owsa. W Leszczynie folwark dominium szlacheckiego daje 3 korce żyta i tyleż owsa; chłopa tu nie ma żadnego, chyba że chałupnicy. W Jakubowie folwark dominium daje 6 miar żyta i tyleż owsa, chłopi zaś dają 3 korce żyta i tyleż owsa.
Oprócz wymienionych wsi do kościoła w Wysokiej należą jeszcze chałupnicy w Mühlheide i dwóch zagrodników w Neudeck, którzy należą do dominium w Wysokiej i, co należy odnotować, dają tak jak wszyscy chałupnicy we wszystkich wsiach i folwarkach, którzy należą do tego kościoła w Wysokiej, każdego roku na termin św. Marcina każdy po jednym groszu czeskim, pospolicie [zwanym] Tischgroschen [grosz stołowy].
Są ponadto dwaj zagrodnicy w Wysokiej, którzy dotąd zwani są "Pfarrgärtner" [ogrodnicy parafialni/plebańscy], i z tej nazwy oraz położenia, a nawet i z dziedzicznego czynszu ośmiu krajcarów, który każdego roku dotąd dają proboszczowi tego miejsca, należy wnosić, że byli oni niegdyś poddanymi proboszcza, lecz ponieważ od niepamiętnych czasów są już wyobcowani [przejęci przez kogoś innego], trudno byłoby ich przywrócić.
Wilkocin – z folwarku pańskiego, który niegdyś był sołectwem, nie daje się nic, ponieważ także ojcowie Jezuici nic nie dali, dopóki byli tu panami absolutnymi, chłopi zaś z wielkimi zagrodnikami dają łącznie 6 korców i 3 miary i 2 miarki żyta i tyleż owsa.
Był tu niegdyś kościół filialny [względem] Wysokiej mający matkę [kościół macierzysty] etc. jak niżej.
Dom pisarza [nauczyciela] zawalił się dawno, ma on maleńki ogródek, we wsi Wysoka i Węgielin każdy chłop i zagrodnik daje dwa chleby, ma też zwyczajowy snopek.
Kościół w Wilkocinie. Był filią matki niegdyś w Wysokiej, przed około pięćdziesięciu laty zginął od ognia, tak że, jako że był drewniany, ledwie jakikolwiek ślad po nim się pojawia, oprócz muru cmentarnego, który prawie cały jeszcze istnieje. Czy w jakieś dochody uposażony był ten kościół, nic nie można wiedzieć. Daniny mszalne pana proboszcza wyżej są odnotowane; ma tu część roli i jedną małą łąkę, gdy wydzierżawia, otrzymuje dwa floreny reńskie. Na odbudowę tego kościoła nie pozostaje żadna nadzieja; poza tym pan proboszcz praw kościołów i parafii swoich dobrze pilnuje.
Wizytacja w roku 1687/88
Kościół w mieście Przemków. Od Wielkego Głogowa jest odległy o trzy mile i jest [kościołem] parafialnym. Tytuł jego pewnie nie jest znany, uważa się jednak, że jest pod wezwaniem świętych apostołów Szymona i Judy; rocznica poświęcenia w niedzielę następującą po [ich święcie]. Kolatorem [jest] najdoskonalszy pan hrabia Jerzy Krzysztof z Prószkowa, wiary prawowiernej [katolickiej].
Kościół ten w roku 1681 całkowicie spalony, lecz odbudowany. Budowla jego z kamieni, wewnątrz pobielona, gontami dobrze kryta, posiadająca strop i posadzkę z cegieł, mająca 5 okien z całymi szybkami, ławkę jedną [?], dwa wejścia z murowanymi przedsionkami pod zamknięciem.
Ołtarz główny murowany, niekonsekrowany, czysto ubrany, z portatylem [przenośnym kamieniem ołtarzowym], nad którym obraz Chrystusa Biczowanego, własny proboszcza, także małe tabernakulum z drewna, prosto malowane, pod zamknięciem, wewnątrz którego w cyborium srebrnym całkowicie pozłacanym, otoczonym białym welonem, pod którym rozłożony był czysty korporał, Najświętszy [Sakrament] w kilku konsekrowanych hostiach jest przechowywany.
