Archiwum Prasowe30 stycznia 2026
Wypadek na przejeździe kolejowym
Na nowej linii kolejowej Niegosławice–Przemków wydarzył się wczoraj wypadek kolejowy, który z łatwością mógł mieć najpoważniejsze następstwa...
Szprotawa, 14 czerwca. Na nowej linii kolejowej Niegosławice–Przemków wydarzył się wczoraj wypadek kolejowy, który z łatwością mógł mieć najpoważniejsze następstwa. Mianowicie, gdy pociąg osobowy jadący z Przemkowa do Niegosławic przejeżdżał przez przejazd drogi gminnej w obrębie Niegosławic, w tym samym momencie syn właściciela majątku Augusta Müllera z Niegosławic wjechał na przejazd swoim wozem załadowanym kamieniami.
Konie spłoszyły się i nie dały się już powstrzymać; pędziły wraz z wozem, na którym oprócz woźnicy siedziały jeszcze dwie osoby, prosto na torowisko. W tym samym momencie nadjechał pociąg i uderzył w wóz. Za prawdziwe szczęście należy uznać fakt, że tylko tylna część wozu znajdowała się jeszcze na szynach. Została ona całkowicie rozbita; podobnie jeden z koni odniósł tak poważne obrażenia, że będzie musiał zostać dobity. Osoby jadące wozem zostały wskutek uderzenia odrzucone na pewną odległość, lecz poza otarciami skóry skończyło się na strachu.
Prowadzący wóz nie widział nadjeżdżającego pociągu z powodu wysokiego pola zboża, co doprowadziło do znalezienia się w niebezpiecznej bliskości i spłoszenia koni. To, czy przed przejazdem przez skrzyżowanie dróg pociąg nadał przepisowy sygnał dźwiękowy (dzwonienie), wykaże wszczęte dochodzenie.
Konie spłoszyły się i nie dały się już powstrzymać; pędziły wraz z wozem, na którym oprócz woźnicy siedziały jeszcze dwie osoby, prosto na torowisko. W tym samym momencie nadjechał pociąg i uderzył w wóz. Za prawdziwe szczęście należy uznać fakt, że tylko tylna część wozu znajdowała się jeszcze na szynach. Została ona całkowicie rozbita; podobnie jeden z koni odniósł tak poważne obrażenia, że będzie musiał zostać dobity. Osoby jadące wozem zostały wskutek uderzenia odrzucone na pewną odległość, lecz poza otarciami skóry skończyło się na strachu.
Prowadzący wóz nie widział nadjeżdżającego pociągu z powodu wysokiego pola zboża, co doprowadziło do znalezienia się w niebezpiecznej bliskości i spłoszenia koni. To, czy przed przejazdem przez skrzyżowanie dróg pociąg nadał przepisowy sygnał dźwiękowy (dzwonienie), wykaże wszczęte dochodzenie.
📜
Źródło historyczne
Gazeta "Namslauer Stadtblatt" Rocznik 22, Nr 47 z dnia 20 czerwca 1893 roku