Wiadomość z dnia 09.02.1938
Z miasta i prowincji. Przemków, 9 luty 1938 - Wieczór teatralny NSG „Siła przez radość” (nazistowska organizacja zajmująca się organizowaniem masowych imprez tu...
Z miasta i prowincji.
Przemków, 9 luty 1938
- Wieczór teatralny NSG „Siła przez radość” (nazistowska organizacja zajmująca się organizowaniem masowych imprez turystycznych i sportowych - przyp. tłumacza). W ramach wydarzeń zimowych w czwartek wieczorem w Sali gospody Müllera zostanie wystawiona 3-aktowa komedia: „Człowiek o szarych skroniach” Państwowego Teatru Śląskiego w Głogowie. Spektakl porusza zabawny temat i nie powinien się nie podobać, jeśli jest grany przez pierwszorzędną obsadę artystów. Jeśli więc chcecie się jeszcze raz serdecznie pośmiać, nie przegapcie tego wieczoru teatralnego.
- Towarzystwo wojskowe. Wieczór koleżeństwa zjednoczył towarzyszy z ich żonami w gospodzie Mommerta w sobotę, a towarzysz nauczyciel pan Schwarzer mówił o „Sytuacji”. Przewodniczący towarzystwa pan Kammer podziękował prelegentowi za interesującą prezentację, która spotkała się z wyraźnym zainteresowaniem wszystkich obecnych. Na późniejszym „Śląskim Wieczorze Wielkopostnym” towarzysze wraz z żonami spędzili kilka miłych godzin, na które zaproszono również wdowy po poległych i zmarłych towarzyszach.
- Punkt dystrybucji bydła w Przemkowie. W dniu dzisiejszym (środa) w lokalnym punkcie dystrybucji bydła w winnicy miał miejsce następujący spęd: 6 sztuk bydła, 9 cieląt, 30 świń, 1 baran.
Próba włamania.
Wysoka. W nocy z niedzieli na poniedziałek wybito szybę w piekarni Krause. Jednak fakt, że syn spał w pokoju, uniemożliwił sprawcy dalszą penetrację. Znalezione spalone zapałki świadczyły o tym, że sytuacja została wcześniej sprawdzana. Podejrzenia padły na mężczyznę z Chocianowa w wieku około 29 lat, który tej samej nocy brał udział w imprezie rozrywkowej. Osoba, którą w niedzielę rano wyciągnięto z łóżka, przyznała się do popełnienia przestępstwa po tym, jak początkowo uparcie zaprzeczała, że je popełniła. Przyznał się również do wybicia tej samej nocy szyby w paszarni karczmarza Tscharntke. W paszarni były zamknięte rowery, ale nie mógł ich zamknięcia usunąć. Dlatego szedł później z zapiętym rowerem, ale przeciągnął go tylko za mur cmentarza. Tutaj właściciel, pomocnik ogrodnika, znalazł go w nienaruszonym stanie. Chłopak przyznał, że chciał zdobyć pieniądze, włamując się do domu mistrza piekarskiego Krausego. Został przewieziony do więzienia sądowego w Głogowie.
Źródło historyczne
Gazeta „Primkenauer Wochenblatt” Rocznik 82, nr 17 z dnia 9 lutego 1938 roku.