Z okazji zaślubin księcia Ernesta Günthera
Z okazji nadchodzącej uroczystości zaślubin księcia Ernsta Günthera ze Szlezwika-Holsztynu z księżniczką Dorotą z Coburga, książę potwierdził swoją gorącą troskę o pomyślność i status swoich urzędników oraz robotników...
Z Przemkowa, 28 lipca, piszą do nas:
Z okazji nadchodzącej uroczystości zaślubin księcia Szlezwika-Holsztynu Ernesta Günthera z księżniczką Dorotą z Coburga, książę potwierdził swoją gorącą troskę o pomyślność i status swoich urzędników oraz robotników poprzez ustanowienie regulaminu emerytalnego, dzięki którego wprowadzeniu i tak już stosunkowo korzystna sytuacja wszystkich pracowników książęcych ulegnie dalszej szczególnej poprawie. Ta głęboka poprawa warunków socjalnych w przemkowskim majątku ziemskim stała się dla troskliwego księcia okazją do zgromadzenia wokół siebie swoich urzędników i robotników, w liczbie około tysiąca osób, i uroczystego ogłoszenia postanowień wchodzących w życie w dniu ślubu. Ten uroczysty akt odbył się w wielkiej hali odlewniczej huty Fryderyka-Krystiana. Z domu książęcego udział w nim wzięli: książę Günther, księżniczka-panna młoda [Dorota], księżniczka Szlezwika-Holsztynu Amalia oraz książęcy marszałek dworu baron von Buddenbrock. Książę Ernest Günther skierował serdeczne słowa podziękowania do urzędników i robotników za wierną służbę świadczoną jego domowi, a w szczególności jego ojcu i dziadkowi, co w istotny sposób przyczyniło się do obecnego rozkwitu majątku ziemskiego, a zwłaszcza obu hut. W uznaniu dla tej oddanej wierności w pracy i z okazji nadchodzącego zamążpójścia, on, książę, z chęcią zdecydował się na formalne ustanowienie regulaminu emerytalnego dla książęcych urzędników i służby domowej, a także ustalenie zapomóg dla wdów oraz rent robotniczych. Ta troska nie powinna być jednak traktowana jako dar łaski, lecz jako nagroda i uznanie za to, że każdy z osobna, zarówno urzędnik, jak i robotnik, przyczynił się do wspierania rozkwitu we wszystkich gałęziach działalności majątku ziemskiego Przemkowa i doprowadzenia go do dzisiejszego poziomu. Wyrażając nadzieję, że instytucje te przyniosą błogosławione skutki we wszystkich zaangażowanych kręgach i rodzinach oraz apelując do młodych robotników, by naśladowali starszych w wierności i przywiązaniu do domu książęcego, książę zakończył swoje przemówienie i zlecił swojemu dyrektorowi generalnemu, radcy dworu Surenowi, zapoznanie zgromadzenia z odpowiednimi dokumentami.
Źródło historyczne
Gazeta "Schlesische Zeitung" Rocznik 157 nr 526 z dnia 30 lipca 1898 roku.