UROCZYSTOŚCI ŚLUBNE
Uroczystości w Berlinie miały niezwykle barwny i podniosły charakter, a ich częścią było uroczyste powitanie panny młodej – pradawny zwyczaj dynastii Hohenzollernów.
UROCZYSTOŚCI ŚLUBNE
Uroczystości w Berlinie miały niezwykle barwny i podniosły charakter, a ich częścią było uroczyste powitanie panny młodej – pradawny zwyczaj dynastii Hohenzollernów. W przypadku ślubu księcia Wilhelma z księżniczką Szlezwika-Holsztynu Augustą Wiktorią w dniu 27 lutego 1881 roku, narzeczona opuściła swój rodzinny dom w zamku w Przemkowie dzień wcześniej i zatrzymała się w pałacu Bellevue w Tiergarten na obrzeżach Berlina. Następnego ranka, zasiadając u boku swej przyszłej teściowej – księżnej koronnej (Wiktorii) – udała się w wielkim powozie galowym zaprzężonym w osiem koni, prowadzonym przez dostojną służbę i we wspaniałej eskorcie, w stronę Bramy Brandenburskiej. Cała trasa przejazdu otoczona była szpalerem tysięcy wiwatujących ludzi, żołnierzy oraz członków cechów. Pochód otwierali żołnierze 1. Pułku Dragonów Gwardii. Za nimi jechały trzy powozy galowe z członkami dworu, następnie kompania elitarnego pułku Garde du Corps, dwa sześciokonne powozy z damami dworu panny młodej oraz oddział 2. Pułku Ułanów Gwardii. W połowie drogi między pałacem Bellevue a Bramą Brandenburską ustawili się konno członkowie Cechu Rzeźników w okazałych strojach oraz oddział czterdziestu pocztylionów w galowych mundurach. Obie te grupy dołączyły na czoło orszaku, który od tego miejsca posuwał się wzdłuż szpalerów uformowanych przez cechy rzemieślnicze, studentów, korporacje akademickie i bractwa strzeleckie. Po dotarciu do Bramy Brandenburskiej pannę młodą powitali gubernator miasta, komendant garnizonu oraz prezydent policji. Wśród huku salw armatnich i bicia dzwonów powóz narzeczonej przekroczył bramę, gdzie powitały ją władze miejskie z nadburmistrzem na czele, który wygłosił oficjalną mowę powitalną w imieniu miasta i mieszkańców Berlina. Od bramy aż do Zamku Królewskiego procesja przemieszczała się powoli aleją Unter den Linden, owacyjnie oklaskiwana przez niezliczone tysiące lojalnych berlińczyków. Na zamku na przybycie wybranki czekał już książę Wilhelm, który przyjechał tam konno na czele swojej kompanii 1. Pułku Piechoty Gwardii (ubranej w historyczne, wysokie nakrycia głowy przypominające mitry). Tam także cesarz, cesarzowa, książę koronny, inni członkowie rodziny panującej oraz książęcy goście oczekiwali, by powitać pannę młodą i być świadkami uroczystego podpisania intercyzy (kontraktu małżeńskiego). Wieczorem całe miasto rozbłysło wspaniałą iluminacją. Do unikalnych pruskich ceremonii ślubnych należał również słynny taniec z pochodniami (Fackeltanz) na zamkowym dziedzińcu, w którym tradycyjnie biorą udział wszyscy ministrowie stanu.
Źródło historyczne
Gazeta „The morning news” (Savannah, Ga.) z dnia 26 maja 1888 roku