Opis Kościoła parafialnego w Przemkowie
Paul Skobel
Katolicki kościół parafialny.
Przekład z języka niemieckiego i opracowanie:
Eugeniusz Cipura
Przemkowski kościół parafialny na rynku w dokumentach jest wymieniany po raz pierwszy 14 stycznia 1376 roku pod nazwą "ecclesia de Prymkenow" w "sedes Pulkoviczensis" ( w okręgu polkowickim )1. Potem w roku 1420 ówczesny proboszcz na Przemków Niclas Kuchler, otrzymał w Jaczowie, okręg Głogów, roczną daninę od pana Nickela von Rechenberg, na utrzymanie w przemkowskim kościele kapelana. Poza tym w 1418 roku prawdopodobnie w związku z podróżą książąt: Henryka X z Głogowa i Jana I z Żagania i przemkowskich rycerzy Nickela i Clausa von Rechenberg na sobór do Konstancji nad Jeziorem Bodeńskim, przemkowski kościół uzyskał upust "na budowę i wystrój". Można przeto przyjąć, że wówczas drewniana konstrukcja kościoła została zastąpiona budowlą murowaną przy zastosowaniu wniesionych datków upustowych2. Kościół w latach 1546 - 1654 był ewangelicki. Po pożarze miasta w roku 1681 kościół został odbudowany na nowo, jednak spłonął znów w 1719 roku, ażeby być znów odbudowanym w latach 1720 - 1730. Wieża kościelna paliła się jeszcze raz w pożarze miasta w roku 1804 została jednak odbudowana, taką jaką ją możemy dzisiaj oglądać. W dalszej części tego opracowania nastąpi opis kościoła parafialnego według proboszcza Pawła Skobla:
"...kościół ten, położony przy głównej drodze miasteczka na dawnym placu kościelnym otoczonym murem i płotem, który to plac zamieniony jest obecnie w piękny trawnik, swoim zewnętrznym wyglądem nie oferuje nic, pomijając masywną wieżę, co mogłoby przykuć szczególną uwagę. Dlatego tym większe jest zaskoczenie dla każdego, kto pierwszy raz wejdzie do tego Domu Bożego.
Podczas gdy wieża, której parter stanowi jednocześnie wejście do kościoła i przedsionek pochodzi z wcześniejszego okresu budowy i stanowi najstarszą budowlę miasteczka, to stojący przy wieży kościół powstał w latach 1720 - 1730.
Stary kościół, który jak sądząc po śladach znajdujących się na podłodze kościoła w wieży był węższy i niższy jak obecny w dniu 9 sierpnia 1719 roku stał się ofiarą pożaru, który został spowodowany przez uderzenie pioruna w drewniany szpic wieży. Niestety nie dało się ustalić, kto był budowniczym nowego kościoła. Fakt, że budowa została powierzona jakiemuś zdolnemu mistrzowi, być może można zawdzięczać ówczesnemu patronowi ( hrabiemu Rzeszy Jerzemu Krzysztofowi von Proskau ) dlatego, że przejął on znaczne koszty budowy i prawdopodobnie miał prawo zamówienia budowniczego.
Tak jak to powinno być w budowlach barokowych, przestrzeń kościoła z powodu swoich porządnych wymiarów stwarza wrażenie wielkiej, wolnej i świątecznej; dużo do tego daje półkoliste ukształtowanie sufitu w szczególności nad wielkim ołtarzem.
Kościół dzieli się na środkową nawę kościoła i prezbiterium. Wystające z boku trójboczne kolumny otoczone mocno rozłożystymi i bogato profilowanymi gzymsami dzielą środkową nawę na trzy przęsła. Środkowy bok kolumny leżący równolegle do podłużnego boku kościoła ciągnie się nad gzymsem jako łuk jarzmowy do położonej na przeciwległej stronie kolumny. Boczne, łagodnie wygięte do środka powierzchnie kolumn także ciągną się dalej nad gzymsem, ażeby połączyć ze sobą dwie sąsiednie kolumny tego samego podłużnego boku kościoła równolegle do leżącego pomiędzy nimi półkolistego zakończenia okna.
Środkowa nawa kościoła przepręża beczkę sklepienia, które jest rozczłonkowane i ożywione przez łuki jarzmowe jak i lunety nad oknami i ramy ze stiuku w szczycie sklepienia. Pod pierwszym przęsłem sklepienia środkowej nawy kościoła jest osadzona empora z organami, do której wchodzi się z parteru wieży. W porównaniu do środkowej nawy kościoła prezbiterium jest jednoprzęsłowe z płaskim sklepieniem i zakończone półkolistym absydem.
