Budowa kolei Polkowice–Przemków uchwalona jednomyślnie
Bardzo licznie przybyli interesanci z południowej części powiatu głogowskiego w sobotę do Polkowic, aby wziąć udział w pierwszym zgromadzeniu...
Budowa kolei Polkowice–Przemków uchwalona jednomyślnie
Bardzo licznie przybyli interesanci z południowej części powiatu głogowskiego w sobotę do Polkowic, aby wziąć udział w pierwszym zgromadzeniu, które służyło omówieniu dalszej rozbudowy kolei lokalnej (Kleinbahn) relacji Rudna– Polkowice. Pojawili się nie tylko mieszkańcy wsi, ale i miasta, przedstawiciele władz miejskich, mieszczaństwo oraz zarząd kolei. Sala (Thron-Igersaal) była przepełniona, gdy o godzinie 20:30 dyrektor związku rolniczego z Głogowa, nazwiskiem Last, otworzył spotkanie serdecznymi słowami powitania. O idei rozbudowy mówi się łatwiej, niż ją realizuje, zwłaszcza że dyskusje na ten temat trwają już od 20 lat. Pojawiło się wiele projektów, z których ten dotyczący kolei powiatowej do Głogowa jest bez wątpienia najlepszy. Jednak również kierunek na Przemków wydaje się wystarczający, ponieważ linia Polkowice–Przemków objęłaby szereg miejscowości, które z radością powitałyby budowę kolei.
Następnie głos zabrał radca tajny dr Jerschke, starosta powiatu głogowskiego. Po wstępnym wyrażeniu radości z poznania życzeń zainteresowanych stron, przeszedł do kwestii gospodarczych, które obecnie mało sprzyjają budowie kolei lokalnych. Stale rosnący ruch samochodowy (osobowy i ciężarowy) sprawia, że budowa kolei lokalnych wydaje się niecelowa. Postawił on dwa pytania, od których zależy dalsza budowa: Jak zgromadzenie zapatruje się na budowę odcinka Polkowice–Gläsersdorf?
Czy ma być budowana linia Polkowice–Przemków, czy Polkowice–Kłobuczyn–Gaworzyce?
W odpowiedzi na drugie pytanie mówca stwierdził, że z punktu widzenia interesów powiatu na pierwszeństwo zasługuje linia Polkowice–Kłobuczyn, gdyż przebiegałaby ona wyłącznie przez teren powiatu. Czy jednak istnieje szansa na realizację któregoś z tych projektów? Według mówcy – nie, ponieważ nie uda się zgromadzić kosztów w wysokości ok. 1 200 000 marek. Dzisiaj bardzo trudno o pieniądze, a jeśli już się je zdobędzie, to na bardzo wysoki procent. Jednak jego zdaniem projekt Polkowice–Przemków jest „projektem danym”, gdyż okolica, którą by otworzył, jest bogatsza gospodarczo. Na koniec starosta przeszedł do odpowiedzi na pierwsze pytanie (budowa do Gläsersdorf) i tutaj dało się zauważyć, że ten plan bardziej mu odpowiada. Tak więc na przykład na powiat głogowski przy budowie Polkowice–Gläsersdorf przypada 50 000, przy budowie Polkowice–Przemków zaś 300 000 marek. W każdym razie, według opinii naszego starosty, do utrzymania żywotności kolei lokalnej Rudna–Polkowice wystarczy przedłużenie do Gläsersdorf. Mówca powiedział w swoim zdaniu końcowym: budujmy najpierw do Gläsersdorf, a budowę linii Polkowice–Przemków w celu otwarcia zachodnich gmin miejmy nadal na uwadze.
Jako następny mówca przemawiał burmistrz Brandt z Polkowic. — Jego wywody były często przerywane oklaskami słuchaczy. Wielki obszar gospodarczy zostałby otwarty dzięki budowie Polkowice–Przemków i wiele „nowej krwi” (w postaci dużych wsi) zostałoby doprowadzone do kolei lokalnej Rudna–Polkowice, przez co gospodarność i rentowność dotychczasowej kolei bez wątpienia by wzrosła, podczas gdy przy budowie Polkowice–Gläsersdorf nowe obszary nie zostałyby otwarte, w związku z czym ruch na kolei nie zmieniłby się istotnie. Traktowana dotychczas po macoszemu południowa część powiatu domaga się lepszego traktowania niż dotychczas; krzyk nieotwartych obszarów nie może już, jak dotąd, wybrzmiewać nieusłyszany. Suma, którą mają pokryć zainteresowani, nie jest tak nieosiągalna, jak się wydaje; gdzie jest wola, tam jest i droga. Budową kolei Polkowice–Przemków zainteresowane są liczne miejscowości obok miasta Polkowice, prowadzeniem trasy Polkowice–Gläsersdorf zaś tylko miasto Lubin. Za to, że nasza kolej straciła teraz swoje rezerwy operacyjne przez inflację, nie można nikogo czynić odpowiedzialnym: w każdym razie nasza kolej stoi relatywnie zdrowiej niż Lubin–Chocianów; Polkowice–Rudna ma na kilometr dochód w wysokości 5700 marek, podczas gdy tak samo długi odcinek Lubin–Chocianów może wykazać tylko 3200 marek dochodu. Dzięki budowie Polkowice–Przemków rentowność naszej kolei, która prawie nie wymagałaby nowego taboru, stałaby się znacznie lepsza. Na zakończenie mówca usilnie polecił wyrażone życzenia dotyczące budowy kolei szanownemu przywódcy powiatu głogowskiego, oddając je pod jego ojcowską dla powiatu opiekę w celu przychylnego wsparcia.
