Archiwum Prasowe11 sierpnia 1884
Wiadomość z dnia 11.08.1884
Pod datą 10 sierpnia napisano nam z Przemkowa: rankiem z okazji deklaracji pełnoletności księcia Szlezwika-Holsztynu Ernsta Günthera i obecności na towarzyszący...
Pod datą 10 sierpnia napisano nam z Przemkowa: rankiem z okazji deklaracji pełnoletności księcia Szlezwika-Holsztynu Ernsta Günthera i obecności na towarzyszących uroczystościach wielu członków rodziny książęcej, nasze małe, korzystnie położone miasteczko, zostało bogato przybrane flagami. Z blanek zamku wybudowanego w kształcie warowni powiewała w dół niebiesko - żółto – czerwono - biała książęca flaga rodu – podczas gdy na szczycie ogromnego, porośniętego bluszczem flagowego masztu, który wznosi się w parku przed środkiem tarasu zamkowego, rozwinięty był sztandar obecności najwyższego członka rodziny księcia Wilhelma. Przyjechał on dzisiaj w południe o godzinie 13:00 przybywając z Berlina specjalnym pociągiem ze stacji w Niegosławicach, gdzie był oczekiwany przez swojego szwagra księcia. Po krótkim powitaniu, książę Wilhelm wraz z księciem, jego nadwornym marszałkiem von Krachtem i kapitanem von Bülowem wsiedli do przygotowanego, zaprzęgniętego w cztery wspaniałe kasztany, galowego, otwartego powozu i poprzedzani przez królewską żandarmerię, udali się przez pola i łąki oraz przez potężny park do zamku, przy którego wejściu wnuka naszego cesarza pozdrowili książęcy wyżsi urzędnicy oraz urzędnicy miejscy. Jak tylko książę Wilhelm, który ubrany był w mundur 1-go Pułku Piechoty Gwardii Cesarstwa Niemieckiego, wysiadł z powozu, wśród okrzyków licznych, przybyłych tutaj mieszkańców Przemkowa, pośpieszył do księcia Krystiana i pozostałych członków rodziny, którzy czekali na niego w sali ogrodowej zamku, zdjął z głowy wojskową czapkę, obejmował ich po kolei i w serdeczny sposób z każdym się ucałował. W ciągu ostatnich kilku dni przybyli do Przemkowa z bliska i daleka: książę Szlezwika – Holsztynu Krystian z małżonką i z synami, księciem Wiktorem i Albertem; księżna Adelajda ze swoimi córkami księżnymi Karoliną Matyldą, Luizą Zofią i Teodorą; ciotki księcia księżne Amelia i Henryka, ta ostatnia ze swoim synem z małżeństwa ze starszym lekarzem urzędowym, profesorem doktorem Esmarchem i zamieszkali częściowo w zamku, a częściowo w Pałacu Książęcym. Po południu o godzinie szóstej odbył się obiad rodzinny, przy którym przygrywała janczarska orkiestra 59-go Pułku Piechoty z Głogowa.
📜
Źródło historyczne
Gazeta „Berliner Börsen – Zeitung”, nr 372 z dnia 11 sierpnia 1884 roku.