Archiwum Prasowe25 marca 1893
Wiadomość z dnia 25.03.1893
Niemieccy ogrodnicy. XVII. Nadworny ogrodnik W. F. Cornelius w Przemkowie. Na 50-lecie służby nadwornego ogrodnika W. F. Corneliusa W dniu 1 kwietnia bieżącego ...
Niemieccy ogrodnicy. XVII. Nadworny ogrodnik W. F. Cornelius w Przemkowie. Na 50-lecie służby nadwornego ogrodnika W. F. Corneliusa W dniu 1 kwietnia bieżącego roku dyrektor książęcego parku w Przemkowie na Śląsku, nadworny ogrodnik W. F. Cornelius, którego nazwisko jest powszechnie znane, obchodzi jubileusz 50-lecia pracy zawodowej i w tym dniu przechodzi na zasłużoną emeryturę. Jubilat spogląda wstecz na bardzo bogate w działania, bardzo pamiętne życie. Rok jego narodzin zbiega się z pamiętnym okresem, jakim jest odrodzenie naszej ojczyzny. Urodził się 27 stycznia 1815 roku w Imbshausen koło Northeim. Po ukończeniu szkoły poświęcił się zawodowi ogrodnika i w celu zdobycia wykształcenia podjął pracę w królewskich ogrodach w Hanowerze, gdzie od rana do nocy pilnie wykonywał swoje obowiązki. Osiągnął niezależną pozycję w Knopp w Holsztynie, a wkrótce potem przybył do hrabiego Baudissin w Kletkamp, również w Holsztynie. Stamtąd 1 kwietnia 1843 roku wstąpił na służbę księcia Szlezwika - Holsztynu Krystiana Augusta, którego przychylność szybko zdobył dzięki niestrudzonemu duchowi twórczemu i niespożytej aktywności. Kiedy w 1848 r. wybuchła wojna o wyzwolenie Szlezwika - Holsztynu, obowiązki zatrzymały go na wyspie Alsen w samym środku wojennej zawieruchy. Każdy, kto usłyszy, jak w porywający i pełen humoru sposób opowiada o latach wojny 1848-1850, czuje się przeniesiony w tamte pamiętne czasy. Dobra książęce dostały się wówczas w ręce Duńczyków, a nadworny ogrodnik Cornelius otrzymał zadanie zarządzania ogrodami książęcymi w Gravenstein w Holsztynie i w Nienstedten koło Hamburga. Po tym ponurym okresie, jesienią 1853 roku książę zakupił na Śląsku majątek Przemkowa, który wiosną 1854 roku stał się nowym polem działalności naszego jubilata. Tutaj pokazał, co potrafi stworzyć ręka ogrodnika. Przed zamkiem powstał ogród, który z roku na rok był upiększany pod ręką czołowego fachowca, a park o powierzchni około 450 mórg, który został założony przez Corneliusa, gdyż wcześniej nie istniał, najlepiej świadczy o fachowości, roztropności i energii jego opiekuna. Szerokie ścieżki przecinają cienisty park, przez który przepływają wdzięczne, szemrzące strumyki, a przyjazne place zabaw i bujne łąki zachwycają odwiedzających. Ponadto, na życzenie księcia, który chciał zaprojektować cały majątek na wzór parku angielskiego, wszędzie na rozległym terenie wytyczono ścieżki i posadzono grupy drzew. Również „Bagna Przemkowskie” zostały częściowo przekształcone w teren przypominający park, nadając im bardzo przyjazny wygląd. Tylko ten, kto zna tamtejszą bagnistą ziemię, może sobie wyobrazić, ile pracy wymagało stworzenie tych obiektów. Park ten oraz ogród przeżywały swój rozkwit za czasów następcy księcia Krystiana, księcia Fryderyka, ojca naszej znakomitej cesarzowej, który był właścicielem posiadłości w latach 1868-1881. Obecny właściciel, książę Ernst Günther, niestety kazał ogrodzić większą część parku i przekształcić go w park jeleni, tak że ta część jest obecnie zamknięta dla zwiedzających. O tym, jak rodzina książęca honorowała i nadal honoruje jubilata, świadczą liczne podziękowania, które w okresie jego pracy były mu przekazywane w formie cennych darów. Od 1 kwietnia jubilat, który przez pół wieku służył książętom Szlezwiku-Holsztyna, nie będzie już zarządzał stworzonymi przez siebie parkami. Po pracowitych dniach następuje czas odpoczynku od żmudnej pracy. Oby szczęście nadal wypełniało ten okres życia jubilata zadowoleniem i pozwoliło mu jeszcze długo cieszyć się zasłużonym odpoczynkiem w niezakłóconym komforcie. R. Thiele.
📜
Źródło historyczne
Gazeta „Möllers Deutsche Gärtner-Zeitung“ nr 10, rocznik VIII, z dnia 25 marca 1893 roku.