Archiwum Prasowe5 grudnia 1863
Wiadomość z dnia 05.12.1863
Książę Szlezwika Holsztynu Fryderyk VIII. Książę Szlezwika Holsztynu Fryderyk, książę, który spośród swoich kuzynów pochłania teraz najwięcej uwagi, prze swoje ...
Książę Szlezwika Holsztynu Fryderyk VIII. Książę Szlezwika Holsztynu Fryderyk, książę, który spośród swoich kuzynów pochłania teraz najwięcej uwagi, prze swoje prawo do sukcesji i głosy ludu przedstawiciel szczerych nadziei Niemiec, przez swój charakter, jedna z gwarancji tej nadziei, najstarszy syn księcia Szlezwika Holsztynu Sonderburga Augustenburga urodził się w dniu 6 lipca 1829 roku na zamku Augustenburg w zachodniej części wyspy Alsen. Jego edukacja była bardzo staranna a mianowicie w dziedzinie języków. Już wcześnie wzbudzono w nim zainteresowanie w kwestiach politycznych, które na początku lat czterdziestych, zaczęły dzielić mieszkańców duńskiej monarchii na stronę niemiecką i duńską; ponieważ jego ojciec, jeden z najzagorzalszych obrońców starych praw krajowych, które zarazem były prawami jego rodu, zabierał go i jego brata, księcia Krystiana, każdorazowo ze sobą do Szlezwiku, gdy udawał się tam na zgromadzenie stanów. Tak umacniała się już w chłopcach myśl, że nie ma innego lekarstwa jak rozstanie księstw z królestwem! W roku 1848, wówczas dziewiętnastoletni książę Fryderyk miał pobierać naukę na uniwersytecie w Bonn, gdy nagle do Augustenburga dotarła wiadomość o wybuchu protestów w księstwach i przyłączeniu się do nich jego wuja, księcia von Noer. Cała rodzina była zagrożona. Minister wojny Tscherning, gdy był on jeszcze zwykłym kapitanem, podczas wizyty księcia Augustenburga otwarcie oświadczył, że pierwszą rzeczą, którą zrobiłby, gdyby w księstwach miały mieć miejsce rozruchy a on byłby u władzy, byłoby aresztowanie książęcej rodziny i rzeczywiście kilka dni po dotarciu tej wiadomości zjawił się duński okręt wojenny, żeby się tego podjąć. Nie znalazł jej jednak, ponieważ już zdążyła wyjechać. W dniu 25 marca księżna otrzymała wiadomość (książę znajdował się wówczas w Berlinie) o proklamowaniu rządu tymczasowego w Kilonii, 26 marca już z rana obydwaj książęta uciekli w otwartej łodzi z wyspy Alsen do Holnis na stałym lądzie i stamtąd do Rendsburga, gdzie natychmiast wstąpili do szlezwicko holsztyńskiej armii. Książę Fryderyk wziął najpierw udział w kampanii roku 1848 w sztabie swojego wuja i uczestniczył we wszystkich jej bardziej znaczących potyczkach, jak również bitwie pod Szlezwikiem. W kampanii roku 1849 przyłączył się do sztabu generalnego generała von Bonina, ówczesnego głównodowodzącego szlezwicko holsztyńskiej armii, przy czym uczestniczył prawie we wszystkich jej walkach, pod Fredericia tylko dzięki jego pochwie na szablę uchroniony został od ciężkiego zranienia przez duńską kulę wystrzeloną z pistoletu i brakowało go jedynie w walkach pod Kolding, ponieważ przebywał wówczas we Frankfurcie, żeby w imieniu gubernatorstwa przekazać namiestnikowi Rzeszy banderę zatopionego przez niemieckich kanonierów pod Eckernförde okrętu liniowego Krystiana VIII. Wreszcie książę Fryderyk walczył także w roku 1850 u boku swoich rodaków, gdy w sztabie generalnym von Willisena uczestniczył w bitwie pod Idstedt. Gdy jednostki pacyfikacyjne Austrii i Prus wkroczyły do kraju i możliwość dalszej walki została wykluczona, książę Fryderyk się pożegnał i udał ze swoim bratem na uniwersytet w Bonn, gdzie spędził dwa lata, żeby potem wstąpić do pruskiej armii. W roku 1856 zrezygnował, kupił dobra rycerskie Dłużka w Łużycach Dolnych i ożenił się z księżną Hohenlohe - Langenburg Adelajdą. Od tego czasu żył w odosobnieniu na swoich dobrach, ale uważnie obserwując wydarzenia. Śmierć króla księcia Fryderyka VII wywołała go z jego ukrycia. Utrzymywało się jeszcze dla niego i dla wszystkich niemieckich patriotów, nienaruszone przez protokół londyński, na który ani on, ani jego lud, ani Związek Niemiecki, jako taki, nie dali swojej zgody, prawo Szlezwika Holsztynu, które jest wyrażone w słowach: „W księstwach sukcesja następuje w linii męskiej”. Podczas, gdy jego ojciec, na którym wymuszono przyrzeczenie nie podejmowania niczego przeciwko przez Danię cenionym, nowym zasadom sukcesji, zachowywał się spokojnie na swoich dobrach Przemkowa na Śląsku, to syn pojął, czego wymaga od niego obowiązek wobec jego kraju i jego rodu i działał bez zwłoki. W po mistrzowsku zredagowanej proklamacji do Szlezwików Holsztynów (przytoczona w poprzednim numerze) korzystał ze swojego prawa i prawa jego ludu, wobec duńskiej uzurpacji. W tym samym czasie, niemieckim rządom w Gotha zameldował, że podjął się rządów w Szlezwiku Holsztynie. W końcu przystąpił do tworzenia swojego gabinetu, do którego doskonałe siły w swoich osobach zaofiarowali mu tajny, wysoki urzędnik Samwer jak również tajny radca stanu Franke (obydwaj Szlezwicy Holsztyni, obaj zatrudnieni od czasu klęski powstania z 1848 roku w kobursko gothaiskiej służbie państwowej, Samwer wielce doświadczony, mile widziany w Londynie, dobrze wyszkolony i bardzo energiczny dyplomata, Franke mądry, wyższy urzędnik administracyjny i finansista). Sam nowy książę, teraz w wieku około 35 lat, o usposobieniu tak zdecydowanym jak też roztropnym, rozsądny, sumienny, komunikatywny, wierny konstytucji, do tego dostojnej, postawnej postury o dobrze uformowanych rysach, które przypominają zmarłych poprzedników na tronie Szlezwika Holsztynu, zanim popadł nadto w czasie swoich ostatnich lat w nadmierną tęgość, jest przez to mężczyzną, którego potrzebuje jego kraj, Niemcy, jako nosiciela swoich praw w tej sprawie. To, że był dostępny feudalnym wpływom, jak twierdzono, jest z pewnością błędem, może oszczerstwem. To nie będzie jego wina ani jego otoczenia, gdy ta akcja przygotowawcza, która ma nam dopomóc w naszych prawach w Szlezwiku Holsztynie, także teraz się nie powiedzie. Niemcy, najpierw Związek Niemiecki, czyni swoje obowiązki, i jeżeli wszystkie znaki nie mylą, to w ciągu roku niebieskoczerwonobiała flaga pozbawiona kiru, zatrzepocze na wieżyczkach murów zamku Gottorf.
📜
Źródło historyczne
Gazeta "Illustrierte Zeitung”, nr 1066, tom XLI, z dnia 5 grudnia 1863 roku.