Są jeszcze dwa inne ołtarze boczne murowane, ubrane, z których prawy w portatyl zaopatrzony, oba niekonsekrowane; nad prawym ołtarz sztuki rzeźbiarskiej kunsztownie wykonany, tak malowany, jak i złocony, przedstawiający Królową Niebios, której czci jest poświęcony; nad lewym żaden, lecz tylko prosto malowane tabernakulum należące do kościoła w Wysokiej; ołtarze te są bez fundacji i uposażenia.
Ambona z drewna, koloru czarnego i żółtego, z daszkiem i drzwiami zamykanymi. Zakrystia sklepiona, wyłożona cegłami, z drzwiami żelaznymi podwójnie ryglowanymi, wewnątrz szafa i schowki na przechowywanie sprzętów; wewnątrz także strzeże się woda chrzcielna w kotle z miedzi, który przykryty był drewnem z nałożonym białym płótnem, w którym leżał mól, ponieważ nie istnieje jeszcze żadna chrzcielnica, lecz była w trakcie tworzenia; wewnątrz także spowiedzi są przyjmowane z braku konfesjonału, który kazałem zakupić.
Wieża kościoła z kamieni wzniesiona, dołem kwadratowa, górą ośmiokątna z drewnianym szczytem dobrze gontami krytym; w niej 3 dzwony niepoświęcone, z których jeden pęknięty, a jednym codziennie dwa razy na "Ave" się dzwoni; za dzwonienie pogrzebowe potrójne kościół pobiera 9 srebrników.
Cmentarz murem wprawdzie kamiennym nieobudowany, lecz takim, który w wielu miejscach podobny jest do sterty kamieni, jest otoczony, mający 5 wejść bez bram. Na nim chowani są tylko katolicy; jest także jeszcze inny cmentarz poza miastem położony, w większości murem kamiennym, w mniejszej części płotem zamknięty, na którym heretycy są grzebani. Ossuarium żadne. Wewnątrz tego cmentarza [przykościelnego] dzieci nieochrzczone na specjalnym miejscu są grzebane.
Inwentarz sprzętów kościoła: Pozytyw [organy], kielichy dwa srebrne pozłacane z patenami, z których jedna tylko miedziana i pozłacana, cyborium srebrne pozłacane z podobną pokrywą, na którym malutka monstrancja podobna, którą można zdejmować, krucyfiks z mosiądzu z podobnymi 9 świecznikami, krucyfiks z cyny z podobnymi 8 świecznikami, dzbanek cynowy z miednicą, ampułek sześć podobnych z dwiema tackami, puchar takiż dla komunikujących, trybularz z miedzi z łódką z blachy, dzwonek, kociołek jeden z miedzi, drugi z miedzi na wodę święconą, naczynka dwa cynowe ze świętymi olejami, które w zakrystii są przechowywane, krucyfiksy dwa z drewna, tyleż drewnianych czarnych świeczników, poduszek 6, mszały 3, z których czerwony należy do kościoła w Wysokiej, rytuał nowy, alby 4 z rekwizytami, dwie komże z dziurami dla proboszcza i 4 dla ministrantów, ornatów sześć: jeden czerwono-biały w kwiaty, drugi żółto-czarny w kwiaty, trzeci czarny, czwarty zielony i dwa czerwono-biało-zielone z manipularzami i stułami, obrusów 11, antependiów 9, burs 5, welonów tyleż na kielich, korporałów 7, puryfikaterzy 10, ręczniczków 12, strophia [?] na portatyl, dla komunikujących 4, na chrzcielnicę 2, welony 3 dla NMP, także inne 2 dla krucyfiksu paschalnego, togi dwie dla NMP, welon czarny, birety 2, anioły dwa ze świecznikami, statua zmartwychwstania, Matki Bolesnej, św. Anny, Zbawiciela Świata, NMP z Jezuskiem, także inne 3 figury, chorągwie trzy, feretronów [przenośnych] tyleż, dwa obrazy Chrystusa ludowi przez Piłata przedstawianego i świętego Franciszka Serafickiego, tablice kanonu 3, ołtarzyk czarny ze statuą NMP, sukno i krzyż pogrzebowy, puszka z blachy z zamkiem na przechowywanie pieniędzy kościoła, dywany 2, siedzenia 2, księga ewangelii.
