Budowa linii kolejowych
Ileż to lat, a nawet dziesięcioleci trwało, zanim dla naszego miasta Polkowic mogło powstać uznane przez naszych przodków za konieczne połączenie kolejowe...
Ileż to lat, a nawet dziesięcioleci trwało, zanim dla naszego miasta Polkowic mogło powstać uznane przez naszych przodków za konieczne połączenie kolejowe. Od lat sześćdziesiątych XIX wieku, kiedy to nasi przodkowie przegapili szansę na przeprowadzenie linii Legnica–Lubin–Głogów przez nasze miasteczko (została ona ostatecznie wybudowana przez Rudną), potrzeba było nieskończonego trudu i pracy, by ruszyć z przygotowaniami do budowy kolei. Tak oto, po długich negocjacjach, powstał plan stworzenia połączenia z naszym sąsiednim miastem Rudną; plan ten był końcowym wynikiem projektowanej linii Chocianów–Polkowice–Rudna–Chobienia. 12 maja 1897 roku zgromadzenie radnych miejskich jednogłośnie przyjęło plan finansowy uzgodniony z „Zjednoczonym Towarzystwem Budowlano-Eksploatacyjnym” (Vereinigten Bau- und Betriebsgesellschaft) w Berlinie. W ciągu roku 1898 trwały prace przygotowawcze: wytyczanie trasy, wykup gruntów, przy energicznym wsparciu starosty ziemskiego von der Recke-Volmersteina. 9 listopada 1899 r. odbyło się poświęcenie budynku stacyjnego w Polkowicach, a 1 grudnia 1899 r. o godzinie 12.09 na tutejszy dworzec wjechał pierwszy pociąg. Po południu o godzinie 17.00 pociąg odjechał z powrotem do Rudnej.

Państwowy odbiór techniczny linii Rudna–Polkowice odbył się 11 kwietnia (środa popielcowa), a w Wielki Piątek 1900 r. kolej oficjalnie rozpoczęła regularny ruch. Minęło 27 lat od otwarcia – lata dobre i lata złe. Wszystkie nadzieje pokładane w rozwoju kolei i miejscowości leżących przy niej, niestety się nie spełniły. Do tego doszedł czas inflacji, który pochłonął mozolnie zaoszczędzone fundusze na renowację. Miasto, jako główny akcjonariusz, musiało w ciągu ostatnich trzech lat wielokrotnie głęboko sięgać do kieszeni, aby móc spełnić wymogi władz nadzorczych dotyczące wymiany podkładów. Tak oto powoli, lecz stale rodziła się myśl o dalszej budowie kolei, gdyż powtarzano sobie: „Tak dalej być nie może – albo rozbudowa i rentowność, albo likwidacja!”. Ta pierwsza myśl, na szczęście, została dość szybko wcielona w życie. Co prawda nasze sąsiednie miasto Lubin początkowo forsowało ideę budowy kolei Polkowice–Szklary Dolne) z połączeniem z kolejką Lubin–Chocianów, ale idea ta zniknęła z planów z powodu odmownej postawy tutejszej ludności. Nie oznacza to jednak, że Lubin porzucił ten plan – o nie – jak niedawno zapewniano nas ze strony lubińskiej, Lubin z uporem trzyma się swojego projektu i ma nadzieję osiągnąć cel. Drugi plan, który wyłonił się z energią i determinacją, to projekt Polkowice–Przemków, do którego wciąż odnosimy się z dużą sympatią. To on nadał właściwy bieg sprawie dalszej rozbudowy. Konferencje z właścicielami okolicznych dóbr i właściwymi władzami doprowadziły na wielkim zebraniu interesariuszy 24 września w hotelu „Rosyjski Następca Tronu” do podjęcia uchwały o budowie w kierunku Przemkowa. Wtedy jednak zgłosiły się gminy, które również bardzo chciały mieć połączenie kolejowe i domagały się budowy w stronę Kłobuczyna. Na ostatnim spotkaniu w starostwie w Głogowie ten ostatni projekt został ostatecznie wybrany. Po tym, jak zainteresowane gminy i majątki przyznały środki na prace przygotowawcze, na początku stycznia rozpoczęto wytyczanie nowej linii. Na podstawie załączonych szkiców chcemy naszym czytelnikom jasno przedstawić planowany przebieg trasy. Odgałęzienie nowej linii zaczyna się tuż przed ostatnim zakrętem linii Rudna–Polkowice, przecina drogę do Guzic (Gusitzer Weg) na wysokości ulicy Lipowej i biegnie za dawnym gospodarstwem Kaniewskich na łąkę parafialną. Tam ma stanąć nowy dworzec. Przewidziano od razu bocznicę dla miejskiej elektrowni i tartaku. Po przekroczeniu szosy głogowskiej linia skręca na wysokości młyna Metschkego w stronę Oberzauche, gdzie dworzec ma powstać bezpośrednio za wsią, przy drodze do Paulinenhof. Planuje się również budowę wąskotorowej linii polowej (600 mm) z Suchej Górnej do majątków Zofii (Sophienvorwerk) i gminy Töppendorf, by zapewnić im dobre możliwości przeładunkowe. Z Suchej Górnej trasa biegnie dalej w linii prostej do Kunzendorf i dociera do szosyKunzendorf–Kłobuczyn przy skrzyżowaniu obok owczarni. Z dworca w Kunzendorf ma powstać bocznica o długości 750 metrów do majątku i gminy Kunzendorf. Dalsza droga jest wyznaczona przez tereny bagniste, które kolej musi przeciąć.