Po lewej stronie prezbiterium leży zakrystia, której piętro w postaci loży rozpościera swój widok na kościół. Wysokość szczytu sklepienia kościoła wynosi 12 metrów, długość kościoła w prześwicie 26 metrów, szerokość środkowej nawy kościoła w prześwicie 11 metrów. Mała długość kościoła w stosunku do wysokości powoduje, że kościół wydaje się wyższy niż jest w rzeczywistości. Sześć okien w środkowej nawie kościoła i trzy w prezbiterium daje dzięki pozostawionym jeszcze starym szybom witrażowym bardzo dużo światła.
Wyposażenie kościoła z wyjątkiem organów jak i obrazów z ołtarza i drogi krzyżowej jest jeszcze oryginalne z czasów budowy i po budowie kościoła, który zresztą w ostatnich latach również jak i wnętrze kościoła został stylowo odnowiony.
Gładkie powierzchnie ścian i sklepień po usunięciu potrójnego tynku otrzymały delikatne szarożółte pomalowanie farbą dla lepszego podkreślenia filarów, łuków żebrowych, gzymsów i przyłóg stiukowych, które z kolei ozdobiono stylowym pomalowaniem z żółtego na biały. Przy pomalowaniu okien uwypuklono konsekrowane krzyże, które umieszczone były przeważnie na sklepionej stronie kolumn rekonstruując je mniej więcej w takiej samej formie w jakiej znajdowały się pod tynkiem: żółty krzyż na szaro-niebieskim tle w ozdobnych ramkach, które poniżej nosiły nazwiska apostołów znajdujące się w zdobnikach w kształcie karty z zawiniętymi brzegami; nad całością unosiła się korona, a w środku krzyża był przymocowany lichtarz z kutego żelaza.
Znajdujące się nad absydem, przez lizeny podzielone na trzy pola, ćwiartkowe sklepienie pokazuje anielską główkę w pochmurnym niebie, podczas gdy ramy ze stiuku w płaskiej kopule prezbiterium otaczają malowidło o jaskrawych barwach przedstawiające koronację Najświętszej Marii Panny.
Kościół posiada trzy ołtarze: po jednym bocznym ołtarzu po prawej i lewej stronie ścian do prezbiterium i jeden wielki ołtarz wkomponowany z wielkim szykiem w absyd. Wykonanie tego ołtarza zostało zlecone przez kontrakt z rzeźbiarzem Chrystianem Grunwaldem z Legnicy, w dniu 26 stycznia 1749 roku. Ołtarz został ukończony w końcu 1751 roku i kosztował 160 talarów. Dwa obrazy z ołtarza zostały namalowane przez Franciszka Arculario za 66 talarów 20 groszy. Mniejszy obraz nie istnieje już od 1804 roku, większy przedstawiający koronację Maryi został zastąpiony nowym obrazem. Jakkolwiek ołtarz w swojej budowie idzie za ogólnym szablonem ołtarzy stylu rokoko, to ma się jednak wrażenie, że tylko ten a nie inny ołtarz pasuje do tego kościoła. Stoimy jakby przed majestatycznie osłonionym przez parę kolumn portalem, przez który możemy rzucić okiem na chwałę przedstawionego na głównym malowidle Immaculaty (kombinowana kopia według opisu Immaculaty z Murillo znajdującego się w Madrycie i Paryżu). Nad tym spostrzegamy Dzieciątko Jezus w wieńcu z główek anielskich w srebrnych chmurach, na prawo stoi św. Katarzyna, na lewo św. Barbara. Przed parą kolumn na daleko wystających wspornikach stoją dwie pociągnięte pozłótką figury apostołów: na prawo św. Paweł, na lewo św. Piotr.
Tabernakulum pochodzi w gruncie z wcześniejszego, zniszczonego przez ogień ołtarza głównego, jest jednak przebudowane i lepiej dopasowane kolorem i formą do obecnego ołtarza. Godne zwrócenia uwagi jest także pięknie posrebrzone antependium.