Dyskusja, która się teraz rozpoczęła, wykazała u wszystkich mówców odrzucenie projektu Polkowice–Gläsersdorf. Starszy ziemski Schwarzlose żałował tylko, że nasi przodkowie nie wybudowali linii Grębocice–Polkowice, która otworzyłaby bogatsze wsie. Właściciel dóbr rycerskich Pohl-Greif opisał w trafnych słowach nędzę komunikacyjną swojej okolicy, która jest po prostu skandaliczna. Żadnej szosy, żadnej kolei, niczego tam nie ma.
Gdy zbliżamy się do miasta Głogowa, tam są szosy z drobnej kostki i wszystko inne na tip-top; tylko południowy zakątek jest traktowany bardziej niż po macoszemu – ale podatki i inne ciężary właściciele mogą spokojnie płacić. Wraz z budową kolei Rudna–Polkowice–Przemków muszą oczywiście zostać wprowadzone również taryfy kolei państwowych. Także zagospodarowanie Bagien Szprotawskich musiałoby zostać wówczas poddane bliższemu rozważeniu.
Przedstawiciel z Buczyny opisał poruszony niedolę tamtejszej okolicy: podczas żniw, gdy potrzebne są wszystkie zaprzęgi, telefon: wagon natychmiast do rozładowania w Kłobuczynie lub Przemkowie. Wtedy zostawia się zbiór płodów rolnych, jedzie czasem bezdennymi drogami do kolei i marnuje przy tym cały dzień. – Jeden z mówców dał od razu wskazówkę co do finansowania: w południowej części powiatu musi zostać wybudowanych dziesięć kilometrów szosy, której wykonanie kosztowałoby 340 000 marek, ale nie byłoby konieczne, gdyby wybudowano kolej. Skoro do zebrania byłoby tylko 300 000 marek, powiat głogowski zaoszczędziłby jeszcze 40 000 marek przy budowie kolei w porównaniu z budową szosy. Również zasiłki dla bezrobotnych, płacone przez powiat, mogłyby przy budowie kolei zostać zamienione na pracę produkcyjną. Jako ostatni mówca przemawiał kupiec Scholz, przewodniczący tutejszego stowarzyszenia obywatelskiego, którego głównym celem jest: od kolei państwowej do kolei państwowej, czyli przebieg linii z Rudnej przez Polkowice do Przemkowa.
Dyrektor Last przystąpił teraz do głosowania, który z trzech wspomnianych projektów należy podjąć:
Zgromadzeni dziś w Polkowicach, w liczbie ponad 100 zainteresowanych z miasta Polkowice oraz powiatów głogowskiego i szprotawskiego, podejmują następującą jednomyślną uchwałę: W interesie dotychczas zaniedbanego i zacofanego rozwoju dużego obszaru między Polkowicami a Przemkowem, bezwzględnie konieczne jest, aby kolej lokalna Polkowice–Rudna została jak najszybciej przedłużona do Przemkowa. Wyznaczony przez zainteresowanych w tym celu komitet zostaje upoważniony do podjęcia z naciskiem kroków niezbędnych do realizacji planu u właściwych organów.
Polkowice, dnia 24 września 1927 r.
Na wyłożonej liście nazwisk wpisało się ponad 150 osób. Tym samym jednak posiedzenie nie zostało jeszcze zakończone. Choć oficjalnie już nie przemawiano, wkrótce potworzyły się mniejsze i większe grupy, które bardzo gorliwie rozmawiały o widokach na projekt budowy kolei.
Zgromadzenie jednomyślnie wyraziło swoją opinię, że projekt Polkowice—Przemków, jako najlepiej rokujący, musi być dalej realizowany, a wszystkie pozostałe plany należy odrzucić.
Wybrano niniejszym komitet, który ma kierować dalszymi pracami przygotowawczymi (konsultacje z urzędami, przebieg linii). Składa się on z panów:
Burmistrz Brandt, Polkowice, przewodniczący,
Burmistrz Scholz, Przemków, zastępca przewodniczącego,
Kupiec Scholz, Polkowice,
Starszy ziemski Schwarzlose, Trzebcz,
Właściciel dóbr rycerskich Clausmann, Drogomil,
Właściciel dóbr rycerskich Pohl, Greif,
Właściciel dóbr rycerskich Pohl, Klemuitz,
Naczelnik gminy Scholz, Sucha Górna,
Naczelnik gminy Röhr, Krępa, Dyrektor huty dr Berndt, Przemków.
Starosta naszego powiatu obiecał zrobić wszystko, co w jego mocy dla tej budowy kolei; zabiera on dziś ze sobą do domu pewność, że budowa Polkowice—Przemków jest koniecznością. Oczywiście planowana budowa Polkowice—Gläsersdorf powinna przez to znacząco zejść na dalszy plan.
Burmistrz Brandt w słowie końcowym złożył obietnicę, że po słowach wkrótce nastąpią też czyny. Pismo, które ma zostać przedłożone właściwym instancjom, ma następujące brzmienie: W ciągu najbliższych dni odbędzie się pierwsze posiedzenie komitetu, które niezwłocznie zajmie się pracami przygotowawczymi, aby wkrótce zwołać zgromadzenie zainteresowanych w celu uzyskania zatwierdzenia środków na podjęcie prac przygotowawczych, sporządzenie obliczeń rentowności itd.
Źródło historyczne
Gazeta "Polkwitzer Stadtblatt" Rocznik 45, Nr 77 z dnia 28 września 1927 roku