List od Ekkehard Ewald
Transkrypcja
Data: 9 sierpnia 1994
Ekkehard Ewald
(...) Bergisch Gladbach
Berg. Gladbach, 9.8.94
Drogi Panie Cipura,
Serdecznie dziękuję za Pański szczegółowy i bardzo interesujący list, z którego niezwykle się ucieszyłem. Pański list otrzymałem już na początku lipca. Niestety dopiero teraz mogę Panu odpowiedzieć, ponieważ miałem 4 tygodnie urlopu i nie było mnie w domu.
Proszę o wyrozumiałość, jeśli nie piszę moich listów osobiście odręcznie, lecz maszynowo na komputerze. Piszę je w moim miejscu pracy. Gdybym musiał pisać ręcznie, trwałoby to jeszcze dłużej, zanim list zostałby ukończony.
Chciałbym się teraz Panu nieco dokładniej przedstawić: w marcu 1939 roku urodziłem się we Wrocławiu (Breslau), a następnie do stycznia 1945 mieszkałem jako dziecko w Twardogórze na północny wschód od Wrocławia. Tam mój ojciec był pastorem ewangelickim. Po wojnie jestem w północno-zachodnich Niemczech w pobliżu miasta Brema, gdzie odbyłem edukację szkolną. Mam wykształcenie jako dyplomowany handlowiec (ekonomista przedsiębiorstwa) i jestem teraz czynny zawodowo jako nauczyciel w edukacji dorosłych i przekwalifikowaniu w Kolonii.
Jestem żonaty. Moja żona ma na imię Christa i jest nauczycielką w szkole realnej. Nie mamy dzieci.
Sensowne wyszukanie dokumentów o Przemkowie ze spuścizny mojego ojca jest dla mnie niestety bardzo czasochłonne, ale sprawia mi dużą przyjemność. Dokumenty są całkowicie nieuporządkowane i znajdują się razem z innymi rzeczami w różnych miejscach. Aby nie musiał Pan czekać jeszcze dłużej na odpowiedź ode mnie, zrobiłem na szybko kilka kopii. Wychodzę z założenia, że nie ma Pan prawie żadnych informacji historycznych, a także żadnych dalszych listów regionalnych (Heimatbriefe). Sądzę jednak już teraz, że dostępne zdjęcia Przemkowa nie wystarczą na wystawę. Większość znalezionych dotychczas zdjęć pochodzi z zamku, a jakość obrazu też nie jest szczególnie dobra.
Czy dokumenty, które tym razem Pan otrzymuje, są dla Pana nowe i interesujące?? Jeśli chodzi o koszty, które powstają teraz lub później, nie musi się Pan w ogóle martwić. Robię to wszystko chętnie. Jest to przecież kontynuacja dzieła mojego ojca. Nie wyobraża sobie Pan, jak mój ojciec byłby zachwycony Pańskim zainteresowaniem historią Przemkowa, gdyby tego dożył.