Oba boczne ołtarze, ambona, chrzcielnica, konfesjonał stojący pod chórem i dwie wielkie figury (Maria i Józef z dzieciątkiem Jezus) stojące na wolnych podporach środkowej nawy kościoła zostały wykonane w latach między 1720 a 1730 rokiem przez żagańskiego rzeźbiarza Jana Wacława Haberle. Lekkie i wytworne rozkołysanie pozłacanych liści akantu, które rzucają się w oczy zwłaszcza przy schodach na ambonę i na lewym bocznym ołtarzu, wstawienie tzw. ferii w przestrzeni kościoła, niewymuszona wytworność w pozycji i wyrazie twarzy wyrzeźbionych z drewna figur, wszystko to daje świadectwo artystycznych zdolności tego żagańskiego rzeźbiarza.
Prawy, boczny ołtarz jest konstrukcją prostą w rodzaju portalu, w środku którego dostrzegamy ukrzyżowanego Zbawiciela. Po prawej i lewej stronie w połowie wysokości krzyża znajdują się dwa gorliwie mu oddane anioły, które łapią do kielicha i czary ofiarnej świętą krew, podczas gdy na dole przy podstawie krzyża klęczy Magdalena. Przed tymi dołączonymi pilastrami z suto wybujałym ornamentem po prawej stronie stoi Józef, a po lewej Maria.
Nad górnym gzymsem znajdują się spiętrzone chmury, z których wyglądają anielskie główki, symbol Ducha Świętego, gołąb w wieńcu z promieni i jako zamknięcie całości noszą na sobie figurę Boga Ojca.
Tak jak obydwa anioły siedzące na końcach gzymsu powiązane są z ukrzyżowaniem przez to, że jeden trzyma w ręce młotek a drugi obcęgi, tak też to wyrzeźbione antependium pasuje do całości: w środku wypełniających to antependium liści akantu widzimy zdobnik z chustką do ocierania potu św. Weroniki.
Lewy boczny ołtarz, pomijając predellę, pozwala zauważyć brak architektonicznej podpory. Architektura jest rozwiązana w fantastycznie wywiniętym ornamencie liściowym i wstęgowym, który obejmuje na dole wielki, a na górze mały obraz. Dolny obraz pokryty trzymanym przez anioły baldachimem przedstawia nam Świętą Rodzinę (kopia według Veitera) a górny obraz świętego Antoniego z dzieciątkiem Jezus (kopia według Feuersteina). Na piedestale predalli stoi po prawej stronie św. Jadwiga po lewej św. Barbara.
Ambona ma swoje miejsce przed filarem na prawo od wejścia do prezbiterium. Pod obfitością pozłacanej roboty snycerskiej ginie prosty, zbity tylko gwoździami na styl Zimmermanna kadłub tej budowli. Wypełnieniem poręczy schodów są wybujałe motywy wicia się liści, podczas gdy balustrada ambony rozczłonkowana na cztery pola przez delikatny pilaster przyozdobiona jest popiersiem czterech ewangelistów w formie płaskorzeźb. Górnemu brzegowi siedmiostronnego daszku nad amboną towarzyszy wytworna taśma z pozłacanymi frędzlami; nad tym są puklerze obramowane ornamentem liściowym, na których rozłożony jest napis: CLAMA - NE CESSES - EXALTA - QUASI - TUBA - VOCEM TUAM! ISAIAS 1,58 (krzycz na całe gardło , nie przestawaj . Podnoś głos twój jak trąba!).
Dzięki swej obrazowej dekoracji godne wspomnienia są jeszcze obydwa hermy apostołów książęcych Piotra i Pawła, które schodom do ambony nadają mocny układ i figura archanioła Michała wieńcząca daszek ambony.
Naprzeciwko ambony stoi drewniana, również bogato rzeźbiona chrzcielnica, która ma kształt kielicha. Przy filarze nad tą chrzcielnicą znajduje się "Gloria" tj. symbol Ducha Świętego w przebitej złotymi promieniami przerzedzonej chmurze, nad którą unosi się w powietrzu Bóg Ojciec, trzymając w lewej ręce kulę ziemską, prawą wskazuje na dekiel chrzcielnicy w kształcie korony z napisem: Jezus został ochrzczony przez Jana.