Rejestry kościoła tak tego, jak i w Wysokiej w ogniu spłonęły. Kościół posiada czynsze wykupne rocznie do pobierania: jednego talara cesarskiego, 19 srebrników i 6 oboli oraz te pieniądze, które z dzwonień pogrzebowych i z tacy pochodzą. Roku 1686, 19 sierpnia ostatnie rachunki za 4 poprzednie lata odbyły się według poświadczenia pana kapitana Henryka Helmes, Jana Millera pisarza i proboszcza. Kościół wprawdzie miał pewne pieniądze w gotówce, które jednak na konieczną budowę dzwonnicy nie wystarczą. Najdoskonalszy pan kolator na rzecz kościoła tym szybciej mającego być odbudowanym udzielił w roku 1681, 24 sierpnia, bez czynszu [procentu] parafianom 918 talarów cesarskich, 24 srebrniki i 15 oboli, aby sobie tę sumę sukcesywnie zwracał; w istocie poddani pod panem Rechenbergiem w zwracaniu przypadającej na nich części 136 talarów, 22 srebrników, 3 oboli są bardzo oporni, gdyż zaledwie 25 i pół talara zwrócili; gotowi wtedy byli po 4 tygodniach 20 talarów złożyć.
Witryków kościoła dwóch, tutejsi obywatele, dobrze służący i zaprzysiężeni: jeden Jan Zeller Bawarczyk z Pfaffendorff, lat 60, katolik, służący 20 lat, i Baltazar Mahnigel, stąd pochodzący, lat 57, innowierczej wiary, służący 5 lat; każdy z nich jako pensję ma 3 marki głogowskie i pieniądze z innej tacy z większych uroczystości. Jeden z nich u siebie pieniądze kościoła dotąd w skrzyni zamkniętej zatrzymywał, a drugi do tejże klucz przechowywał; zarządziłem, aby dwiema kłódkami opatrzona skrzynia w zakrystii była przechowywana, do niej jeden klucz proboszcz, a drugi witrycy kościoła niech strzegą.
W tym mieście obywateli 93, wśród których 36, którzy zwani są Dohmbhäusler, wszyscy z wyjątkiem 4 heretycy.
Tu należy wieś Młynowo pod tutejszym dominium, gdzie chłopi, zagrodnicy 4, komornicy 19, wszyscy luteranie; Łężce, gdzie chłopi 9, zagrodnicy 5, chałupnicy 10, wszyscy luteranie; Krępa, gdzie chłopi 17, zagrodnicy 2, chałupnicy 10, wszyscy innowierczej wiary; Szklarki, gdzie chłopi 8, zagrodnicy 2, komornicy 3, wszyscy heretycy; wieś Piotrowice pod panem Ulrykiem Maksymilianem de Rechenberg, heretykiem zatwardziałym, gdzie chłopi z zagrodnikami 9, heretycy; i młyn Ludwigsmühl zwany.
