Księżna Szlezwika-Holsztynu Adelajda. Biografia matki naszej cesarzowej
Friedrich-Carl von Esbach
Z ilustracjami, portretami, rodowodami i tablicami genealogicznymi
Berlin W.35 Stuttgart Lipsk
Wydawnictwo von W. Kohlhammer
1917
Jej Majestatowi
Cesarzowej i Królowej
z głębokim szacunkiem
zadedykowana
Gromadzenie zbadanych historii,
porządkowanie opowieści i
skrupulatne badanie poszczególnych okoliczności
każdego wydarzenia, przynależy się
autorowi opowieści
Druga Księga Machabejska, rozdział 2, wers 31
Przedmowa.
W fatalnym czasie księżna Szlezwika – Holsztynu Adelajda, księżna Hohenlohe – Langenburg, której to życiorysowi poświęcone są stronice tej książki, stała u boku swojego męża w centrum zmieniających świat wydarzeń.
I gdy los zdecydował przeciwko księciu Fryderykowi VIII, wówczas nie zawiodła księżna Adelajda, jako prawdziwa córka rodu Hohenlohe!
Z bólem pożegnała się z otoczonym morzem krajem, którego matką, w najpiękniejszym słowa tego znaczeniu, przez kilka lat była.
Otoczyła męża i jej rozkwitającą gromadkę dzieci wierną miłością i gorliwie poświęciła się nowym obowiązkom, jako właścicielka majątku ziemskiego.
Książę Fryderyk zmarł w sile wieku, za którym zbyt szybko miał pójść jego przyjaciel, cesarz Fryderyk.
W ten sposób księżna, dużo wcześniej niż można by było według ludzkiego uznania oczekiwać, zobaczyła swoją najstarszą córkę na zaszczytniejszym stanowisku dla niemieckiej kobiety. Księżna Adelajda jest matką naszej dostojnej i kochanej cesarzowej Augusty Wiktorii i jej wnuk będzie pewnego dnia, jak Bóg zechce, nosił niemiecką koronę cesarską. Księżna Adelajda, od której narodzin w dniu 20 lipca 1915 roku minęło osiemdziesiąt lat, była księżną rodu Hohenlohe. Dlatego w pierwszej części mojej książki traktuję w skrócie o historii jej rodu i jej frankońskim kraju rodzinnym. Moja książka dąży do prawdy naukowej: opis jest, o ile, jak myślę, jest to w ogóle owocne i możliwe w biografii, obiektywny. Życie księżnej, które będzie miało trwałe znaczenie, toczy się w ramach wydarzeń historycznych. Załączone genealogie i rodowody będą mile widzianymi objaśnieniami do treści książki i ułatwią zrozumienie kontekstu historycznego i genealogicznego. Także towarzyszące opracowanie o książęcym rodzie Hohenlohe i zakonie rycerskim z Phoenix z uwzględnieniem pierwszej części książki będzie z korzyścią dla wielu czytelników. Przy mojej pracy, której podjąłem się w najwyższym porozumieniu z Jego Wysokością księciem Szlezwika – Holsztynu Ernestem Güntherem, któremu przez jego łaskawe wsparcie, jestem zobowiązany do pokornej wdzięczności, walczyłem z pewnymi trudnościami. W gościnnym domu mojego drogiego kuzyna Bennona von Kügelgen w Unterrodach we Frankonii ukończyłem pracę w głównych zarysach. Jej Majestatowi cesarzowej i królowej, która raczyła przyjąć dedykację mojej książki a tym samym zapewniła mi łaskawie najpiękniejszą zapłatę za moją pracę, składam także w tym miejscu najpokorniejsze podziękowania. Mój zamysł dostał dobrotliwe wsparcie z różnych stron. Przede wszystkim dłużny jestem głęboko odczuwalnej wdzięczności zmarłemu księciu Hohenlohe – Langenburg Hermanowi, który od początku okazał mojej pracy najbardziej łaskawą życzliwość i wspierał ją w każdy sposób. Jego Najjaśniejszej Wysokości, panującemu księciu Hohenlohe Oehringen Krystianowi Kraftowi, który udostępnił mi ponownie, tak jak już przy moim dziele: „Das herzogliche Haus Württemberg zu Carlsruhe in Schlesien”, książęce, zbiorowe archiwum domowe rodu Hohenlohe w Oeringen, dziękuję z największym uszanowaniem, tak samo jak Jego Najjaśniejszej Wysokości panującemu księciu Hohenlohe Langenburg Ernestowi II za ustne informacje i wypożyczone liczne, cenne fotografie z jego zbiorów. Królewsko – saksoński radca handlowy z Freibergu w Saksonii Georg Günther przejął w patriotycznym poczuciu założenie wydawnictwa książki i położył przez to trwałe zasługi w najjaśniejszym, książęcym rodzie Szlezwika – Holsztynu, jak i w nauce. Czcigodny założyciel może być zawsze pewny mojej serdecznej wdzięczności. Szczerze wdzięczny jestem również Jego Ekscelencji, królewsko pruskiemu generałowi piechoty Maksowi Voglowi von Falckenstein, dowódcy 19 batalionu saperów, członkowi Izby Panów, ordynatowi Dłużka na Dolnym Śląsku, Jego Magnificencji wiceprezydentowi królewsko saksońskiego ewangelicko luterańskiego konsystorium nadwornemu kaznodziei doktorowi Franciszkowi Dibeliusowi z Drezna, który dał mi wiele, bardzo cennych informacji i książęcemu szefowi dworu, baronowi Reder Juliuszowi z Langenburga, który zawsze był gotowy na udzielenie ustnej lub pisemnej informacji, jak również naszemu, cieszącemu się popularnością badaczowi Bismarcka, zwyczajnemu profesorowi historii na uniwersytecie monachijskim, królewsko bawarskiemu tajnemu radcy doktorowi filozofii Erichowi Marcksowi z Monachium. Następnie najuprzejmiej dziękuję poległemu na polu walki podczas I wojny światowej książęcemu szefowi szlezwicko – holsztyńskiego dworu, królewsko pruskiemu rotmistrzowi Wichardowi von Rochow z Rekahn, królewsko pruskiemu nadinspektorowi Adolfowi Jentschowi z Przemkowa, dyrektorowi Instytutu Fizyki przy Politechnice w Dreźnie, królewsko saksońskiemu tajnemu radcy dworskiemu profesorowi doktorowi filozofii Wilhelmowi Ludwikowi Franciszkowi Hallmachsowi z Drezna, damie dworu dawnej Jej Wysokości, świętej pamięci pani księżnej matki i dawnej Jej Najjaśniejszej Wysokości świętej pamięci księżnej Szlezwika – Holsztynu Teodorze, baronowej Diersburga Idzie Roeder z dóbr Hochfelden w gminie Obersasbach w Badenii, damie dworu dawnej Jej Wysokości świętej pamięci pani księżnej matki Szlezwika – Holsztynu, baronessie Stefanii Cerrini di Monte Varchi z Monachium i kanoniczce pannie Annie Wagemann z Brunszwiku. Strona z dedykacją dla Jej Majestatu cesarzowej i królowej i strona następująca po niej i kilka winiet na końcu książki zostały stworzone według rysunków piórkiem pewnego młodego Ślązaka Henryka Merkela, syna królewsko pruskiego majora kawalerii landwery i komendanta Georga Merkela z Raciborza. Moje szczególne uznanie z podziękowaniem wyrażam sprawdzonemu wydawnictwu W. Kohlhammer, które pomimo ciężkich czasów po raz kolejny doskonale uzasadniło moje powierzone w nim zaufanie. W najbardziej wychodzący naprzeciw i najmilszy sposób w mich staraniach, żeby oddać możliwie uzupełniony życiorys księżnej Adelajdy, wspierały mnie urzędy królewsko pruskiej biblioteki uniwersyteckiej w Kilonii, królewsko pruskiego archiwum domowego w Berlinie i książęcego archiwum domowego rodu Leiningen z Amorbach, urząd marszałka dworu Jego Majestatu cesarza i króla z Berlina, książęcy szlezwicko – holsztyński urząd marszałka dworu z Przemkowa, książęcy urząd marszałka dworu młodszej linii rodu Reuß z Gery, książęca kancelaria majątku ziemskiego rodu Hohenlohe Langenburg z Langenburga, książęca szlezwicko – holsztyńska administracja zamku z Gravenstein, książęca kancelaria majątku ziemskiego rodu Hohenlohe – Schillingsfürst z Schillingsfürst, jak również redakcje gazet „Neue Preusische Zeitung” (Kreuz Zeitung”) z Berlina, „Dresdener Anzeiger” z Drezna i „”Kieler Zeitung” z Kilonii. Oby łaska Boża przyczyniła się do tego, żeby pamięć o niej pozostała żywo zachowana w sercach narodu niemieckiego!
Zamek Kessel, w roku wojny 1916.
Autor
I. Przodkowie.
Księżna Szlezwika – Holsztynu Adelajda jest córką bogato obdarzonych Franków. Tam, gdzie dopływy rzeki Neckar Kocher i Jagst, podobnie jak Tauber dopływ Menu, przecinają żyzne równiny, tam leżą terytoria jej przodków, kraj Hohenlohe: w samym środku byłego Świętego Cesarstwa Rzymskiego narodu niemieckiego! Z już do terenów naddunajskich należącym księstwem Schillingsfürst1, obejmują obszar 1760 kilometrów kwadratowych2. I w uroczej, środkowej dolinie rzeki Tauber, u ujścia rzeki Vorbach, pomiędzy starymi, wolnymi miastami Rzeszy Rothenburg ob. Der Tauber i Mergentheim, dawnej siedzibie wielkiego, niemieckiego mistrza niemieckiego zakonu rycerzy, leży także Weikersheim3, siedziba rodowa rodu Hohenlohe4. „Cuonradus et frater eius de Wikartesheim Heinricus," Konrad i Henryk5 von Weikersheim ukazują się w pierwszych latach panowania cesarza Fryderyka Barbarossy w roku 1153 najpierw w dokumentach6 jako wolni szlachcice – „nobiles viri“, „liberae conditionis homines7“. Ich pochodzenie wywodzi się od księcia Eberharda we Frankonii, brata króla Konrada I (911 – 919), a więc od frankońsko salijskiego rodu królewskiego, który był spokrewniony z niemieckimi Karolingami8. W roku 1182 Henryk z Weikersheim, syn Konrada, pisze się po raz pierwszy jako Henryk Hohenlohe według jego posiadłości Hohenloch, zamku we wsi Hohlach koło Uffenheim we Frankonii. Prawie trzydzieści lat później, w roku 1208 w dworskim obozie cesarza Otto IV, Welfa, w Rothenburgu ob der Tauber, trafiamy na szlachetnego pana Henryka II zu Hohenlohe i jego małżonkę Adelhaid von Langenburg z domu wolnych szlachciców z Langenburga9, których posiadłości mniej więcej od 1232 do 1234 roku przeszły do rodu Hohenlohe jako lenno Würzburga: krótko przedtem, w roku 1226, mianowicie Walter von Langenburg powierzył jako lenno swój wolny majątek ziemski dla arcybiskupstwa Würzburga, którego arcybiskup nosił tytuł „księcia we Frankonii10”. Ale dopiero wiele stuleci później, w roku 1558, panujący hrabiowie Hohenlohe Ludwik Kazimierz (1517 – 1568) założyciel głównej linii Neuenstein i Eberhard (1535 – 1570), założyciel głównej linii Waldenburg, które jeszcze dzisiaj istnieją, otrzymali od cesarza Ferdynanda I dla siebie i swoich potomków prawo do posługiwania się tytułem „pan Langenburga” i w połączeniu z herbem rodowych Hohenlohe11 – dwa stojące jeden za drugim, zwrócone na prawo, czarne leopardy na srebrnym polu – herbem langenburskim12. Najmłodszy syn hrabiego Ludwika Kazimierza z jego małżeństwa z hrabiną Solms-Laubach Anną, hrabia Fryderyk (1553 – 1590) otrzymał przy przedsięwziętym podziale kraju w roku 1586 roku z jego braćmi, hrabiami Wolfgangiem i Filipem Langenburg, po tym, jak w tym samym roku został komturem krajowym i namiestnikiem prowincji zakonu rycerskiego w Turyngii. W dniu 3 maja 1585 roku hrabia Fryderyk ożenił się w Zell z księżną Brunszwiku i Lüneburga Elżbietą, której matką była księżna Danii na wzniesieniach Oldenburga – Holsztynu Dorota. Ale już w dniu 12 kwietnia 1590 roku na swoim zamku Langenburg zmarł bezdzietnie hrabia Fryderyk i jego tereny przypadły dla jego najstarszego brata hrabiego Hohenlohe – Weikersheim Wolfganga, ożenionego z hrabiną Nassau – Katzenellenbogen Magdaleną. Hrabia Wolfgang13 zjednoczył ziemie, ponieważ w dniu 6 lutego 1606 roku w Meistein zmarł także jego drugi brat hrabia Hohenlohe – Neuenstein Filip, słynny dowódca w wojnie wyzwoleńczej Holandii i zięć Wilhelma Orańskiego, niepozostawiając potomków ze swojego małżeństwa z księżną Marią Orańską. Czterech synów Wolfganga znów podzieliło ziemie przy śmierci ojca w 1610 roku a najmłodszy syn hrabia Filip Ernest (1584 – 1628) otrzymał Langenburg. Z jego jedenastu dzieci z jego małżeństwa zawartego w 1608 roku z hrabiną Solms – Sonnenwalde Anną Marią, tylko najmłodszy syn hrabia Henryk Fryderyk (urodzony 5 września 1625 roku, zmarły 5 czerwca 1699 roku), od dnia 15 stycznia 1631 roku także hrabia Gleichen, przekazał swój ród. Hrabia ożenił się w swoim pierwszym małżeństwie w 1652 roku z hrabiną Hohenlohe – Weikersheim Eleonorą Magdaleną a po jej śmierci, która nastąpiła w 1657 roku z hrabiną Castell Julianą Dorotą, która zmarła w 1706 roku w Ingelfingen. Dwóch synów i dwie córki z pierwszego małżeństwa zmarło przed ich ojcem. Najstarszy syn z drogiego małżeństwa, hrabia Albrecht Wolfgang (urodzony 6 lipca 1659 roku, zmarły 17 kwietnia 1715 roku) przy przedsięwziętym ze swoimi braćmi, hrabiami Krystianem Kraftem (1668 – 1743)14 i Fryderykiem Eberhardem (1672 – 1737)15 w dniu 9 czerwca 1701 roku podziale ziem otrzymał Langenburg. Hrabia Albrecht Wolfgang, który w dniu 3 lipca 1713 roku ogłosił kolejność dziedziczenia według prawa starszeństwa w linii męskiej, ożenił się w dniu 22 sierpnia 1686 roku z hrabiną Nassau – Saarbrücken Zofią Amalią. Hrabia Albrecht Wolfgang i jego małżonka są założycielami rodu dzisiaj panującego, książęcego rodu Hohenlohe – Langenburg. Ponieważ obaj najstarsi synowie Fryderyk Ludwik i Filip zmarli w wieku dziecięcym, panującym hrabią został trzeci syn Ludwik (urodzony 20 października 1696 roku, zmarły 16 stycznia 1765 roku), który w dniu 25 stycznia 1723 roku ożenił się z hrabiną księżną Nassau – Saarbrücken Eleonorą16. Po tym, jak w dniu 21 maja 1744 roku cesarz Karol VII nadał książęcą godność elektorów Bawarii dla linii waldenburskiej, także w dniu 7 stycznia 1764 roku cesarz Franciszek I, wielki książę Toskanii, były książę Lotaryngii podniósł do tego stanu także linię Neuenstein. Po hrabim, odtąd księciem Ludwikiem w rządzeniu Langenburgiem nastąpił jego najstarszy syn książę Krystian, urodzony 27 marca 1726 roku w Langenburgu, zmarły 4 lipca 1789 roku na zamku Ludwigsruhe koło Langenburga, który w dniu 13 czerwca 1761 roku ożenił się na zamku Gedern z księżną Stolberg – Gedern Karoliną. Najstarsza córka z tego małżeństwa, księżna Luiza Eleonora (urodzona 11 sierpnia 1763 roku w Langenburgu, zmarła 30 kwietnia 1837 roku w Meiningen) w dniu 27 listopada 1782 roku wyszła za mąż za panującego księcia Saksonii – Meiningen Jerzego I a po jego śmierci w 1803 roku została regentką księstwa dla ich małoletniego syna księcia Bernarda I. Ericha Freunda (1800 – 1882), dziadka obecnie panującego księcia Bernarda II. Księżna Luiza Eleonora, której regencja przypadła w większej części za czasów zawirowań okresu napoleońskiego, dzięki swojej mądrej dla państwa polityce zdobyła sobie nadzwyczajne zasługi dla księstwa; jest ona także protoplastką książęcego rodu Saksonii – Meiningen i Hildburghausen. Z jej braci na tron po swoim ojcu księciu Krystianie w dniu 4 lipca 1789 roku wstąpił najstarszy, wówczas 27 letni książę dziedziczy Karol. Książę Karol I urodzony w dniu 10 września 1762 roku w Langenburgu ożenił się w dniu 30 stycznia 1789 roku z hrabiną Solms – Baruth Amalią (1768 – 1847). Ze szczęśliwego małżeństwa tej pary książęcej urodziło się trzynaścioro dzieci, czterech synów i dziewięć córek, z których księżne Luiza Karolina Amalia i Maria, jak również książę Fryderyk Wilhelm Hermann zmarli wkrótce po urodzeniu17. Ponieważ urodzony w dniu 7 maja 1794 roku książę dziedziczny Ernest jak i jego siedem sióstr weszli w swoje związki małżeńskie, tak też Karol I i księżna Amalia zostali przodkami dużej liczby dostojnych rodzin. Księżna Eliza (1790 – 1830) wyszła za mąż w dniu 10 września 1812 roku za landgrafa Hesji – Rothenburga Wiktora Amadeusza, pana Raciborza i księcia Corvey. Małżeństwo to podobnie jak związek zawarty w dniu 21 marca 1829 roku księżnej Joanny „Jenny” (1800 – 1877) z panującym hrabią Erbach – Schönberg Emilem, pozostało bezdzietne. Potomstwo urodziło się natomiast z małżeństw księżnej Konstancji (1792 – 1847), małżonki panującego księcia Hohenlohe – Schillingsfürst Franciszka Józefa, Emilii (1793 – 1850), małżonki panującego hrabiego Castell – Castell Fryderyka, Luizy (1799 do 1881), małżonki księcia Hohenlohe –Ingelfingen Adolfa, Agnieszki (1804 – 1835), małżonki księcia dziedzicznego Löwenstein – Wertheim – Rosenberg Konstantego i Heleny (1807 do 1880), małżonki księcia Wirtembergii Eugeniusza18.
Panowanie Karola I przypadło na ciężkie czasy; w Europie szalały burze fatalnej rewolucji francuskiej i zdobywca Korsyki łączył się nierozważnie z książętami i narodami.
Dzięki niestety zawartej w konkluzjach Deputacji Rzeszy w dniu 25 lutego 1803 roku tak zwanej „sekularyzacji”, często dłużej jak przez 1000 lat w kulturalnym rozkwicie istniejących katolickich i ewangelickich, religijnych księstw i biskupstw, także ród Hohenlohe odniósł korzyści: wiele posiadłości niemieckiego zakonu rycerzy19, stare nadania hrabiów Hohenlohe, zostały przez niego wchłonięte. Gdy Wirtembergia w wyniku pokoju zawartego w Bratysławie w dniu 26 grudnia 1805 roku otrzymała znaczne powiększenie swojego terytorium a mianowicie także zwierzchnictwo nad tymi otoczonymi przez swoje posiadłości dobrami, od tego czasu pośredniego wasala monarchy, Hohenlohe uważał także, że nadszedł czas ogłoszenia zwierzchnictwa nad zasiedziałym frankońskim rycerstwem, np. baronami Stetten – Buchenbach, ponieważ oczekiwał, że rycerstwo Rzeszy wolałoby raczej dobrowolnie poddać się Hohenlohe niż być przymuszonym do Wirtembergii20. Za radą francuskiego posła Otto w Monachium protestowali zasiedziali w Hohenlohe rycerze Rzeszy w Paryżu i w Stuttgarcie przeciwko wirtemberskim żądaniom, jednak nic nie wskórali21. W międzyczasie negocjacje pomiędzy Napoleonem I i wieloma niemieckimi władcami z powodu założenia Związku Reńskiego były daleko zaawansowane i książęta Hohenlohe w przeciwieństwie do swoich sąsiadów, książąt elektorów, późniejszych królów Bawarii i Wirtembergii nie mogli się zdecydować żeby zostawić cesarza i Rzeszę na lodzie i zawrzeć sojusz z francuskim imperatorem. A Napoleon wielokrotnie składał propozycje zwłaszcza generałowi pruskiemu, którego bardzo cenił jako dowódcę, księciu Hohenlohe – Ingelfingen Fryderykowi – Ludwikowi, żeby zdobyć go na rzecz Związku Reńskiego. Książę Fryderyk Ludwik miał zostać jako Wielki Książę lub książę Frankonii znaczniejszym suwerenem w południowych Niemczech. Ale książę w zgodzie z innymi książętami Hohenlohe, odrzucił wszystkie tak kuszące oferty cesarza francuskiego. Mediatyzacja kraju Hohenlohe stała się dlatego niestety nieuchronna. Przez akt Związku Reńskiego z 12 lipca 1806 roku Hohenlohe w większej części znalazło się pod zwierzchnictwem wirtemberskim, w mniejszej części – Hohenlohe – Kirchberg i Urząd Wyższy Schillingsfürst księstwa Hohenlohe – Waidenburg – Schillingsfürst – pod zwierzchnictwem bawarskim. W ten sposób książę Karol I stracił swoją pozycję suwerena i musiał rozeznać się w nowo ustalonych warunkach, które często były dla niego opresyjne. Książę Karol uczynił to w sposób godny, nie uwłaczając swojej pozycji wobec jego dotychczasowego współstanu, aktualnego króla Wirtembergii Fryderyka, który od początku starał się rozciągać swoje prawa i swoje uprawnienia na tych terenach tak daleko, jak to możliwe. Strata której Karol I doznał od zewnętrznej władzy politycznej została mu bogato zrekompensowana miłością jego poddanych, którzy z niesłabnącą wiernością, jak to jeszcze ma miejsce dzisiaj, trzymają się przy ich rodzie książęcym. Głęboko opłakiwany przez swoich najbliższych i swój lud książę Karol I zmarł w dniu 4 kwietnia 1825 roku na zamku Langenburg. Jego małżonka, księżna Amalia, przeżyła go jeszcze o dwadzieścia dwa lata. Zmarła w podeszłym wieku prawie osiedziesięciu lat w Pokoju na Śląsku, gdzie przebywała z odwiedzinami u jej najmłodszej córki Heleny, księżnej małżonki i księcia Wirtembergii Eugeniusza. Księżna Amalia znalazła swoje ostatnie miejsce spoczynku w środku uroczo położonego cmentarza w Pokoju.
