Archiwum Prasowe5 lutego 1881
Wiadomość z dnia 05.02.1881
O zamku Augustenburg, który był siedzibą rodową augustenburskiego rodu książęcego, który we wcześniejszym czasie wielokrotnie był przedmiotem dyskusji, dochodzą...
O zamku Augustenburg, który był siedzibą rodową augustenburskiego rodu książęcego, który we wcześniejszym czasie wielokrotnie był przedmiotem dyskusji, dochodzą do nas następujące, dla szerszych kręgów bardzo interesujące doniesienia. Zamek leży nad jedną, prawie po środku wyspy Alsen, rozciągającą się zatoką morską Bałtyku, zwaną augustenburskim fiordem (augustenburger Föhrde). Zamek położony w czarującej, faworyzowanej przez przyrodę okolicy, nie jest specjalnie stary. Książę Ernest Günther, założyciel linii augustenburskiej, w roku 1651 wybudował zamek i nazwał go imieniem swojej małżonki Augusty - Augustenburg; jednak już w roku 1770 został on znów zburzony przez księcia Fryderyka Krystiana Starszego i wybudowany został nowy zamek, który zachowany jest do dzisiaj w całym swoim zakresie, nawet jeżeli także wyposażenie wewnętrzne w ciągu ostatnich 30 lat zostało znacząco zmienione. Aż do roku 1848, gdzie zamek książąt Augustenburga służył jako rezydencja, wnętrza jego, jak całe zewnętrzne wyposażenie, zostały urządzone naprawdę po królewsku. Główny budynek zamku ma trzy, a oba skrzydła, po dwa piętra i północne skrzydło zawiera kościół zamkowy. Skrzydło to, oczywiście nie za duże, przez swoje bogate złocenia wewnątrz, nie straciło swojego książęcego blasku do dnia dzisiejszego. W latach trzydziestych i czterdziestych Krystian August, książę Augustenburga, dziadek księżnej panny młodej, który zmarł na zamku Przemków w roku 1868, utrzymywał na zamku Augustenburg świetny dwór. Książę Krystian August posiadał całkiem szczególną hodowlę koni i duże wyścigi konne, które on organizował i na które ciągle zjawiało się wielu książęcych gości z Niemiec, co swojego czasu wywoływało wielki rozgłos. Ładny park i piękne, do zamku prowadzące aleje, do tego wspaniałe położenie nad niebieskimi wodami Bałtyku połączone z czarującym, rozległym widokiem na wybujałe łany wyspy Alsen, czynią z Augustenburga jedną z najpiękniejszych posiadłości prowincji Szlezwika - Holsztynu. Po tym, jak zmarły książę ze względu na swój niemiecki sposób myślenia, który wykazał przy insurekcji księstw w roku 1848 i już wcześniej na zebraniu stanów we Flensburgu i on i jego synowie, nieżyjący już książę Fryderyk, ojciec księżnej panny młodej i książę Krystian, równo w szeregu wystąpili z nim przeciwko obcemu panowaniu do wyzwolenia ich ojczyzny, wówczas wszystkie posiadłości księcia Augustenburga na wyspie Alsen i na półwyspie Sundewitt, do których należały trzy zamki i dwanaście dóbr szlacheckich zostały skonfiskowane a on sam został wygnany. Na skutek późniejszej ugody książę Krystian August otrzymał od rządu duńskiego, jak wiadomo 3 miliony talarów bankowych, rezygnując ze swoich praw do spadku i pod warunkiem, że już nigdy więcej nie przyjedzie do kraju. Ewentualnie, miło by było powitać, gdyby prowincja Szlezwika - Holsztynu była w stanie, wnuczce, tego, któremu przed trzydziestu laty przez duńską tyranię został zabrany jego zamek rodowy, móc go znów ofiarować, jako podarek ślubny, i dobrze byłoby potem oczekiwać, że ten stary, niemiecki zamek na brzegu Bałtyku mógłby znów otrzymać swój stary blask pod opieką przyszłej, niemieckiej cesarzowej.
📜
Źródło historyczne
Gazeta "Halle'sches Tageblatt" nr 30, z dnia 5 lutego 1881 roku.