Proboszcz tu rezyduje i nazywa się Fryderyk Eustachy Wawrzyniec z Otmuchowa, lat 42, teolog dwóch lat, czysty Niemiec, ma [dokumenty] święceń spalone w Przemkowie i inwestyturę w Wysokiej, mówi jednak, że na prezbitera wyświęcony został na tytuł stołu biskupiego przed 15 laty przez najprzewielebniejszego i jaśnie oświeconego pana Karola Franciszka Neandera z Pieszyc, sufragana wrocławskiego; wprowadzony do tej parafii w roku 1681 przez najjaśniejszego i najznakomitszego księcia pana Fryderyka św. Kościoła Rzymskiego kardynała landgrafa Hesji, biskupa wrocławskiego, a zainstalowany przez obecnego pana komisarza biskupiego w roku 1685; wcześniej w Świebodzinie kapelan jeden rok, w Szprotawie zaś jedenaście. Licencji na rozgrzeszanie z herezji nie posiada, klucz do tabernakulum przechowuje w zakrystii, do niej zaś, jak i kościoła, nauczycielowi powierza. Chrzci w języku niemieckim z dopuszczeniem trzech chrzestnych według starego rytuału, ponieważ nowy u niego spalony, który aby sobie sprawił, zarządziłem; akuszerki tu ma luterańskie, nieprzysięgłe, pouczone; czystość w świętych szatach zachowuje; ochrzczonych, zaślubionych i zmarłych w porządku wpisuje. Nabożeństwa tu zawsze utrzymuje, te o godzinie ósmej, następnie w pół do dziewiątej zaczyna, które około dwóch godzin trwają; katechizm od jakiegoś czasu przerwał; komunikujących po Wielkanocy miał 37, nawrócił dwie dusze, mało ksiąg posiada, prawie w poszczególne dni w tygodniu celebruje. Gospodynię młodą wiejską trzyma; co do obyczajów swoich i administracji parafii od burmistrza i rady w Przemkowie, sołtysów i ławników ze wszystkich wsi dobry zyskał losu osąd [dobre świadectwo], przez pana archiprezbitera wizytowany.
Ma tu rolę na 9 korców wysiewu, ogród na jeden wóz siana do zebrania, łąkę na 5 wozów, z lasu zwanego Beerwaldt od dominium drewno wystarczające, od tegoż w gotówce 50 talarów cesarskich, czy z prawa, czy z łaski – nie wiadomo, które w dwóch terminach, świętych Jerzego i Marcina, są wypłacane; zamiast dawanych zwyczajowo ryb: kopę karpi, pół kopy szczupaków, jeden ceber ryb stołowych, które według relacji proboszcza nie mogą być wymagane prawnie, 6 talarów, prawo [?], trzy krowy dojne z krowami dominium na pastwiska do wysyłania, lecz nie gęsi; Freygräserey [wolne sianokosy/wypas] faktycznie jest w sporze, co w tym roku zostało odmówione; na polach dominium wysiewa się dla proboszcza ćwierć lnu, gdy przekaże własne siemię.
[Daniny] mszalnej z miasta, od chłopów i zagrodników łącznie ze wszystkich wsi: 2 małdraty, 11 korców, 1 kwartę i 2 miarki, a od dominium z folwarku w Przemkowie 10 korców i 2 kwarty, a z folwarku w Piotrowicach 2 korce i 1 kwartę żyta i tyleż owsa miary przemkowskiej; ponad wyżej podaną sumę pobierał jeszcze proboszcz jeden małdrat, którego rodzaju nie wiadomo, którego faktycznie jest pozbawiony, co od dominium (o ile z jakiejś komisji biskupiej przez wielce czcigodnego Leonarda Fromholdta p.m., prepozyta kolegiaty w Wielkim Głogowie wykonanej, zebrać się da) z powodu przyłączonych dóbr chłopskich w [Neütert/Pogorzele] było dane, czego jednak faktycznie wymóc nie może z powodu niepewności co do wspomnianych 50 talarów i ryb, czy z prawa, czy z łaski są składane. Od zagrodników i komorników grosz stołowy, tace 4 w kościele, na które poszczególne dominium ofiaruje 6 talarów, 17 srebrników i 12 oboli; w akcydensach stuły około 50 talarów.
Inwentarz dla następcy: 4 korce żyta wysianego miary szprotawskiej. Należą też do tej parafii pewne księgi, lecz spłonęły.