II. Czas młodości.
Książę dziedziczny stał się panującym księciem Hohenlohe – Langenburg. W dniu 18 lutego 1828 roku ożenił się z księżną Leiningen Teodorą, przyrodnią siostrą królowej Wielkiej Brytanii i Irlandii Wiktorią. Ślub odbył się w Londynie w pałacu Kensington, rezydencji księżnej Kentu, matki panny młodej. Małżeństwo książęcej pary obdarzone zostało księciem dziedzicznym Karolem urodzonym w 1829 roku, księżną Elizą urodzoną w 1830 roku i książętami Hermannem urodzonym w 1832 roku i Wiktorem urodzonym w 1833 roku. Ku radości rodziców w dniu 20 lipca 1835 roku obdarowani zostali jeszcze jedną córką, która na chrzcie świętym otrzymała imiona Adelajda Wiktoria Amalia Luiza Maria Konstancja. Rodzicami chrzestnymi małej księżnej byli: królowa Wielkiej Brytanii i Irlandii Adelajda, po której otrzymała używane imię, księżna Kentu Wiktoria, owdowiała księżna Leiningen, księżna Saksonii – Saalfeld – Koburga i jej jedyna córka księżna królewska Wiktoria, późniejsza królowa, księżna matka Hohenlohe – Langenburg Amalia, królowa Belgii, księżna matka Luiza Eleonora i panująca księżna Saksonii – Meiningen i Hildburghausen Maria, panująca księżna Saksonii – Koburga i Gotha Maria, panująca księżna Leiningen Maria, następnie siostry księcia Ernesta: panująca księżna Hohenlohe – Schillingsfürst Konstancja, panująca hrabina Castell – Castell Emilia, księżna Hohenlohe – Ingelfingen z Koszęcina na Górnym Śląsku Luiza, owdowiała hrabina Erbach – Schönberg z König w Odenwald Jenny, księżna dziedziczna Löwenstein – Wertheim i Rosenberg Agnieszka i księżna Wirtembergii z Pokoju na Śląsku Helena. Następnie jeszcze chrzestnymi były księżna Hohenlohe – Schillingsfürst Teresa późniejsza małżonka panującego księcia Hohenlohe – Waldenburg – Schillingfürst Fryderyka Karola I, owdowiała hrabina i hrabina Solms – Baruth z Kliczkowa na Śląsku Maria, panująca księżna Hohenlohe – Kirchberg, owdowiała księżna Reuß młodeszej linii w Schleiz, owdowiała hrabina Lippe – Biesterfeld Konstancja, jak również księżna Schönaich – Carolath Amalia i owdowiała hrabina Reichenbach Jenny z domu hrabina Colins – Baruth z Goszcza na Śląsku. Już w pierwszym roku życia mała księżna ciężko zachorowała na zapalenie mózgu z czego bardzo powoli powróciła do zdrowia. Księżna Adelajda wspólnie ze swoimi braćmi, jej pięć lat starszą siostrą Elizą i jej cztery lata młodszą siostrą Teodorą otrzymała staranne, utrzymane w chrześcijańskim duchu, wychowanie w rodzinnym domu w Langenburgu, jak również w Stuttgarcie, gdzie książę Ernest spędzał większą część roku jako prezydent izby panów stanowych wirtemberskich politycznych reprezentacji stanów (Landesstände). Książęca rodzina była w żywych, przyjacielskich stosunkach z królem Wilhelmem I, królową Pauliną i pozostałymi członkami wirtemberskiego rodu królewskiego, do którego przez księżną Wirtembergii Helenę, najmłodszą siostrę księcia Ernesta, istniały bliskie związki pokrewieństwa. W międzyczasie księżna Ada, jak nazywano ją w kręgach rodzinnych, wyrosła na osobę o uderzająco pięknej powierzchowności. Jako wyjątkowo sangwiniczne usposobienie pełne bogatego, wewnętrznego życia wykazywała żywe zainteresowanie dla wszystkich przedmiotów nauczania, którymi się zajmowała pod kierunkiem jej mądrej, energicznej matki, księżnej Teodory. W jej starszej siostrze, księżnej Elizie, która jak na młodą dziewczynę była wyjątkowo naukowo wykształcona, miała znakomity wzór. Już we wczesnej młodości uwidocznił się u księżnej Ady muzyczny talent, który rozwijała z wielką starannością i łatwością: tak też, gdy po raz pierwszy usłyszała jakąś operę w teatrze, to mogła jeszcze tego samego wieczora odtworzyć z niej na fortepianie bez nut najbardziej godne uwagi fragmenty. Znany pianista Dalberg, podczas jej pobytu zimowego w Wenecji na przełomie lat 1849/1850, udzielał jej lekcji i był zdumiony jej muzycznym talentem, jej świetnym słuchem i jej technicznymi umiejętnościami. Niestety pobyt w lagunowym mieście został najboleśniej zasmucony przez mającą tam miejsce śmierć księżnej Elizy: rozłąka z ukochaną siostrą była pierwszym gorzkim bólem, który dotknął księżną Adę w jej życiu. Dlatego wyrył się on jej szczególnie głęboko. Na krótko przed tym obie księżne namalował jeszcze angielski malarz Roß. Ten należący do najpiękniejszych wytworów sztuki portretowej obraz znajduje się w zamku w Langenburgu i w tej książce jest pokazywany po raz pierwszy. Po powrocie do frankońskiej ojczyzny, księżna Ada mogła zaspokoić ile dusza zapragnie swoją miłość do natury w zalesionych górach Langenburga. Jako odważna, zuchwała amazonka godzinami przemierzała ze swoimi braćmi bujne lasy, które otaczały zamek jej przodków. Bardzo lubiła także położony w formie tarasów park zamkowy ze swoim widokiem sięgającym daleko we Frankonię: tak wiele ją tam urzekało; tak jak te dwa dęby, które pochodzą z dwóch żołędzi, które zostały wyjęte z wola dzikiej kaczki zastrzelonej w roku 1750 przez księcia Krystiana (1726 – 1789). Księżna Ada chętnie bywała także w Weikersheim, gdzie często mieszkali jej rodzice w starym, przestronnym zamku rezydencjalnym, którego wystawne sale i komnaty są wymownymi świadkami historii rodu Hohenlohe. Księżna była również szczególną przyjaciółką wysokich gór, a mianowicie tych w Szwajcarii, które odwiedzała prawie co roku, także w późniejszych latach swojego życia. Tygodniami mogła zanurzać się w piękno alpejskiego świata w cichym odosobnieniu. Czuła tam, że jej dusza jest wypełniona całkowicie przez wieczność, niemierzalność i wznosiła się ponad nicość życia. I tam, gdzie wznoszą się jodły „Czarnego Lasu”, w uroczej dolinie Oos, Baden – Baden, które ku pamięci jej matki, księżnej Teodory – która miała tam znaleźć kiedyś miejsce swojego spoczynku – było dla księżnej szczególnie ulubionym, chętnie odwiedzanym miejscem pobytu. Wszystko, co dotyczyło jej matki, której była oddana w najczulszej miłości, zawsze było dla księżnej Ady szczególnie drogie. Pomiędzy matką i córką panowała wewnętrzna więź. Często towarzyszyła ona już jako dziecko swojej matce na angielskim dworze świętego Jakuba w odwiedzinach babki, księżnej Kentu Wiktorii, owdowiałej księżnej Leiningen i jej córki królowej Wiktorii. Obraz charakteru młodej księżnej nie byłby jednak kompletny, gdyby nie była wspomniana także jej głęboka, prawdziwa, płynąca z serca pobożność. Razem ze swoją kuzynką, księżną Wirtembergii Agnieszką z którą zawarła najserdeczniejszą przyjaźń, księżna Ada otrzymała od wirtemburskiego prałata D. von Müllera ze Stuttgartu nauki przygotowujące do konfirmacji; obie księżne konfirmowane były także wspólnie przez prałata w kaplicy zamkowej w Langenburgu. D. von Müller na specjalne życzenie księżnej Teodory wprowadził księżną w nauki teologiczne. Księżna Ada wiele uwagi poświęciła Pismu Świętemu, ale często niepokoiły ją różne poglądy i przeciwne wyjaśnienia Pisma Świętego przez teologów. Miała ścisły, kościelny zmysł i była regularną, wierną uczestniczką mszy świętej. Religia była potrzebą jej życia. Zawsze podawała się za ewangelicką chrześcijankę. Ale z bólem widziała, jak rozszczepieni byli niemieccy protestanci w swoich poszczególnych kościołach krajowych wobec szczelnie zamkniętej jedności kościoła rzymsko – katolickiego i w jakiej zależności od państwa się znajdowali. Ze swoim kuzynem „Gustelem”, późniejszym kardynałem, księciem Hohenlohe – Schillingsfürst Gustawem, księżna Ada omawiała czasami religijne kwestie, które akurat ją nurtowały i książę Gustaw był zdumiony, jak błyskotliwie, podając cytaty z Pisma Świętego, księżna odnosiła się do swoich zastrzeżeń. Nie przyjmowała żadnego sztywnego, dogmatycznego stanowiska, lecz bardziej akcentowała jednoczącą i powszechną rzymsko – katolicką naukę z jej ewangelickim wyznaniem, tak jak jest wyrażone w „Confessio Augustana”. Sangwiniczna w swej całej istocie była także w sprawach religijnych. Przede wszystkim cechowała ją tolerancja wobec ludzi innych wyznań. Chętnie przebywała w starych, romańskich i gotyckich kościołach Niemiec, jak też nie mogła się zamknąć na ogromne wrażenie, jakie zrobił na niej kościół świętego Piotra w Rzymie. Tak, powiedziała, w rzeczywistości „drugie niebo do nieba wznosi cudowna katedra świętego Piotra”. I tak jak Włochy pozostawiły za sobą niezatarte wspomnienia, tak lubiła też przebywać w Anglii u swojej babki, księżnej Kentu. W latach 1852/53 spędziła wiele miesięcy u księżnej w domu Frogmore, niedaleko zamku Windsor, gdzie miała wiele okazji do obcowania z tak blisko z nią spokrewnioną rodziną królewską. Także przy uroczystych okazjach i dworskich świętach księżna pojawiała się u boku jej królewskiej ciotki, którą szczególnie miała w swoim sercu. Przy jednej z takich lśniących uroczystości dworskich, księżną Adę miał okazję poznać cesarsko – francuski ambasador hrabia Walewsky. Ambasador był tak zachwycony wyglądem młodej, niemieckiej księżnej, jej intelektem i wdziękiem, że zaproponował swojemu suwerenowi, który w dniu 2 grudnia 1852 roku został wybrany na cesarza Francuzów, Ludwikowi Napoleonowi III, aby ten poprosił o rękę księżniczki Hohenlohe. Perspektywa stania się cesarzową Francuzów wydawała się początkowo kusząca! Królowa Wiktoria była przyjaźnie nastawiona do zamiarów Napoleona i popierała ten plan, który wydawał się jej w odniesieniu politycznym o wielkiej wadze. Można by chyba jednak mieć wątpliwości, czy niemiecka księżna rzeczywiście na francuskim tronie cesarskim u boku Bonapartego, przy niemieckiej nienawiści, jaka napełniała Francuzów, osiągnęłaby nie tylko oczekiwane szczęście małżeńskie, lecz także wpływy polityczne. W każdym razie książęcy rodzice, którzy dobrze pamiętali nieszczęśliwy los córki innego niemieckiego księcia na tronie francuskim, królowej Marii Antoniny, nie zdecydowali się skazanie córki na tak niepewną przyszłość. Także księżna nie chciała wychodzić za mąż za mężczyznę, zanim go bliżej nie pozna. Ponieważ jednak ze strony Napoleona naciskano na szybką decyzję, to swoista okazja rozbiła się już z tego powodu. Cesarz poprosił potem o rękę córki hiszpańskiego granda, księcia Cipriano von Peneranda, donny Eugenii de Guzman y Portocarrero, hrabiny Montijo i Teva, którą poślubił w dniu 29 stycznia 1853 roku.
III. Pierwsze lata małżeństwa.
W ślubie pary cesarskiej w kościele Notre Dame uczestniczyli także, jako widzowie, dwaj młodzi, niemieccy książęta, książę dziedziczny Fryderyk i książę Szlezwika Holsztynu Sonderburga Augustenburga Krystian, którzy zatrzymali się wówczas w Paryżu przy okazji większej podróży. Książę dziedziczny Fryderyk nie mógł przeczuwać, że cesarz Napoleon, który przyjął jego i jego brata w dniu 5 lutego 1853 roku na audiencji, pierwotnie wybrał niemiecką księżną na swoją przyszłą małżonkę, którą dobry los wystarać się miał jemu samemu z czasem jako partnerkę życiową! Było to w Baden – Baden, gdy książę dziedziczny Fryderyk z końcem maja 1856 roku poznał przebywającą tam ze swoimi rodzicami księżną Adelajdę. Także rodzice księcia dziedzicznego, książę Krystian August i księżna Luiza Zofia zatrzymali się w Baden – Baden. Stamtąd już 12 maja książę pisał do swojego syna Fryderyka: „Księżna ma mądre oczy i lubię ją tym więcej im częściej ją widzę”. Księżna Adelajda pozyskała także wkrótce serce księcia i już na początku czerwca zostały obwieszczone zaręczyny młodej pary, przy których pomógł książę Saksonii – Koburga i Gotha Ernest II. Wybranek księżnej urodził się na zamku Augustenburg na wyspie Alsen w dniu 6 lipca 1829 roku, jako syn Krystiana Augusta księcia Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Augustenburga i księżnej Luizy Zofii z domu hrabiny Danneskjold – Samsöe. Już w młodości następca tronu książęcego, który od swoich rodziców otrzymał szczególnie staranne wychowanie, poznał trudy życia. W dniu 8 lipca 1846 roku ukazał się „list otwarty” w którym król Danii Krystian VIII, który za małżonkę miał siostrę księcia Krystiana Augusta, Karolinę Amalię, wyjaśnił, że następstwo w dziedziczeniu królestwa jest ważne także dla księstwa Szlezwiku i że istniały wątpliwości tylko co do kilku części księstwa Holsztyn. Ogromne wzburzenie, które wywołało to rozporządzenie króla Duńczyków w księstwach nad Łabą, głęboko wyryło się także na młodym księciu dziedzicznym. Kilka lat po tym, w burzliwym roku 1848 wybuchła rewolucja w Kopenhadze i zmusiła mieszkańców Szlezwika – Holsztynu do chwycenia za broń. Także książę dziedziczny Fryderyk wstąpił do szlezwicko – holsztyńskiego wojska i uczestniczył w sztabie brata jego ojca, Fryderyka, księcia Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga - Augustenburga w wielu walkach, zwłaszcza także w bitwie pod Szlezwikiem. W 1849 roku przeszedł do sztabu pruskiego generała von Bonina. Po zwycięstwie pod Eckernförde namiestnikostwo Szlezwika – Holsztynu wysłało księcia dziedzicznego do Frankfurtu nad Menem, gdzie uroczyście przekazał regentowi Rzeszy arcyksięciu Austrii Janowi wielką banderę, zniszczonego przez baterie szlezwicko – holsztyńskiej artylerii, duńskiego liniowca „Krystian VIII”. Przy boku Bonina książę dziedziczny Fryderyk bił się potem w dniu 6 lipca przed Friedericia i pod dowództwem pruskiego generała Williusa Edlera von Willisen w roku następnym koło Jdstedt i Missunde, żeby później z wieloma swymi rodakami opuścić swoją ojczyznę. Ze swoim bratem, księciem Krystianem, książę dziedziczny uczęszczał teraz na uniwersytet w Bonn i zawarł tam szczerą przyjaźń z księciem Prus Fryderykiem Wilhelmem, późniejszym cesarzem Fryderykiem III, która miała nie zawieść we wszystkich sytuacjach życiowych. Na specjalne życzenie bardzo zaprzyjaźnionego z jego ojcem króla Prus Fryderyka Wilhelma IV, książę dziedziczny wstąpił po ukończeniu swoich studiów uniwersyteckich, jako porucznik, do pierwszego, pieszego pułku gwardyjskiego w Poczdamie, podczas gdy jego brat książę Krystian, został zatrudniony u wrocławskich kirasjerów przybocznych, jako podporucznik. Na dzień weselny wyznaczony został dzień 11-go września 1856 roku; dumnie w tych dniach powiewały flagi krajowe szlezwicko – holsztyńskie i rodu Hohenlohe na książęcym, o wielu wieżach zamku rodowym w Langenburgu. W uroczystościach ślubnych uczestniczyło bogate grono osobistości książęcych. Rodzice pana młodego książę Krystian August i księżna Luiza Zofia, jak i rodzice narzeczonej, książę Ernest i księżna Teodora, księżna Hohenlohe Langenburg Teodora (późniejsza księżna Saksonii Meiningen i Hildburghausen), księżna Henryka późniejsza żona tajnego radcy von Esmarcha-, Amalia i Augusta ze Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Augustenburga, książę dziedziczny Karol (późniejszy książę Karol II) i Hermann (panujący książę w latach 1860 – 1913), Wiktor i Gustaw książęta Hohenlohe – Langenburg (1777 – 1866), księżna Wirtembergii Anna, hrabina Erbach – Schönberg Jenny, księżna Hohenlohe – Langenburg, książę Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Augustenburga Krystian, panujący książę Leiningen Karol, brat królowej Anglii Wiktorii, panujący książę Hohenlohe – Schillingsfürst Chlodwig, późniejszy kanclerz Rzeszy z małżonką, księżna Maria, księżna Sayn – Wittgenstein – Berleburg, jak również hrabia Castell – Castell Gustaw. Młoda para zamieszkała w Przemkowie w powiecie Szprotawa na Śląsku, który książę Krystian kupił kilka lat wcześniej, na jesień 1853 roku w Głogowie od barona Block – Bibran Jana Benedykta. Księżna dziedziczna Adelajda urodziła syna promieniującemu szczęściem małżonkowi w dniu 3 sierpnia 1857 roku, który otrzymał imię Krystian, ale już w roku następnym zmarł na chorobę wieku dziecięcego w bólu młodych rodziców. W międzyczasie książę Krystian August w dniu 2 stycznia 1857 roku kupił dla księcia dziedzicznego dobro rycerskie Dłużka koło Lubska w pruskim margrabstwie Dolnych Łużyc, powiat Żary, okręg rejencyjny Frankfurt nad Odrą. Na jesień 1857 roku dziedziczna para książęca wprowadziła się do swojego nowego domu, który wprawdzie nie posiadał żadnego książęcego przepychu, ale porządne, wygodne wyposażenie, które odpowiadało gustowi księcia dziedzicznego i jego małżonki. Dobro Dłużka zawierało około czterech tysięcy pruskich mórg i oferowało wszechstronne możliwości wykorzystania; jego rozległe, dobrze cenione lasy skrywały bażanty, cietrzewie i zające, łąki ciągnące się od potoku Tymnicy, pozwalały na produkcję mleka i miejscami zawierały też torf. Hodowla ryb, dla której księżna dziedziczna przejawiała szczególne zainteresowanie, mogła być uprawiana na stawach. Do dobra należały także różne przedsiębiorstwa handlowe, jak browary, gorzelnie, cegielnie i tartak i wymagały wielu prac i ulepszeń. Książęcej właścicielce majątku ziemskiego nadarzał się przez to bogaty obszar działalności przy boku jej niestrudzenie, z radością tworzącego męża. Miała szczególną przyjemność w prostych i poczciwych, łużyckich rolnikach z ich wiernie zachowanymi, staromodnymi strojami i zwyczajami. Często odwiedzała także izby przędzalnicze, gdzie w długie zimowe wieczory przędły kobiety i dziewczęta. Wielokrotnie sama siadała przy kądzieli, żeby prząść razem z nimi. Także zresztą szukała każdej okazji, żeby zdobyć kontakt z jej mieszkańcami dobra, żeby uczestniczyć w ich troskach, i pomagać, tam, gdzie była w stanie. Tak płynęło harmonijnie życie księżnej, w ten sam sposób, jak jej mężowi, który kierował wszystkim silną ręką i do którego przylgnęła, jak bluszcz do pnia dębu. Oboje małżonkowie wiedzieli, co znaczy ożenić się, podwoić swoje obowiązki i podzielić swoje prawa. Potem ułożyli swoje życie, które toczyło się zazwyczaj w spokoju domowym i upiększone było szczególnie dzięki bogatemu, muzycznemu talentowi księżnej dziedzicznej. Para książęca została wielce uradowana przez narodziny córki rankiem 22 października 1858 roku; przybyła tam do opieki siostra księcia dziedzicznego Henryka i mogła donieść swoim rodzicom na zamku w Przemkowie, że wszystko przebiegło bardzo dobrze. Niedługo po tym odbył się chrzest małej księżniczki, która po swoich arystokratycznych chrzestnych, „księżnej Prus”, późniejszej cesarzowej Auguście i księżnej, żonie księcia Prus Fryderyka Wilhelma, późniejszej cesarzowej, otrzymała imiona Augusta Wiktoria. Prawdziwie opatrznościowe zdarzenie: Obie, pierwsze, niemieckie cesarzowe, jako matki chrzestne przy kołysce trzeciej, niemieckiej cesarzowej! Także obie babcie, księżna Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Augustenburga Luiza Zofia i księżna Hohenlohe – Langenburg Teodora, jak również ta, której nie brakowało nigdy na żadnym „rodzinnym święcie” wierna „ciotka Jenny”, wdowa hrabina Erbach – Schönberg Jenny, księżna Hohenlohe – Langenburg (przyp. tłumacza - Joanna Henryka Filipina (Jenny) hrabina Erbach – Schönberg ur. 8.11.1800 w Langenburg, zm. 12.07.1877 w Koszęcinie) były rodzicami chrzestnymi przy uroczystym akcie. Chociaż na ogół dziedziczna para książęca trzymała się z dala od wydarzeń towarzyskich, to nie zaniedbywała jednak kontaktów ze swoimi krewnymi; intymne więzi przyjaźni i pokrewieństwa powiązane były z księciem Prus Fryderykiem Wilhelmem i jego księżną małżonką, późniejszą parą następców tronu i królową Wiktorią i małżonkiem księciem Anglii Albertem, u których czasami bywali w gościach. Księżna dziedziczna Adelajda często także odwiedzała swoich rodziców w Langenburg i w Baden – Baden; przy miłości, która wiązała ją z jej rodzicami, podwójnie ciężko dotknęła ją śmierć jej ojca, księcia Ernesta, który zmarł po długiej chorobie w dniu 12 kwietnia 1860 roku. Z księciem Ernestem I zmarł jeden z najlepszych niemieckich książąt, jeden z najbardziej energicznych synów ojczyzny. Głęboki i szczery był ból księżnej dziedzicznej za nieboszczykiem, ale także równocześnie wymieszany z bojaźliwą troską o męża, który pomimo swojej niezbyt silnej, samej natury fizycznej, poświęcał się nie mniej pracy administracyjnej, jak wyzwaniom politycznym. Jego przyjaciel książę Prus Fryderyk Wilhelm w międzyczasie przez objęcie tronu przez króla Wilhelma I został następcą tronu i cały swój autorytet położył na szali jego „drogiego Fryderyka”, jak nazywał on następcę tronu. Sprawy w Szlezwiku – Holsztynie przybierały coraz bardziej na ostrości i książę dziedziczny widział ten moment coraz bardziej się przybliżający, gdy będzie musiał dopilnować praw swojego rodu. W tym czasie napięć domowe szczęście było jednak w jego i księżnej dziedzicznej udziale: w dniu 25 stycznia 1860 roku urodziła się córka, księżna Karolina Matylda, a w dniu 11 sierpnia 1863 roku upragniony, jedyny potomek rodu, książę Ernest Günther, który otrzymał swoje imię po szczególnym ojcu rodu linii augustenburskiej, księciu Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga Erneście Güntherze, budowniczym zamku Augustenburg na wyspie Alsen, od którego linia przyjęła nazwę „Augustenburg”.
