Sensacyjny process
W Berlinie rozpoczął się sensacyjny proces, który wytoczyła Anna Milewski, dawna dama dworu (garderobiana?) zmarłej księżniczki Szlezwika-Holsztynu Amalii. Pozwanym jest brat cesarzowej Augusty Wiktorii, książę Ernest Günther.
W Berlinie rozpoczął się sensacyjny proces, który wytoczyła Anna Milewski, dawna dama dworu (garderobiana?) zmarłej księżniczki Szlezwika-Holsztynu Amalii. Pozwanym jest brat cesarzowej Augusty Wiktorii, książę Ernest Günther.
Powódka twierdzi, że księżniczka Amalia otrzymywała od pozwanego, będącego głową rodu, zaledwie 12 000 marek rocznie. Utrzymuje ponadto, że posiadając własny majątek w wysokości 80 000 marek, pożyczała pieniądze księżniczce, która w ostatnim stadium suchot (zaawansowanej gruźlicy) udała się w podróż do Egiptu.
Według zeznań powódki, podczas pobytu na Malcie księżniczka zaangażowała jako szambelana Amerykanina nazwiskiem Walker. Ten miał nakłonić księżniczkę do ogromnych wydatków, zapewne nie znając jej rzeczywistych możliwości finansowych. Ostatecznie powódka, obawiając się utraty całego majątku, uzyskała w Kairze zwrot sumy 20 000 franków.
Powódka zeznaje obecnie, że z inspiracji księcia Ernesta Günthera adiutant księcia Joachima Pruskiego doprowadził do tego, iż egipska policja aresztowała ją na ulicy, po czym została siłą i w nieludzki sposób przetransportowana do Prus, gdzie w następstwie tych wydarzeń ciężko zachorowała.
W międzyczasie pan Walker – jak twierdzi powódka – wyjął z jej kufra owe 20 000 franków, uregulował nimi niezapłacone rachunki zmarłej niedługo potem księżniczki oraz pokrył koszty przewiezienia jej ciała do Niemiec.
Powódka domaga się zwrotu 20 000 franków wraz z odsetkami. Adwokat pozwanego, hrabia Bredow, zakwestionował wiele twierdzeń powódki, wskutek czego trybunał zdecydował, że przed dalszym ciągiem rozprawy zeznania musi złożyć przebywający wciąż w Kairze adiutant księcia Joachima.
Źródło historyczne
Gazeta: „Freie Presse für Texas” (San Antonio, Tex.) Rocznik 37, Nr 5814 z dnia 11 czerwca 1901 roku