Archiwum Prasowe28 stycznia 1900
Wiadomość z dnia 28.01.1900
Przemków...
Zmarła księżna, żona księcia Szlezwika - Holsztynu Fryderyka będzie przewieziona z Drezna do Przemkowa i pochowana zostanie w grobowcu rodzinnym u boku swojego męża. Jak się dowiadujemy dalej, księżna żona księcia Fryderyka zmarła bez agonii w obecności księżnej żony księcia Prus Fryderyka Leopolda, księżnej żony księcia Szlezwika - Holsztynu Fryderyka i księżnej Teodory. - W Berlinie żałoba dworska trwa od wczoraj wieczora przez trzy tygodnie. Od 1887 roku księżna żona księcia Fryderyka mieszkała, jak wiadomo, w Dreźnie, gdzie zamieszkiwała willę w pięknej dzielnicy rozciągającej się aż do wzniesień Räcknitz. Mieszkała tu z szacunkiem dla przeszłości, ale nie zamykając się na życie. Wciąż umiała być młodą w kontaktach z młodymi i była jedyną, zawsze pobudzającą duchowo towarzyszką księżniczki Teodory, która ostatnio jeszcze u niej przebywała i prawdziwie matczyną przyjaciółką dla jej oddanych z entuzjastyczną miłością dam dworu, Stephani von Cerrini die Monte Varchi i Idy baronowej Röder von Diersburg. Radości towarzyskie i przyjemności artystyczne przerwały spokojne dni w domu księżnej wdowy. W salach koncertowych Drezna, poświęconych szlachetnej muzie muzyki, była gorliwym gościem i z równie sympatycznym współudziałem słuchającą słuchaczką, i obojętnie, czy po to, by posłuchać światowej sławy wirtuoza, czy obiecującego młodego artysty, a nawet grupy utalentowanych początkujących, doceniając ich występy, aby zachęcić do dalszych dążeń do wyższych celów. Kiedy król walców Johann Strauss przeniósł się latem do „Linke'sches Bad" (gospoda dla wycieczek z restauracją ogrodową, letnim teatrem i salą koncertową w Dreźnie. Był to również jeden z pierwszych odkrytych basenów - przyp. tłumacza) i pozwolił zabrzmieć swoim fascynującym melodiom, zawsze można było zobaczyć dobrze znany pojazd księżnej z siwkami toczący się do Neustadt i we wnętrzu siedziała stara, młoda księżna o pełnych, srebrnych włosach i pomarszczonych, różanych policzkach, z uśmiechniętymi ustami i roześmianym spojrzeniem, które wyraźnie mówiło o niemal dziecięcej radości z oczekiwanej przyjemności. Ta kobieta, która zachowała dla zmarłego rzadką pobożność, sięgającą niemal kultu, która doskonale rozumiała cierpienie bliźnich, była jednak także prawdziwą artystką, filozofką, która umiała postępować zgodnie z przepisem menu , „Z tym najbardziej gorzkim ssać także Amrytę" (w hinduizmie boski napój dający pijącemu nieśmiertelność - przyp. tłumacza). Drezno, 27 stycznia. Wczoraj wieczorem o godzinie 23.00 zwłoki księżnej żony księcia Szlezwika - Holsztynu Fryderyka zostały przewiezione do Przemkowa. Książę Ernest Günther szedł pieszo za trumną do centralnego dworca kolejowego.
📜
Źródło historyczne
Gazeta „Der oberschlesische Wanderer" nr 23, rocznik 72 z dnia 28 stycznia 1900 roku.