IV. Szlezwik – Holsztyn
Z szacownej katedry w Szlezwiku rozbrzmiewał dźwięk ceremonialnych, żałobnych dzwonów i mieszał się z głucho brzmiącymi dzwonami wszystkich kościołów księstw Łaby: po południu 15 listopada 1863 roku na zamku Glücksburg w księstwie Szlezwiku zmarł na różę twarzy Fryderyk VII król Danii „Wandalów i Gotów, książę Szlezwiku, Holsztyna, Stormarn, Dithmarschen, Lauenburga i Oldenburga. Wraz z nim wygasła męska linia starszej linii królewskiej a książę Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glücksburga Krystian wyznaczony przez mocarstwa w tak zwanym Protokole Londyńskim z dnia 8 maja 1852 roku na następcę, jako król Krystian IX nastąpił w rządach po zmarłym. Już 16 listopada książę dziedziczny, teraz po zrzeczeniu się swojego ojca, księcia Krystiana Augusta, od tego samego dnia książę Fryderyk, opuścił swój zamek w Dłużku i udał się do Gotha, do swojego wiernego kuzyna, księcia Saksonii – Koburga i Gotha Ernesta II. Z rezydencjalnego miasta Turyngii w porozumieniu z trzema wypędzonymi Szlezwiko – Holsztynami Karolem Fryderykiem Lucjanem Samwerem, Karolem Filipem Francke i byłym Szlezwicko – holsztyńskim pułkownikiem du Plat podjął niezbędne kroki do zabezpieczenia swojego prawa do dziedziczenia Szlezwika – Holsztynu. Przez postawionego mu do dyspozycji przez jego przyjaciela wielkiego księcia Badenii Fryderyka I, badeńskiego przedstawiciela Bundestagu Roberta von Mohla, sławnego nauczyciela prawa konstytucyjnego, kazał powiadomić Bundestag we Frankfurcie nad Menem o wstąpieniu jego na tron, jako książę Fryderyk VIII. Potem jednak pośpieszył do Berlina, aby zabezpieczyć sobie pomoc Prus. Król Wilhelm I przyjął księcia bardzo życzliwie i okazał mu żywą sympatię, nie dając mu jednak konkretnych obietnic, ponieważ Prusy były do tego zobowiązane Protokołem Londyńskim; poradził jednak księciu Fryderykowi, zwrócić się do niemieckiego Bundestagu, który nie uznał Protokołu Londyńskiego. Istotnie chłodniejsze było przyjęcie, które książę znalazł u pruskiego premiera przed południem, tego samego dnia; Bismarck zasugerował mu nawet, żeby zrzekł się swojego rzekomego prawa, co jednak książę zdecydowanie odmówił. Już wówczas ten wielki mąż stanu był zdecydowany zdobyć Szlezwik – Holsztyn dla Prus i nie popierać sprawy księcia63. Ludność niemiecka jednak protestowała w swojej rzadkiej jednomyślności w obronie Szlezwika – Holsztynu i jego niepodległości pod rządami księcia Fryderyka. Jak hymn końcową rymowanką zahuczała ludowa pieśń Szlezwika – Holsztynu: „Spokrewniony ze Szlezwikiem – Holsztynem, broń mojej ojczyzny!” wszystkie niemieckie okręgi! Wszędzie odbywały się wiece z wyrazami sympatii dla Szlezwika – Holsztynu i księcia Fryderyka. Niemcy zdawali się przypominać o słowach Leibnitza z roku 1670: „Niemcy nie przestaną być przedmiotem własnego i cudzego przelewu krwi, dopóki się nie obudzą, nie zbiorą, nie zjednoczą i wszystkich zuchwalców nie pozbawią nadziei na wygranie z nimi”. Henryk von Sybel, wielki historyk, w dniu 1 grudnia 1863 roku mówił w swój dosadny sposób w pruskiej Izbie Deputowanych: „Książę Fryderyk jest żywym wyrazem prawa i przynależności do wspólnoty księstw; dla solidnej, niemieckiej grupy etnicznej, jego nazwisko wydaje się dziś jako wyraz wszystkiego tego, co sprawia, że warto żyć, jako nosiciel wolności i narodowości; jest on silny w bezsilności, ponieważ świat wie, że jego lud go pożąda!”. Tak wzmocniony i poddźwignięty przez aprobatę, zwłaszcza wykształconych warstw niemieckiego narodu, książę Fryderyk w dniu 10 grudnia 1863 roku w Gotha wydał przeglądnięte przez Gustawa Freytaga następujące ogłoszenie:
Szlezwicy – Holsztyni!
Rozpoczęło się dzieło wyzwolenia. Cały szereg niemieckich rządów uznało moje jasne prawo. Przedstawiciel króla Danii nie jest już członkiem niemieckiego Zgromadzenia Federalnego. Za kilka dni niemieckie wojska federalne wyruszą by chronić terytorium federalne. Zachowaliście jednak starą lojalność dla Holsztynów. Niepokonani długotrwałą tyranią, pod naciskiem duńskich bagnetów, opowiedzieliście się za Waszym prawowitym księciem. Hołdy składane mi codziennie z okupowanego kraju, pokazują, gdzie znajduje się Wasza wola. Wasi rdzenni urzędnicy, prawie bez wyjątku odmawiając przysięgi nieupoważnionemu księciu, dali przykład odważnej i ofiarnej wierności. Tylko nieliczni dali się zaskoczyć chwilowo faktycznie istniejącą przemocą. Cel nie został jeszcze osiągnięty. Przed nami znajdują się jeszcze wielkie wysiłki i ofiary. Ale po naszej stronie jest prawo. Nikt nie twierdzi, że jakiś król Danii mógłby rządzić teraz księstwami na mocy prawa dziedziczenia. Król Danii opiera swoje roszczenia jedynie na traktacie, przez który nie może zostać zniszczone żadne stare prawo, ani nie może być stworzone żadne nowe. W mojej osobie zespala się prawo legitymizacji i stare, pisemne zapewnienie praw kraju z narodowymi żądaniami i nakazami człowieczeństwa. Wielokrotnie przez swoich przedstawicieli po dokładnym rozważeniu, wyraziliście prawo kraju i mojego rodu.
Szlezwicy – Holsztyni!
Sprzymierzone wojska, które wkroczą na Waszą ziemię, przyjmiecie jak przyjaciół i wyzwolicieli. Ale naszym obowiązkiem jest przede wszystkim, przejęcie samemu wyzwolenia naszego kraju. Mam nadzieję, że wspierany przez pomoc federalną, wkrótce będę mógł zacząć nowe tworzenie szlezwicko – holsztyńskiej armii. Wtedy młodzież naszego kraju pośpieszy i ponownie udowodni cnoty dyscypliny i odwagi. Kiedy dzieło zostanie zakończone, a pokój powróci do Waszych błogosławionych domostw, pod opieką konstytucji, książę i lud będą zjednoczeni miłością i zaufaniem po wsze czasy. Zamiast zarzewia niepokojów Szlezwik – Holsztyn zaofiaruje wówczas dla Niemiec i Europy gwarancję pokoju i porządku. Bądźcie zjednoczeni i zdecydowani. Bóg poprowadzi naszą sprawę do zwycięstwa. Gotha, dnia 10 grudnia 1863 roku. Fryderyk, Książę Szlezwika – Holsztynu. Słowa te zostały entuzjastycznie przyjęte w Szlezwiku – Holsztynie. Książę Fryderyk już nie cierpiał w Gotha, chciał być w centrum swego ludu, który okazał mu szczególny znak przywiązania i oddania; w dniu 27 grudnia 1863 r. około 20000 Szlezwików - Holsztynów, w sposób starogermański, przysięgło wierność swemu władcy, księciu Fryderykowi VIII, a trzy dni później, 30 grudnia, wprowadził się on, serdecznie witany przez ludność, do Kilonii. Niespotykana radość przeszła po otoczonym morzami kraju; wszędzie fetowano księcia Fryderyka, który za jednym zamachem stał się najpopularniejszym człowiekiem. Ze swojej nowej rezydencji książę zawołał do swojego ludu:
Szlezwicy – Holsztyni!
Kiedy ogłosiłem, że na mocy starego porządku sukcesyjnego naszego kraju i rodu Oldenburga, rozpocząłem rządy w księstwach Szlezwika - Holsztynu, kraj został zajęty przez obce wojska! Cofając się przed niemieckimi wojskami federalnymi, które witaliście z radością, jako wyzwolicieli, opuścili najpierw księstwo Holsztynu. Nie chciałem uchylać się od Waszego wezwania. Spełniam konieczny obowiązek, gdyż nie waham się już więcej, dźwigać z Wami troski tego ciężkiego czasu. Komplikacje, które pojawiły się przed moim objęciem rządów, doprowadziły Związek Niemiecki do wkroczenia w celu ochrony praw kraju przeciwko do tej pory faktycznie istniejącej w Holsztynie przemocy; komisarze Związku przejęli administrację kraju. Ta militarna akcja, od początku nie skierowana przeciwko mojemu rządowi, stała się obecnie bezprzedmiotowa. Nigdy nie pozostawiłem żadnych wątpliwości, że chcę rozpoznać i potwierdzić prawa kraju w jego całym zakresie. Głęboko wierzę, że także Związek Niemiecki uzna powody, które skłoniły go do wprowadzenia komisarycznego zarządu, za nieaktualne. Mam uzasadnioną pewność, że obecny stan przejściowy potrwa tylko krótki czas i oczekuję, że moi wierni poddani szanować będą tymczasowo wprowadzone przez Związek zarządzenie i będą unikać konfliktów.
Szlezwicy – Holsztyni!
Nie muszę Wam mówić, jak dziękuję Wam za miłość i wierność, którą mi okazujecie. Stoicie przy mnie z jednomyślnością i determinacją, które dowiodą światu, że moje prawo suwerenności znajdzie pewne wsparcie w Waszym wolnym przekonaniu, Waszym patriotyzmie i Waszej niezłomnej woli. Dziękujcie ze mną Wszechmocnemu Bogu, który nas do tej pory prowadził. Będzie on nas nadal prowadził. Kilonia, 31 grudnia 1863 roku. Fryderyk, Książę Szlezwika – Holsztynu. Nastrojowi, który opanował lud Szlezwika – Holsztynu, wymowny wyraz dały wersy poety Klausa Grotha, które w dniu 1 stycznia 1864 roku skierowane zostały przy przekazaniu szlezwicko – holsztyńskiego sztandaru przez trzydzieści kilońskich kobiet przez ich przywódczynię do księcia.
Chorągiew ta nie jest pięknie wyhaftowana,
Którą podają zresztą kobiece dłonie,
Ozdobą, jedyną, która go zdobi,
Są znaki naszego i Twojego kraju!
Kolory były głęboko ukryte,
Oh, pojawiłeś się kilka godzin temu,
Kim jest ten, który je odsłonił?
Kim jest ten, który uwolnił nasze ręce?
On jest tym, który także Ciebie przysłał,
Tak niespodziewanie, do naszych kolorów,
Mamy na myśli potężną rękę Boga,
Jego święte prawo, które je zniszczyło!
Już, sztandarze kraju, pokaż się!
Minął czas pokuty!
Już, weź go, książę Fryderyku,
Od kobiet z Kilonii na powitanie Nowego Roku!
My kobiety, zawsze wierzymy w zwycięstwo
Dobrego prawa, starego, prawdziwego;
Przecież musi ono być, tak więc na wojnę
Niech będzie to sztandar Twoich tłumów!
I „spokrewniony Szlezwik – Holsztyn”
Słowa te dźwięczeć będą przez dzielnice kraju,
I wszyscy ludzie, cały kraj
Spoglądać będą na Ciebie i ten sztandar!
I Bóg spogląda z nieba tutaj,
I strzeże Ciebie i nasze prawa:
Nie chcemy być Duńczykami
I żadnymi sługami obcego narodu.
Tak, Bóg w niebie, Twoja ręka,
Która jest potężna we wszystkich krajach,
Wysłał nam księcia,
Teraz pobłogosław go i ten znak!
Książę z księżną i swoimi dziećmi zatrzymał się w domu przy ulicy z dzielnicy Düsternbrook do Bellevue. Z niezachwianą pewnością siebie i poświęceniem, księżna Adelajda stała u boku swojego męża w tym niespokojnym czasie, jak we wszystkie trudne dni, pełne rozczarowań i strat. Jej pobożny umysł i stanowcza, silna ufność w Boga, nie pozwalały księżnej upaść w czasie burz, które miały szaleć nad głową jej "ukochanego Fritza" w latach 1864-1866. Przez prawie rok księżna Adelajda mieszkała wówczas w zamku Augustenburg na wyspie Alsen, otoczonej przez fale Morza Bałtyckiego, i zdobyła miłość i szacunek mieszkańców tego kraju, którzy jak najwierniej szanowali ją jako ich prawowitą księżnę. Tymczasem wydarzenia polityczne pędziły niepowstrzymanie dalej; w dniu 1 lutego 1864 roku sprzymierzone wojska Austrii i Prus pod dowództwem sędziwego już feldmarszałka von Wrangla przekroczyły rzekę Eider, zajęły Danewerk i posunęły się do przodu w swoim triumfalnym marszu dalej na północ. W dniu 19 kwietnia zaatakowano okopy Düppel. Dzięki angielskiej mediacji nastąpiło zawieszenie broni na sześć tygodni. Przedstawiciele wielkich mocarstw uczestniczących w „Protokole Londyńskim” zebrali się w Londynie, gdzie pełnomocnicy Austrii, Prus i Związku Niemieckiego na posiedzeniu w dniu 28 maja, poprzez swojego austriackiego pełnomocnika hrabiego Apponni, przedstawili żądania „całkowitej separacji” księstw Szlezwiku i Holsztynu od królestwa Danii i ich zjednoczenia w państwo pod zwierzchnictwem księcia dziedzicznego Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Augustenburga, który w oczach Niemiec mógł nie tylko dochodzić większości swoich praw do sukcesji tych księstw i którego uznanie ze strony Związku Niemieckiego wydawało się być zapewnione, lecz który także bezsprzecznie jednoczył głosy ogromnej większości ludności tych księstw. Ale ponieważ konferencja w Londynie nie przyniosła żadnych rezultatów, to w dniu 26 czerwca znów rozpoczęły się działania wojenne; jednakże już w dniu 20 lipca pomiędzy wojującymi państwami nawiązano negocjacje pokojowe, które zakończyły się zawarciem pokoju w Wiedniu w dniu 30 października 1864 roku. Król Krystian IX scedował w nim swoje, dopiero co kwestionowane jako niebyłe jeszcze w Londynie przez Prusy i Austrię „prawa” do księstw Szlezwika – Holsztynu i Lauenburga na cesarza Austrii Franciszka Józefa I i króla Prus Wilhelma I. Tak też wreszcie te trzy księstwa zostały wyzwolone z pod duńskiego panowania! Trwałą zasługą księcia Fryderyka pozostanie jednak to, że przez swoje wystąpienie znów rozruszał kwestię szlezwicko - holsztyńską, tak że miał prawo powiedzieć o sobie: „Wiem to, że bez mojego wystąpienia księstwa nie oderwałyby się od Danii, i nie uda się wyrwać tej karty historii, która należy do mnie. W Szlezwiku – Holsztynie panowało teraz powszechne przekonanie, że wkrótce nastąpi wyznaczenie księcia Fryderyka, którego Prusy i Austria same nazwały na konferencji londyńskiej jako najbardziej uprawnionego pretendenta do tronu. Ale piętrzyły się nowe trudności poprzez rozbieżność zdań pomiędzy obu niemieckimi mocarstwami. Prusy nie chciały i w swoim geograficznym położeniu nie mogły dopuścić do tego, że utworzone zostanie nowe państwo w środku bez szczególnie ścisłego połączenia z pruską monarchią, zwłaszcza w kategoriach militarnych, podczas gdy Austria z drugiej strony nie chciała dopuścić do takiego wzmocnienia pozycji Prus. Książę Fryderyk znalazł się więc w krzyżowym ogniu; to, co obiecał jednemu mocarstwu, złościło drugie mocarstwo. Także rozmowy, które odbył on jeszcze podczas posiedzenia konferencji londyńskiej w dniu 1 czerwca z królem Wilhelmem i Bismarckiem, nie prowadziły do wyjaśnienia sytuacji w sposób korzystny dla księcia. Oba mocarstwa zarządzały księstwami wspólnie aż do 14 sierpnia 1865 roku, gdy w Gastein została podpisana umowa, która stanowiła całkowity triumf celowej polityki Bismarcka. Obaj monarchowie zachowali swoje prawa do całości księstw z pokoju wiedeńskiego: administrowanie Szlezwikiem przeszło w ręce Prus, Holsztynem w ręce Austrii. Księstwo Lauenburg zostało natomiast odstąpione przez cesarza Franciszka Józefa dla króla Prus za 5 milionów 625 tysięcy marek (dwa i pół miliona duńskich talarów) i zostało początkowo połączone z pruskim państwem tylko poprzez unię personalną, która poza tym jeszcze otrzymała zwierzchnictwo nad portem w Kilonii, prawo do współobsadzania twierdzy Rendsburg i różne inne przywileje. W połowie września był już przeprowadzony w Szlezwiku – Holsztynie nowy porządek rzeczy, który po tej całej sytuacji politycznej nie mógł się długo utrzymywać, i szczególnie ciążył na księciu Fryderyku. Jego pobyt w Kilonii stał się coraz bardziej nie do utrzymania, pomimo że austriacki gubernator Holsztynu, cejgmistrz, baron von Gablenz w przeciwieństwie do gubernatora pruskiego, generała, barona Edwina von Manteuffel, pod każdym względem wychodził naprzeciw księcia i jego staraniom. Manteuffel jednak w swojej gorliwości poszedł tak daleko, że gdy usłyszał o wizycie, którą książę Fryderyk składał u księcia Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glücksburga Karola na zamku Carlsburg pod Arnis w Szlezwiku, zagroził księciu aresztowaniem w przypadku ponownego wejścia księcia na szlezwicką ziemię. Jak bardzo księżna Adelajda musiała cierpieć w takich okolicznościach, jest sprawą oczywistą. Tak, także sama pod koniec roku 22 grudnia miała udać się z dziećmi z zamku Augustenburg do Kilonii, aby wspólnie z małżonkiem obchodzić święta Bożego Narodzenia, zapoznać się z bezpardonowością Manteuffela i doświadczyć niesprawiedliwości. Księżna wszędzie w swojej podróży witana była jak najradośniej przez ludność Szlezwika – Holsztynu. Skłoniło to Manteuffla do przekazania najostrzejszych pomysłów dla barona von Gablenz, który jednak energicznie je odrzucił i zakazał takich interwencji na przyszłość. We wszystkich tych nieprzyjemnych warunkach książę ciągle znajdował pocieszenie i odpoczynek w spokojnej ciszy swojego domu, w radości z żony i dzieci. W dniu 8 kwietnia 1866 roku w Kilonii księżna Adelajda wydała na świat córeczkę, która otrzymała imiona „Luiza Zofia” po swojej babce ojca, księżnej Luizie Zofii, i imię Teodora po swojej babce ze strony matki, księżnej Hohenlohe – Langenburga Teodorze. Poza tym księżniczka otrzymała jeszcze imię Adelajda po swojej matce i „Henryka Amalia” po siostrach jej ojca, księżnych Szlezwika – Holsztynu Henryce i Amalii. Księżna Luiza Zofia, obecna księżna, żona księcia Prus Fryderyka Leopolda, jest jedynym dzieckiem książęcej pary, które ujrzało światło dzienne na ich rodowej ziemi. Dlatego księżna często potem żartowała ze swoimi starszymi siostrami, księżną Augustą Wiktorią i Karoliną Matyldą, mówiąc: „Naprawdę jestem księżną Szlezwika – Holsztynu, Wy jesteście Branderburkami!”. Jeszcze bardziej serdecznie ukształtowała się w tym czasie relacja księcia i księżnej do pruskiej pary następców tronu przez zaręczyny jedynego brata księcia, księcia Krystiana z księżną Wielkiej Brytanii i Irlandii Heleną, młodszą siostrą następczyni tronu Wiktorią. Gdy jednak ogłoszono plany nowożeńców na berlińskim dworze, że zamierzają zamieszkać na książęcym zamku Gravenstein koło Apenrade w księstwie Szlezwiku, następca tronu na rozkazie jego królewskiego ojca, do którego to rozkazu namówił go Bismarck, musiał napisać do królowej Wiktorii, że przed ostatecznym uporządkowaniem stosunków w Szlezwiku – Holsztynie, taki pobyt książęcej pary nie mógłby być dopuszczony. Dlatego w rezultacie książę Krystian z małżonką stale zamieszkali w Anglii – Cumberland Lodge, Windsor Park – i pozostali z dala od swojej ojczyzny. Coraz bardziej zaostrzała się w międzyczasie polityczna sytuacja pomiędzy Prusami a Austrią: intrygant nad brzegami Sekwany podburzał, za jego zgodą Włochy zawarły sojusz z Prusami. Jakże chętnie książę Fryderyk wyruszyłby na wojnę po stronie Prus, gdyby go uznały! Gdy wojska pruskie, po tym, jak Gablenz wycofał się ze swoją brygadą, wkroczyły do Holsztynu, także książę Fryderyk w dniu 11 czerwca 1866 roku opuścił Kilonię, na zawsze wziął rozwód z jego drogim Szlezwikiem – Holsztynem, którego nie miał już więcej zobaczyć. Księżna Adelajda pozostała jednak z księciem dziedzicznym Ernestem Güntherem w domu w Düsternbrook – Kilonii. Książę Fryderyk udał się najpierw w towarzystwie radcy stanu Karola Fryderyka Lucjana Samwera do zamku Callenberg koło Koburga do księcia Saksonii – Koburga i Gotha Ernesta II, który to zrelacjonował: „Tymczasem książę Holsztynu Fryderyk w towarzystwie radcy stanu Samwera przybył do mnie w dniu 15 czerwca do Callenberg, aby usłyszeć moje zdanie na temat jego zachowania w tym ważnym momencie. Moja rada dla księcia brzmiała tak, aby od tych wydarzeń trzymać się tak daleko jak to możliwe i dlatego na swój pobyt nie wybierać Gothy, lecz o tym pozwolić bardziej zdecydować pozostałym związkom rodzinnym”. Książę udał się zatem do swojego szwagra, księcia dziedzicznego Saksonii – Meiningen Jerzego, do Meiningen i Bad Liebenstein w Turyngii a stamtąd do Monachium. Kuzyn księżnej Adelajdy, książę Hohenlohe – Schillingsfürst Chlodwig, późniejszy gubernator w Elsaß – Lotaryngii i niemiecki kanclerz Rzeszy przebywał tam z nim dłuższy czas. On – książę Fryderyk – stwarza bardzo dobre wrażenie ze swoim spokojem i szczerym, czystym sumieniem”, pisze książę Chlodwig o księciu w swoich wspomnieniach. W dniu 3 lipca 1866 roku w Hradec Králové zapadła decyzja na korzyść Prus. A już 23 sierpnia cesarz Franciszek Józef zawarł pokój w Pradze, przy czym zrzekł się współwłasności Szlezwika – Holsztynu. Na to książę Fryderyk w dniu 31 sierpnia poprosił w osobiście napisanym liście90 do króla Wilhelma, aby księstwom nadać ograniczoną suwerenność federalną pod jego rządami. Książę nie otrzymał jednak żadnej odpowiedzi na swoje pismo. W dniu 24 grudnia 1866 roku król Wilhelm uchwalił ustawę o włączeniu księstw Łaby do państwa pruskiego, po tym, jak obie izby pruskiego Landtagu wyraziły na to zgodę. Podczas podpisywania stary, bohaterski król wyraził z właściwą mu nieskończoną dobrocią serca, że był prowadzony przez okoliczności dalej, jak on pierwotnie zamierzał91. Los Szlezwika – Holsztynu był przypieczętowany; w dniu 2 stycznia 1867 roku książę Fryderyk zwolnił swoich wiernych urzędników i poddanych z przysięgi zapewniając: „Po wsze czasy pozostanę zrośnięty wszystkimi włóknami mego serca z losem Szlezwika – Holsztynu!” Dziesięć dni po tym ukazał się dokument króla Wilhelma, w którym oznajmiano mieszkańcom Szlezwika – Holsztynu o tym, że ich ojczyzna została wcielona do państwa pruskiego jako prowincja. Księżna Adelajda na wyraźne życzenie jej małżonka pozostała jeszcze nadal z księciem dziedzicznym Ernestem Güntherem w Kilonii i dopiero 24 maja 1867 roku żegnana błogosławieństwem wszystkich Szlezwików – Holsztynów opuściła ciężko doświadczony kraj, którego oddaną matką była przez ponad trzy lata.
