Budowa kolei
Jak sądzi nasz „Niederschl. Courier”, Bolesławiec ma widoki na to, by stać się węzłem dla Kolei Podgórskiej oraz Dolnośląsko-Marchijskiej. Jego Wysokość książę von Augustenburg z Przemkowa...
Bolesławiec.
Jak sądzi nasz „Niederschl. Courier”, Bolesławiec ma widoki na to, by stać się węzłem dla Kolei Podgórskiej oraz Dolnośląsko-Marchijskiej. Jego Wysokość książę von Augustenburg z Przemkowa życzy sobie mianowicie, aby jego rozległy, bogaty w drewno, obdarzony hutami oraz wieloma innymi zakładami przemysłowymi obszar został przecięty linią kolejową i dlatego dla kolei, która prowadzi z Kłobuczyna (kolej głogowsko-żagańska) przez Przemków do Bolesławca, zaoferował nieodpłatnie teren pod tory w zakresie, w jakim linia przebiega przez obszar książęcy, ponadto Jego Wysokość chce objąć jeszcze pół miliona kapitału budowlanego. Miasto Bolesławiec graniczy ze swoimi rozległymi lasami z lasami książęcymi i rozciąga swoje terytorium po południowej stronie miasta, w kierunku Lwówka, również dość daleko. Jeśli zatem nasze władze miejskie zaoferują to samo, jako że w tych dniach obecny był tutaj pełnomocnik książęcy w celu poczynienia ustaleń, wówczas prawie cały teren pod linię kolejową od Kłobuczyna aż poza Bolesławiec stałby do dyspozycji nieodpłatnie. Jeśli potwierdzi się teraz jeszcze, że Jego Królewska Wysokość książę Fryderyk Niderlandzki jako właściciel Neuland oraz Jego Wysokość książę von Hohenlohe w Lwówku są skłonni objąć również milion na linię Bolesławiec-Lwówek itd., wówczas, jeśli w ogóle zostanie zbudowana kolej podgórska, powinno być poza wszelką wątpliwością, że Bolesławiec stanie się jej węzłem z Koleją Dolnośląsko-Marchijską.
Źródło historyczne
Gazeta "Breslauer Zeitung" Nr 149 z dnia 29 marca 1862 roku.