Pochówek księżnej Fryderykowej
Pochówek księżnej Fryderykowej odbył się wczoraj, w niedzielę, w Przemkowie. Para cesarska przybyła na tę uroczystość z niewielkim orszakiem pociągiem specjalnym o godzinie 12:35...
Pochówek księżnej Fryderykowej odbył się wczoraj, w niedzielę, w Przemkowie. Para cesarska przybyła na tę uroczystość z niewielkim orszakiem pociągiem specjalnym o godzinie 12:35. Cesarz miał na sobie mundur huzarów. Para książęca powitała ich na dworcu; powitanie było niezwykle serdeczne. Powóz zaprzężony w cztery konie zawiózł dostojne osobistości do zamku. Wkrótce po przybyciu pary cesarskiej nadjechali: książę i księżna Fryderyk Leopold Pruscy, książę Szlezwika-Holsztynu Albert, książę Hohenlohe-Langenburg, książę Jan Jerzy Saksoński, dziedziczny wielki książę Oldenburga, książęta Saksonii-Meiningen Fryderyk i Ernest, książę Anhalt Aribert, dziedziczny książę Reuß linii młodszej, książę Raciborza, książę Max zu Hohenlohe-Oehringen oraz hrabia Rudolf zur Lippe. O godzinie 13:30 rozpoczęły się uroczystości żałobne w kaplicy zamkowej, w której przed ołtarzem, pośród wspaniałych kompozycji kwiatowych, wystawiony był katafalk, na którym znajdowały się wieńce i palmy od niemal wszystkich krajowych i zagranicznych rodów książęcych. Na lewo od ołtarza miejsca zajęły: cesarzowa, księżna Güntherowa ze Szlezwika-Holsztynu, księżna ze Szlezwika-Holsztynu-Sonderburga-Glücksburga, księżna Fryderykowa Leopoldowa oraz księżna Teodora podczas gdy po prawej stronie stali: cesarz, książę Fryderyk Leopold, książę Szlezwika-Holsztynu Günther i książę Hohenlohe-Langenburg. W drugim i trzecim rzędzie znajdowali się m.in. książę Jan Jerzy Saksoński, książę Saksonii-Koburga-Gothy Filip, dziedziczny wielki książę Oldenburga, książę Raciborza, marszałek dworu von Schweder oraz hrabia von Bülow. Na emporze miejsca zajęły damy z towarzystwa dworskiego oraz delegacje oficerów. Na początku uroczystości żałobnej głogowski męski chór pod dyrekcją dr. Nießena odśpiewał pieśń wstępną. Następnie radca konsystorialny Dibelius wygłosił mowę żałobną na podstawie tekstu »Miłość nigdy nie ustaje«. Superintendent Jeutsch z Przemkowa dokonał poświęcenia zwłok. Uroczystość zakończyła się pieśnią końcową. Stąd ruszył kondukt żałobny, prowadzony przez urzędników i służbę książęcą, w kierunku ewangelickiego kościoła miejskiego w Przemkowie. Za orkiestrami pułkowymi poznańskiego 58. Pułku Piechoty oraz 5. Pułku Artylerii Polowej im. v. Podbielskiego (dolnośląskiego) kroczyło duchowieństwo obu wyznań oraz marszałek dworu baron v. Buddenbrock, za którym podążał zaprzężony w cztery konie karawan z trumną dostojnej zmarłej. Obok trumny kroczyło jako niosący: leśnicy, hutnicy i służący. Za trumną kroczył cesarz i książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther, a następnie obecni książęta i dostojnicy, jak również przedstawiciele rodów książęcych, wyższy szambelan hrabia Solms-Baruth, dowodzący generał V Korpusu Armijnego, generał-lejtnant v. Stülpnagel, nadprezydent Śląska – książę żmigrodzki (Herzog zu Trachenberg), orszak Najwyższych i Wysokich Państwa, przedstawiciele rycerstwa szlezwicko-holsztyńskiego, różnych korpusów oficerskich, śląskich posiadaczy ziemskich i śląskich miast, a także magistrat i radni miejscy z Przemkowa. Przy śpiewie i modlitwie odbyło się następnie złożenie zwłok księżnej w krypcie. Po pochówku cesarz powrócił powozem do zamku. Podczas pochówku panie z rodów książęcych pozostały w kaplicy. Cesarzowa oraz księżna Fryderykowa Ferdynandowa ze Szlezwika-Holsztynu odwiedziły kryptę dopiero po południu o godzinie 18:00. Po południu w zamku odbył się wspólny posiłek rodzinny. Większość przybyłych dostojników wraz z orszakami udała się w podróż powrotną po zakończeniu uroczystości żałobnej, podczas gdy cesarz i cesarzowa zamierzają pozostać w Przemkowie do poniedziałku.
Źródło historyczne
Gazeta "Stettiner Zeitung" Nr 24 z dnia 30 stycznia 1900 roku.