V. Przemków
Książęca para zamieszkała teraz w Gotha w dawniejszym domu państwa Wölfer przy parku zamkowym w odpowiadającym ich życiowym przyzwyczajeniom, pięknym ale prostym budynku, który kupił książę Krystian August na początku lat pięćdziesiątych. Jeszcze dzisiaj dom ten potocznie nazywany jest „domem Augustenburgów”, pomimo, że już dawno nie jest w posiadaniu książęcej rodziny. Cicho i spokojnie toczyło się życie księcia i jego najbliższych w Gota, tak że śmierć księżnej Luizy Zofii, która zmarła 11 marca 1867 roku w Przemkowie, znów na nowo wstrząsnęła nimi głęboko. A dwa lata później, również 11 marca, za swoją małżonką odszedł do wiecznego domu dotknięty cierpieniem książę Krystian August. Tak książę Fryderyk w przeciągu krótkiego okresu czasu dwóch lat pozbawiony został swoich rodziców. W dniu 18 marca książę odprowadził szczątki swojego ojca na ostatnie miejsce odpoczynku u boku wiernej matki w kościele ewangelickim w Przemkowie. Z licznych kondolencji dla księcia, w dniu 22 marca 1869 roku, przekazane zostało pismo króla Wilhelma Wielkiego1: Szacunek, który okazywałem Pańskiemu ojcu, każe mi wyrazić Wam moje bezgraniczne współczucie z powodu jego śmierci. Pan i Pańscy Najbliżsi utracili teraz obojga ukochanych rodziców, ale pamięć o nich z powodu ich przymiotów będzie żyła nie tylko w Pańskiej rodzinie, lecz u Wszystkich, którzy byli z nimi blisko i do których ja zaliczam się przede wszystkim.Oby pocieszenia, o których ,uczy nas religia, były Was Wszystkich udziałem, przy czym ona tylko nie potrzebuje milczeć przy tym głębokim smutku.Proszę przez to Pana wytłumaczyć te moje odczucia Pańskim czcigodnym siostrom pozostając ze szczerym współczuciem.WaszWielce uniżony królWilhelm Książę Wilhelm został teraz właścicielem posiadłości Przemkowa, kupionych w 1847 roku przez jego ojca południowo-szwedzkich dóbr Gräsnäs, jak również zamku Gravenstein w Szlezwiku, który książę Krystian August ponownie nabył w 1865 roku, podczas gdy Dłużek sprzedał w dniu 27 grudnia 1867 roku dla generała piechoty Edwarda Vogla von Falckenstein. Książęca rodzina zamieszkała na stałe w Przemkowie, gdzie księżna całkowicie poświęciła się wychowaniu swoich dzieci, które nadzorowała z pełnym zaangażowaniem. Księżniczki nauczane były najpierw przez pewną francuską bonę, później przez angielkę, miss Walker, która kierowała później wielkim zakładem wychowawczym w Londynie i pozostała w serdecznych stosunkach z jej książęcymi wychowankami. Potem przystępowali do tego jako nauczyciele domowi i guwernerzy szlezwicko – holsztyński kandydat teologii Mühlenhardt – potem pastor z Schönkirchen koło Kilonii – i Voß – później pastor w Bornhöved, żeby nauczać zwłaszcza religii i historii a księciu dziedzicznemu udzielać nauki łaciny. Księżna Adelajda zwracała rygorystycznie uwagę na to, żeby plan lekcji był przestrzegany i jej dzieci odrabiały starannie wszystkie zadane im prace. Od wczesnych lat księżna uczyła także księżniczki i księcia dziedzicznego prawdziwej, chrześcijańskiej pobożności, dobroci, łagodności i pobłażliwości, jak i dobroczynności. Gdy księżna Adelajda odwiedzała chorych i biednych mieszkańców Przemkowa, żeby pomagać, doradzić i pocieszyć, wówczas zazwyczaj towarzyszyła jej jedna lub wszystkie córki. Dbanie o najbliższych i wywołane przez to filantropijne kształtowanie charakteru, słusznie uważała księżna za najważniejszą część wychowania swoich dzieci. Na co komu także w rzeczywistości cała wiedza, skoro brakuje edukacji serca, dobroci serca, chrześcijańskiej miłości, jak ujawnił święty Paweł w tych Pieśniach nad Pieśniami w trzynastym rozdziale swojego pierwszego Listu do Koryntian na wszystkie czasy. Ta święta prawda przeniknęła księżną i starała się ona także na stałe wycisnąć ją w sercach swoich dzieci. Radość z ich wychowywania, w pracach na rzecz obszarów miejskich i wiejskich Przemkowa pozwalała księżnej Adelajdzie przeboleć utracony tron ukochanego szlezwicko – holsztyńskiego kraju. Teraz ważnym było dla niej, pobożnej chrześcijanki, dochowanie swojej wiary i bycie wsparciem dla jej ciężko doświadczonego męża. Oboje czuli, że nic nie będzie w stanie jej rozdzielić, nic nie będzie mogło zachwiać spokoju jej ducha, gdy stawiać będzie szczęście niebiańskie nad tym przemijającym, ziemskim. I nowa rozłąka stała przed nią! Nadszedł wielki rok 1870!
„Płacz jak rycząca błyskawica,
Jak grzmot mieczów, jak wzburzony kęs:
Do Renu, do Renu, do niemieckiego Renu!” - -
Słowa tej pieśni rozchodziły się nagle we wszystkich niemieckich krajach! Od skał do morza, z północy na południe wszystkich Niemców ogarnął entuzjazm, wola zwycięstwa lub śmierci, tak jak znów obecnie w wojnie światowej! Także książę Fryderyk zdecydował się natychmiast, poświęcić swoje usługi niemieckiej ojczyźnie. Już 18 lipca pisał on swojemu, staremu, wiernemu adiutantowi, pułkownikowi du Plat, że walka o złamane prawo musiała tak długo czekać, jak długo ojczyzna zagrożona była przez wroga1 a trzy dni później otrzymał wnioskowane przez króla Bawarii Ludwika II powołanie na królewsko bawarskiego generała majora a la suite armii. Przydzielony do kwatery głównej swojego przyjaciela, następcy tronu Prus Fryderyka Wilhelma, książę Fryderyk wyruszał na walkę z odwiecznym wrogiem, dla „wyraźnego zadowolenia” także króla Wilhelma. W dniu 23 sierpnia spotkał się osobiście w wielkiej kwaterze głównej w Ligny, na południe od Verdun, na zachód od Toul z federalnym dowódcą sił zbrojnych wszystkich niemieckich wojsk. Już z daleka król Wilhelm wyciągnął rękę do księcia i powitał go w najserdeczniejszy sposób. Od historycznego momentu, gdy wieczorem 1 września 1870 roku francuski generał hrabia de Reille przekazał pismo odręczne swojego cesarza zwycięskiemu królowi pod Sedanem, książę Fryderyk uczestniczył w wojnie przy boku swojego przyjaciela, następcy tronu. Po zakończeniu kampanii, udekorowany krzyżem żelaznym książę, wrócił na swoją śląską posiadłość do swojej małżonki, która w międzyczasie pracowała w domu na rzecz rannych. Długo oczekiwany przez książęcą parę ulubiony plan dojrzał do spełnienia jeszcze w roku zwycięstwa 1871: 4 października odbyło się uroczyste położenie kamienia węgielnego pod nową wieżę kościoła ewangelickiego w Przemkowie w obecności księcia i księżnej, księcia dziedzicznego Ernesta Günthera, księżnej Augusty Wiktorii, Karoliny Matyldy, Luizy Zofii i księcia Krystiana z księżną małżonką. Wkrótce nastąpiło poświęcenie nowej wieży. Książę Fryderyk i księżna Adelajda wzięli ponad to żywy udział, zgodnie z ich chrześcijańskim zmysłem, w obchodach ewangelickiej gminy Przemkowa, której kościół otrzymał od nich różne donacje. I znowu księżna Adelajda miała zaznać wielkiego żalu: 10 lutego 1872 roku zmarła jej młodsza siostra, panująca księżna Saksonii – Meiningen i Hildburghausen Teodora, która od 23 października 1858 roku była małżonką księcia dziedzicznego – od 20 września 1866 roku panującego księcia Jerzego II – i zawsze utrzymywała z nią najserdeczniejsze związki. I jeszcze jedna boleśniejsza strata dotknęła księżną: w dniu 23 września 1872 roku zmarła w Baden – Baden jej ukochana matka, księżna Hohenlohe – Langenburg Teodora i także tam, zgodnie z jej życzeniem, znalazła swoje miejsce ostatniego pochówku. Pocieszenie w jej bólu po stracie matki i siostry zapewniała księżnej Adelajdzie jej trwała, niewzruszona wiara w świadome dalsze istnienie duszy po śmierci fizycznej i – jeżeli Pismo Święte pozostawia nas także o tym w niepewności – w pojednanie z minionymi sympatiami w wiecznym, błogosławionym królestwie, w wiecznym pięknie i harmonii! Królestwo harmonii znalazła księżna już tutaj, choć jeszcze nie doskonałe, w muzyce: od młodości zdolna pianistka, radowała w wieczory swoich bliskich przez wykonywanie melodii jej ulubionych mistrzów Beethovena i Wagnera. W doskonały sposób grała także na organach. Swoim córkom dawała nie tylko czasami lekcje muzyki, lecz uczyła ich także biblijnej historii. Regularnie uczestniczyła w lekcjach religii, dawanych przez kandydata teologii Mühlenhardta a także w większości lekcji literatury, historii i geografii. Jednakże księżna Adelajda nie zapominając o nauce, nie zapominała także o wypoczynku i edukacji fizycznej swoich dzieci. Jak ta doświadczona alpinistka, ta zapalona miłośniczka przyrody, która w każdym kwiecie, w każdym drzewie, czuła tchnienie żywego Boga, miałaby nie pokazywać swoim dzieciom piękności przyrody w lasach i na polach, w górach i w dolinach. Kochała szczególnie zachody słońca; w każdym obcym miejscu, musiało być natychmiast ustalone, gdzie można było dobrze obserwować zachód słońca. Przy tym podczas pewnego pobytu w Bad Salzungen miało miejsce następujące wydarzenie: nieżyjący już tajny radca Wagner prowadził księżną na górę z której najlepiej można by obserwować zachodzące słońce. Jak zażenowany był jednak dobry tajny radca, który ostatnio był tam na górze jako mały chłopiec, gdy uznał, że te małe jodły z kiedyś, wyrosły w tak gęsty las, który nigdzie nie dawał widoku z góry. Księżna przebywała często także ze swoimi najbliższymi w pobliskich Karkonoszach, które bardzo ceniła. W pamięci o górach kazała wybudować w przemkowskim parku zamkowym tak zwany „domek szwajcarski”, ukryty pośród ciemnej jedliny, który zajmowały księżniczki po skończonych lekcjach. Tam uczyła je matka gotować i w małym ogródku przed domkiem hodować i pielęgnować kwiaty. Także gry ruchowe, zwłaszcza wówczas bardzo popularny krokiet, były pilnie praktykowane. W zimie księżna Adelajda godzinami jeździła z księżniczkami na łyżwach lub robiła z nimi większe spacery i przejażdżki przez zaśnieżone przemkowskie lasy. Postój był robiony na folwarku Adelaidenau, który leży na bagnach rzeki Szprotawy. Często odwiedzana była także huta żelaza „Huta Henryki”, nazwana imieniem księżnej Szlezwika – Holsztynu Henryki, która to huta oferowała wiele ciekawego do zobaczenia i wiele rzeczy pouczających. Ale, jak już wspominałem, księżna nie zaniedbywała także chrześcijańskiej dobroczynności ze swoimi córkami. Ponieważ Przemków przez długi czas nie miał diakonis, to ich służbę wykonywały księżne, łagodziły wiele cierpienia, pocieszały chorych i przygnębionych. Naprawdę, naród niemiecki może być wdzięczny nawet niewystarczająco księżnej Adelajdzie, że w ten sposób wychowała przyszłą, niemiecką cesarzową, w sposób rzadko spotykany u dziewcząt z wykształconych klas społeczeństwa a u księżniczek szlachetnego rodu o wiele jeszcze rzadziej. Do tego treściwego, niemieckiego życia rodzinnego, jak promyk światła wpadły narodziny córeczki, księżniczki Teodory, która urodziła się w dniu 3 lipca 1874 roku w Przemkowie. Niestety przeznaczone jej było tylko krótkie, ale dzięki jej poetyckiemu i artystycznemu talentowi, bogato obdarzone życie! Najstarsze córki dorastały; dzień 22 maja 1875 roku był dniem konfirmacji księżniczek Augusty Wiktorii i Karoliny Matyldy, które zgodnie z przemkowskim, kościelnym zwyczajem, musiały poddać się przed tym, tak jak i inne konfirmantki, trwającemu ponad godzinę, publicznemu egzaminowi. Błogosławiąc kładł miejscowy pastor Wilhelm Edward Meißner swoją rękę na głowie młodych chrześcijanek, z których księżniczka Augusta Wiktoria otrzymała zdanie z Apokalipsy świętego Jana, rozdział 2, wers 10: „Bądź wierna aż do śmierci, a dam Ci koronę życia!” To bogate w treść zdanie, w którym boski Zbawiciel przez usta swojego, świętego proroka zawiera całe wyznanie wiary, stało się w tych dniach mottem księżniczki, które doprowadziło ją na sam szczyt całego ziemskiego przepychu, do niemieckiej korony cesarskiej! Także książę Fryderyk pobłogosławił swoje córki i napomniał, żeby trwały przy starym motcie książęcego rodu: „Bez łaski Bożej wszystkie działania daremne!” Kilka lat później, w dniu 18 lipca 1879 roku, w tym samym miejscu odbyła się konfirmacja księcia dziedzicznego Ernesta Günthera przez jego nauczyciela religii, królewsko saksońskiego radcę konsystorialnego D. Dibeliusa z Drezna, gdzie książę uczęszczał do gimnazjum Vitzthuma. Dla trwałej pamięci o konfirmacji swojego syna, księżna podarowała dla kościoła kosztowny krucyfiks, który nadal zdobi ołtarz. Księżna Adelajda w ogóle zawsze myślała dokładając wszelkich starań o wystroju i upiększeniu zżytego z nią ewangelickiego kościoła w Przemkowie. Po konfirmacji księżna kazała swoim córkom kontynuować studia naukowe i muzyczne. Obie najstarsze księżne wprowadziła teraz także w życie „wielkiego świata”. Na dworze starego, dobrego przyjaciela i krewnych w Gotha, księcia Saksonii – Koburga i Gotha Ernesta II, gdzie książęca rodzina znów zamieszkała we własnym domu, tak jak na saksońskim dworze królewskim w Dreźnie, Państwo „Augustenburgowie” z ich córkami byli mile widzianymi gośćmi. Podejmowane były też większe podróże; tak też obie starsze księżniczki bawiły często w pięknym Pau, na południu Francji, u jednej z sióstr ich ojca, szczególnie wysoko cenionej przez cesarza Wilhelma Wielkiego, księżnej Szlezwika – Holsztynu, Amalii, „francuskiej ciotki”, jak nazywano ją w rodzinie z powodu stałego pobytu we Francji. Tutaj szczególnie księżniczka Augusta Wiktoria cieszyła się wkrótce wielkim uwielbieniem i nazywana była żartobliwie z powodu swojego pełnego godności i jakże pełnego wdzięku sposobowi bycia, małą królową „la petite reine”. Księżne odwiedzały także zamek Windsor, gdzie mieszkał książę Szlezwika – Holsztynu Krystian z małżonką i znajdowały najserdeczniejsze przyjęcie u swojej babki stryjecznej, królowej Wiktorii, jak i u pozostałych członków rodu królewskiego. Najczęściej jednak rodzina bawiła w Gotha; to właśnie tam, gdzie wpierw następczyni tronu Wiktoria, która tak samo jak następca tronu, ciągle pamiętali o tym, aby wynagrodzić księcia Fryderyka za jego ciężkie rozczarowania i omawiali plan małżeństwa pomiędzy ich najstarszym synem, księciem Prus Wilhelmem i najstarszą córką książęcej pary, która szczególnie podobała się następczyni tronu. Ponieważ plan znalazł pozytywny oddźwięk u księcia Fryderyka i księżnej Adelajdy, spowodowano spotkanie młodego księcia z księżną Augustą Wiktorią na święta Wielkanocy 1878 roku w Gotha; tutaj przyszły, niemiecki cesarz, po raz pierwszy ujrzał tą, która miała być jego towarzyszką życia. W kwietniu następnego roku 1879 roku książę Wilhelm przybył jako gość na polowanie do Przemkowa i zabrał miłość księżniczki ze sobą. Radca konsystorialny D. Dibelius, który wówczas bawił również w gościach w przemkowskim zamku, chciał się już pożegnać z księciem Fryderykiem, gdy ten mu powiedział: „Musi się Pan jeszcze wpisać w naszej księdze gości!”. Gdy radca konsystorialny otworzył księgę, zobaczył wpis: „Wilhelm, książę Prus”. Wahał się, złożyć pod tym swój podpis, ale książę powiedział z uśmiechem: „Proszę podpisać się pod tym tylko spokojnie, opowiem Panu za to po tym także coś całkiem nowego i ciekawego!”. Gdy Dibelius już się wpisał, książę zakomunikował mu: „Książę Wilhelm poprosił dzisiaj o rękę Wiktorii”. Poeta śląski, doktor filozofii, Robert Rößler, dyrektor gimnazjum w Szprotawie (zmarły w 1883 roku) tak śpiewa przed tymi odwiedzinami na polowanie księcia Wilhelma:
Na tokowisku głuszca
W książęcej puszczy pod Przemkowem
Rozlega się hałas ze wszystkich stron,
Głuszec tokuje — słychać go wyraźnie,
Tu nie pomoże żadne sprytne chowanie się.
I leśniczy pisze czym prędzej do Berlina:
„Panie Książę, ale szybko teraz;
To najlepszy czas, by iść na toki,
Może uda się go ustrzelić!”
Ostrożnie skradają się obaj razem,
Jeszcze świat cały pogrążony we śnie;
Książę strzela — a wspaniały kogut,
Jego pierwszy, spada z drzewa.
