Ślub w domu Koburg
Po tym, jak z Koburga w najbardziej stanowczy sposób zakomunikowano, że nie odbędzie się tam katolicki ślub księżniczki Doroty z Coburga z księciem Szlezwika-Holsztynu Ernestem Güntherem...
Koburg, 29 lipca.
Książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther, jak donosi gazeta „Vossische Zeitung” z Wiednia, przybył do stolicy Austrii.
Koburg, 29 lipca. Ślub w domu Koburg.
Wiedeńska „Neue Freie Presse” pisze: Po tym, jak z Koburga w najbardziej stanowczy sposób zakomunikowano, że nie odbędzie się tam katolicki ślub księżniczki Doroty z Koburga z księciem Szlezwika-Holsztynu Ernestem Güntherem – czego usilnie życzyła sobie tamtejsza rodzina Koburg – rozeszła się plotka, że przed uroczystościami weselnymi w Koburgu para młoda zostanie zaślubiona tutaj w Wiedniu według obrządku katolickiego, a mianowicie przez *parochus proprius* (właściwego proboszcza) panny młodej w kościele św. Szczepana lub w przynależnej do niego kaplicy. Ale nawet to wydaje się według katolickiego prawa kościelnego niedopuszczalne i niemożliwe, a para młoda będzie musiała zadowolić się złożeniem swojego „tak” przed katolickim księdzem i z jego „pasywną asystą”. Wynika to z artykułu, który gazeta „Vaterland” opublikowała dzisiaj na temat tego przypadku i z którego przytaczamy następujące fragmenty: „Ponieważ książę Ernest Günther ani nie zgodził się na katolickie wychowanie dzieci, ani nie chce zrezygnować z protestanckiego ślubu, jasne jest, że z katolickiego punktu widzenia błogosławieństwo jego małżeństwa z księżniczką Dorotą nie jest możliwe, jakkolwiek życzyliby sobie tego jej katoliccy krewni. Jeśli księżniczka Dorota chce zawrzeć małżeństwo w Wiedniu, musi złożyć słowo „tak” w obecności własnego proboszcza i dwóch świadków, aby jej małżeństwo było sakramentalnie ważne przed Bogiem i Kościołem. Interwencja proboszcza ogranicza się tutaj jednak tylko do wysłuchania słowa „tak”, wpisu aktu do księgi parafialnej i wystawienia świadectwa ślubu; nie odbywa się to w miejscu świętym, bez szat liturgicznych i aktu liturgicznego, ponieważ, jak powiedziano wyżej, rytualny ślub z powodu braku wymaganych gwarancji jest wykluczony. Nazywa się tę interwencję „assistentia passiva”. Tak dzieje się w każdym przypadku, gdy narzeczeni różnych wyznań nie udzielają wymaganych przez Kościół gwarancji, lecz są gotowi złożyć słowo „tak” przed katolickim księdzem; tak też zostanie postąpione w przypadku księżniczki Doroty, gdyż przed Kościołem i jego prawem wszyscy wierni są równi.”
– Jak się dowiadujemy, to złożenie słowa „tak” przed proboszczem kościoła św. Szczepana odbędzie się 30. lub 31. bieżącego miesiąca w Wiedniu w Palais Coburg przy Seilerstätte. W tym celu księżniczka Dorota z Koburga, która obecnie przebywa na zamku Przemków w pruskim Śląsku u krewnych swojego narzeczonego, jak również książę Günther ze Szlezwiku-Holsztynu przybędą tu 28. bieżącego miesiąca. Akt zostanie dokonany w najściślejszym gronie rodzinnym. 31. bieżącego miesiąca para młoda wraz z orszakiem uda się do Koburga, gdzie, jak wiadomo, 2 sierpnia odbędzie się najpierw ślub w urzędzie stanu cywilnego, a następnie w uroczysty sposób ślub kościelny według obrządku luterańskiego.
Źródło historyczne
Gazeta "Coburger Zeitung" Rocznik 40 Nr 176 z dnia 30 lipca 1898 roku.