Archiwum Prasowe20 sierpnia 1918
Wiadomość z dnia 20.08.1918
Proces spadkowy Luizy, księżnej Koburga wszedł w nowe stadium. Księżna, jak powszechnie wiadomo, córka króla Belgii Leopolda II, sądownie zdeponowała 4,5 milion...
Proces spadkowy Luizy, księżnej Koburga wszedł w nowe stadium. Księżna, jak powszechnie wiadomo, córka króla Belgii Leopolda II, sądownie zdeponowała 4,5 miliona koron ze swojego po nim spadku na korzyść jej wierzycieli i przekazała do uznania roszczeń dla sądu polubownego. Jednak działania sądu zatrzymały się, gdy Niemcy zajęły Belgię i miliony te zostały przeniesione z banku Banque de Bruxelles do filii banku Deutsche Reichsbank w Monachium. Jej zięć Ernest Günther, książę Szlezwika Holsztynu, szwagier niemieckiego cesarza kazał wszcząć przeciwko niej postępowanie o objęcie ją kuratelą. Mieszkała ona w małym pensjonacie, otrzymywała codziennie tylko kilka marek i musiała radzić sobie bez służby. Uciekła na Węgry i powołała się na swoje węgierskie obywatelstwo. Obecnie mieszka w Budapeszcie w hotelu Bristol. Książę Szlezwika Holsztynu przydzielił jej zamek w Niemczech, gdzie mogłaby wygodnie żyć i chciał także zaspokoić roszczenia jej wierzycieli, gdyby księżna dałaby się osadzić w Niemczech i zrzekłaby się na korzyść jej córki Dory, księżnej Szlezwika Holsztynu, ponad 10 milionów koron jak również 20 milionów franków ze spadku po cesarzowej Meksyku Karolinie i dobrowolnie oddała się pod kuratelę. Odrzuciła tą ofertę i złożyła przed budapesztańskim trybunałem sądowym protest przeciwko obejmowaniem jej kuratelą. W międzyczasie niemiecka administracja wojskowa w Belgii ustanowiła niemieckie sądy, które miały wyrokować także w sprawach polubownych, tak że milionowy spadek księżnej dojść do rozpatrywania przed sądem brukselskim. Przeciwko takiej możliwości adwokat księżnej radca dworu Visontai złożył protest. Księżna miała być węgierską obywatelką i zabrane z Brukseli miliony musiałyby być ulokowane w węgierskich instytucjach finansowych. Zadaniem węgierskiego rządu byłoby, zatroszczyć się o to, żeby 10 milionów koron przywieziono na Węgry. Wymagał tego prestiż węgierskiego państwa i okoliczność, że księżna jest wnuczką palatyna arcyksięcia Józefa. Zresztą materialne położenie księżnej byłoby i tak nie do utrzymania, bo węgierski rząd nie mógłby przyznać, że bliska krewna rodu rządzącego żyje w tak skromnych warunkach.
📜
Źródło historyczne
Gazeta "Neuigkeits Welt-Blatt" nr 188, rocznik 45, strona 5, z dnia 20 sierpnia 1918 roku.