A gdy przybywa do książęcego zamku,
Dumny ze swej rzadkiej zdobyczy:
„Panie Książę” — mówi — „Bóg z Tobą,
To najszczęśliwszy dzień mojego życia!”
Wtem drzwi się otwierają — a któż wchodzi?
Najpiękniejsza z księżniczek;
Jak urzeczony staje przy niej książę,
Jakby zapomniał o całym świecie.
Wita ją w milczeniu i całuje w dłoń,
A jego los właśnie się rozstrzyga:
Niech żyją Szlezwik-Holsztyn i ziemia pruska!
Całe Niemcy są zadowolone!
Teraz, gdy ku uciesze księcia i księżnej, jak również pary następców tronu, znalazły się serca ich dzieci, to musiało to jeszcze spowodować wyjaśnienie relacji politycznych księcia do Prus, na co koniecznie nalegał Bismarck. Wielki kanclerz był mianowicie z początku nieprzychylnie nastawiony do zaręczyn z przyczyn politycznych, przy czym chciał wyrazić chyba także swoją, starą antypatię do liberalnych „Augustenburgów”. Niemal powszechnie rozpowszechniony pogląd, że Bismarck sprzyja zaręczynom, ba zaaranżował je, nie jest prawdziwy, jak zapewnia kaznodzieja nadworny D. Dibelius. Bismarck zażądał nawet od księcia, który od 1866 roku w prawie bojaźliwie poprawny sposób powstrzymywał się od każdej politycznej manifestacji, pisemnego, uroczystego zrzeczenia się swoich praw. Tutaj książę Fryderyk nie chciał na to się zgodzić, ryzykując nawet, że oczekiwane przez niego połącznie nie doszłoby do skutku. W końcu książę zdecydował się, po tym, jak długo z rozmysłem rozważał wszystkie za i przeciw, zgodnie z jego nadzwyczaj rozważną naturą, w dniu 3 stycznia 1880 roku złożyć następcy tronu następujące oświadczenie, które osobiście przeznaczone było dla cesarza Wilhelma: „Gdyby Szlezwik – Holsztyn był pod obcym panowaniem, jak szesnaście lat temu i nie przeszedłby w przebiegu wydarzeń do Prus i przez to do Niemiec, to nic by mnie nie zatrzymało, żeby wszystkimi dozwolonymi środkami dążyć do oderwania go od zagranicy i połączenia go z Niemcami”. „Kraj należy teraz uznany według prawa międzynarodowego i w trwałym połączeniu do Rzeszy Niemieckiej i władza Jego Majestatu cesarza i króla zapewnia mu tą wspólnotę”. „To, do czego ponadto dążyłem, zawsze podporządkowywałem idei narodowej. O tyle mniej starałbym się w przyszłości, kiedy, jak mamy nadzieję, będą nas łączyły jeszcze bardziej zażyłe jak obecnie, więzy rodzinne, móc usprawiedliwić przed moim sumieniem to, co wówczas nie osiągnąłem z narażeniem pomyślności i spokoju Prus i Rzeszy Niemieckiej i w przeciwieństwie do tego”. Przez to, w każdym aspekcie najważniejsze i godne wyjaśnienie książę Fryderyk wcale nie wyrzekł się przeszłości, oddał jednak sprawiedliwość teraz istniejącym warunkom. W międzyczasie jednak pogorszył się poważnie, ku największemu zmartwieniu księżnej Adelajdy, stan zdrowia księcia, które zawsze było wątłe. Pobyt w miejscowości kuracyjnej Schlangenbad przyniósł tylko przejściową poprawę choroby serca, na którą książę już chorował od dłuższego czasu, natomiast powietrze w St. Moritz miało korzystny wpływ. Ale na święta Bożego Narodzenia 1879 roku stan zdrowia księcia był na tyle niepokojący, że przebywający z wizytą w Przemkowie szwagier, sławny, kiloński chirurg Esmarch doradził leczenie w Wiesbaden. Książę Fryderyk przybył tam po krótkim pobycie w Dreźnie i w Gotha w dniu 12 stycznia 1880 roku, ale już w nocy z 13 na 14 stycznia udar serca zakończył jego życie. Była to głęboko poruszająca, mimo wszystko nieoczekiwana, nagła wiadomość o śmierci dla jego najbliższych, szczególnie dla jego małżonki i dzieci: po otrzymaniu smutnej wiadomości, księżna Adelajda chwiejnym krokiem, jakby była złamana, poszła do pokoju jej najstarszej córki, księżnej Augusty Wiktorii, żeby wypłakać na jej sercu swój pierwszy ból. Księżnej przezwyciężyć te gorzkie i ciężkie godziny cierpienia pomogła miłość jej, pocieszających ją najbliższych. Ta dostojna pani w tych dniach żałoby mogła na nowo doświadczyć także serdecznego współczucia ludzi ze Szlezwika – Holsztynu, jak i szczerze oddanych z Hohenlohe i mieszkańców miasta i majątku ziemskiego Przemkowa. Książę dziedziczny, obecny książę Ernest Günther, na ponurą wiadomość pośpieszył natychmiast z Drezna do Wiesbaden, żeby towarzyszyć do Przemkowa ziemskim szczątkom swojego zmarłego ojca, ponieważ tam książę Fryderyk życzył sobie być pochowanym, a nie koło swoich przodków w katedrze w Szlezwiku. Uroczystość żałobna odbyła się w dniu 22 stycznia, przy czym w zamku radca konsystorialny D. Dibelius wypowiedział głęboko odczuwane słowa z listu świętego Jakuba 1, 12: „Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują!”. Mowę poświęconą pamięci księcia wygłosił w kościele były, książęcy guwerner, szlezwicko – holsztyński pastor Mühlenhardt, o wersie 7 i 8 czwartego rozdziału z drugiego listu świętego Pawła do Tymoteusza: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego!”. Na czele żałobników, którzy szczególnie licznie przybyli ze Szlezwika – Holsztynu, na miejsce wiecznego spoczynku odprowadził swojego przyjaciela następca tronu Fryderyk Wilhelm1. Książę Fryderyk pochowany został obok swoich rodziców. Pan przyozdobi jego głowę niebiańską koroną, ale to nie będzie przecież nic innego niż łaskawa nagroda za wierność aż do śmierci!”.
VI. Wdowieństwo.
W czasie przeżywania gorzkiego bólu po zmarłym, na którego grób chodziła niemalże codziennie, żeby w modlitwie szukać siły i spokoju, w cichym zrozumieniu wspominać ze smutkiem dawne szczęście, księżna Adelajda otrzymała następujący list: Berlin, 27 styczeń 1880. Moja droga Ada! Za zgodą cesarza i cesarzowej, zapytuję Cię, czy wyrażasz zgodę, żeby mój najstarszy syn Wilhelm, idąc za swoim szczerym i głębokim wyborem serca, w jakimś, przez ciebie jeszcze bliżej określonym czasie, mógł spotkać się z Twoją najstarszą córką Wiktorią, żeby dogadać się z nią w temacie starania się o jej rękę. Głęboko poruszony kieruję te słowa do Ciebie, wkrótce po śmierci Twojego niezapomnianego małżonka. Ale ponieważ wiem, że postępujemy w interesie zmarłego, który oczekiwał bliskiego ukończenia, tych poprzedzających te moje kroki, negocjacji, dlatego ośmielam się więc już teraz, nawet w obliczu Twojej głębokiej żałoby, zwrócić się do Ciebie z pytaniem o decyzję dotyczącą dobra i przyszłości naszych dzieci. Równocześnie proszę, żebyś zechciała omówić tą sprawę z Twoim szwagrem Krystianem, opiekunem Twoim dzieci. Pozostając jak zawsze Twoim wiernym kuzynem Fryderyk Wilhelm, następca tronu. Tak też kochany Bóg nie pozostawił jej bez pocieszenia i już 14 lutego księżna mogła w swoim domu w Gotha pobłogosławić zaręczyny swojej córki Wiktorii z księciem Prus Wilhelmem w wiernej pamięci zmarłego męża, który tak serdecznie cieszyłby się z definitywnych zaręczyn. Rozsądny wyraz miłości do swojego, zmarłego ojca, książęca narzeczona dała w pewnym liście do pastora Meißnera z Przemkowa: „Pan, szanowny Panie pastorze, zrozumie, jak właśnie przy takim radosnym wydarzeniu, tęsknię za moim wspaniałym, niezapomnianym ojcem. On, który dzielił z nami nasze najmniejsze radości, jakże cieszyłby się moim szczęściem! Ale on wiedział, jak się kochamy, i to jest wielkim pocieszeniem dla mnie. Jako świetlany przykład ciągle stoi mi przed oczyma życie mojego ojca; mogłabym się z nim porównać tylko w niewielkim stopniu!” W swojej siedzibie letniej, zamku Babelsberg koło Poczdamu, cesarz Wilhelm Wielki w obecności rodziny królewskiej, księżnej Adelajdy i jej dzieci, księcia Szlezwika – Holsztynu Krystiana i księcia Hohenlohe – Schillingsfürst Chlodwiga1 uroczyście ogłosił następnie zaręczyny swojego wnuka, księcia Prus Wilhelma z księżną Szlezwika – Holsztynu Augustą Wiktorią. Bez rozgłosu księżna Adelajda przygotowywała swoją córkę do zbliżającego się ślubu, do przyszłego, wysokiego stanowiska. Dała jej to, co najlepsze: prawdziwą, głęboką pobożność i cnoty dobroduszności, pokory i miłosiernej miłości do bliźniego. Na ślub wyznaczono dzień 27 lutego 1881 roku, który przypadł na Niedzielę Pięćdziesiątnicy. W poprzedzającą Niedzielę Sześćdziesiątnicy księżna Augusta Wiktoria z jej najbliższymi uczestniczyła po raz ostatni przed rozstaniem z Przemkowem w mszy świętej, w czasie której pastor Meißner wygłosił następującą, trafiającą do serc przemowę: „Moi drodzy wierni! W święty stan małżeństwa w Bogu zdecydowali się wejść: Jego Królewska Wysokość książę Prus Wilhelm i Jej Najjaśniejsza Wysokość księżna Szlezwika – Holsztynu Augusta Wiktoria. W związku z tym zbliżającym się tak ważnym wydarzeniem, w którym wszyscy bierzemy serdeczny udział, stajemy przed obliczem w Trójcy jedynego Boga i kładziemy na Jego ojcowskim sercu zaręczoną, dostojną parę i jego święty zamysł, w którym modlimy się więc razem: Wszechmogący, wieczny Boże, który w nieskończonej mądrości i miłości do swoich ludzkich dzieci darowałeś nam święty stan małżeński a także w stosunku do niego nieustannie prowadzisz serca ludzkie, jak wody potoku: w najgłębszym szacunku i z dziecięcą wdzięcznością błagamy o święte okazanie Twojej mądrości i miłości, którym połączyłeś te dwa książęce serca. Jak cudowna jest Twoja rada i jak wspaniale ją dajesz! Tak chcesz czynić nadal w swojej nieskończonej łasce! Tak, Ojcze Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Niego także Nasz Ojcze!, niech ten święty związek służy tym dostojnym nowożeńcom ku doczesnemu i wiecznemu zbawieniu! Niech ten związek pozostanie do najbardziej odległego czasu przedmiotem radości dla całego rodu cesarskiego i królewskiego! Niech związek ten będzie pocieszającym świadectwem dla całego rodu książęcego, że Ty miałbyś z nim myśli nie o cierpieniu lecz o radości, gdy wezwiesz także męża i ojca do siebie w swojej nieprzeniknionej radzie boskiej! Niech ten związek będzie obfitym błogosławieństwem dla naszych kochanych Prus i dla naszej, całej, wielkiej, niemieckiej ojczyzny!” Na koniec zaśpiewana została ulubiona pieśń panny młodej: „Toruj Jezu Sam drogę życia nam”. Księżna Adelajda już w dniu 24 lutego w towarzystwie księżnej Karoliny Matyldy i damy dworu, panny von Krogh, pojechała do Berlina, podczas gdy księżna narzeczona ze swoim wujem, księciem Krystianem, książęcym marszałkiem dworu von Issendorf z małżonką, jak również pełnomocnikiem rodziny książęcej, superintendentem szlacheckiego klasztoru świętego Jana w Szlezwiku, baronem D. Rochusem von Liliencron do podróży przystąpiła następnego dnia z domu jej lat młodości do stolicy Rzeszy. Księżna przyjęła tam swoją córkę i była świadkiem radości i miłości z jakimi została przyjęta ze wszystkich stron. Wieczorem 27 lutego 1881 roku dźwięcznie dzwoniły wszystkie dzwony Berlina, gdy około godziny siódmej orszak weselny ruszył z miejsca, po tym, jak uprzednio minister dynastii królewskiej, minister stanu hrabia Aleksander von Schleinitz, przeprowadził zawarcie cywilnego małżeństwa. Za nowożeńcami postępowali cesarz Wilhelm z królową Saksonii Karolą i księżna Adelajda, cesarzowa Augusta pomiędzy królem Saksonii Albertem i księciem Walii (późniejszym królem Edwardem VII), następczyni tronu Wiktoria pomiędzy następcą tronu Szwecji Gustawem (obecnym królem Gustawem V) i jej szwagrem księciem Szlezwika – Holsztynu Krystianem, następca tronu Fryderyk Wilhelm z księżną, żoną księcia Szlezwika – Holsztynu Krystiana i swoją siostrą, wielką księżną Badenii Luizą, arcyksiążę Karol Ludwik z wielką księżną Saksonii – Weimaru Zofią i księżną dziedziczną Saksonii – Meiningen Szarlotą (obecną księżną regentką), księżna, żona księcia Prus Fryderyka Karola pomiędzy wielkim księciem Aleksandrem Aleksandrowiczem i księciem Aosty Amadeuszem (dawniejszym królem Hiszpanii), księżna, żona księcia Prus Albrechta pomiędzy księciem Edynburga Alfredem (późniejszym księciem panującym Saksonii – Koburga i Gotha) i wielkim księciem Badenii Fryderykiem I, wielki książę Hesji i Renu Ludwik IV pomiędzy landgrafiną Hesji Anną, księżną Prus i wielką księżną dziedziczną Oldenburga Elżbietą, księżną Prus, wielki książę Saksonii – Weimaru Karol Aleksander z księżną, żoną księcia Holandii Henryka, księżną Prus i księżną, wdową po księciu Meklemburgii – Szwerinu Wilhelmie, księżną Prus. Księżnej Szlezwika – Holsztynu Karolinie Matyldzie, obecnej księżnej Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga - Augustenburga towarzyszył wielki książę Mecklemburgii – Szwerinu Fryderyk Franciszek II i książę Prus Karol, księżnej Badenii Wiktorii (obecnej królowej Szwecji) książę Bawarii Arnold i książę Wirtembergii August, księżnej Saksonii – Weimaru Elżbiecie (późniejszej księżnej, żonie księcia Meklemburgii Jana Albrechta) i księżnej Hesji Elżbiecie (obecnej wielkiej księżnej wdowie po Siergieju Aleksandrowiczu, przeoryszy monasteru świętych Marty i Marii, sióstr miłosierdzia w Moskwie) książę Prus Henryk, księżnej, żonie księcia Fryderyka von Hohenzollern księżnej Thurn i Taxis książęta Prus Fryderyk Karol i Albrecht. Za panującym księciem Saksonii – Koburga i Gotha Erneście II orszak zamykali książę Prus Aleksander, landgraf Hesji Fryderyk (brat królowej Danii Luizy, który, gdyby nie wydarzenia z 1866 roku byłby księciem elektorem Hesji), wielki książę dziedziczny Badenii Fryderyk (obecny wielki książę Fryderyk II), książęta Meklemburgii – Szwerinu Paweł i Jan Albrecht, książęta dziedziczni Saksonii – Meiningen Bernard (obecny książę Bernard II) i Anhalt Leopold, książę Anhalt Fryderyk (obecny książę Fryderyk II), książę Anhalt Edward, książę Szlezwika – Holsztynu Ernest Günther, książęta Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glüksburga Fryderyk Ferdynand i Juliusz, książę dziedziczny Leopold von Hohenzollern i książę Fryderyk von Hohenzollern. Gdy tylko orszak dociera do kaplicy zamkowej, zaczynają grać organy; książę Wilhelm podchodzi od lewej strony swojej oblubienicy do jej prawej, to znaczy daje jej zaszczytną stronę, ponieważ według wczesno chrześcijańskiego poglądu, z punktu widzenia duchownych, prawa strona ołtarza, strona ewangelii, uchodzi za stronę preferowaną przed lewą stroną, stroną epistoły. Królewski pastor z zamku, kaznodzieja nadworny i katedralny D. Rudolf Kögel wygłasza mowę ślubną na podstawie słowa z pierwszego listu świętego Pawła do Koryntian, rozdział 13, wiersz 13: „Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: największa z nich jednak jest miłość”. „Miłość jest największa wśród nich! Otworzył się szary zamek ojców, świecąca się kaplica modlących się: podniosła i piękna jest ta chwila, która się obecnie wydarza, równie ważna dla ich serc i życia dostojnej pary, dla naszego rodu królewskiego, dla całej ojczyzny. A jaki bogaty we wspomnienia jest ten ołtarz, który ich przyjmuje! Tutaj majestaty ofiarowali modlitwę dziękczynną z okazji rocznicy ślubu, przed trzema laty stała tutaj przed obliczem Boga podwójna para nowożeńców, tutaj najłaskawszy książę złożył swojemu książęcemu bratu przyrzeczenie z okazji bierzmowania, zanim wyruszył do marynarki, oglądać dzieła Boga, doświadczać Bożej pomocy. We właśnie tym uświęconym miejscu wymieniają teraz obrączki i przysięgę na wierność niezachwianej miłości i boże błogosławieństwo zostanie wybłagane na ich związek. Ile serdecznych życzeń z daleka i z bliska skupia się tutaj w tym sanktuarium. Cesarz i cesarzowa z wstawiennictwem ich dziadków wespół z królową Anglii, następcy tronu książęcy rodzice, połączeni z dostojną matką księżnej narzeczonej, oboje pewni w głęboko wzruszonej duszy, że błogosławieństwo rodziców zbuduje dzieciom rodzinę, każda ze stron serdecznie lubiąc dziecko drugiej strony, dookoła rodzeństwo i krewni i dostojni goście z zaprzyjaźnionych rodów i królestw, cały nasz naród; ponieważ dzisiaj w święto blask słońca był w głowach, blask słońca był w sercach, na czele tego kraju naszej Północy, który „po wsze czasy niepodzielony” będzie dzisiaj radośniej niż kiedykolwiek upojony przez uderzenia podwójnych bałwanów fal morza Bałtyckiego i Północnego – jaki wieniec życzących pomyślności gości, jaki dźwięk uradowanych okrzyków, jaka stała twierdza modlitw o ochronę! Wspaniały zbieg okoliczności – zaiste żaden zbieg okoliczności ale obiecujący dar naszego Boga, którego łaska chroni z pokolenia na pokolenie – że konkluzja zaleconego na dzisiejszą niedzielę listu: „Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy” łączy dzisiejsze święto z ostatnio tutaj obchodzonym świętem. Wówczas słowa odnoszono do złotego wieńca na siwych włosach, dzisiaj do zielonego mirtu wokół młodzieńczego czoła; wówczas była to suma doświadczeń, dzisiaj zadatek na nowe spełnienie; wówczas pieśń pochwalna przywołania wcześniejszych wydarzeń: kim jestem i jaki jest mój dom, że mnie do tego miejsca przyniosłeś? Dzisiaj perspektywa na przyszłość: na Bogu, a nie na moich poradach, pragnę budować zawsze moje szczęście! Miłość jest największa spośród nich! Tak śpiewa i mówi apostoł w swojej Pieśni nad Pieśniami, która rozbrzmiewa jak muzyka z chat wieczności i wspomina przy tym swojego Pana i Mistrza, który – podnosi przed sobą w stronę Jerozolimy do cierpienia i zbawienia swój skąpany w wielkanocnym świetle krzyż – w dzisiejszej, niedzielnej ewangelii, w kraju egoizmu, w świecie niezgody, kochając swoich do końca i bez końca. Miłość jest największa spośród nich! Zasadzona i pielęgnowana przez Syna Bożego, przewyższa z jej błogosławioną obfitością fragmentaryczny charakter całej wiedzy i proroctwa; z jej poświęceniem przekracza przedsiębiorczą moc samej wiary; ze swoim pochodzącym z góry i płonącym w górę ogniem ofiarnym, przetrwa nadzieję, gdy ta dawno już się wypełniła. Tak więc miłość chrześcijańskiego małżeństwa jest i pozostanie najlepszą ochroną, najpiękniejszą ozdobą, najbogatszym posagiem wśród wszystkich innych, chrześcijańskich cnót związku doskonałości. Nieskazitelna, jaką jest, oczyszcza małżeństwo, bezinteresownie przychodzi wcześniej, ulegle utrzymuje spokój, z twarzy oddala każdą bruzdę zaniepokojenia, z serca każdą bruzdę nieufności, od jego czystej tarczy odbija rykoszetem każdą pokusę, rozjaśnia dobre dni, wie, jak ukoić złe dni, do ostatniego tchnienia płaci ślubowaniem wierności. Innego nie uznaje tylko za towarzysza dnia powszedniego, nie, uznaje za pomocnika na drodze do wieczności. Tak jak Chrystus umiłował swoich wiernych i ofiarował się za nich, tak mąż żony powinien być głową, mocny, żeby