ŚPIĄCA KRÓLEWNA
„Gdy zeszłego lata przebywałem w Danii” – relacjonuje paryski korespondent pisma Truth – „udałem się do Przemkowa, gdzie znajdowała się rezydencja książąt Augustenburga.
ŚPIĄCA KRÓLEWNA
Romantyczna historia miłosna obecnego cesarza Niemiec .
„Gdy zeszłego lata przebywałem w Danii” – relacjonuje paryski korespondent pisma Truth – „udałem się do Przemkowa, gdzie znajdowała się rezydencja książąt Augustenburga. Tam wychowywała się cesarzowa Augusta Wiktoria. Jak opowiedział mi jeden z członków niewielkiego dworu książęcego, cesarzowa znała przyszłego cesarza jeszcze w czasach dzieciństwa. Jednak gdy ten wyjechał do Kassel, a następnie na studia do Bonn, stracił ją z oczu. Znajomość odnowiła się w niezwykle romantycznych okolicznościach. Kiedy książę miał około dwudziestu lat, wczesnym latem został wysłany w podróż po Holsztynie, którą przedłużył aż do Przemkowa. Młoda księżniczka wyrosła na piękną pannę, kwitnącą niczym róża. Dowiedziała się w jakiś sposób, kto ma przybyć, i ubrała się w swoje najlepsze szaty, by go powitać. Zmęczona długim czekaniem, położyła się w hamaku kołyszącym się w altanie, w której unosił się zapach świeżo rozkwitłego bzu. I tam zasnęła. Przechadzający się książę podszedł pod altanę, ujrzał śpiącą piękność i z miejsca stracił dla niej serce. Mówi się, że gdy wpatrywał się w nią w zachwycie, ona śniła akurat, iż – znacznie szczęśliwsza od swej matki – wstępuje na wspaniały tron, a na jej głowę spływa cesarska korona. Wilhelm nie chciał budzić śpiącej królewny, lecz jak zwykle miał na sobie mundur: szuranie pochwy szabli o posadzkę letniego pawilonu oraz brzęk ostróg zdradziły jego obecność. Obudziła się, napotkała jego zakochane spojrzenie, po czym spłoszona uciekła w stronę rezydencji. Wkrótce zjawiła się guwernantka, by oznajmić jej, że na miejscu jest pruski książę. Ponieważ matka księżniczki, księżna wdowa, chorowała, to na Augustę Wiktorię spadł obowiązek przyjęcia gościa. Pospieszyła więc powitać dostojnego przybysza. On zaś nie tracił czasu – od razu wyznał jej miłość i zanim jeszcze opuścił dom, byli już zaręczeni”.
Źródło historyczne
Gazeta „The DeLamar nugget” Tom 3, Nr 14 z dnia 5 sierpnia 1893 roku.