Archiwum Prasowe30 kwietnia 1866
Wiadomość z dnia 30.04.1866
Obecny właściciel majątku ziemskiego Przemkowa książę Szlezwiku Holsztyna Augustenburga Krystian, gdy w 1853 roku kupił ten majątek ziemski, zastał totalnie zde...
Obecny właściciel majątku ziemskiego Przemkowa książę Szlezwiku Holsztyna Augustenburga Krystian, gdy w 1853 roku kupił ten majątek ziemski, zastał totalnie zdewastowane, naprawdę przysłowiowo złe myślistwo i w ciągu kilku lat tak niesamowicie podniósł jego poziom, udowadniając w ten sposób, że nawet dzisiaj w niesprzyjających warunkach i po części ze złym sąsiedztwem w kwestiach polowań, można jeszcze wiele osiągnąć, gdy tylko podejdzie się właściwie do tych spraw i we właściwym miejscu nie skąpi na pieniądzach. Osobiście książę poluje tylko trochę, po części czego powodem może być jego wiek, ale także to, że należy on do tych pierwszych, prawdziwych myśliwych, którzy wolą chronić i opiekować się dziką zwierzyną, wolą oglądać i cieszyć się jej widokiem, jak strzelać do niej; gdy jednak polowano, wówczas także słynęło z wzorowego jego prowadzenia osobiście przez księcia. Obecnie Przemków posiada zwierzyniec o wielkości ok. 15 000 magdeburskich mórg (1 morga magdeburska = 0,2553 ha przyp. tłumacza) ze sprzyjającą, dużą ilością łąk i lasów liściastych w zamkniętym terenie i przybliżonym stanem około 150 200 sztuk jeleni, 300 400 sztuk danieli i 200 loch, następnie bardzo dobry stan głuszców i cietrzewi, znakomity stan jelenia, który zezwala na roczne zamknięcie w kwocie 100 silnych kozłów i saren, stale rosnącą liczbę dzikich bażantów oraz polowania na zające i kuraki, których wyniki oczywiście różnią się także w zależności od roku, co ogólnie jednak rzecz biorąc należy do najlepszych na Dolnym Śląsku i w dobrych latach osiągał wysokość niespotykaną tutaj w okolicy. Tak więc, jak świadek na pewno może poręczyć, w roku 1860 w pewnej pojedynczej nagonce, co łącznie z wyjściem na nagonkę i strzelaniem trwało około 2,5 do najwyżej 3 godzin , około 20 strzelców upolowało 485 zajęcy, nie wliczając tych znalezionych później przy przeszukiwaniu terenu. Ten stworzony przez księcia Augustenburga rozkwit przemkowskich polowań, przynosi oczywiście korzyści sąsiednim rewirom myśliwskim i szczególnie co się tyczy saren jest przez nie w bardzo dużym stopniu wykorzystywany; nie można by tego ostatniego powiedzieć także o danielach, których rozpowszechnienie na łonie natury książę, jak już wspomniano powyżej, także zamierza i z godną podziękowania konsekwencją, w tym celu już wielokrotnie a ostatnio znów, wypuszcza na wolność stado 12 sztuk. Każdy prawdziwy myśliwy zjednoczy się na pewno z piszącym te zdania w życzeniu, że mogłoby się udać szersze rozprzestrzenienie gatunku dzikiej zwierzyny, której szkody na polach i w lesie można uznać za stosunkowo niewielkie. Obecnie w Przemkowie na wolnym powietrzu jest około 30 sztuk danieli, które, jeśli zostaną oszczędzone przez wszystkie strony, dają nadzieję w niedalekiej przyszłości na dobry ich stan.
📜
Źródło historyczne
Gazeta „Jagd - Zeitung" numer 8, rocznik 9 z dnia 30 kwietnia 1866 roku.