ochronić, samodzielny, żeby wspierać. I tak, jak wierni są poddanymi Chrystusa, tak żona jest dla męża sercem, zależna, żeby pocieszać, pełna poświęcenia, żeby się sama ochronić: oboje przynależący do siebie, wolni i odpowiedzialni zarazem w bezwarunkowym współżyciu. Nieprzymuszona sympatia skrępowała ze sobą ich serca i łączy ich wspólne przekonanie: niezniszczalnym fundamentem wszystkich ludzkich relacji jest przymierze z Panem. Strach przed Bogiem wszelkiej mądrości początek, także ten, przy dziele kładzenia kamienia węgielnego, i słowa Pisma Świętego, które Kościół dzisiaj Wam daje, słowa, które podtrzymuje Kościół wszystkich ludzi, z wszystkich wieków, nie powinien ich nieść tylko jeden ród, obojętnie, czy spoczywa on głęboko w dolinie, czy panuje wysoko na otwartym szczycie góry. Daleko w głąb kraju spogląda wysoko wybudowany dom, jaki przeznaczył im Bóg. Powinien wyglądać wzorowo, niemiecki dom, prosty, poważny, wierny, prawdziwy i czysty; chrześcijański dom, w którym, tak jak w modlitwach porannych i wieczornych można było tkać boże dni! Szczęśliwie ogrodzony, ale niezakończony, zebrany w sobie a jednak nieskrępowany, powinien – to jest dewiza patriotyzmu, to są tradycje naszego domu książęcego, to jest ich wzajemne poczucie obowiązku – taki dom powinien być dostępny dla dobra tysięcy. Pan jest tym, który poszukuje miłosiernych z nauczaniem: „Albowiem ubogich zawsze macie u siebie” i jak Maria po cichu ofiaruje swój olejek nardowy, tak powinien ich współczujący, doświadczający udział na zawsze w słowie i w czynie wycisnąć stempel bezinteresownej pokory: „Oto nakazano mi błogosławić, On pobłogosławił, ja tego nie odmienię.” Miłość pozostanie jako największa! W tej pewności, najjaśniejsza oblubienico, spoglądasz dzisiaj z pełnym uniesienia podziękowaniem na te dni spokojnej ciszy, gdy była przy Tobie prowadząca, chroniąca, wychowująca miłość niezapomnianego ojca. Dziś jest z Wami tak, jakby ręka Przemienionego dotknęła Waszej głowy i czujecie, jak z jego ust i kochającej, ukochanej matki, powtarzały się od nowa tego majowego poranka, skierowane do blisko związanych ze sobą sióstr, słowa błogosławieństwa: „Bądźcie wierne aż do śmierci, wierne w wierze, modlitwie, miłości, cierpieniu i tolerancji. Miłość pozostanie jako największa! Na progu własnego domostwa, na etapie nowego szczęścia – jak serdecznie, z jaką wdzięcznością wyraża Pan, najjaśniejszy narzeczony, właśnie dzisiaj szacunek do dostojnych rodziców. To co kiedyś pochwalałeś w Kościele Pokoju w dniu bierzmowania: w mocy Bożej powinny być przez Was na zawsze chronione dalsze kręgi, zgodnie z Waszym hasłem cnota powinna być przekazywana w wierze, w cnocie poznanie, w poznaniu powściągliwość, w powściągliwości cierpliwość, w cierpliwości pobożność, w pobożności przyjaźń braterska, w przyjaźni braterskiej zaś miłość (2 List św. Piotra 1, 5-7). Być zdeterminowanym żeby nosić koronę, to znaczy: być zdeterminowanym do samozaparcia w służbie rycerza: służę! Chroniony przez wiarę, kierowany przez nadzieję, miłość pozostaje największa nawet wtedy, gdy ulotni się blask młodzieńczości, gdy przezwycięża słabość we własnym sercu rodzi słabość u innych, gdy smutek rzuca swój cień, gdy życie publiczne i bieg czasu dają się słyszeć żelaznymi krokami. Esto mihi pocieszająca nazwa dla dzisiejszej niedzieli (przedpoście – przyp. tłumacza): Bądź dla mnie skałą mocną, warownią, aby mnie ocalić, bądź dla mnie pomocą (Psalm 31, 3)! Mamy żywego Boga, który wysłuchuje i zbawia; ponieważ Jego jest królestwo, potęga i chwała. I znamy ochmistrza, którym jest miłość. Z rodzimego kościoła dostojnej oblubienicy do kaplicy zamkowej i z naszej świątyni w te dni odległej przyszłości rozbrzmiewa w głębokim przeświadczeniu: „Jezu idź naprzód ścieżką życia. Amen”. Z dumną radością i głębokim wzruszeniem księżna Adelajda uczestniczyła w ślubie, do którego dołączały się gratulacje dla nowożeńców ze strony gości weselnych. Wracając do ciszy Przemkowa, księżna miała zobaczyć młodą parę książęcą w następnym roku na uroczystości upamiętniającej jej zmarłego małżonka. Uszczęśliwiona mogła w dniu 6 maja 1882 roku trzymać w ramionach swojego pierwszego wnuka, niegdysiejszego spadkobiercę niemieckiej korony cesarskiej. W Przemkowie księżna Adelajda oddawała się nadal dziełom miłosierdzia. Przy jej wyjściach także nielicznych mogły cieszyć się jej łaskawe słowa. Nikt, kto potrzebował pomocy nie odszedł niepocieszony od dostojnej pani, która nie znała granic w czynieniu dobra. Tam, gdzie było to konieczne, dla złagodzenia biedy w jakimś domu, czy żeby pocieszyć jakiegoś chorego, tam zjawiała się osobiście ażeby pomóc, tak dobrze, jak tylko mogła. Ale przede wszystkim był to też sposób, w jaki dawała, zdobywał wszystkie serca. Słusznie, powszechnie nazywana była „dobrą księżną”. Zrozumiałe jest więc, że ludność Przemkowa i okolicy spoglądała z bólem na nadchodzący dzień, w którym księżna za swoją wdowią rezydencję weźmie przeznaczony jej testamentem jej zmarłego męża książęcy dom w Gotha. A moment ten nie był wcale odległy. W dniu 11 sierpnia 1884 roku książę Ernest Günther ukończył 21 lat i tym samym osiągnął pełnoletność. Książę Krystian, który do tej pory jako opiekun zarządzał książęcym majątkiem ziemskim, przekazał administrację młodemu księciu, któremu ludność z radością złożyła hołd, jako nowemu patronowi i właścicielowi ziemskiemu. Także książę Prus Wilhelm zjawił się na ten uroczysty dzień swojego szwagra i wygłosił na uroczystości zorganizowanej przez urzędników i pracowników książęcej huty żelaza, godne uwagi przemówienie: nawiązując do skierowanego do niego „Szczęść Boże!” oświadczył, że w Przemkowie spotkało go największe szczęście jego życia! Księżnej udzielony został jeszcze jeden szczególny dzień radości w Przemkowie: dotyczył mianowicie świętowania małżeństwa jej drugiej córki księżnej Karoliny Matyldy z księciem Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glücksburga Fryderykiem Ferdynandem, jedynym synem od wielu lat ciężko chorego księcia Fryderyka, - starszego brata króla Danii Krystiana IX – i Adelajdy, księżnej Schaumburg – Lippe, siostry panującego księcia Schaumburg – Lippe Adolfa Jerzego (1817 - 1893). Na uroczystościach wstępnych do ślubu wyznaczonego na 19 marca 1885 roku, wieczorem 18 marca w książęcym zamku odbył się uroczysty pochód w kostiumach, do którego za podstawę przyjęto procesję ślubną założyciela linii augustenburskiej, księcia Ernesta Günthera z roku 1655 i procesję ślubną Filipa Ernesta księcia Holstein – Glücksburg z roku 1722. Po przedmowie, którą wygłosił skald w osobie praktykującego lekarza medycyny Scharfenberga, przewodniczącego Rady Miejskiej Przemkowa, okrytego długą, szarą szatą, ze złotą harfą w ramionach, do sali weszło sześciu trębaczy ubranych w szaty o barwach rodu Szlezwika – Holsztynu, a następnie wieśniaczki, wieśniacy i dwóch heroldów (baron Tschammer i Gaworzyc i pan von Vleve). Skald mówi:
„Dwa książęce rody, chlubne podczas wojny,
Mądre, sprawiedliwe i spokojne w czasach pokoju,
Ugruntowana kolebka niemieckiej lojalności,
Tarcza honoru o niemieckiej nazwie,
Widzę się połączonego więzią miłości,
Wzmocnionego przez najszlachetniejsze z instynktów,
Ernest Günther, książę, odprowadza od ołtarza do domu
Uszczęśliwioną, nadobną panną młodą,
Córkę rodu Glücksburgów,
Wierną towarzyszkę jego lat. I dźwięczne wiwaty
Pozdrawiają pannę młodą w wysokim zamku nad morzem,
Augustenburg, na cześć jej nazwiska,
Rozbrzmiewają w dal, jak strażnica Szlezwika – Holsztynu".
Książę Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga - Augustenburga Ernest Günther (1609-1689), reprezentowany przez młodego księcia Ernesta Günthera, prowadzi księżną Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga - Glücksburga Augustę, reprezentowaną przez księżną Hohenlohe - Langenburg Teodorę, obecną księżną Leiningen. Następnie idą dwie damy (niezamężna córka barona Leszkowic i panna von Jagwitz), jeden pan (burgrabia i hrabia Dohna – Chocianów) z damą (panią von Cleve). Następnie zjawił się król Szwecji Karol X Gustaw Wittelsbach, reprezentowany przez księcia Prus Wilhelma (cesarza Wilhelma II) z królową, z domu księżną Hollstein – Gottorp, reprezentowaną przez księżną dziedziczną Elizę Reuß z młodszej linii, za którą szedł pan (burgrabia i hrabia Dohna – Małomice Alfred) i dama (pani major Hugues). Jako następna para nadeszli książę Saksonii – Merseburga Krystian Ludwik (książę Saksonii – Meiningen Ernest) ze swoją małżonką Krystianą księżną Szlezwika – Holsztynu – Glücksburga (księżna Szlezwika – Holsztynu Luiza Zofia, obecna księżna, żona księcia Prus Fryderyka Leopolda), którym towarzyszył jeden kawaler (pan von Kessel) i jedna dama (żona nadleśniczego Klopfera). Pochód zamykał panujący hrabia Hohenlohe – Oehringen (książę dziedziczny Hohenlohe – Langenburg Ernest, obecny książę Ernest II) z księżną Szlezwika – Holsztynu Ludwiką Aurorą (pani von Kessel) i dwóch kawalerów (nadleśniczy Klopfer i profesor doktor Steche). Skald zaczyna od nowa i zapowiada objaśniającymi słowami drugą procesję ślubną, która otwarta zostanie przez sześciu trębaczy i osiem dziewcząt sypiących kwiaty. Filip Ernest książę Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glücksburga (reprezentowany przez księcia Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glücksburga Alberta) prowadzi księżną Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Augustenburga, reprezentowaną przez księżną, żonę księcia Prus Wilhelma, obecną cesarzową. Do nich przyłącza się pięć honorowych dam (pani profesor Gilbert, panna von Kessel, panna Prätorius, żona dyrektora generalnego radczyni dworu Suren i niezamężna córka barona von Tschammer) jak również jeden pan (major von Pfuel, osobisty adiutant księcia Wilhelma, obecnie generał kawalerii na służbie w Berlinie). Jako druga para w tej procesji idzie książę Szlezwika – Holsztynu – Gottorp Karol Fryderyk (książę Saksonii – Meiningen Fryderyk, poległ w I Wojnie Światowej w 1914 roku) z wielką księżną Rosji Anną Petrowną, córką Piotra Wielkiego (panna von Gersdorff, obecnie dama dworu cesarzowej i królowej), następnie jeden kawaler (baron von Nolcken) i jedna dama, panna Anna Wagemann, wychowawczyni księżnej Teodory, obecnie dama kapituły w Brunszwiku. Procesję zamyka książę Szlezwika – Holsztynu – Beck Piotr August Fryderyk (książę dziedziczny Henryk XXVII Reuß młodszej linii, obecnie panujący książę) z księżną Hesji – Philippsthal (hrabina Dohna – Chocianów), w których orszaku znajduje się dwóch panów (dyrektor generalny, radca dworu Suren i marszałek dworu von Issendorff) jak również jedna dama (pani von Kracht). Wśród dźwięków „Schleswig – Holstein meerumschlungen” procesja się rozwiązuje. Następnego dnia zostaje udzielony młodej parze ślub w kościele ewangelickim w Przemkowie przez radcę konsystorialnego D. Dibeliusa z Drezna przy asyście miejscowego proboszcza P. Jentscha i szlezwicko – holsztyńskiego pastora Mühlenhardta. Pełna radości i nostalgii zarazem patrzyła księżna Adelajda, jak jej ukochana córka przeprowadza się do kraju otoczonego morzem, do którego książę Fryderyk żywił do swojej zbyt wczesnej śmierci niezaspokojoną tęsknotę. Niedługo potem księżna opuściła Przemków, wszystkie miejsca, które były jej tam drogie, szczególnie cichy grób jej męża. W godzinach nocnych księżna Adelajda wraz z księżnymi Luizą Zofią i Teodorą pożegnała się i przeprowadziła do Gotha. Ale pobyt księżnej w mieście rezydencjonalnym Turyngii trwał tylko dwa lata: w roku 1887 przeprowadziła się do Drezna, gdzie w końcu w jednym z najpiękniejszych domów w mieście na ulicy Eisenstuckstraße 49, sobie i swoim córkom stworzyła ognisko domowe136. Dom, który wybrała sobie księżna Adelaja, ma stosunkowo wysokie położenie, tak że z wież całego miasta ma się przed sobą z dala pasmo wzniesień Łaby: zaczyna się na zachodzie powyżej Kötzschenbrodas i rozciąga się, ożywione przez różne wsie, lasy i wcięcia małych dolin, przez Klotsche, wzniesienia lasów Dresdener Heide, z początku wieży Fryderyka Augusta aż do Porsberg. Ten piękny widok jest szczególnie urozmaicony właśnie przez te prawie naprzeciwko domu leżące, liczne wiejskie domy w Loschwitz. Po tamtej stronie Porsberg znajduje się wcięcie doliny, potem następuje saksońska Szwajcaria, przed którą przy dobrej widoczności wyraźnie zobaczyć można wzniesienie großer Winterberg, Lilienstein, Königstein i Pfaffenstein. Tak więc dla księżnej, która tak kochała przyrodę, rozciągał się z okien jej domu szczególnie dobry i daleki widok. Na werandzie drugiego piętra i w sąsiadującym z nią pokoju księżna Teodora urządziła sobie swoje pracownie malarskie. Drezno, miasto, w który ona często bywała ze swoim mężem i w którym jej syn uczęszczał do gimnazjum Vitzthumsche Gymnasium, gdzie połączyła ją wierna przyjaźń z królem Albertem i królową Karolą, jak i z całym domem królewskim, gdzie natura i sztuka urzekają w ten sam sposób, stało się dla księżnej kochaną, nową ojczyzną. Wkrótce jej dom stał się centralnym punktem życia towarzyskiego, w którym sztuka i nauka znalazły swoje miejsce i nie mniej ważne pole dla charytatywnych działań, bez których księżna nie chciała się obyć, tak samo, jak nigdy nie zaniedbywała swoich kościelnych obowiązków. Chętnie uczęszczała mianowicie także na Nieszpory w Kościele Świętego Krzyża w Dreźnie. Jej wiara miała bardzo szczególny charakter, kładąc nacisk na samodzielne badania Pisma Świętego, których nigdy nie zaprzestała od czasu swojej nauki religii w młodości prowadzonej przez prałata D. Müllera. Biblia była jej ulubioną książką, w rzeczywistości Księgą książek. Nie było dnia, w którym nie przeczytałaby ulubionego fragmentu Biblii i nie znalazłaby w nim swojego oświecenia i pocieszenia. Księżna także zachowała do starości swój muzyczny talent. Jakże często, gdy wracała do domu z przedstawienia nowej opery, siadała przy fortepianie i grała z pamięci główne melodie lub wymyślała, podczas gdy księżna Teo ze swoją wychowawczynią, panną Anną Wagemann, śpiewała piosenkę, akompaniament do niej, który był często piękniejszy, niż oryginalna melodia. Gdy razem z artystami tworzyła muzykę, często im proponowała, aby każdy z nich na swoim instrumencie wspólnie fantazjował na konkretny temat i uśmiechała się z niedowierzaniem, gdy większość z nich oznajmiała, że nie potrafi. Ten dar wydawał się jej czymś całkowicie naturalnym. Jak pięknie wyglądała księżna Adelajda, gdy siedziała przy fortepianie w tym swoim białym, wdowim czepku ze słaniającym się w dół woalem, szlachetnym profilem z lekko opuszczonym, drobnym, zakrzywionym nosem i wspaniałym błyskiem w jasnych, brązowych oczach, które spoglądały jednocześnie figlarnie, wesoło i dobrotliwie! Wierność była główną cechą charakteru księżnej! Ten, którego obdarzała przychylnością, wysoko, czy nisko urodzonego, posiadał ją do końca życia. Jego miejsce pozostawało puste, gdy był nieobecny, a kiedy wrócił, tak bywało, że nawet po latach, to było tak, jakby nigdy nie wyjeżdżał. Łagodność była osądem dostojnej pani o jej bliźnich. Nigdy o nikim nie mówiła źle, nawet wówczas, gdy jej dobroć serca została źle wykorzystana. Także w osobach najbardziej zdeprawowanych umiała odkryć jeszcze coś miłego: stosowała się do odpowiedzi boskiego Zbawiciela na pytanie świętego Piotra, jak często musiałby wybaczyć swojemu bratu, który zgrzeszył przeciwko niemu, czy siedem razy wystarczyłoby: „Mówię Wam, nie siedem razy, lecz siedemdziesiąt siedem razy” (Ewangelia św. Mateusza 18,21 i 22, jak również Ewangelia św. Łucji 17,14). Ktokolwiek mógł obcować z jej złotym sercem, ten pamiętał ją już przez całe życie. Każde biedne dziecko, ba każdy dorożkowy koń otrzymywał jej sympatię a jej ręka głaskała z miłością podczas przechodzenia obok biednego człowieka lub zwierzęcie, to znaczy, gdy jej ręka była w rękawiczce. Ponieważ, jak wszystko, co było duchowo zepsute, tak wypełniało ją wielkim obrzydzeniem, także wszystko, co było fizycznie brudne. Uważała na przykład za coś bardzo nieczystego, gdy dotykało się pieniądze – które oczywiście także są brudne – nie myjąc po tym natychmiast rąk. Mens sana in corpore sano (w zdrowym ciele zdrowy duch – przyp. tłumacza) – księżna Adelajda wybrała to powiedzenie za swoją dewizę! Dochowała wierności także swojej ojczyźnie rodu Hohenlohe! W dniu 24 września 1887 roku właśnie tam przebywała, żeby w Langenburgu uczestniczyć w uroczystości srebrnego wesela jej szczególnie bardzo bliskiego, związanego z nią na dobre i złe, najwierniejszego brata, panującego księcia Hermana i jego małżonki, księżnej Leopoldyny, księżnej Badenii. Dla upamiętnienia tego uroczystego wydarzenia w parku zamkowym w Langenburgu zasadzony został dąb, tak, jak to także miało miejsce w Langenburgu w dniu 18 sierpnia 1872 roku w obecności niemieckiego następcy tronu księcia Fryderyka Wilhelma. Oba dęby rozwinęły się w międzyczasie w potężne, rzucające cień drzewa. Pełna radości księżna ponownie odwiedzała miejsca z jej dzieciństwa i młodości, gdzie spędzała szczęśliwe chwile z rodzicami, rodzeństwem i towarzyszami zabaw, w tym Ludwigsruhe koło Langenburga, miasteczko założone przez jej przodków, księcia Hohenlohe – Langenburg Ludwika (1696 – 1765), Weikersheim i Mergentheim. Przyjmowała wielu starych znajomych, wśród nich przede wszystkim wiernych wasali rodu książęcego, barona Juliusza von Roeder, tego od dziesięcioleci wielce szanowanego szefa książęcego dworu i administracji posiadłości książęcej. Nadszedł katastrofalny rok 1888! Dźwięk dzwonów pogrzebowych rozbrzmiewał przez niemieckie ziemie od ośnieżonych szczytów Alp aż po żuławy Szlezwika – Holsztynu, od obsadzonych winoroślą brzegów Renu aż po zaciszne wybrzeża Prus Wschodnich: wielki bohater – cesarz, który poprowadził swoją armię od zwycięstwa do zwycięstwa i dla swojego narodu przyniósł długo oczekiwaną jedność, rozstał się z tym światem. Cesarz Fryderyk, ulubieniec niemieckiego narodu, zwycięzca spod Weißenburga i Wörth wstąpił w ciszy na tron swoich przodków! Ze szczerym współczuciem księżna Adelajda obserwowała los najwierniejszego przyjaciela jej niezapomnianego męża. Z żarliwością połączyła swoje modlitwy z modlitwami w całych Niemczech, aby wyjednać