Archiwum Prasowe9 czerwca 1891
Wiadomość z dnia 09.06.1891
Jednym z najbardziej interesujących artykułów w bardzo atrakcyjnej karcie dań jest artykuł spod pióra pani Pereiry, o pannie i jej domowym życiu cesarzowej Wikt...
Jednym z najbardziej interesujących artykułów w bardzo atrakcyjnej karcie dań jest artykuł spod pióra pani Pereiry, o pannie i jej domowym życiu cesarzowej Wiktorii z Niemiec. Swą młodość spędziła głównie w Dłużku, w Dolnych Łużycach, posiadłości należącej do ojca księżniczki, księcia Fryderyka. Wiele anegdot związanych jest z dobrotliwymi działaniami księżniczki Wiktorii w stosunku do jej prostych bliźnich. Teraz dowiadujemy się, jak kiedyś napotkała po drodze dziecko gorzko płaczące, ponieważ ostry cierń wszedł w jego małą niechronioną stopę. Księżniczka uklękła na ziemi, obejrzała ranę, wyciągnęła z delikatnością i zręcznością cierń i odprowadziła dziecko, które pocieszone, z uśmierzonym bólem gawędziło wesoło, do domu, do którego, pomimo jej udzielonej w samą porę pomocy, ledwo udało się dojść. Dalej czytamy o siostrach, Wiktorii i Karolinie, spotykających starą i słabą kobietę, która podejmowała daremne wysiłki popychając duży ciężar w kierunku swej małej chatki. W całej swojej prostocie, i z dobrej woli, każda z księżniczek użyczyła swojej ręki, koła ruszyły radośnie do przodu, a kres jazdy, która groziła załamaniem nikłych sił tej starowinki, został szybko i radośnie osiągnięty. Komnata, którą Wiktoria zajmowała w Przemkowie, jako księżniczka, przetrwała bez zmian; i kiedy, jesienią 1888 roku, wróciła do starego domu, to komnata ta została na jej własne życzenie, jeszcze raz oddana do jej własnej dyspozycji. Ta wizyta dała początek najbardziej szalonej demonstracji powitania. Książę Ernest Günther nie szczędził trudu, w przygotowaniach dotyczących powitania cesarzowej siostry ; ale to były przygotowania same w sobie poczynione przez chłopów i dzierżawców, których najgłębiej dotknęło jej serce, na której cześć zostały one zaaranżowane. Nawet najubożsi przybrali wymyślne świąteczne stroje; a te dwanaście dni jej wizyty były jednym długim radosnym świętem. Ale wśród tych wszystkich emocji i radości, pierwszy akt cesarzowej był jednym z córczynego oddania. Odwracając się od wszystkich radości i gwaru, ona spokojnie skierowała swe kroki do kościoła, by pomodlić się przy grobie ojca.
📜
Źródło historyczne
Gazeta „Deban and Exeter Daily Gazette” nr 13,915 z dnia wtorek, 9 czerwca 1891 roku.