Cesarzowa Augusta Wiktoria przebywa wraz ze swoimi pięciorgiem dzieci
Cesarski pociąg dworski, który wiózł cesarzową Wiktorię do ojczyzny po sześcioletniej rozłące i składał się z czterech wagonów osobowych oraz dwóch bagażowych...
Cesarzowa Augusta Wiktoria przebywa wraz ze swoimi pięciorgiem dzieci od wtorku na zamku w Przemkowie na Śląsku i zamierza tam pozostać do czasu powrotu swojego jaśnie oświeconego małżonka z Włoch.
Przemków, 25 września. [Przyjazd rodziny cesarskiej.] Cesarski pociąg dworski, który wiózł cesarzową Wiktorię do ojczyzny po sześcioletniej rozłące i składał się z czterech wagonów osobowych oraz dwóch bagażowych, dotarł o godzinie 4.35 na stację końcową Niegosławice. Peron był bogato udekorowany flagami i girlandami kwiatów; proste pomieszczenia recepcyjne budynku stacyjnego zamieniono w ogród egzotycznych roślin, z których efektownie wyłaniały się naturalnej wielkości popiersia pary władców. Z wagonu salonowego wysiadł najpierw książę Ernest Günther w mundurze huzarów gwardii, a za nim jego siostra, cesarzowa Wiktoria, w skromnym stroju żałobnym, powitana chóralnym okrzykiem gęsto zgromadzonej publiczności przybyłej z bliska i daleka. Widocznie poruszona złożonymi jej hołdami z wdzięcznych serc ziomków, cesarzowa dziękowała na wszystkie strony. Wiwatów nie było końca, gdy następnie z wagonu wyniesiono książęta cesarskie, z następcą tronu na czele; w żołnierskiej formie dziękowali oni za powitania, ilekroć powtarzały się okrzyki tłumu. Oficjalnego powitania dokonali książę Szlezwiku-Holsztynu Krystian oraz marszałek dworu księcia Ernesta Günthera, baron von Buddenbrock. Książę Krystian wręczył cesarzowej wspaniały bukiet fiołków. Po tym, jak książęta cesarscy zostali zaopatrzeni w ciepłe okrycia wierzchnie, wsiedli do przygotowanych powozów książęcych. W pierwszym otwartym powozie, zaprzężonym w cztery wspaniałe konie kasztanowate, siedziała cesarzowa, po jej lewej stronie wuj, książę Krystian, a naprzeciw brat, książę Ernest Günther. W drugim, zamkniętym powozie miejsce zajęli mali książęta z damą dworu, a w pozostałych trzech powozach dworskich świta cesarzowej. Dwóch jeźdźców otworzyło świetny orszak powozów, za którym raz po raz niosły się entuzjastyczne okrzyki „Hoch!”. Rzadko kiedy – jak uważa gazeta „B. Ztg.” [Vossische Zeitung] – przy podobnych okazjach pozwalano publiczności na taką swobodę, jak to miało miejsce w Niegosławicach; nie było żadnych kordonów ani odgrodzeń i nikt nie nadużył tej uprzejmości; całe to niezapomniane wydarzenie przebiegło w przykładnym porządku. — Cesarzowa zamierza pozostać z synami w Przemkowie do połowy przyszłego miesiąca.
Przemków, 27 września. 30 września o godzinie 7 wieczorem w zamku książęcym odbędzie się uroczysta kolacja (Gala-Diner), na którą zaproszeni zostali m.in. nadprezydent prowincji śląskiej D. von Seydewitz, królewski prezydent rejencji książę Handjery, królewski landrat von Dallwitz, radca dworu Suren, nadleśniczy Klopfer, burmistrz Wackwitz, pastor Jentsch, arcypkapłan Grollmus oraz dr Scharfenberg.
Przemków, 27 września, godzina 9 wieczorem. Miasto lśni w morzu płomieni i świateł. Iluminacja została przygotowana z rozmachem. Właśnie Najwyższe i Wysokie Osobistości zakończyły swój objazd wszystkimi ulicami miasta wśród niekończących się wiwatów ludności. W pierwszym powozie znajdowała się cesarzowa ze swoim rodzeństwem: księciem Ernestem Güntherem oraz księżniczkami Luizą, Zofią i Teodorą ze Szlezwika-Holsztynu; w drugim i trzecim powozie świta.
Źródło historyczne
Gazeta "Namslauer Stadtblatt" Rocznik 17, Nr 76 z dnia 29 września 1888 roku