Poświęcenie sztandaru
Wspaniały sztandar, najłaskawiej ofiarowany przez Jej Wysokość Królową, został wczoraj uroczyście poświęcony i przekazany do użytku miejscowemu, nowo umundurowanemu korpusowi strzeleckiemu...
Przemków, 27 sierpnia. [Poświęcenie sztandaru]
Wspaniały sztandar, najłaskawiej ofiarowany przez Jej Wysokość Królową, został wczoraj uroczyście poświęcony i przekazany do użytku miejscowemu, nowo umundurowanemu korpusowi strzeleckiemu (Schützencorps). Dzień ten poprzedziły liczne przygotowania, a już od wczesnych godzin porannych przybywali zaproszeni goście, w szczególności delegacje gildii strzeleckich z Głogowa, Szprotawy, Polkowic, Chocianowa, Nowego Miasteczka, Nowej Soli i Bytomia Odrzańskiego w swych różnorodnych rynsztunkach i ze sztandarami – wśród nich był także nowy sztandar polkowicki, podarowany przez Jej Królewską Mość w ubiegłym roku, który przybył, by niejako pozdrowić swoją 'równą stanem, młodszą siostrę'.
Na uroczyście udekorowanym rynku, po wymarszu zjednoczonych gildii strzeleckich i uroczystym wyniesieniu sztandaru z sali ratuszowej, o godzinie 10:00 rano odbyło się poświęcenie sztandaru. Uroczystość otworzyła pieśń świąteczna w wykonaniu miejscowego związku śpiewaczego.
Następnie głos zabrał dowódca miejscowych strzelców, pan radca Stein, nawiązując do historycznego znaczenia dnia wybranego na nasze święto, a także przedstawiając cel i wagę dzisiejszej uroczystości oraz okoliczności jej zorganizowania. Pod jego komendą odsłonięto sztandar niesiony przez panny ubrane na biało, wśród radosnych wiwatów wszystkich obecnych. Z podziwem i radosnym zdumieniem kontemplowano kosztowny haft na białym jedwabiu, z trudnością oceniając, czy większy podziw budzi kunsztownie wykonana litera 'E' (inicjał wysokiej darczyni) pod królewską koroną na jednej stronie, czy też herb miasta na drugiej”. „W równie dobitnych, co pokrzepiających słowach, pan pastor Meißner wygłosił następnie kazanie świąteczne oparte na Przypowieściach Salomona (22, 11). Przedstawił on łaskawe nadanie sztandaru jako dar pełen miłosierdzia i miłości płynący ze stopni królewskiego tronu do mieszkańców naszej miejscowości, co powinno skłonić obdarowanych do dochowania w wysokim stopniu czci, nierozerwalnej miłości i wierności domowi królewskiemu. Na koniec poświęcił sztandar jako symbol braterskiej zgody korpusu strzeleckiego, wiernego oddania i przywiązania do Króla i Ojczyzny, przekazywanego z dzieci na wnuki.
Uczestnicy z entuzjazmem odśpiewali pieśń ułożoną specjalnie na tę uroczystość, po czym pan dowódca strzelców, po wzniesieniu radosnych toastów na cześć Ich Majestatów Królowej i Króla, przekazał sztandar chorążemu i zarządził paradę przed wizerunkiem Jej Wysokości Królowej ustawionym na trybunie, a następnie wymarsz gości i zgromadzonych na plac strzelecki.
Popołudnie i wieczór, podobnie jak dzień następny, poświęcone były towarzyskiemu i serdecznemu spotkaniu na placu strzeleckim, który również był uroczyście udekorowany. Złoty i dwa srebrne medale stanowiły nagrody dla trzech najlepszych strzelców w zawodach o tytuł króla kurkowego. Przypadły one w udziale: panu kupcowi Kolbe z Polkowic (król strzelców), właścicielowi gospody panu Rudolphowi z Głogowa oraz producentowi instrumentów panu Briegerowi z Nowej Soli.
Nie można jednak zakończyć tej relacji bez wspomnienia o życzliwym poświęceniu pana kupca Zopfa z Głogowa, który powołany na członka honorowego tutejszej gildii strzeleckiej, z miłości i przywiązania do swojego ojczystego miasta Przemkowa, ustanowił zapis, z którego odsetek co roku na święto strzeleckie ma być kupowana srebrna łyżka dla drugiego najlepszego strzelca. Podziękowania niechaj płyną do szlachetnego dobroczyńcy za taką postawę!
Źródło historyczne
Gazeta "Breslauer Zeitung" Nr 244 z dnia 3 września 1851 roku.