Archiwum Prasowe26 kwietnia 1907
Wiadomość z dnia 26.04.1907
Księżna i pokojówka. Berlin, 23 kwietnia. Proces przeciwko niezamężnej Annie Milewski o kradzież rozpoczął się wczoraj przed Pierwszą Izbą Karną Sądu Okręgowego...
Księżna i pokojówka. Berlin, 23 kwietnia. Proces przeciwko niezamężnej Annie Milewski o kradzież rozpoczął się wczoraj przed Pierwszą Izbą Karną Sądu Okręgowego Berlin II. Oskarżona, zasiadająca na ławie oskarżonych w bogatej toalecie, obecnie mieszka w Charlottenburgu. Wiadomo, że jest oskarżona o bezprawne przywłaszczenie klejnotów i biżuterii zmarłej księżnej Szlezwika-Holsztynu Amalii, ciotki naszej cesarzowej, w kraju i za granicą w latach 1898-1901. Obecnie ma 33 lata. Urodziła się w Marggrabowie, jako córka właściciela sklepu mięsnego. 6 września 1898 roku została zatrudniona przez 70-letnią wówczas księżną Szlezwika-Holsztynu Amalię jako pokojówka i towarzyszka podróży. Twierdzi, że już wtedy posiadała bogactwo. Przesłuchiwana przez sędziego prowadzącego sprawę, odmówiła odpowiedzi na pytanie, skąd wzięło się jej bogactwo. Sędzia zarzuca jej, że złożyła pięć różnych, czasem bardzo dziwnych oświadczeń o nabyciu tego majątku. Oskarżona twierdzi, że miała 80000 marek, kiedy przyjechała do księżnej Amalii. Oskarżona towarzyszyła księżnej w podróżach do Ems, Paryża, Dinaro i Algieru. Sędzia przewodniczący podkreślił, że księżna wypłaciła 15 000 marek z banku w Ems, co już pokazuje, że księżna miała pieniądze. Oskarżona miała wywierać ogromny wpływ na księżną i w końcu całkowicie ją zdominowała. Kiedy księżna Amalia wróciła do Przemkowa, oskarżona twierdzi, że powstały spory między nią a księciem Ernestem Güntherem, które zakończyła, przekazując stanowisko księżnej. Na usilne prośby i błagania księżnej, ta wkrótce zgodziła się powrócić do służby, twierdząc, że została zaangażowana jako "dama dworu" lub "dama do towarzystwa". Ponownie udała się w podróż za granicę i nagle panna Milewska przeistoczyła się w hrabinę v. Michałowską. Przewodniczący twierdzi, że stało się to po tym, jak kupiła wspaniałą toaletę w Bon marché i Luwrze w Paryżu i kupiła osiem bardzo eleganckich sukien, w tym sześć porannych sukien, suknię podróżną, wizytową, jedwabne bluzki itp. Następnie została przez księżną nagle przedstawiona znajomym jako hrabina Michałowska, co wywołało duże poruszenie i liczne potrząsanie głową. Oskarżona twierdzi, że ta metamorfoza nastąpiła na życzenie i w porozumieniu z księżną, aby uniknąć dociekań i nieprzyjemnych środków ze strony księcia Ernsta Günthera. Przewodniczący dalej zarzuca oskarżonej, że księżna w żaden sposób nie została pozostawiona bez środków finansowych. Wręcz przeciwnie, miała ona dostateczne apanaże, które później znacząco wzrosły od czasu, gdy oskarżona była w służbie księżnej. Sędzia przewodniczący zapytał świadka, czy może wyjaśnić, gdzie podziały się pieniądze. Księżna żyła bardzo skromnie i prosto, podczas gdy oskarżona miała mieć wygórowane maniery, wydawać dużo pieniędzy, organizować przyjęcia, uwielbiała szampana itp. Oskarżona nie może nic powiedzieć o miejscu pobytu pieniędzy, utrzymuje, że bardzo pomagała księżnej finansowo. — Na dalsze zarzuty oskarżona odpowiada: Jeśli przewodniczący przywiązuje tak dużą wagę do ustalenia źródła jej majątku, może być, że ostatecznie powie to, jeśli będzie to konieczne. Na razie odmawia zeznań na ten temat. Berlin, 24. kwietnia. W procesie przeciwko byłej damie dworu księżniczki Amalii z Schleswig-Holstein, Milewskiej, sąd uznał za stosowne uniewinnienie, ponieważ stan faktyczny nie został wyjaśniony w trakcie rozprawy.
📜
Źródło historyczne
Gazeta "Jeversches Wochenblatt", nr 97, rocznik 117 z dnia 26 kwietnia 1907 roku