Śmierć żony chałupnika Tscharntke na Młynowie
O śmierci żony chałupnika Tscharntke na Młynowie „Gazeta Śląska” (Schles. Ztg.) podaje następujące szczegóły, które czynią samobójstwo, początkowo zakładane, dość wątpliwym...
Przemków, 24 czerwca.
O śmierci żony chałupnika Tscharntke na Młynowie „Gazeta Śląska” (Schles. Ztg.) podaje następujące szczegóły, które czynią samobójstwo, początkowo zakładane, dość wątpliwym. W sobotę z błahego powodu chałupnik Tscharntke wdał się w kłótnię ze swoją żoną, która przerodziła się w rękoczyny. Mężczyzna znęcał się nad swoją żoną będącą blisko rozwiązania [porodu] w taki sposób, że uciekła ona na ulicę wołając o pomoc, skąd ten furiat przywlókł ją za włosy z powrotem do domu. Teraz zamknął drzwi i kontynuował brutalne znęcanie się. Następnie ten nieludzki osobnik opuścił dom, lecz wkrótce powrócił. Po kilku godzinach zjawił się u lekarza, któremu opowiedział, że zastał żonę wiszącą na poddaszu i przez dłuższy czas podejmował próby reanimacji, które jednak były bezskuteczne. W międzyczasie, poza lekarzem, o zdarzeniu dowiedziało się jeszcze kilku sąsiadów. Weszli oni do domu i znaleźli na poddaszu ciało kobiety, która miała chustę owiniętą wokół szyi. Na jej ciele widoczne były najróżniejsze ślady znęcania się. Władze zarządziły przybycie komisji sądowej w celu ustalenia stanu faktycznego. Zmarła była ogólnie szanowaną, spokojną i pracowitą kobietą, nad którą mąż w ostatnim czasie często znęcał się w najgorszy sposób, ponieważ sytuacja majątkowa stawała się coraz trudniejsza, a w bliskiej perspektywie spodziewany był nowy przyrost rodziny.
Źródło historyczne
Gazeta "Namslauer Stadtblatt" Rocznik 18, Nr 50 z dnia 22 czerwca 1889 roku