Archiwum Prasowe11 kwietnia 1896
Wiadomość z dnia 11.04.1896
Hrabia von Kotze znów się pojedynkuje. Berlin, 10 kwietnia. Niemała sensacja została wywołana w kręgach dworskich i wojskowych, gdy dowiedziano się w piątek, że...
Hrabia von Kotze znów się pojedynkuje. Berlin, 10 kwietnia. Niemała sensacja została wywołana w kręgach dworskich i wojskowych, gdy dowiedziano się w piątek, że hrabia von Kotze, pomimo swojej obietnicy niepojedynkowania się więcej, ciężko ranił barona von Schradera mistrza ceremonii na pruskim dworze w pojedynku, który odbył się koło Poczdamu. Baron otrzymał postrzał w podbrzusze i rany zagrażają jego życiu. Jest to trzeci pojedynek, który stoczył hrabia von Kotze w następstwie skandalu w który został wplątany przez swoich wrogów i oświadczył, że wcześniej nie spocznie, aż będzie walczył z całym tuzinem swoich wrogów, którym wysłał wyzwania na pojedynek. W pierwszym pojedynku z baronem von Raischach pan von Kotze sam został ciężko ranny przez co odtąd sam chodzi trochę kulawo, nie zabrało mu to jednak nic z jego energii i wytrwałość hrabiego przy jego postanowieniu chęci pociągnięcia do odpowiedzialności jego oskarżycieli zaczyna być im trochę nieprzyjemna. Skandal dotyczy anonimowych, sprośnych listów, które jak wiadomo, Kotze miał wysyłać do członków najwybitniejszych rodzin kraju, stał się znów na nowo tematem rozmów w mieście, odkąd zbiegły dr. Fritz Friedmann zagroził w Paryżu, że opublikuje w wydawnictwie Ollendorf Compagnie małe dzieło pod tytułem „Rewolucja z góry” („Eine Revolution von Oben”) w którym mają być wyjawione tajemnice skandalu Kotzego lecz także z wąskiego kręgu życia dworskiego w ogóle. To, że obawiano się tych tajemnic wynika stąd, że pewna liczba wybitnych osobistości, wśród nich Ernest Günther książę Szlezwiku – Holsztynu szwagier cesarza, baron von Schrader, Aribert i Albert książęta Saksonii – Meinigen i inni zebrali kwotę 360 000 marek, ażeby przeszkodzić publikacji pisma dr. Friedmanna; innymi słowy zaspokoić nimi dr. Friedmanna. Hrabia Kotze ćwiczył się w czwartek przez wiele godzin w dobrach swojego szwagra hrabiego Treskow w strzelaniu z pistoletu i w końcu tak się wyćwiczył, że po kilkusekundowym celowaniu każdorazowo trafiał w tarczę, która była wielkości i kształtu człowieka. Wówczas dopiero przerwał swoje ćwiczenia w strzelaniu. W przeciągu dnia kula została usunięta z rany barona von Schradera. Lekarze są zgodni w tym, że szanse na wyzdrowienie pacjenta są bardzo małe. Cesarz Wilhelm został poinformowany telegraficznie o pojedynku. Nie sądzi się, żeby von Kotze został aresztowany zanim depesza o tym przypadku nie przybędzie od cesarza.
📜
Źródło historyczne
Gazeta „Indiana Tribüne” Rocznik 19, Str. 1 z dnia 11 kwietnia 1896 roku.