NAJMŁODSZA SIOSTRA CESARZOWEJ BŁYSZCZY JAKO PISARKA
Księżniczka Szlezwika-Holsztynu Teodora, najmłodsza siostra cesarzowej Niemiec, wniosła niemały wkład w obalenie teorii, jakoby błękitna krew była tożsama z intelektualną przeciętnością.
NAJMŁODSZA SIOSTRA CESARZOWEJ BŁYSZCZY JAKO PISARKA
Księżniczka Szlezwika-Holsztynu Teodora, najmłodsza siostra cesarzowej Niemiec, wniosła niemały wkład w obalenie teorii, jakoby błękitna krew była tożsama z intelektualną przeciętnością. Jej książka zawierająca leśne sielanki, wydana pod pseudonimem F. Hugin pod tytułem „Der Wald” (Las) – która niebawem może doczekać się wydań w Anglii i Ameryce – przyciągnęła przychylną uwagę krytyków na kontynencie. Powitali oni Jej Królewską Wysokość jako prawdziwe wzbogacenie przetrzebionych szeregów piewców natury i romantyzmu.
Dzieło „Der Wald” zyskało pieczęć najwyższej aprobaty ze strony krytyka niezwykle dostojnego i surowego zarazem – jej własnego szwagra, cesarza Niemiec (Wilhelma II), który swoimi pochwałami bądź potępieniem tworzy i obala literackie reputacje (przynajmniej jeśli chodzi o szybką sławę w Niemczech).
Kiedy kilka miesięcy temu „Der Wald” ukazał się drukiem w Niemczech, cesarz polecił wydawcy przygotowanie limitowanego wydania de luxe na szlachetnym papierze welinowym, w oprawie z zamszu w kolorze mszystej zieleni. Egzemplarze luksusowe, z tytułem wytłoczonym na okładce wypukłym srebrnym drukiem, zostały z wyrazami szacunku Jego Cesarskiej Mości rozesłane do większości królów, królowych i innych monarchów Europy. Cesarz dołączył do każdej książki osobiste zapewnienie, że jest niezwykle dumny z literackiego talentu swej uzdolnionej szwagierki, zaznaczając – jak głosi wieść – iż czyni ten podarunek ze względu na rzeczywistą wartość dzieła, a nie z „powodów rodzinnych”.
„Las” został zilustrowany własnoręcznie przez autorkę i obfituje w ryciny przedstawiające martwą naturę, którą księżniczka starała się ukazać w wyidealizowanej formie. Książka składa się z czterech leśnych „baśni”, odznaczających się wielką oryginalnością koncepcji. Z ilustracji tych przemawia dojrzałe wyczucie artystyczne – cała poezja bukowych zagajników, magiczny urok jodeł oraz tajemniczy szum borów sosnowych, nawiedzanych przez legendarne zjawy, zostały oddane w sposób mistrzowski i porywający.
„Ci, którzy ulegną czarowi tej fascynującej książki, w której pióro i ołówek prowadziła ta sama artystyczna ręka – pisze berliński recenzent – ze zdumieniem dowiedzą się, że za owym pseudonimem literackim kryje się niemiecka księżniczka”. Księżniczka Teodora urodziła się w 1874 roku w Przemkowie – rodowej siedzibie książęcej rodziny Szlezwika-Holsztynu – i jest najmłodszą z czterech sióstr. Jej najstarsza siostra jest małżonką cesarza, a kolejna – żoną księcia Fryderyka Leopolda Pruskiego, który obecnie reprezentuje cesarza Wilhelma przy armii rosyjskiej w Mandżurii.
Księżniczka Teodora od dzieciństwa odznaczała się wyjątkowo pilnym, skłonnym do nauki i powściągliwym usposobieniem, nie dbając zbytnio o uciechy wielkiego świata ani błyszczące pokusy królewskich dworów. Mimo to często bywa w Berlinie i jest ulubienicą na dworskich uroczystościach u cesarza, który szczerze szczyci się jej bystrością.
Ostatnio plotki łączyły jej nazwisko z rozwiedzionym królem Saksonii Fryderykiem Augustem, sugerując, iż zostanie ona kolejną królową w Dreźnie. Dynastia saska jest jednak nieprzejednanie katolicka, podczas gdy Teodora wywodzi się z najgorliwszego rodu luterańskiego w Niemczech, co sprawia, że zawarcie takiego związku uznaje się za praktycznie niemożliwe.
Źródło historyczne
Gazeta: „The Minneapolis journal” (Minneapolis, Minn.) z dnia 10 maja 1905