Cesarzowa w Przemkowie
Od dłuższego czasu wiele rąk pracowało tu niestrudzenie, aby przygotować godne powitanie cesarzowej w miejscowości, w której spędziła swoje lata młodzieńcze. Cały Przemków przystrojony jest w szaty odświętne...
Wrocław, 26 września.
Cesarzowa w Przemkowie.
Nasz korespondent pisze do nas z Przemkowa pod datą 25 września br.: Od dłuższego czasu wiele rąk pracowało tu niestrudzenie, aby przygotować godne powitanie cesarzowej w miejscowości, w której spędziła swoje lata młodzieńcze. Cały Przemków przystrojony jest w szaty odświętne. Nie ma prawie domu, który nie byłby udekorowany flagami. Na rynku wzdłuż rzędów domów ciągną się girlandy, a przed domami stoją najpiękniejsze, zielone świerki. Przed zachodnią stroną zamku książęcego wzniesiono łuk triumfalny; przedstawia on baldachim. Wysoko na górze widnieje korona cesarska, a pod nią korona książęca. Po obu stronach ustawiono flagi w barwach niemieckich oraz szlezwicko-holsztyńskich. Łuki triumfalne wzniesiono także w Louisenhof oraz przy hucie Henriette. Od zamku aż do huty Henriette ciągnie się via triumphalis (droga triumfalna). Wszystkie drogi prowadzące do parku, jak i on sam, były dziś wypełnione tłumem ludzi, którzy przybyli z okolicznych wsi, aby zobaczyć cesarzową. Przed portalem zamku, po prawej stronie, ustawili się: radca dworu Suren oraz książęca służba leśna. Po lewej stronie portalu stali sołtysi wsi należących do majątku ziemskiego Przemków. Za nimi ustawili się: urzędnicy książęcy, duchowieństwo miejscowe, magistrat i radni miejscy Przemkowa, nauczyciele z Przemkowa i okolicznych miejscowości, bractwo strzeleckie, stowarzyszenie wojskowe z Przemkowa oraz robotnicy z huty Henriette. Za nimi stali ci, którym pozwolono na wstęp do parku. Przy biciu dzwonów kościelnych cesarzowa wkroczyła do rodzinnego zamku. Przed powozem cesarzowej jechał konno przodownik. Cesarzowa Wiktoria jechała w otwartym powozie, u jej boku siedział książę Szlezwika-Holsztynu Krystian w mundurze ułana, a naprzeciw niej książę Szlezwika-Holsztynu Ernest Günther w mundurze pułku huzarów gwardii przybocznej. W drugim powozie jechali: następca tronu Wilhelm oraz książę Adalbert, a w trzecim powozie dwaj najmłodsi książęta: August Wilhelm i Oskar. Cesarzowa pozdrawiała wszystkich zebranych. Gdy cesarzowa opuściła powóz, rozległy się wiwaty. Cesarzowa wezwała następnie burmistrza miejscowości, pana Wackwitza, do siebie i podała mu rękę do ucałowania. Do cesarzowej zostali również wezwani: ewangelicki duchowny, pastor Jentsch, katolicki proboszcz, archiprezbiter Grollmus, ogrodnik dworski Kornelius oraz dr Scharfenberg. Następnie cesarzowa udała się do swoich apartamentów. Z Żagania donosi nam wczoraj nasz korespondent: Specjalnym pociągiem przybyli dziś po południu o godzinie 15:51 na nasz dworzec: cesarzowa, następca tronu oraz książęta królewscy. Pociąg specjalny przybył na trasie Gassen-Arnsdorf, a następnie został przestawiony na tor łącznikowy powyżej wieży ciśnień na linię górnośląską. Tutaj gotowy już był parowóz przyozdobiony girlandami i flagami w barwach pruskich oraz szlezwicko-holsztyńskich. Urząd eksploatacyjny w Głogowie wysłał do prowadzenia pociągu inspektora maszyn Klopscha, inspektora budowlanego Beyera oraz rewizora telegraficznego Fischera. Podczas 5-minutowego postoju cesarzowa pozostała w oknie i wielokrotnie dziękowała za wznoszone na jej cześć wiwaty. O godzinie 15:56 pociąg ponownie ruszył w drogę.
Źródło historyczne
Gazeta "Breslauer Zeitung" Rocznik 69, nr 677 z dnia 26 września 1888 roku