Pogrzeb księżnej Teodory
Ciało księżniczki Feodory ze Szlezwika-Holsztynu przybyło w piątek wieczorem na dworzec w Przemkowie, gdzie oczekiwał na nie książę Ernst Günther ze Szlezwika-Holsztynu. Z dworca, przy uroczystym biciu dzwonów...
Przemków.
Ciało księżniczki Szlezwika-Holsztynu Teodory przybyło w piątek wieczorem na dworzec w Przemkowie, gdzie oczekiwał na nie książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther. Z dworca, przy uroczystym biciu dzwonów, odbyło się przewiezienie zwłok do kaplicy dworskiej. Obok karawanu ciągniętego przez cztery konie szło dziesięciu książęcych leśniczych i trzydziestu żałobników z pochodniami. Za trumną szedł książę. W kaplicy dworskiej, gdzie na ciało oczekiwała księżna, superintendent Jentsch odmówił krótką modlitwę, po której książę i księżna uklękli do cichej modlitwy. Budynek dworca był bogato udekorowany kirem. Na dworcu i wzdłuż drogi zgromadził się wielki tłum ludzi. Na uroczystości żałobne z okazji pochówku przybyli: cesarzowa, księżna następczyni tronu, książę Fryderyk Leopold Pruski, księżna Szlezwika-Holsztynu-Glücksburga, książę i księżna Saksonii-Koburga, książę August Wilhelm Pruski z małżonką, książę Eitel Friedrich Pruski z małżonką, książę Filip z Koburga, książę Szlezwika-Holsztynu Albert, książęta Oskar i Joachim Pruscy, dziedziczny książę Hohenlohe-Langenburga oraz liczni przedstawiciele niemieckich państw związkowych.
Źródło historyczne
Gazeta "Landecker Stadtblatt" Rocznik 37 nr 51 z dnia 29 czerwca 1910 roku