Trzyma się ona szosy i dociera do Klemnitz przy jego zachodnim wylocie. Również do Radwanic kolej biegnie równolegle do szosy i przecina ją w punkcie skrzyżowania Radoszyce–Łagosz Wielki. Dworzec Radwanice ma powstać w pobliżu tartaku, który również otrzyma bocznicę. Dalej przez częściowo podmokłe łąki linia skręca w stronę Leipe, którego dworzec powstanie za majątkiem. Z dworca w Leipe ma prowadzić bocznica do wielkiej roszarni lnu w Ransdorf, aby umożliwić tej fabryce jak najwygodniejszy załadunek i rozładunek. Ponieważ za Leipe również znajdują się mokre łąki, kolej wije się wzdłuż dróg polnych w stronę Kłobuczyna, nie dotykając samej miejscowości, lecz wpadając bezpośrednio na dworzec linii Głogów–Żagań. To jest tymczasowo ustalony plan. Długość odcinka wynosi 21,5 km, w tym: Polkowice–Sucha Górna 6 km, Kunzendorf 11 km, Klemnitz 13 km, Radwanice 16 km, Leipe 17,5 km. Różnice wysokości nie są znaczne. Z 180 i 160 metrów na nowym dworcu w Polkowicach linia opada do 150 m w Suchej Górnej, do 135 m w Kunzendorf i Klemnitz, a następnie powoli rośnie (Radwanice 137 m, Leipe 140 m) do 146 metrów nad poziomem morza w Kłobuczynie. Załączone ilustracje wyjaśniają szczegóły. Na pierwszej mapie widać nową linię z otoczeniem. Nanieśliśmy też projektowane linie Leszno Górne–Przemków–Klemnitz oraz Polkowice–Szklary Dolne. Z planu wynika, że istnieje duża luka między Kunzendorf a Herbersdorf, którą mogłaby wypełnić druga linia: Przemków–Klemnitzn–Kunzendorf–Greif–Parchów–Neudorf–Neuguth–Szklary Dolne. Taka realizacja zaspokoiłaby wszystkie życzenia, ale z powodu braku pieniędzy projekt ten na razie nie może zostać zrealizowany. Druga ilustracja pokazuje linię przez miasteczko, Suchą Górną i odgałęzienie do Potoczka. Wstrzymujemy się na razie od zajmowania stanowiska w sprawie przebiegu linii. To sprawa gmin i przedstawicieli interesariuszy, by zgłosić ewentualne życzenia. Jesteśmy otwarci na sugestie czytelników. W każdym razie, w ciągu półrocza od ogłoszenia planu, zrobiono już bardzo wiele. Jeśli tempo prac zostanie utrzymane, to jesienią tego roku doczekamy się rozpoczęcia budowy, która otworzy na wielki świat wiele dotąd odciętych gmin. Życzymy z całego serca, by ta rozbudowa służyła dobru nie tylko naszego miasteczka, ale ogółu ludności!
Źródło historyczne
Gazeta "Polkwitzer Stadtblatt" Rocznik 46, Nr 8 z dnia 28 stycznia 1928 roku