wyzdrowienie dla cesarskiego cierpiętnika! Znała jego plany, które on miał dla swojego ludu, na nowy wiek, w którym nauka i sztuka miały rozkwitać, w którym wolny duch miał wejść do administracji i sprawiedliwości państwa pruskiego – i widziała, jak rozpadło się marzenie o przyszłości jego życia, czuła, że z tego okropnego łańcucha cierpienia nie może być więcej dla niego żadnego wybawienia. Prawdziwy Hohenzoller, cesarz Fryderyk pozostał wierny swoim obowiązkom aż do śmierci. Cesarz Wilhelm II pełen ufności w Bogu przejął stery rządu w dniu 15 czerwca 1888 roku. Księżna Adejada stała się matką niemieckiej cesarzowej! Wkrótce miała oddać jeszcze jedną córkę dla rodu Hohenzollernów. Księżna Luiza Zofia oddała swoją rękę księciu Prus Fryderykowi Leopoldowi, jedynemu synowi księcia Fryderyka Karola, zdobywcy Metz (1828 – 1885) i jego małżonki księżnej Anhalt Marii Anny (1837 – 1906). W dniu 24 lipca 1889 roku w Berlinie odbyły się uroczystości zaślubin: cesarzowa Augusta Wiktoria w Chińskim Gabinecie Zamku Królewskiego założyła pruską koronę książęcą na głowę swojej ukochanej siostry. Królewski zamkowy kapelan, naczelny kaznodzieja dworu i kaznodzieja katedralny Rudolf Kögel swoją mowę ślubną oparł na słowach psalmu: „Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu : On sam będzie działał”. Wśród grzmotu wystrzałów z armat ustawionych przez baterię szkolną artylerii w parku Lustgarten nastąpiła wymiana obrączek a następnie modlitwa pańska i błogosławieństwo kapłańskie. Poza członkami rodu królewsko – pruskiego i książęcego szlezwicko – holsztyńskiego w weselu udział brali wierni przyjaciele król Saksonii Albert i królowa Karola, tak jak i przebywający w Berlinie właśnie przypadkiem, nikczemnie zamordowany w 1913 roku król Grecji Jerzy I, wielki książę Saksonii - Weimar Karol Aleksander i wielka księżna Saksonii – Weimar Zofia, książę Saksonii – Altenburg Ernest I i inne, liczne osobistości książęcych. Niedaleko Poczdamu leży położony w zieleni zameczek myśliwski Klein-Glienicke: w dniu ich ślubu pojechali tam wieczorem książę Prus Fryderyk Leopold z księżną małżonką. Teraz księżnej pozostała jeszcze tylko jedna córka, księżna Teodora, która tymczasem wyrosła na pannę, która była pociechą serca matki: podobnie do niej wielostronnie uzdolniona, pełna zachwytu dla sztuki, podobna do niej bezprzykładnie pod względem wierności i łagodności, chrześcijańskiej miłości i prawdziwej religijności. Jej konfirmacja odbyła się w dniu 31 marca 1891 roku w Kościele Świętego Krzyża w Dreźnie, której udzielił jej radca konsystorialny D. Dibelius przy współuczestnictwie przemkowskiego pastora P. Jentscha. Podczas trwania uroczystości cesarzowa Augusta Wiktoria trzymała dłoń jej głęboko poruszonej matki w swojej dłoni. Szczególną przyjemnością dla księżnej był fakt, że księżna Teo pozostawała także nadal przy niej i w samym myśleniu i odczuwaniu była tak blisko niej, jak kiedyś ona sama była przy własnej matce, księżnej Teodorze. Tak więc księżna Adelajda nigdy nie odczuwała samotności, która tak łatwo doskwiera ludziom w dojrzałym wieku: także jej obie damy dworu, niezamężna córka barona Ida Roeder von Diersburg, siostrzenica znanego, badeńskiego polityka Augusta Lamena i baronessa Stefania Cerrini di Monte Varchi, jak też wypróbowana wychowawczyni księżnej Teo, panna Anna Wagemann, otaczały swoją panią pełną oddania miłością. Tak, jak dobrze czuła się księżna także w Dreźnie, to jednak nie zapomniała przecież o starej śląskiej ojczyźnie: szczególnie nie dawała przejść żadnej okazji uczestnictwa w świątecznym nastroju mieszkańców Przemkowa, nawet z daleka. Gdy parafia w dniu 7 czerwca 1891 roku obchodziła jubileusz 150 lecia kościoła ewangelickiego, księżna Adelajda wysłała burmistrzowi Wackwitzowi z Przemkowana na wysłany do niej przez uroczyste zgromadzenie telegram hołdowniczy następującą odpowiedź: „Ciesząc się przyjaznym telegramem, w którym szczególnie poruszyło mnie słowo ‘wspólnota’ chciałabym przekazać wszystkim współsygnatariuszom moje słowa podziękowania”. Z wielką satysfakcją dla księżnej ku pamięci jej zmarłego małżonka ziściło się to, że królewsko pruskim rozkazem gabinetowym z 3 lipca 1893 roku, wydanym na podstawie wyczerpującej opinii prawnika konstytucyjnego ze Straßburga Labanda, uregulowana zostaje w zasadzie jako honorowana prawnie pozycja na dworze królewskim książęcego rodu, że uznany on zostaje, jako samodzielna linia przedtem w Niemczech, suwerennego, książęcego rodu. Głowa książęcego, szlezwicko - holsztyńskiego rodu zajmuje pozycję bezpośrednio po książęcych potomkach (Prinz) wielkoksiążęcych rodów. Książę i równi urodzeniem członkowie jego rodu korzystają z tych samych przywilejów pod względem konstytucyjnym i cywilnoprawnym, które przysługują członkom zdetronizowanych w roku 1866 niemieckich, książęcych rodów. Tak widziała księżna Adelajda wysiłki swojego męża, do których dążył ze szczególnym wsparciem ówczesnego następcy tronu księcia Fryderyka Wilhelma w związku z sytuacją prawną i pozycją na zewnątrz, którą zajmował jej ród, które jednakże poprzez przedwczesną śmierć księcia Fryderyka zostały przerwane i przy małoletności jego syna i następcy, księcia Ernesta Günthera, nie dobiegły końca, a teraz posuwały się naprzód. Wreszcie został jeszcze artykuł 57 ustawy wprowadzającej do kodeksu cywilnego z 18 sierpnia 1896 roku: „W odniesieniu do panujących monarchów i członków ich rodzin, jak również członków rodziny książęcej Hohenzollern zastosowanie mają przepisy kodeksu cywilnego jedynie w zakresie, w jakim przepisy szczególne konstytucji rodowych lub ustaw krajowych nie zawierają przepisów odbiegających”. - „To samo odnosi się do członków byłego hanowerskiego rodu królewskiego, byłego kurhesyjskiego, i byłego rodu książęcego z Nassau rodu książęcego”. – rozszerzony na mocy ustawy Rzeszy z dnia 25 marca 1904 roku na książęcy holsztyński ród książęcy, tak że on zajmie należną mu pozycję według jego chlubnej przeszłości wśród niemieckich panujących rodów, do których on najstarszych i najbardziej zasłużonych rodów od zawsze należy, także poza granicami kraju. Głowa rodu, książę Ernest Günther, ku radości księżnej założył także własną rodzinę: w dniu 2 sierpnia 1898 roku w Koburgu ożenił się z ledwo co siedemnastoletnią księżną Saksonii – Koburga i Gotha Dorotą, księżną Saksonii, jedyną córką księcia Saksonii – Koburga i Gotha Filipa i księżnej Belgii Luizy, księżnej Saksonii. Po wielkiej uroczystości w salach książęcego zamku rezydencyjnego „Ehrenburg” w Koburgu, która odbyła się wieczorem 1 sierpnia, w dniu następnym odbył się ślub książęcej pary w kościele dworskim o godzinie 11.00 przed południem. Uroczystego aktu dokonał były wychowawca księcia, pastor Mühlenhardt z Schönkirchen w Holsztynie, który swoją mowę ślubną oparł na 5 wierszu z 37 psalmu: „Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał!”. Oprócz wielu spokrewnionych osobistości książęcych na czele z naczelną głową książęcego rodu saksońsko – kobursko – gothaiskiego, panującym księciem Alfredem i jego małżonką, księżną Marią, wielką księżną Rosji, w uroczystościach weselnych uczestniczyła delegacja szlezwicko – holsztyńskiego rycerstwa i poświadczała tym od nowa niezmienną wierność i oddanie otoczonego morzami kraju dla ich dawnego rodu książęcego. Świeżo poślubiona para zamieszkała na stałe w Przemkowie, dokąd poprowadziło ją matczyne błogosławieństwo księżnej Adelajdy. Latem następnego roku 1899, księżna na krajobrazowo szczególnie czarująco położonym zamku Gravenstein koło Apenrade w Szlezwiku, spędziła potem szczęśliwe dni razem z młodą parą książęcą. Księżna Adelajda od wielu lat wyjeżdżała na swój ulubiony pobyt w lecie do Gravenstein. Przebywała tam na ziemi kraju, który był tak drogi jej mężowi i do którego w przytoczonych już warunkach nigdy nie mógł już więcej przybyć, co bardzo go bolało do końca jego życia. Ludność Szlezwika – Holsztynu obdarzała księżną wielkim szacunkiem i próbowała upiększyć jej pobyt w Gravenstein pod każdym względem. To było tak, jakby Szlezwik – Holsztyńczycy poprzez dowody miłości dla księżnej Adelajdy spłacali dług wdzięczności wobec księcia Fryderyka VIII, bez którego interwencji księstwa Łaby nigdy nie uwolniłyby się z duńskiego jarzma. Oddanie księżnej dla za wcześnie zmarłego małżonka pozostało wzruszające: tutaj, na ojczystej, szlezwickiej glebie, pamięć o nim, tym niezapomnianym, była ciągle dla niej żywa od nowa, czuła jakby był tutaj dla niej szczególnie bliski. Dlatego na zamku Gravenstein wszystko łączyło się, żeby uczynić pobyt przyjemnym dla księżnej pani. Ciężko było jej oderwać się od tego ukochanego skrawka ziemi, gdy przychodziła jesień i z tego powodu huczały z północy z jednego morza do drugiego lodowate sztormy! Tym razem dla księżnej rozstanie z jej ukochanym Gravenstein było szczególnie ciężkie, zwłaszcza że pogoda, jak rzadko kiedy była piękna i ciepła. Czy to przeczucie, że ma go już więcej nie zobaczyć? Kilka miesięcy później, w Boże Narodzenie, księżna Adelajda chciała udać się do Przemkowa, żeby spędzić tam świąteczne dni ze swoimi bliskimi. Ale, gdy miała już udać się w podróż, zawahała się i powiedziała, jakby przepełniona ponurymi myślami: „Jeśli pojadę do Przemkowa, to nie wrócę”. Została więc w Dreźnie i świętowała tam święta Bożego Narodzenia ze swoim otoczeniem w zwykły, rodzinny, prosty sposób: wszyscy domownicy zgromadzili się wokół drzewka bożonarodzeniowego i śpiewali kolędy: „Cicha noc, święta noc”, „Cudowna różdżka wzrosła”, które księżna Adelajda sama akompaniowała na fortepianie. Nikt nie przeczuwał że to miało być tutaj na tym świecie ostatnie Boże Narodzenie ukochanej pani księżnej. Przeziębienie, na które początkowo nikt nie zwracał większej uwagi doprowadziło do szybko pogarszającego się stanu zdrowia, który nie chciał się poprawić mimo wszelkich wysiłków lekarzy. Z cierpliwością, oddana woli Boga, znosiła księżna Adelajda jej wielkie bóle, czuwając w męczące noce w których nadaremnie próbowała zasnąć. Myślami często wracała do czasów odległego dzieciństwa, do kraju rodu Hohenlohe, do Langenburga i Weikersheim i do tych wszystkich miejsc, gdzie przebywała ze swoimi rodzicami i rodzeństwem: nigdy nie mogła wyrwać się całkowicie tęsknocie, tęsknocie za jej Langenburgiem, za frankońskimi dolinami i wzgórzami. Wtedy, kiedy tak przyjemne obrazy pojawiły się w jej myślach i poczuła ulgę w jej bólu, wówczas wyglądała na bardziej pogodną i sangwiniczna natura jej charakteru, której była wierna do starości, pokonała całe cierpienie. Zawsze starała się pocieszać i uspokajać swoich bliskich: cesarzowa wielokrotnie przebywała przy łóżku oddanej matki i czyniła dla jej dobra wszystko, co tylko było w jej mocy. W ofiarnej, niestrudzonej opiece, księżna Teo, pomimo jej własnej, delikatnej naturze i obie damy dworu, trwały przy chorej. Żadna skarga nie wyszła z ust cierpiącej księżnej. Jej oczy wyrażały tylko miłość i wdzięczność. Z Pisma Świętego kazała wielokrotnie czytać na głos jej ulubione rozdziały, jak dobrze znane pieśni i modlitwy ze śpiewnika. Księżna chciała przypomnieć sobie wzruszające wersy Fryderyka Wielkiego:
„I to ma być koniec,
Patrzę na to bez lęku
I zamieniam na cierpienie i brzemię
Złudzenie i próżną godność
Wieczny spokój!”
Bez lęku przed śmiercią, ze spokojną duszą i z chrześcijańsko powściągliwym pragnieniem, czekała na ostateczne rozwiązanie, koniec jej ziemskiej drogi życia, wstąpienie do wieczności. „Spraw już koniec o Panie, połóż kres mojemu cierpieniu”, jej usta modliły się do końca. Łagodna i błoga była też jej śmierć: wierny Odkupiciel otworzył jej bramy niebiańskiego miasta, „ojczyzna duszy, tak wspaniała, tak piękna, Jerozolima tam na górze jest wzniesiona ze złota”. Księżna Adelajda zmarła spokojnie i cicho w dniu 25 stycznia 1900 roku w dniu urodzin jej drugiej córki, księżnej Karoliny Matyldy – jej oddech zanikał coraz wolniej i wolniej – wierne serce, które tak gorąco biło dla wszystkiego co szlachetne i dobre, stanęło bez ruchu na zawsze. Cielesna powłoka bez życia księżnej przechowana została w sali na parterze jej domu: łagodne rysy, które upodabniały ją do kogoś, kto śpi, wygładzone i przemienione przez dostojeństwo śmierci, nie pokazywały nic z cierpienia z ostatniego czasu. Po południu 26 stycznia przy otwartej trumnie odbyła się uroczystość żałobna w której oprócz członków rodu książęcego na czele z księciem Ernestem Güntherem i księżną Dorotą uczestniczyły osobistości książęce: cesarz Wilhelm II i cesarzowa Augusta Wiktoria, król i królowa Saksonii Albert i Karola, książę Prus Fryderyk Leopold z księżną małżonką, książę i księżna Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glücksburga Fryderyk Ferdynand i Karolina Matylda, książęta Saksonii Jerzy i Fryderyk August, książę Saksonii Jan Jerzy z księżną małżonką, książę i księżna Saksonii Albert i Matylda, wielki książę Meklemburga – Szwerinu Fryderyk Franciszek IV i książęta Meklemburga – Szwerinu Paweł Fryderyk Henryk Borwin, książę Meklemburga - Strelitz Adolf Fryderyk, książę Michał von Bragança infant Portugalii, książę Reuß młodszej linii Henryk XIV, książę Hohenlohe – Langenburg Hermann, jak również jego jedyny syn, książę dziedziczny Ernest. Przy trumnie ustawiły się damy dworu niezamężna córka barona Ida Roeder von Diersburg, baronowa Stefania Cerrini di Monte Varchi i szef dworu pułkownik, hrabia Rzeszy Artur von Holtzendorff. Duszpasterz zmarłej księżnej naczelny radca konsystorialny doktor D. Dibelius, wygłosił ciepło przyjętą mowę, opartą na słowach proroka Izajasza: „Jestem bowiem świadomy zamiarów, jakie zamyślam co do was, zamiarów pełnych pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie”. Prawda tej sentencji wykazana została w życiu zmarłej, w którym wystąpiły dwie główne cechy jej charakteru, pokora i wdzięczność; w obu cechach księżna Adelajda mogłaby być wzorem do naśladowania! Do wywierającej silne wrażenie mowy dołączyły się modlitwa i błogosławieństwo, po czym uroczystość żałobna zakończyła się chorałem: „Jezu moja ufność i Zbawiciel jest w moim życiu”. I teraz nadszedł czas na ostatnią podróż: na Śląsk, do Przemkowa, który przywdział symbole najgłębszej żałoby. Uroczystość żałobna rozpoczęła się w niedzielę 28 stycznia o godzinie 14.00 w kaplicy starego zamku wykonaniem przez głogowskie stowarzyszenie śpiewacze pod kierunkiem jego dyrygenta doktora Niessena pieśni „Widziałem z daleka Twój tron Panie”. Następnie głos zabrał naczelny radca konsystorialny doktor Dibelius nawiązując do niedzielnej ewangelii o burzy na morzu: „Ta spoczywająca teraz w Bogu księżna została w życiu dotknięta także przez ostre burze, ale zachowała nawet w najcięższym czasie próby swoją nieskończoną ufność w Bogu, swoją miłosierną duszę i swoją wspaniałą, moralną czystość. Przykład zmarłej, która była zarówno wierną żoną, jak i dobrą matką, może przyczynić się do solidarnego, trwałego trzymania się razem wszystkich członków dostojnego rodu, aby zawsze mogli być zjednoczeni ze sobą w miłości”. „Wierna księżna była jedną z tych błogosławionych, o których zostało napisane w Ewangelii Świętego Mateusza, w rozdziale 54, wersecie 8: ‘Błogosławieni, którzy są czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą!’”. Po konsekracji przez miejscowego pastora, nadinspektora P. Jentscha, orszak pogrzebowy wyruszył do grobowca w przemkowskim kościele ewangelickim: za książęcymi urzędnikami, książęcym personelem leśnym, służbą zamku i osobistą służbą zmarłej księżnej jechał w towarzystwie książęcych leśniczych czterokonny karawan, przed którym kroczył książęcy marszałek dworu podpułkownik na służbie baron Buddenbrock Henryk, podczas gdy szef dworu pułkownik na służbie hrabia Rzeszy Holzendorff Artur szedł z prawej strony obok zwłok jego dostojnej pani. Bezpośrednio za trumną kroczyli cesarz Wilhelm II, książę Ernest Günther, książę Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glücksburga Fryderyk Ferdynand, książęta Saksonii Fryderyk August, Jan Jerzy i Albert, Szlezwika – Holsztynu Albert, Saksonii – Koburga i Gotha Filip i Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glücksburga Albert, książę Hohenlohe – Langenburg Hermann, wielki książę dziedziczny Oldenburga Fryderyk August, książęta Saksonii – Meiningen i Hildburghausen Ernest i Fryderyk, książęta dziedziczni Henryk XXVII Reuß młodszej linii i Hohenlohe – Langenburg Ernest, książę Raciborza Wiktor II, książęta Hohenlohe – Oehringen Max i Raciborza i Corvey i Hohenlohe – Schillingsfürst Maksymilian, jak również hrabia i szlachetny pan zur Lippe – Biesterfeld auf Droglowice koło Białołęki w powiecie Głogowa na Śląsku Rudolf. Na końcu szli wysłannicy cesarzowej Wiktorii Koburg, wielkiego księcia Meklemburga – Szwerinu Fryderyka Franciszka IV, księcia Saksonii – Meiningen i Hildburghausen Jerzego II, księcia Saksonii – Altenburga Ernesta I, księcia Bułgarii Ferdynanda I, księcia Waldeck i Pyrmont Fryderyka i przedstawiciele szlezwicko – holsztyńskiego rycerstwa. Książęce damy cesarzowa Augusta Wiktoria, księżne Dorota i Karolina Matylda, jak również księżne Teodora i żona księcia Fryderyka Leopolda pojechały powozem do grobowca, gdzie u boku jej małżonka było przygotowane ostatnie miejsce pochówku dla księżnej Adelajdy. Po cichej modlitwie para cesarska i pozostali żałobnicy udali się z powrotem do zamku. Cesarzowa Augusta Wiktoria w tym i w następnym dniu ciągle chodziła do grobowca: tak ciężkie było dla niej jej rozstanie z ukochaną matką, do której była przywiązana z wielkim oddaniem! – To, co było w księżnej Adelajdzie śmiertelne, spoczywa teraz w pokoju Pana! Ale jej dusza przebywa tam u góry w wiecznym świetle, gdzie nie ma więcej cierpienia i bólu, gdzie wszystkie łzy są wysuszone z naszych oczu, gdzie radość i błogość królują w obliczu żywego Boga!
Wszystko umiera; to co ziemskie
Znajduje w tym co ziemskie swój grób,
Całe pożądanie świata znika
A samo serce dla niego obumiera;
Także ramię, które było nam podporą
I tarczą, sztywnieje,
A oczy śpią w grobie,
Które nas kiedyś tak pieczołowicie strzegły.
Jednakże Pan stoi nad prochem
Wszystkiego co ziemskie i mówi:
Oprzyj się na mnie i wierz,
Miej nadzieję, kochaj, i nie obawiaj się!
