Sprawa garderobianej zmarłej księżniczki Szlezwika-Holsztynu
Panna Milewska, przeciwko której – jak wiadomo – toczy się postępowanie o kradzież (jego rozstrzygnięcie uległo niedawno kolejnej zwłoce z powodu złożonego przez oskarżoną wniosku o wyłączenie sędziów), złożyła teraz pozew zarówno przeciwko księciu Szlezwika-Holsztynu ...
Sprawa garderobianej zmarłej księżniczki Szlezwika-Holsztynu, panny Milewskiej, która już od niemal sześciu lat zaprząta niemieckie sądy, wciąż nie może doczekać się finału.
Panna Milewska, przeciwko której – jak wiadomo – toczy się postępowanie o kradzież (jego rozstrzygnięcie uległo niedawno kolejnej zwłoce z powodu złożonego przez oskarżoną wniosku o wyłączenie sędziów), złożyła teraz pozew zarówno przeciwko księciu Szlezwika-Holsztynu Ernestowi Güntherowi, jak i przeciwko szambelanowi oraz mistrzowi ceremonii von Blumenthalowi. Zarzuca im, że posłużyli się fałszywymi zeznaniami, aby doprowadzić do jej aresztowania w Kairze.
Gdy władze egipskie odmówiły natychmiastowego sięgnięcia po najostrzejsze środki przeciwko Niemce z powodu zwykłego, rzekomego przywłaszczenia mienia, a za panną Milewską wstawiła się także niemiecka kolonia w Kairze, szambelan von Blumenthal miał oświadczyć egipskiemu komisarzowi policji, hrabiemu Montjoye, że Milewska stoi na czele bandy anarchistów czyhającej na życie kedywa (władcy Egiptu), a jej aresztowanie nakazał osobiście sam cesarz Niemiec.
Ponieważ podczas dotychczasowych rozpraw sądowych pan von Blumenthal na pytania sędziego przewodniczącego, czy składał władzom egipskim takie oświadczenia, regularnie odmawiał odpowiedzi, panna Milewska wniosła przeciwko niemu oraz jego mocodawcy, księciu Ernestowi Güntherowi, prywatne akty oskarżenia o zniesławienie – po tym, jak prokuratura odmówiła interwencji w interesie publicznym.
Jako świadka panna Milewska – za pośrednictwem swego obrońcy, berlińskiego adwokata Gräfego – powołała na pierwszym miejscu... samego cesarza Niemiec. Ma on zostać przesłuchany na okoliczność tego, ile prawdy jest w twierdzeniach Blumenthala, iż działał z rozkazu cesarza. Kolejnymi powołanymi świadkami są: cesarzowa, księżna Fryderykowa Leopoldowa Pruska oraz ochmistrzyni dworu (Oberhofmeisterin) von Thiele-Winckler. Mają one zeznać, na ile prawdziwe jest oświadczenie księcia Ernesta Günthera, jakoby podjął kroki przeciwko pannie Milewskiej na kategoryczne żądanie samej cesarzowej.
Na świadków faktu, że pan von Blumenthal rzeczywiście wypowiedział owe słowa, powołano również kilku członków kolonii niemieckiej w Kairze, którzy obecnie przebywają w Niemczech, a byli obecni przy aresztowaniu panny Milewskiej.
Gdyby cesarz podczas przesłuchania oświadczył, że wydał rozkaz ścigania panny Milewskiej, zamierza ona na drodze procesu cywilnego domagać się odszkodowania za poturbowanie i brutalne traktowanie, jakiego doznała podczas aresztowania z rąk arabskich strażników.
Źródło historyczne
Gazeta „Freie Presse für Texas” (San Antonio, Tex.) Rocznik 41, Nr 7296 z dnia 18 kwietnia 1906 roku.