Dwa kapitalne poroża księcia Szlezwika-Holsztynu Alberta z Przemkowa
Parostki [poroża saren] były reprezentowane liczniej i lepiej niż...
Parostki [poroża saren] były reprezentowane liczniej i lepiej niż w roku ubiegłym. Jak zwykle najlepsze poroże pochodziło z Prus Wschodnich – był to upolowany przez prof. v. Bardelebena niezwykle okazały szóstak o wadze poroża 607 gramów i obwodzie róż [nasad poroża] wynoszącym 27 centymetrów. Śląsk zaprezentował najlepszą średnią, w tym dwa kapitalne poroża księcia Szlezwika-Holsztynu Alberta z Przemkowa. Z Brandenburgii pochodził okazały szóstak pana Zillmera o wysokości tyk 29 centymetrów. Różne wystawy hodowlane, w tym ta z Nadleśnictwa Lichtefleck w Nowej Marchii nagrodzona pierwszą nagrodą państwową, objaśniały te dążenia.
Źródło historyczne
Gazeta "Münchner Neueste Nachrichten" z dnia 12 lutego 1928 roku.