Mieszkanie parafialne dość obszerne, z drewna, dom w roku 1682 zaczęty budować, który jeszcze nie był gliną oblepiony, lecz w krótkim czasie zgodnie z obietnicą przez parafian uczynioną będzie oblepiony, składający się z trzech izb grzanych, 5 komór i dwóch spichlerzy. Stodoła była wykończona i nowo gontami kryta, także jedna stajnia dla krów, dla koni zaś jeszcze była niedokończona.
Nauczyciel nazywa się Henryk Kjendinst z Bolesławca, lat 39, konwertyta, w służbie 5 lat, wyznanie wiary złożył, uczniów przez zimę zwykł mieć 40, niekiedy 50 przez lato. Ten ma dwie części roli z łąką z łaski najdoskonalszego pana [hrabiego], z których czynsz daje roczny dominium 2 talary obiegowe, ogród na pół korca wysiewu. Za pranie [bielizny] kościelnej pobiera 3 marki głogowskie, a za grę na pozytywie od parafian 12 talarów, za dzwonienie pogrzebowe jeden srebrnik, drewno od dominium wedle potrzeby, od tegoż korzec żyta, pół korca jęczmienia i jedną kwartę grochu miary przemkowskiej, chlebów z Jakubowa i Węgielina 18, snopków łącznie żytnich 120; obchody ma dwa zwyczajowe i trzecią część akcydensów, z wyjątkiem ślubów w mieście, z których połowę pobiera. Od proboszcza i parafian dobre uzyskał świadectwo. Szkoła [dom pisarza] dość obszerna, nowo zbudowana, z drewna, gontami kryta i płotem otoczona, z izbą grzaną, dwiema komorami i stajnią; stodoła, która jest stara i naprawy wymaga, usytuowana jest poza miastem.
Parafianie wszyscy Niemcy, i w większości heretycy, którzy święta zachowują, do kościoła niedbale uczęszczają, pod panem hrabią chrzcić się starają, pozostali zaś do zboru luterańskiego w Krickheide położonego odchodzą, znikomej nadziei na nawrócenie.
Tamże należy kościół w Wysokiej, wsi od Przemkowa o jedną milę odległej, który w roku 1686 w przeddzień święta Wszystkich Świętych spalony został od pożaru powstałego w samej parafii, który doszczętnie w ogniu spłonął, i nie ma żadnej nadziei na jego odbudowę, tak że tylko same mury kamienne tegoż istnieją; nakazałem parafianom, aby wedle możliwości mury te przynajmniej prostym dachem pokryli, aby od niepogody powietrza szkody nie cierpiały.
Kościół ten jest filią Przemkowa, z kolacji dominium przemkowskiego, tytuł jego, jak się wnosi, pod wezwaniem świętego Jerzego, rocznica poświęcenia w ostatnią niedzielę po Zielonych Świątkach; fundator nieznany. Relacjonował proboszcz, że wewnątrz zakrystii sklepionej leży spiż ze spalonych dzwonów stopiony, który dla lepszego bezpieczeństwa, jednak w przyszłości na rzecz kościoła w Wysokiej do zastosowania, przenieść nakazałem. Kościół ten ma kapitał 50 marek głogowskich, który jest u szlachetnego pana Adama Fryderyka de Landseron, pana w Łąkocinach, który czynsz pilnie wypłaca. Kościół ten parafianie są gotowi wedle swej możliwości odbudować, dla ulżenia której to odbudowie najdoskonalszy pan kolator poddanym swoim nakazał, aby każdy gospodarz z domu w poszczególne niedziele grosik wpłacał. Pieniądze gotowe, które są znikome, proboszcz u siebie przechowuje w puszce z blachy zamkniętej.