Na ścianach pomiędzy filarami wiszą ujęte w stylowe, barokowe ramy obrazy drogi krzyżowej, udane kopie malowideł profesora Morgari. Artystycznemu wystrojowi tego Domu Bożego podporządkowują się także godnie organy. Zbudowane w 1878 roku przez Völckner - Bromberg stały najpierw w starym protestanckim kościele w Neustettin i przy rozbiorze tego kościoła w 1907 roku zostały kupione przez księcia Ernesta Günthera i oddane miejscowemu katolickiemu kościołowi. Niestety orzeczenie, na którym musiał polegać zarząd kościoła przy przyjmowaniu tego daru było niedokładne i po części błędne, w szczególności odnośnie wymiarów. Okazało się to dopiero przy ustawianiu organów tak, że nie były one zgodnie z orzeczeniem rzeczoznawców, głębokie na dwa ale na cztery metry. O oddaniu daru nie było co myśleć, a przebudowa tzn. dopasowanie organów do warunków miejsca przy ich mechanicznej trakturze sprawiłoby wiele trudności i kosztów. Przeto został zmieniony tylko ogólny zarys gotycki na barokowy i organy postawiono takie, jakie były. Powzięto jednak już wówczas pod rozwagę późniejszą przebudowę; w miarę możliwości organy miały być nie dopasowywane zewnętrznie do istniejącego miejsca, ale zmodernizowane wewnętrznie. Ta przeróbka została dokonana na wiosnę 1914 przez budowniczego organów Röhle - Leschwitz i została określona jako udana. Stary mechanizm ustąpił miejsca pneumatyce rurowej a napęd dmuchawy silnikowi elektrycznemu o mocy 0,5 KM w połączeniu z wentylatorem. Stolik do gry stoi przed organami tak, że organista ma wolny obszar widzenia na ołtarz główny. Organy posiadają 15 brzęczących tonów, które rozłożone są jak następuje na dwie klawiatury ręczne i pedał:
DRUGI MANUA£ :
1.Flauto traverso, 4'
2.Aeoline, 8'
3.Lieblich Gedackt, 8' ( 2 + 4 ) Vox coelestis .
4.Salicet, 8'
5.Geigen-Principal, 8'
G£ÓWNY MANUA£ :
6.Principal, 8'
7.Gambe, 8'
8.Gedackt, 8'
9.Bordun, 16'
10.Gedackt-Flöte, 4'
11.Octav, 4'
12.Mixtur, 3 - 4 fach .
PEDA£ :
13.Violoncello, 8'
14.Subbaß, 16'
15.Violon, 16'
Co się zaś tyczy brzmienia organów w pojedynczych rejestrach, jak i w ich różnych zestawach, to można tylko powiedzieć: przyjść, posłuchać, zdumieć się!. To dzieło sztuki czci swego mistrza i dzięki artystycznie doskonałej grze organisty uświetnia msze święte.
Na koniec jeszcze kilka krótkich uwag na temat już na początku wspomnianej wieży kościelnej.
Ta sama wieża była wcześniej wyższa a obecna konstrukcja dachu jest właściwie tylko dachem zapasowym. Przed rokiem 1804 tam gdzie teraz jest nałożony dach istniał kryty ganek a nad nim dopiero wznosiła się kopuła dachu z podwójnym okienkiem widokowym. Napis w górnym okienku drzwi wieży "Anno 1804" przypomina o tym, że wieża spłonęła całkowicie w wielkim pożarze miasta i jej piękny wierzchołek przepadł wraz z zegarem i dzwonem. Od tego czasu wieża ukazuje się nam w obecnym kształcie. Zegar został zresztą wstawiony od nowa przez właściciela, czyli przez miasto w czasie, gdy dzwony załatwione przez ówczesnego właściciela ziemskiego i patrona kościoła zajęły znów swoje miejsce. Oba dzwony nastrojone są na b i g oraz noszą napis: "W miejsce stopionych dzwonów w dniu 16.04.1804 roku w czasie nieszczęśliwego pożaru miasta Przemków właściciel ziemski Dawid Henryk baron von Bibran i Modlau kazał przygotować odlew nowych dzwonów - dzwony odlane zostały przez Jana Tomasza Puehlera w Gnadenberg Anno 1805". W lecie 1911 roku przeprowadzono na wieży rozległą naprawę. W szczególności został usunięty i odnowiony uszkodzony tynk na zachodniej stronie wieży, dach został na nowo pokryty, wprowadzono nowy styl cesarski. Przy tej okazji odnowione zostały także trzy cyferblaty miejskiego zegara i na nowo pozłocone: główka wieży, wiatrowskaz i krzyż.
Żeby to, co my w pokojowych czasach z pomocą Bożą stworzyliśmy i zachowaliśmy nasi potomkowie i następcy jeszcze długi czas używali i z czego mogliby korzystać na chwałę Bogu".
Przypisy:
1Hermann Neuling , Kościoły Śląska , 1902 , str.242
2Keyser , Niemiecka Księga Miast , tom I ,1939 ,str.852 oraz Matuszkiewicz w Sagan - Sprottauer Heimatbrief 7/1955