Wizyta pary cesarskiej w Przemkowie.
Po dwudniowym pobycie cesarz opuścił dziś wieczorem Śląsk. O godzinie 22:50 nastąpił odjazd monarchy w kierunku Donaueschingen. Dzisiejsze polowanie przyniosło zaskakująco dobry wynik...
Wizyta pary cesarskiej w Przemkowie.
Przemków, 27 listopada.
Po dwudniowym pobycie cesarz opuścił dziś wieczorem Śląsk. O godzinie 22:50 nastąpił odjazd monarchy w kierunku Donaueschingen. Dzisiejsze polowanie przyniosło zaskakująco dobry wynik. Cały pokot (liczba upolowanej zwierzyny) wyniósł 3296 sztuk, w tym: 1682 bażanty, 12 kuropatw, 1 cietrzew, 154 zające, 1111 królików oraz 5 innych sztuk. Z tego sam cesarz, który dołączył do polowania od drugiej nagonki, upolował 771 sztuk (w tym 448 bażantów). Gdy cesarski samochód przybył na miejsce, myśliwi odegrali „Pozdrowienie Książęce”. Cesarz był w doskonałym nastroju. Używał dubeltówek kalibru 20 i miał przy sobie czterech pomocników do ładowania broni. Śniadanie zjedzono w leśniczówce Adelaidenau, gdzie w trzech pokojach ugoszczono myśliwych. Na miejscu zjawiła się także cesarzowa wraz z innymi damami. Po śniadaniu wykonano pamiątkową fotografię. Cesarzowa powróciła samochodem do zamku, podczas gdy niektóre damy, m.in. księżna Daisy von Pless, pozostały na terenach łowieckich, towarzysząc strzelcom. Polowanie zakończyło się po godzinie 15:00. Po powrocie do zamku podano herbatę, a wieczorem o godzinie 19:00 w galerii na pierwszym piętrze odbył się uroczysty bankiet. Stół udekorowano czerwonymi goździkami. Cesarz i cesarzowa siedzieli naprzeciw siebie pośrodku stołu. Wśród gości (po prawej i lewej stronie cesarza) znaleźli się m.in.: Książę Gottfried zu Hohenlohe, Książę zu Solms, Hrabia von Pless (Jan Henryk XV Hochberg), Nadprezydent dr von Guenther, Marszałek dworu Gynz von Rekowski, Księżna Daisy von Pless, Burgrabia i hrabia zu Dohna-Kotzenau, oraz liczni generałowie i wysocy urzędnicy. Oprawę muzyczną zapewniła kapela 5. Batalionu Pionierów z Głogowa. O 20:30 na tarasie ogrodowym wystawiono pokot przy świetle pochodni i ogni bengalskich. Nad stawem zamkowym rozbłysło podświetlane pozdrowienie myśliwskie „Weidmannsheil”. Po raporcie mistrza łowieckiego, myśliwi odegrali sygnały kończące polowanie. Szczególną niespodziankę przygotował gospodarz (książę Przemkowa), organizując występ teatru „Tanagra”, który odnosił sukcesy na Wystawie Stulecia we Wrocławiu. Krótko przed 22:45 cesarz pojawił się przed portalem zamkowym, by odjechać w trzech samochodach na dworzec. Na trasie przejazdu stowarzyszenia z Przemkowa utworzyły szpaler. Hutnicy i strażacy stanęli z płonącymi pochodniami. Na dworcu cesarz pożegnał się serdecznie i punktualnie o 22:50 pociąg dworski ruszył w trasę.
Źródło historyczne
Gazeta "Schlesische Zeitung" Rocznik 172 nr 835 z dnia 28 listopada 1913 roku.