Witryków kościoła dwóch, stąd pochodzący, chałupnicy, innowierczej wiary, żadnej pensji nie mający, stąd w służbie znudzeni: jeden Michał Hein, 65 lat, zaprzysiężony, w służbie 26 lat, drugi Jan Scholtz, 36 lat, niezaprzysiężony, trzy lata kościołowi służący.
Na cmentarzu tym, który jest otoczony murem kamiennym źle pokrytym, a także z tej strony, gdzie spalony dom parafialny stał – otwartym, grzebani są katolicy z luteranami bez różnicy [razem], dzieci zaś nieochrzczone na zewnątrz są grzebane.
W tej wsi Wysoka chłopi 9, zagrodnicy 7 i 14 chałupników, wszyscy heretycy.
Tu należy Wilkocin, gdzie niegdyś stał kościół, który był przyłączony do przemkowskiego, lecz już przed wieloma laty podobnie spalony; w tej wsi chłopi 9, zagrodnicy 3, komornicy 4, wszyscy innowierczej wiary.
Jędrzychówek, gdzie chłopi 7, zagrodnicy 2 i chałupnicy 6, wszyscy akatolicy. Te trzy wsie należą do dominium przemkowskiego.
Tamże należy wieś Węgielin pod panią wdową de Glaubitz heretyczką, gdzie chłopi 7 i chałupnicy 10, wszyscy luteranie. Odnotować tu należy, że chłop Michał Toms daje proboszczowi ze swego dobra chłopskiego dziesięciny polne.
Jakubowo [Iacobsdorff], wieś w księstwie jaworskim położona pod jakimś panem de Stosch heretykiem, gdzie zagrodnicy 3, chałupnicy 6, wszyscy heretycy.
Łąkociny pod rzeczone panem de Landseron, gdzie sami chałupnicy luteranie.
Proboszcz tu ten sam co w Przemkowie, do którego niegdyś dwóch zagrodników należało, lecz którymi [teraz] w jaki sposób cieszy się dominium; tu ma jeden mały łan ról, podobnie część roli w Wilkocinie, które to obie role na zimę 22 korcami są obsiewane; w Wysokiej ma 2 łąki, z większej pobiera 7 albo 8, z mniejszej zaś jeden wóz siana; ogród tamże między Krzysztofem Winklerem sołtysem i Krzysztofem Kargerem usytuowany, pospolicie Wiesegartten; także ogródek na kuchnię.
[Daniny] mszalnej ze wsi Wysoka 3 korce i 2 kwarty, a ze wsi do pana hrabiego należących razem wziętych 15 korców, 3 kwarty i dwie miarki; ze wsi w Węgielinie 5 korców, ze wsi w Jakubowie jeden korzec i dwie kwarty, ze wsi Łąkociny trzy korce, a od chłopów we wsi Wilkocin 7 korców żyta i tyleż owsa miary przemkowskiej; od zagrodników i chałupników grosz stołowy; tace 4, z wyjątkiem parafian z Węgielina, Jakubowa i Łąkocin, którzy tylko trzy uznają.
Inwentarz dla następcy: jeden korzec żyta wysianego miary szprotawskiej.
Ciężary [skargi] proboszcza: uskarżał się 1. przeciwko parafianom swoim w Wysokiej, że potomstwo swoje posyłają do szkoły nauczyciela luterańskiego w Krickheide, czego im odtąd próbować zabroniono; 2. że trudni są w wykonywaniu koniecznych napraw, a nawet parafianie z Węgielina, Jakubowa i Łąkocin nic do tego dołożyć nie chcą.
Nauczyciel [kierownik szkoły] tu żaden nie mieszka, ponieważ tu nie ma scriberia [domu pisarza/szkoły], lecz jest ten sam, który w Przemkowie przebywa; znajduje się jednak ogródek „na łęgu” [auff der Aue], gdzie niegdyś dom jego stał. Stąd ma chlebów 24, snopków łącznie żytnich 75, drewno od dominium wystarczające, obchody dwa zwyczajowe i trzecią część akcydensów.
Parafianie ci zachowują się podobnie jak Przemkowianie.