Kotze i końca nie widać!
Z „wiarygodnego” źródła podają teraz jednak, że wielokrotnie wymieniany mistrz ceremonii baron v. Kotze został faktycznie postawiony w stan oskarżenia w związku ze skandalem dotyczącym...
Kotze i końca nie widać!
Berlin, 10 paźdz.
Z „wiarygodnego” źródła podają teraz jednak, że wielokrotnie wymieniany mistrz ceremonii baron v. Kotze został faktycznie postawiony w stan oskarżenia w związku ze skandalem dotyczącym sprośnych listów [tzw. Schmutzbrief-Skandal]. Wiadomość o umorzeniu postępowania — jak się teraz twierdzi — została rozpuszczona przez jego przyjaciół i to z zamiarem zjednania mu przychylności opinii publicznej. Próba wciągnięcia w tę brudną sprawę dziedzicznego księcia Meiningen i księcia Szlezwika-Holsztynu Ernesta Günthera — obu, jak wiadomo, szwagrów Cesarza — próba, którą określa się mianem podłości, jest przypisywana temu samemu dążeniu przyjaciół Kotzego: by wpłynąć na nastroje i zatuszować samą sprawę.
Źródło historyczne
Gazeta "Abendpost" Rocznik 6, nr 241 z dnia 10 października 1894 roku.