Wiadomość z dnia 03.10.1938
Z miasta i prowincji. Przemków, 3 październik 1938 25-letni jubileusz stażu pracy. 1 października inspektor dóbr sadowniczych pan Balzer z Wilkocina mógł spojrz...
Z miasta i prowincji.
Przemków, 3 październik 1938
25-letni jubileusz stażu pracy.
1 października inspektor dóbr sadowniczych pan Balzer z Wilkocina mógł spojrzeć wstecz na 25 lat pracy na stanowisku kierownika dóbr sadowniczych w Wilkocinie. 1 października 1913 roku, na rok przed I wojną światową, pan Balzer wstąpił do służby u świętej pamięci księcia Szlezwika - Holsztynu Ernesta Günthera i przejął zarządzanie sadem w Wilkocinie. Sad był wtedy jeszcze w powijakach. Panu Balzerowi udało się teraz przekształcić ówczesny sad w sad, z którego wszyscy mogą być dumni. Pierwotnie nie był on większy niż 1 hektar. Dziś, bez rolnictwa towarzyszącego, ma powierzchnię ponad 30 ha i jest jednym z największych gospodarstw sadowniczych nie tylko w województwie śląskim, ale w całych Niemczech Wschodnich. Produkty z Wilkocina, oprócz jabłek i gruszek, także truskawek, porzeczek i fasolki szparagowej, są wszędzie poszukiwane i sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Plony sięgają wielu tysięcy cetnarów. Cały sad jest wzorcowym sadem tego typu i co roku jest odwiedzany z wielkim zainteresowaniem nie tylko przez wielu ekspertów, ale także przez setki różnych osób, rolników, kobiece stowarzyszenia rolnicze, stowarzyszenia młodych rolników itp. Z okazji tej rocznicy pan Balzer został uhonorowany z wielu stron. Szef administracji dominium Przemkowa major w stanie spoczynku von Müller, przybył osobiście wraz z żoną, aby przekazać gratulacje właściciela majątku Przemkowa, byłego niemieckiego księcia następcę tronu, wraz z cennym prezentem. Obecny był również przedstawiciel śląskiego związku rolników; oprócz dyplomu otrzymał jeszcze nagrodę specjalną od związku rolników. Jubilat jest z urodzenia Niemcem-Austriakiem; ma 59 lat i w czasie I wojny światowej służył w austriackim pułku. — Również my składamy serdeczne gratulacje inspektorowi Balzerowi z okazji jego jubileuszu.
Teatr Deli.
„Meine Freundin Barbara“ ("Moja przyjaciółka Barbara"). Jest to serdeczny kawałek życia, wesoła sztuka ludowa z zacięciem i dowcipem, przedstawiona przez Grete Weiser, która wznosi się na wyżyny honoru, by stać się dziewczyną wielkiego człowieka, uszczęśliwiając przy tym siebie i innych! Tak to już w życiu jest — jeśli jesteś młodą, inteligentną dziewczyną, której los nie wyznaczył innego miejsca niż woźna w kinie, to musisz sama sprawdzić, jak możnazdobyć lepsze miejsce pod słońcem, mądrze, ale grzecznie, energicznie, ale nie bez humoru. I to właśnie udaje się Barbarze — ku naszej uciesze! Przygoda, która dochodzi do zaskakujących punktów kulminacyjnych na Jeziorze Bodeńskim i jego okolicach.
Źródło historyczne
Gazeta „Primkenauer Wochenblatt” Rocznik 82, nr 119 z dnia 3 października 1938 roku.