List od Gabrieli Eisermann
Transkrypcja
Drogi Eugeniuszu,
właśnie odbyłam długą rozmowę z panią Gerdą Brehm, z domu Heider. Jej ojciec od 1919 roku był w służbie u księżnej i na końcu uciekał razem z nią. Opowiedziała mi kilka interesujących szczegółów o zamku, który znała od środka. Przekazuję Ci je od razu, zanim zapomnę.
1.) Tylny mur starego zamku (z czasów Christiana Augusta) pozostawiono podczas rozbiórki w 1895 roku. Tworzył on potem mur tak zwanego „dziedzińca pralniczego” (Wäschehof), gdzie prano, suszono i prasowano bieliznę zamkową itd. „Tylny” mur oznacza ten zwrócony w stronę Pałacu Książęcego (Prinzenpalais).
2.) Stary zamek stał na fundamentach dworu z 1772 roku i miał w sobie zintegrowane jego części. Nowy zamek z lat 1896/98 został wybudowany, podczas gdy tamten jeszcze stał, a więc nie w tym samym miejscu (dalej od Pałacu Książęcego). To oznacza, że powinno się dać jeszcze odnaleźć te fundamenty, które są przecież tymi samymi, co fundamenty zamku z 1772 roku! To byłoby doprawdy interesujące!
Prowadziło tam również tajne przejście, o którym kiedyś wspominałeś. Tajne przejście pochodziło jeszcze ze średniowiecza, groziło zawaleniem i dlatego książę kazał je zasypać.*
(Dopisek na marginesie oznaczony gwiazdką):
Prowadziło ono ze „Wzgórza Zamkowego” (Burgberg), gdzie znajdował się pierwszy pałacyk myśliwski księcia [Przemka?].
Nowy zamek: Kiedy wchodziło się do niego z tarasu południowego, trafiało się do olbrzymiej sali, którą nazywano „Ośmiobokiem” (Achteck). Stamtąd można było przejść do wszystkich pokoi. Kuchnia znajdowała się w piwnicy. Zamek posiadał windę, nowoczesne łazienki i toalety. Pałac Książęcy również miał łazienki i toalety, ale nie miał jeszcze windy.
Wyślę jej [pani Gerdzie] ten rzut, który mi kiedyś przysłałeś, może ona go opisze i powie coś o układzie pomieszczeń.
Eugeniuszu, projekt uczniowski na rzecz dzieci szkolnych w Przemkowie jest wspaniały. Oni mają... (ciąg dalszy na stronie 2)
Tłumaczenie: Strona 2
...wydrukowane plakaty z dwoma nagłówkami:
1.) Nasz sąsiad w potrzebie
2.) Solidarność to czułość narodów
Wydrukowali 1200 listów do rodziców, zorganizowali 2 zebrania ogólne (w starym i nowym budynku) i założyli konto. Wystawili też puszki do zbiórek w obu stołówkach. Przewodnicząca Rady Rodziców, która jest też u nas w Radzie Miasta, chce, aby stowarzyszenie wspierające szkołę również coś dołożyło. Rozmawiałam z nią dzisiaj i była całkowicie przerażona, że w jakimś polskim mieście panuje taka trudna sytuacja. (Ludzie tutaj są bardzo nieświadomi w tym temacie). Jutro zadzwonię do gazety.
Eugeniuszu, jeśli się uda, chcielibyśmy osobiście przekazać czek burmistrzowi. Byłoby to pod koniec listopada, w środę (muszę wziąć urlop, a w środy mam mało lekcji). Chcemy też zabrać ze sobą Karla Kosilo [nazwisko niepewne, może Rosilo?] jako reprezentanta szkoły. Proszę, powiedz to już burmistrzowi, nawet jeśli jeszcze nie wiem dokładnie, czy wszystko tak się uda. Robert Biały musiałby też przyjść, ponieważ muszę potem pokazać naszym uczniom zdjęcia i relację z gazety.
Uczniowie mają wiele planów. Chcą dążyć do nawiązania partnerstwa.
Serdecznie Cię pozdrawiam!
Twoja Gabi
