Fragment książki “Dictionnaire universel des contemporains”
KRYSTIAN AUGUST (Krystian Fryderyk Karol August, zwany księciem), książę SZLEZWIKA-HOLSZTYNU-SONDERBURGA-AUGUSTENBURGA, najstarszy syn księcia Fryderyka Chrystiana i (przez matkę, księżniczkę Luizę Augustę) wnuk króla Danii Chrystiana VII, stryjeczno-dziadek obecnego króla [Fryderyka VII]*, urodził się w Kopenhadze 19 lipca 1798 r. i objął godność księcia po swoim ojcu w 1814 r. W latach 1817–1819 studiował na uniwersytetach w Heidelbergu i Genewie, następnie odbył kilka podróży i osiadł na stałe w swych dobrach. O ulepszaniu hodowli koni w stadninach, którym bardzo się poświęcał, napisał kilka rozpraw ogłoszonych po niemiecku i duńsku w pismach specjalistycznych.
Wkrótce jednak jego uwagę pochłonęła kwestia o wiele większej wagi. W chwili wstąpienia na tron Chrystiana VIII, kuzyna Fryderyka VI (1840 r.), książęta mający po nim dziedziczyć – najpierw jego syn, obecnie król Fryderyk VII, a w dalszej kolejności jego brat książę Ferdynand Fryderyk – wydawali się skazani na bezpotomność. W myśl duńskiego prawa królewskiego Fryderyka III z 1660 r. [właśc. Kongelov z 1665 r.], powołującego do dziedziczenia linię żeńską po wygaśnięciu męskiej, korona miała przypaść w mniej lub bardziej odległej przyszłości najstarszemu synowi księżniczki Luizy Charlotty, siostry Chrystiana VIII, zamężnej z elektorem Wilhelmem z Hesji-Kassel. Porządek ten był w pełni akceptowany w Danii. Lecz Niemcy ze Szlezwika i Holsztynu, pragnąc wyzwolić się spod panowania duńskiego i utworzyć niepodległe państwo, podnosili, że Holsztyn, chroniony swymi odrębnymi statutami, nie podlega duńskiemu prawu królewskiemu, lecz prawu salickiemu [wykluczającemu dziedziczenie przez kobiety]. W konsekwencji w razie śmierci bezdzietnego księcia dziedzicznego Ferdynanda Fryderyka to książę Augustenburga był powołany do rządzenia Holsztynem jako głowa najbliższej męskiej linii rodziny królewskiej. Co więcej, Szlezwik, na mocy swej nierozerwalnej unii z Holsztynem, musiał dzielić los tego księstwa bez względu na to, w czyje ręce by ono przeszło.
Duńczycy ze stronnictwa Jedności Państwa (Helstatsparti) oraz stronnictwa „Danii aż po Eider” (Eiderdanske) zwalczali – choć w różny sposób – owe roszczenia. Książę Augustenburga stanął naturalnie na czele tych, którzy chcieli utworzyć dla niego niepodległe państwo wchodzące w skład Związku Niemieckiego. Wykorzystał swój głos wirylny [indywidualne prawo głosu], przyznany mu przy tworzeniu zgromadzeń stanowych prowincji (1834 r.), by przygotować zwycięstwo swego stronnictwa, a w 1846 r. na zgromadzeniu stanowym we Flensburgu złożył wniosek o wystąpienie do króla o wspólną konstytucję dla Szlezwika-Holsztynu. W 1848 r. został wybrany deputowanym do Zgromadzenia Konstytucyjnego, a następnie do Zgromadzenia Prawodawczego Szlezwika-Holsztynu. Chociaż niezmiennie okazywał się wrogiem Danii, z tak wielkim uporem sprzeciwiał się rozwojowi instytucji demokratycznych i reformom na rzecz ludu, że utracił wszelką popularność.
Kiedy oba księstwa, opuszczone przez króla Prus (traktat z 2 lipca 1850 r.), zostały zdane na własną obronę, opowiedział się za przerwaniem działań wojennych. Ta spóźniona uległość nie przyniosła mu jednak żadnej korzyści: jego zamek Augustenborg na wyspie Als zajęli Duńczycy, a dobra obłożono sekwestrem. Znalazł się wśród trzydziestu trzech osób wyłączonych z amnestii z 10 maja 1851 r. Schroniwszy się na Śląsku, zakupił tam w 1853 roku majątek w Przemkowie. Za sumę pieniężną odstąpił duńskiej rodzinie królewskiej swoje dobra i prawa do Holsztynu. Anonimowe artykuły, które publikował w gazetach na temat kwestii Szlezwika-Holsztynu, zebrał Alfred Fich pod tytułem Hertugen af Augustenborgs litteraire Virksomhed i den slesvig-holstenske Sag (Odense, 1850). Pan Wegener opublikował z kolei głośne pismo: Książę Augustenburga a powstanie w Holsztynie (Kopenhaga, 1849).