Archiwum Prasowe17 maja 1896
Wiadomość z dnia 17.05.1896
Para cesarska w Przemkowie. Z Przemkowa 14 maja gazeta „Schlesische Zeitung” napisała: Wczorajszego poranku z niepokojem wyczekiwano jaka będzie pogoda, bo nieb...
Para cesarska w Przemkowie. Z Przemkowa 14 maja gazeta „Schlesische Zeitung” napisała: Wczorajszego poranku z niepokojem wyczekiwano jaka będzie pogoda, bo niebo zasłaniały gęste chmury. Jednak około południa słońce świeciło i oświetlało miasto, które lśniło od świątecznych dekoracji. Już od wczesnych godzin porannych osoby odwiedzające miasto z powodu uroczystości chodziły tam i z powrotem po ulicach i na długo przed wyznaczonym czasem wielotysięczny tłum wyczekiwał na drodze ze stacji kolejowej na zamek na przybycie pary cesarskiej. Około godziny 14.00 przybyłe z daleka stowarzyszenia wojskowe, prawdopodobnie ponad 2000 kombatantów, wszystkie szkoły parafii Przemkowa, stowarzyszenia i korporacje ustawiły się w szpalerze. Specjalny pociąg cesarski przyjechał na dworzec wkrótce po godzinie 15.00. Z salonki pierwsza wysiadła cesarzowa po otrzymaniu bukietu kwiatów od księcia Ernesta Günthera; po cesarzowej wyszedł cesarz, który ubrany był w strój myśliwski. Ich Majestaty udali się zaraz przez salon cesarski na dworcu i wsiedli do czekającego czterokonnego powozu galowego i przy okrzykach tłumu pojechali przez park do zamku, gdzie obecni byli do ich powitania przebywający tutaj książęcy goście, a także przedstawiciele urzędów kościelnych i miejskich oraz książęcy urzędnicy. Około godziny 16.00 cesarz udał się na Bagna Przemkowskie na polowanie z podchodu na kozły sarny, a cesarzowa i księżna Karolina Matylda po południu odwiedziły grób swojego zmarłego ojca. Około godziny 21.00 cesarz wrócił z podchodu, na którym zastrzelił 8 kozłów sarny. Niedługo po powrocie odbyła się kolacja, podczas której koncertowała orkiestra artylerii z Głogowa. Zaproszenie na nią otrzymał burmistrz Wackwitz i przewodniczący radnych miasta - doktor Scharfenberg. Po kolacji odbyło się oglądanie zwierzyny ułożonej w pokocie. Dziś cesarz z liczną świtą uczestniczył w nabożeństwie w kościele ewangelickim; wbrew oczekiwaniom stłoczonej publiczności wybrał on wąską boczną ścieżkę do kościoła, którą zwykle używa książęca rodzina. Kościół był odświętnie przystrojony; cesarz siedział w książęcej loży dworskiej. Nabożeństwo rozpoczęło się apostrofem „Ach wundergroßer Siegesheld”(„Ach wielki, zwycięski bohaterze”). Bezpośrednio po liturgii stowarzyszenie chóralne wykonało chór kończący z kantaty „Der Du bist Drei in Einigkeit” („Ty jesteś Trojgiem w swej jedności”) Marcina Lutra. Po kolejnym śpiewie wiernych, superintendent pastor Jentsch wygłosił uroczyste kazanie na temat tekstu Mateusza 28, wersety 16 do 20 (wysłanie apostołów). Na zakończenie odśpiewano holenderską modlitwę „Wir treten zum Beten” („Przychodzimy się modlić”). Po nabożeństwie cesarz znów przeszedł pieszo przez zatłoczony tłum tą samą ścieżką do Pałacu Książęcego, wszędzie witany radosnymi okrzykami. Po południu około godziny 16.00 w parku książęcym na górze „Fuchsberg” („Lisia Góra”) , Jego Majestat posadził cesarski dąb na pamiątkę swojej wizyty. Po przybyciu cesarza, leśniczowie odegrali na trąbkach książęce powitanie. Wśród patriotycznego śpiewu Przemkowskiego Stowarzyszenia Śpiewaczego Nauczycieli Okręgu, prowadzonego przez kantora Karscha, cesarz rzucił pierwsze trzy łopaty ziemi na korzenie dębu; po nim uczynili to książę i jego goście. Po uroczystości cesarz udał się do zameczku myśliwskiego „Jägerhof”. Wieczorem odbył się koncert, pochód z pochodniami kombatantów i 400 pracowników huty oraz pokaz sztucznych ogni. W piątek rano o godzinie 4.00 cesarz udał się na polowanie z podchodu na kozły sarny do Koźlic.
📜
Źródło historyczne
Gazeta „Der oberschlesische Wanderer“ nr 115, rocznik 69 z dnia 17 maja 1896 roku.