Zaręczyny księcia Fryderyka Leopolda z Prus z księżniczką Szlezwika-Holsztynu Luizą.
Zaręczyny księcia Fryderyka Leopolda z Prus z księżniczką Szlezwika-Holsztynu Luizą, drugą siostrą cesarzowej, stanowią oczywiście w kręgach towarzyskich najbardziej upodobany temat rozmów...
Zaręczyny księcia Prus Fryderyka Leopolda z księżniczką Szlezwika-Holsztynu Luizą, drugą siostrą cesarzowej, stanowią oczywiście w kręgach towarzyskich najbardziej upodobany temat rozmów. Zaręczyny te nie przyszły niespodziewanie, gdyż częsta obecność księcia na dworze pozwalała oczekiwać takiego wydarzenia. Księżniczka, urodzona 8 kwietnia 1866 r. w Kilonii, jest smukłą, sympatyczną postacią, która wykazuje niezaprzeczalne podobieństwo rodzinne ze swoją najstarszą siostrą, naszą cesarzową. Mówi się, że najbardziej upodobniła się do swojej matki, księżnej Adelajdy Wiktorii Amalii Luizy Marii Konstancji, urodzonej księżniczki von Hohenlohe-Langenburg. Księżniczka, podobnie jak cesarzowa, spędziła większą część swojej młodości w zamku Przemków, dokąd jej ojciec wraz z rodziną przeniósł swoją siedzibę w roku 1869 po śmierci księcia Krystiana Augusta. Na kilka miesięcy zimowych zwykle przenoszono się do Gothy, gdzie książę również posiadał zamek. Książę Leopold, o pół roku starszy od panny młodej, jest smukłą, rycerską postacią, której wyśmienicie leży mundur gwardii Gardes du Corps. W młodości był słabowitej konstytucji, tak że jego ojca, księcia Fryderyka Karola, nachodziła niekiedy trwożna troska o syna, jednak później książę rozwinął się znakomicie, tak że obecnie należy do najdzielniejszych oficerów owego najznamienitszego pułku pruskiej kawalerii. Wielka podróż na Orient miała wpłynąć szczególnie korzystnie na konstytucję księcia. Piękny pałac przy Wilhelmstraße, jak wiadomo urządzony przez Schinkla w sposób artystycznie doskonały, a później znacznie rozbudowany pod rządami księcia Fryderyka Karola, otrzyma teraz zapewne wkrótce nową panią. Oprócz tego pałacu do księcia należą jeszcze w pobliżu Poczdamu zamki Groß- i Klein-Glienicke, ten ostatni będący letnią siedzibą owdowiałej księżnej Fryderykowej Karolowej, oraz zamek myśliwski Dreilinden. Wiadomo, że wszystkie zamki są bogate w dzieła sztuki, gdyż dziadek, książę Karol, był gorliwym kolekcjonerem. Co prawda po jego śmierci wiele kosztownych przedmiotów trafiło do Muzeum Rzemiosła Artystycznego, a słynna kolekcja broni do Arsenału (Zeughaus). Niemniej jednak wciąż pozostaje tam wystarczająco dużo, aby nadać owym zamkom całkiem szczególny urok na tle wielu innych.
Źródło historyczne
Gazeta "Stettiner Zeitung" Nr 23 z dnia 15 stycznia 1889 roku.