List od Annelies Sellmeier
Transkrypcja
Sulzbach-Rosenberg, 02.11.1997
Szanowny Panie Cipura!
Serdecznie dziękuję za Pański ponowny list z 20.10. oraz za piękne zdjęcia Pańskiej rodziny. Ma Pan doprawdy kochane dzieci i miłą żonę. Równie serdecznie dziękuję za dołączony prospekt, który dokładnie obejrzałam, choć niestety nie potrafię go przeczytać.
Tym razem nie musi Pan tak długo czekać na moje słowa, za to list będzie krótszy. Jednak jak Pan widzi, mogę spełnić Pańskie życzenie dotyczące ewentualnych map powiatu szprotawskiego (Kreis Sprottau) z naszych czasów. Posiadam 4 sztuki, które dałam dla Pana skserować.
Osób wymienionych przez Pana, z którymi prowadzi Pan korespondencję, również nie znam.
Zresztą nie mam też zbyt wiele czasu na pisanie, ponieważ mam do prowadzenia 2 gospodarstwa domowe i dużą działkę. To, że tym razem otrzymuje Pan odpowiedź tak szybko, wynika również z tego, że od tygodnia jestem przeziębiona i mam gorączkę, przez co nie mogę pracować na dworze.
Ponieważ, jak wynika z moich dokumentów, nie może Pan uzyskać kopii od Pana Compela, oferuję Panu, że sporządzę ponownie kopie zdjęć, które chciałby Pan wykorzystać w swoim przedsięwzięciu. Musiałby Pan jednak dokładnie opisać mi to zdjęcie.
Pański zamiar spisania historii Przemkowa, włączając w to okoliczne wioski, tak obszernie jak to możliwe, uważam za dobry i w ogóle za coś, co łączy narody, bo przecież tego, co się stało, niestety nie możemy już cofnąć, więc niech chociaż przyszłość będzie pokojowa.
Jeszcze krótko o następującej sprawie: W moim liście napisałam Panu między innymi, że jestem zdania, iż leśniczówka Adelaidenau (Adelaidów) została zbudowana około roku 1885, co jednak nie może być prawdą, skoro książę Christian August, który mieszkał w Adelaidenau w latach 1853–1869, zmarł już w 1869 roku. Tak więc leśniczówka Adelaidenau musiała zostać wybudowana jeszcze w okresie przed rokiem 1869.
Co do map z różnych lat, po bliższym przyjrzeniu się wykazują one drobne różnice. Ta mapa z 1936 roku jest prawdopodobnie ostatnią.
Odnośnie drugiego pytania o dawnych znajomych z wiosek leżących wokół Przemkowa, muszę Pana niestety rozczarować. Wprawdzie znałam dawniej ludzi z tych wiosek, ale nie wiem, dokąd rzucił ich los po naszej ucieczce. Nie prowadzę też z nikim z nich korespondencji, lecz jedynie z moimi dawnymi koleżankami z klasy z Przemkowa i mieszkańcami Adelaidenau.
Zresztą jeszcze krótko o tym: Teraz we wrześniu pewna moja dawna towarzyszka zabaw z dzieciństwa z Adelaidenau odwiedziła ponownie nasze kochane stare strony rodzinne, odwiedzając przy tym także Pana Compela w Przemkowie, który moją znajomą powitał rozpromieniony słowem „Annelies”, w domniemaniu, że to ja, ponieważ nie załączyłam do listu do niego żadnego aktualnego zdjęcia i nie mógł wiedzieć, jak teraz wyglądam. – Niestety to nie byłam ja, chociaż też chciałabym jeszcze raz pojechać do domu do Adelaidenau. Jednak moja znajoma przysłała mi swoje zdjęcia z Adelaidenau, przy czym jest też parę zdjęć, na których widać jeszcze stare murowane stopnie [do piwnicy], które niegdyś prowadziły do naszej piwnicy na ziemniaki i naszej pralni, i to jest wszystko, co można jeszcze rozpoznać z pięknej leśniczówki Adelaidenau.