VII. Genealogia książęcego rodu Szlezwika – Holsztynu.
A. Ernest Günther książę Szlezwika – Holsztynu, dziedzic Norwegii, książę Stormarn i Dithmarschen, jak też Oldenburga itd. Jego Wysokość, urodzony 11 sierpnia 1863 roku w Dłużku na Dolnych Łużycach, syn księcia Fryderyka VIII (1829 – 1880) i jego małżonki, księżnej Adelajdy, księżnej Hohenlohe – Langenburg (1835 – 1900), królewsko pruski generał kawalerii bez przydziału służbowego (a la suite) pułku piechoty „Książę Holsztynu” nr 85 i pułku huzarów przybocznych, ordynat na Przemków itd., ożeniony w Koburgu w dniu 2 sierpnia 1898 roku z jej wysokością księżną Saksonii – Koburga i Gotha, księżną Saksonii Dorotą, urodzoną w dniu 30 kwietnia 1881 roku w Wiedniu. Siostry: Najjaśniejsze Wysokości: 1. Księżna Augusta Wiktoria Fryderyka Luiza Teodora Jenny, urodzona 22 października 1858 roku w Dłużku, szef królewsko pruskiego pułku fizylierów „Królowa” nr 86, dama królewsko pruskiego orderu Czarnego Orła, królewsko pruskiego Orderu Luizy, Krzyża Mariańskiego Zakonu Krzyżackiego, dama dworu królewsko bawarskiego Orderu Marii Teresy, członek honorowy Zakonu Joannitów, itd., zamężna w Berlinie w dniu 27 lutego 1881 roku z jego królewską wysokością księciem Prus Wilhelmem, od dnia 15 czerwca 1888 roku Wilhelmem II, niemieckiem cesarzem i królem Prus, Jej Majestat. 2. Księżna Wiktoria Fryderyka Augusta Karolina Matylda, urodzona 25 stycznia 1860 roku w Dłużku, zamężna w Przemkowie w dniu 19 marca 1885 roku z jego wysokością księciem Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glücksburga Fryderykiem Ferdynandem, od 27 listopada 1885 roku księciem (Herzog). 3. Księżna Teodora Luiza Zofia Adelajda Henryka Amalia, urodzona 8 kwietnia 1866 roku w Kilonii – Düsternbrook, zamężna w Berlinie w dniu 24 czerwca 1889 roku z jego królewską wysokością księciem Prus Fryderykiem Leopoldem. Dzieci dziadka, księcia Krystiana Augusta (1798 – 1869) z jego małżeństwa z Luizą Zofią, hrabiną Danneskjold – Samsöe (1796 – 1867) (patrz uwaga na stronie 117 w wydaniu oryginalnym); rodzeństwo księcia Fryderyka VIII: 1. Książę Fryderyk Krystian Karol August, urodzony 22 stycznia 1831 roku na zamku Augustenburg na wyspie Alsen, „Królewska Wysokość” poprzez nadanie królowej Wielkiej Brytanii Wiktorii z dnia 30 czerwca 1866 roku, królewsko pruski generał broni kawalerii bez przydziału służbowego (a la suite) 3 pułku ułanów przybocznych, żonaty w Windsorze w dniu 5 lipca 1866 roku z jej królewską wysokością księżną Wielkiej Brytanii i Irlandii, księżną Saksonii Heleną, urodzoną w dniu 25 maja 1846 roku w Londynie w Pałacu Buckingham, młodszą siostrą cesarzowej Wiktorii Koburg. Dzieci: Ich Wysokości (poprzez królewsko brytyjskie nadanie z roku 1867): a) Książę Albert Jan Karol Fryderyk Alfred Jerzy, urodzony w dniu 26 lutego 1869 w Fragmore House w Windsorze, królewsko pruski major bez przydziału służbowego (a la suite) z mundurem pułku huzarów przybocznych, przydzielony do zastępczego dowództwa generalnego korpusu przybocznego, zamieszkały w Poczdamie na ulicy Königstraße 30. b) Księżna Wiktoria Luiza Zofia Augusta Amalia Helena, urodzona 3 maja 1870 roku w Frogmore House w Windsorze. c) Księżna Franciszka Józefa Luiza Augusta Maria (Maria Luiza) Krystiana Helena, urodzona 12 sierpnia 1872 roku w Cumberland Lodge w Windsorze, mężata w Windsorze w dniu 6 lipca 1891 roku z jego wysokością księciem Anhalt Aribertem, rozwiedziona w dniu 13 grudnia 1900 roku. 2. Księżna Karolina Kristiana Augusta Emilia Henryka Elżbieta, urodzona 2 sierpnia 1833 roku na zamku Augustenburg, Jej Najjaśniejsza Wysokość, mężata w Przemkowie w dniu 28 lutego 1872 roku z jego ekscelencją panem von Esmarch Januszem Fryderykiem Augustem, doktorem medycyny, królewsko pruskim rzeczywistym tajnym radcą i naczelnym lekarzem bez przydziału służbowego (a la suite) korpusu sanitarnego, profesorem zwyczajnym medycyny na uniwersytecie w Kilonii (zmarłym tamże w dniu 23 lutego 1908 roku), zamieszkałym w Kilonii na ulicy Düsternbrooker Alee. Uwaga: Nadanie godności hrabiowskiej z tytułem „Danneskjold – Samsöe” odbyło się za króla Danii Krystiana V (1646 – 1699) w dniu 4 maja 1695 roku. Obecną głową hrabiowskiego rodu jest hrabia Aage Danneskjold – Samsöe, urodzony w dniu 4 listopada 1886 roku, dyrektor naczelny szlacheckiego klasztoru Gisselfeld, podporucznik w królewsko duńskiej straży przybocznej, student, posiadacz niesprzedażnego, niepodzielnego mienia itd. Porównaj Danmarks Adels Aarbog, w określonej lokalizacji, strona 126. B. Książę Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glücksburga Fryderyk Ferdynand Jerzy Krystian Karol Wilhelm, dziedzic Norwegii, książę Szlezwika – Holsztynu, Stormarn i Dithmarschen, jak również Oldenburga itd., Jego Wysokość, urodzony 12 października 1855 roku w Kilonii, syn księcia Fryderyka (1814 – 1885) i jego małżonki, księżnej Adelajdy, księżnej Schaumburg – Lippe (1821 – 1899), królewsko pruski generał kawalerii bez przydziału służbowego (a la suite) z mundurem pułku huzarów „landgraf Hesji – Homburga Fryderyk II” nr 14 i bez przydziału służbowego (a la suite) cesarsko niemieckiego 1 batalionu morskiego, pan na zamku Glücksburg, Grünholz itd. W księstwie Szlezwiku, żonaty w Przemkowie w dniu 19 marca 1885 roku z jej najjaśniejszą wysokością księżną Szlezwika – Holsztynu Karoliną Matyldą, urodzoną 25 stycznia 1860 roku w Dłużku na Dolnych Łużycach. Dzieci: Ich Wysokości: 1. Księżna Wiktoria Adelajda Helena Luiza Maria Fryderyka, urodzona 31 grudnia 1885 roku na zamku Grünholz w księstwie Szlezwik, mężata na zamku Glücksburg w dniu 11 października 1905 roku z jego królewską wysokością panującym księciem Saksonii – Koburga i Gotha Karolem Edwardem. 2. Księżna Aleksandra Wiktoria Augusta Leopoldyna Szarlota Amalia Wilhelmina, urodzona 21 kwietnia 1887 roku na zamku Grünholz w księstwie Szlezwik, szef królewsko pruskiego pułku dragonów nr 14, zamężna w Berlinie w dniu 22 października 1908 roku z jego królewską wysokością księciem Prus Wilhelmem. 3. Księżna Helena Adelajda Wiktoria Maria, urodzona 1 czerwca 1888 roku na zamku Grünholz w księstwie Szlezwik, zamężna na zamku Glücksburg w dniu 28 kwietnia 1909 roku z jego królewską wysokością księciem Danii Haraldem. 4. Księżna Adelajda Luiza, urodzona 19 października 1889 roku na zamku Grünholz w księstwie Szlezwik, zamężna w Poczdamie w dniu 1 sierpnia 1914 roku z jego dostojnością hrabią Solms – Baruth Fryderykiem. 5. Książę Wilhelm Fryderyk Krystian Günther Albert Adolf Jerzy, urodzony 23 sierpnia 1891 roku na zamku Grünholz w księstwie Szlezwik, cesarsko niemiecki porucznik bez przydziału służbowego a la suite oldenburskiego pułku dragonów nr 19, żonaty w Koburgu w dniu 15 lutego 1916 roku z jej najjaśniejszą wysokością księżną Hohenlohe – Langenburg Marią Melitą. 6. Księżna Wiktoria Irena Adelajda Augusta Alberta Teodora karolina Matylda, urodzona 11 maja 1894 roku na zamku Grünholz w księstwie Szlezwik. Rodzeństwo: Wysokości: 1. Księżna Maria Karolina Augusta Ida Luiza, urodzona 27 lutego 1844 roku w Kilonii, zamężna na zamku Luisenlund w dniu 6 grudnia 1884 roku z jego wysokością księciem Hesji – Philippstahl – Barchfeld Wilhelmem (1831 – 1890), zamieszkała w hrabiowskim zamku w Rotenburgu nad Fuldą w Kurhesji. 2. Księżna Luiza Karolina Juliana, urodzona 6 stycznia 1858 roku w Kilonii, zamężna na zamku Luisenlund w dniu 29 kwietnia 1891 roku z jego najjaśniejszą wysokością panującym księciem Waldeck – Pyrmont Jerzym Wiktorem (1831 – 1893), zamieszkała w Arolsen w Waldeck. 3. Księżna Maria Wilhelmina Luiza Ida Fryderyka Matylda Hermina, urodzona 31 sierpnia 1859 roku na zamku Grünholz w księstwie Szlezwik, przeorysza szlacheckiego klasztoru Itzehoe w księstwie Holsztyn. 4. Książę Albert Krystian Adolf Karol Eugeniusz, urodzony 15 marca 1863 roku w Kilonii, królewsko pruski generał porucznik bez przydziału służbowego a la suite z mundurem pułku przybocznych kirasjerów, żonaty na zamku Meerholz w Isenburgu w dniu 14 października 1906 roku z jej dostojnością hrabiną Ysenburga i Büdingen Ortrudą, zamieszkały w Gotha w księstwie Saksonii – Gotha. Dzieci: Wysokości: 1. Księżna Wiktoria Maria Luiza Agnieszka Calma Elżbieta Irmgard, urodzona 8 grudnia 1908 roku w Berlinie. 2. Książę Fryderyk Wilhelm August Ferdynand Aleksander Karol Edward Ernest Gustaw, urodzony 29 grudnia 1909 roku we Frankfurcie nad Menem. 3. Książę Janusz Jerzy Wilhelm Wiktor Henryk Konstatny Günther Fryderyk Krystian, urodzony 24 lipca 1911 roku w Gotha. 4. Książę Fryderyk Ferdynand Karol Ernest August Wilhelm Harald Kazimierz Ricola, urodzony 14 maja 1913 roku w Gotha.
VIII. Genealogia panującej gałęzi książęcego rodu Hohenlohe – Langenburg.
Ernest II, Wilhelm Fryderyk Karol Maksymilian, panujący książę Hohenlohe – Langenburg, hrabia von Gleichen i zu Ziegenhain, pan Langenburga, Weikersheim, Neuenstein, Oehringen i Kranichfeld itd., wielkoksiążęca najjaśniejsza wysokość, urodzony 13 września 1863 roku w Langenburgu w Hohenlohe, syn księcia Hermana (1832 – 1913) i jego małżonki, księżnej Leopoldyny, księżnej i margrabianki Badenii (1837 – 1903), królewsko – pruski podpułkownik bez przydziału służbowego (a la suite) z mundurem 2 pułku dragonów przybocznych, regent księstw Saksonii – Koburga i Gotha od 30 lipca 1900 roku do 19 lipca 1905 roku, komendator zakonu joannitów (patrz uwaga na stronie 125 (w oryginale)), żonaty w Koburgu w dniu 20 kwietnia 1896 roku z jej królewską wysokością Aleksandrą księżną Saksonii – Koburga i Gotha, królewską księżniczką Wielkiej Brytanii i Irlandii, księżną Saksonii, urodzoną 1 września 1878 roku w Koburgu. Dzieci: Ich Najjaśniejsze Wysokości: 1. Książę dziedziczny Gotfryd Herman Alfred Paweł Maksymilian Wiktor, urodzony 24 marca 1897 roku w Langenburgu, królewsko – wirtemberski porucznik w pułku ułanów „Król Wilhelm I” nr 20. 2. Księżna Maria Melita Leopoldyna Wiktoria Teodora Aleksandra Zofia, urodzona 18 stycznia 1899 roku w Langenburgu, mężata w Koburgu w dniu 15 lutego 1916 roku z jego wysokością księciem Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glücksburga Fryderykiem. 3. Księżna Aleksandra Beatrycze Leopoldyna, urodzona 2 kwietnia 1901 roku w Koburgu. 4. Księżna Irma Helena, urodzona 4 lipca 1902 roku w Langenburgu. Siostry: Ich Najjaśniejsze Wysokości: 1. Księżna Eliza Wiktoria Teodora Zofia Adelajda, urodzona 4 września 1864 roku w Langenburgu, zamężna w Langenburgu w dniu 11 listopada 1884 roku z jego najjaśniejszą wysokością księciem dziedzicznym, obecnie panującym księciem Reuß młodszej linii Henrykiem XXVII. 2. Księżna Teodora Wiktoria Alberta, urodzona 23 lipca 1866 roku w Langenburgu, zamężna w Langenburgu w dniu 12 lipca 1894 roku z jego najjaśniejszą wysokością księciem dziedzicznym, obecnie panującym księciem Leiningen Emichem. Dzieci dziadka, księcia Ernesta I (1794 – 1860) z jego małżonką z Teodorą, księżną Leiningen (1807 – 1872); rodzeństwo księżnej Szlezwika – Holsztynu Adelajdy: † I. Książę Karol II Ludwik Wilhelm Leopold, urodzony 25 października 1829 roku w Langenburgu, panujący książę od 12 do 21 kwietnia 1860 roku, zmarły 16 maja 1907 roku w Salzburgu, żonaty w związku morganatycznym w Paryżu w dniu 21 lutego 1861 roku z Marią Dorotą Grathwohl, urodzoną 1 lutego 1837 roku w Weikersheim w Hohenlohe, zmarłą 19 maja 1901 roku w Salzburgu, która dla siebie i jej całego potomstwa w linii męskiej obojga płci z małżeństwa z księciem Karolem II otrzymała od króla Wirtembergii Karola w dniu 9 stycznia 1862 roku szlacheckie nazwisko „von Bronn” i w dniu 4 marca 1890 roku tytuł baronowski. Dzieci: 1. Karol Ernest Janusz Jerzy, książę Weikersheim, jego najjaśniejsza wysokość, urodzony 25 stycznia 1862 roku w Weikersheim w księstwie Hohenlohe – Langenburg, cesarsko królewski pułkownik w pułku dragonów nr 8 i adiutant przyboczny jego cesarskiego i królewsko apostolskiego majestatu, który otrzymał od cesarza Franciszka Józefa I w dniu 18 lipca 1911 roku według prawa pierworództwa w linii męskiej otrzymał dziedziczną, książęcą godność z tytułem „jego najjaśniejsza wysokość” i dla jego całego potomstwa w linii męskiej obu płci dziedziczny tytuł hrabiowski pod nazwiskiem jego miejsca urodzenia „Weikersheim”, żonaty w Pradze w dniu 13 maja 1899 roku z Marią, hrabiną Czernin von i zu Chudenitz, urodzoną 10 maja 1879 roku w Bensen. Dzieci: a) Hrabia Karol Rudolf Maria Józef Antoniusz Benedykt, urodzony 6 lutego 1900 roku w Pardubicach. b) Hrabina Maria Emma Józefina Antonina Benedykta, urodzona 3 kwietnia 1901 roku w Przemyślu. c) Hrabia Franciszek Maria Józef Antoniusz Benedykt, urodzony 6 lutego 1904 roku w Wiedniu. d) Hrabina Alonsia Maria Józefa Antonina Benedykta, urodzona 19 kwietnia 1906 roku w Wiedniu. e) Hrabina Anna Filipina Maria Józefa Antonina Benedykta, urodzona 4 września 1907 roku w Wiedniu. 2. Baronowa von Bronn Wiktoria Teodora Zofia, urodzona 8 stycznia 1863 roku w Weikersheim w księstwie Hohenlohe – Langenburg, zamężna w Salzburgu w dniu 2 września 1879 roku z Ernestem, rycerzem Manner zu Mätzelsdorff, panem na Bohdalice w margrabstwie Moraw. 3. Baronowa von Bronn Beatrycze Adelajda Zofia, urodzona 14 października 1868 roku w Werkersheim w księstwie Hohenlohe – Langenburg, zamieszkała w Salzburgu. † II. Książę Wiktor Ferdynand Franciszek Eugeniusz Gustaw Adolf Konstanty Fryderyk, urodzony 11 listopada 1833 roku w Langenburgu, zmarły 31 grudnia 1891 roku w Londynie, brytyjski admirał, gubernator i konstabl królewskiego zamku Windsor, w morganistycznym związku zawartym w Londynie w dniu 24 stycznia 1861 roku z laurą Seymour, urodzoną 27 stycznia 1833 roku w Londynie, która dla siebie i swojego potomstwa w linii męskiej obu płci z małżeństwa z księciem Wiktorem otrzymała od księcia Saksonii – Koburga i Gotha Ernesta II w dniu 14 stycznia 1861 roku hrabiowski tytuł z nazwiskiem Gleichen odziedziczonym po wymarłym, hrabiowskim rodzie Hohenlohe z linii Neuenstein w Turyngii (księstwo Saksonia – Gotha). W Zjednoczonym Królestwie, z rozkazu świętej pamięci królowej Wielkiej Brytanii Wiktorii nosiła tytuł: „Księżna Wiktora zu Hohenlohe – Langenburg”, w Londynie, Pałac Św. Jakuba. Dzieci: 1. Hrabina von Gleichen Teodora Georgina Maud, urodzona 20 grudnia 1861 roku w Londynie. 2. Hrabia von Gleichen Albert Edward Wilfred, urodzony 15 stycznia 1863 roku w Londynie, królewsko brytyjski generał, żonaty w Londynie w dniu 2 lipca 1910 roku z Sylwią Gay Edwardes, urodzoną 16 lutego 1880 roku w Paryżu. 3. Hrabina von Gleichen Wiktoria Alicja Leopoldyna Adelajda Laura, urodzona 28 listopada 1868 roku w Londynie, zamężna w Londynie w dniu 5 grudnia 1905 roku z Percym W. Machellem. 4. Hrabina von Gleichen Helena Emila, urodzona 1 lutego 1873 roku w Londynie. † III. Księżna Teodora, urodzona 7 lipca 1839 roku w Langenburgu, zmarła 10 lutego 1872 roku w Meiningen, zamężna w Langenburgu w dniu 23 października 1858 roku z jego wysokością księciem dziedzicznym, od 20 września 1866 roku panującym księciem Saksonii – Meiningen i Hildburghausen Jerzym II (1826 – 1914). Uwaga: Księciu Hohenlohe – Langenburg Ernestowi II, jako synowi badeńskiej księżnej z linii księcia i margrabiego Badenii Wilhelma (1792 – 1859), jak również jego męskiej linii obu płci z małżeństwa, na podstawie uchwalonego w dniu 4 października 1817 roku przez drugiego wielkiego księcia Badenii Karola statutu rodziny i rodu, który został dosłownie wchłonięty w pozycji I § 4 dokumentu konstytucyjnego z dnia 22 sierpnia 1818 roku, jako znacząca część konstytucji, przysługuje prawo do dziedziczenia w wielkim księstwie Badenii. Książę i margrabia Badenii Wilhelm, młodszy brat czwartego wielkiego księcia Leopolda (1790 – 1852), był drugim synem pierwszego wielkiego księcia Karola Fryderyka (1728 – 1811) z jego drugiego morganatycznego małżeństwa zawartego w dniu 24 listopada 1787 roku z baronową Geyer von Geyersberg Luizą Karoliną, urodzoną w dniu 26 maja 1768 roku, zmarłą w dniu 23 lipca 1820 roku, od dnia ich ślubu „baronową von Hochberg”, od 12 maja 1796 roku „hrabiną Rzeszy von Hochberg”, od 4 października 1817 roku „księżną Badenii”. Jej rodzicami byli margrabiowski, badeński młodszy szambelan dworu i kapitan na służbie Ludwik Henryk Filip baron Geyer von Geyersberg i jego małżonka Maksymiliana Krystiana, z domu hrabina Rzeszy von Sponeck. Ta ostatnia była córką Janusza Ludwika Hedwigera, który ze swoimi braćmi Jerzym Wilhelmem i Januszem Krzysztofem pod datą wystawienia dokumentu: Wiedeń, w dniu 2 sierpnia 1701 roku pod nazwiskiem „Sponeck”, otrzymał tytuł hrabiego Rzeszy, ponieważ jego siostra Anna Sabina Hedwiger, od 1695 roku małżonka panującego księcia Wirtembergii – Mömpelgard Leopolda Eberharda († 1723), dla siebie i swoich dzieci z małżeństwa z księciem, otrzymała tytuł baronów i baronowych l’Esperance, również w dniu 2 sierpnia 1701 roku z nazwiskiem „Sponeck” hrabiowską godność Rzeszy. Małżeństwo rozeszło się w 1714 roku i potomkowie, po tym jak w 1748 roku hrabstwo Mömpelgard ponownie zjednoczyło się z krajem pochodzenia Wirtembergią, zrezygnowali z tytułu za odszkodowaniem pieniężnym. Męska linia obu płci księcia Leopolda Eberharda i hrabiny Sponech Anny Sabiny obecnie wygasła. Rodzina Hedwiger pochodzi z Legnicy na Śląsku: ich potomkami są także wszyscy, którzy wywodzą swoje pochodzenie ze wspomnianego drugiego małżeństwa pierwszego wielkiego księcia Badenii Karola Fryderyka z baronową Luizą Karoliną Geyer von Geyersberg, tak np. także dzieci niemieckiego następcy tronu Wilhelma i następczyni tronu Cecylii, ponieważ matczyna babka następczyni tronu, po której także nosi swoje używane imię, wielka księżna Rosji Olga Feodorowna, z domu księżna Badenii Cecylia (1839 – 1891), jest córką czwartego wielkiego księcia Badenii Leopolda, najstarszego, urodzonego w dniu 29 sierpnia 1790 roku jako baron Hochberg syna pierwszego wielkiego księcia Karola Fryderyka i baronowej Luizy Karoliny Geyer von Geyersberg. Wspomniany statut rodu i rodziny uznany został w dniu 19 lipca 1819 roku przez Wielką Brytanię, Austrię, Prusy i Rosję, jako tak zwane „mocarstwa gwarantujące”. Porównaj Dungen w określonej lokalizacji, strona 60. Porównaj Esbach, „Das weibliche Thronfolgerecht in den Deutschen Bundesstaaten”, w określonej lokalizacji, strona 32 i następne. Porównaj Esbach, „Das herzogliche Haus Württemberg“, w określonej lokalizacji, strona 157. Porównaj „Gothaischer Genealogischer Hofkalender 1916”, strona 4.
IX. Order Książęcy Domowy Feniksa rodu Hohenlohe.
Panujący książę Hohenlohe i Waldenburg – Schillingsfürst Filip Ernest I (1663 – 1759) w dniu 29 grudnia 1757 roku na swoim zamku rezydencjalnym w Schillingsfürst ufundował Order Złotego Płomienia (ordre de l’Oriflamme), jako więź przyjaźni dla swoich dzieci, wnuków i najbliższych krewnych. Motto nowego orderu brzmiało: „in senio”, a mianowicie w podwójnym sensie, zarówno w odniesieniu do podeszłego wieku książęcego fundatora, który wówczas był w wieku 94 lat, jak także do jego godności, jako seniora całego książęcego rodu, jak linia Hohenlohe – Waldenburg: z senioratem tej linii związane powinno pozostawać prawo nadania orderu. I tak jest jeszcze do dnia dzisiejszego. Syn i sukcesor donatora, książę Karol Albrecht I (1719 – 1793) rozszerzył ten Order Domowy fundując do tego jako order drugiej klasy Order Feniksa. Za czasów jego następcy w senioracie linii waldenburskiej, księcia Hohenlohe i Waldenburg – Bartenstein Ludwika I Leopolda160 w roku 1795 wydano „Statuty Wielkoksiążęcego Orderu Domowego i Feniksa rodu Hohenlohe – Waldenburg pod ochroną świętego Archanioła Michała jako patrona kraju”. Po tym ordery dzieli się na dwie główne grupy: pierwszej klasy: ufundowany przez księcia Filipa Ernesta I Order Domowy Złotego Płomienia, drugiej klasy: ufundowany przez księcia Karola Albrechta I Order Książęcy Domowy Feniksa, jako order zasługi dla szlachty. Artykuł I mówi o pochodzeniu orderu: ten order domowy ze słowem w nazwie „Feniks” ma swoje pochodzenie od naszego świętej pamięci najjaśniejszej wysokości księcia Hohenlohe i Waldenburg - Schillingsfürst Filipa Ernesta. Ufundował go w 1758 roku jako więź przyjaźni dla swoich dzieci, wnuków i najbliższych krewnych, jak i zarówno ze względu na jego ówczesny podeszły wiek (prawie 100 lat) i w odniesieniu do Feniksa, który od wieków był symbolem rodu Hohenlohe. Miał także służyć jako pamiątka, że przez uroczyste uznanie „chwalebnego myślenia obu cesarskich majestatów Karola VII i Franciszka I, które przyczyniło się rodowi Hohenlohe do przywrócenia świetności jego przodków z rodu frankońsko – salijskiego, z którego pochodzi wielu cesarzy”. Artykuł III dotyczy insygniów orderu: „Ten order 1 klasy, który właściwie nazywa się Orderem Domowym, składa się, jak dotąd, z emaliowanego krzyża ze złotymi płomieniami i po jednej stronie ma feniksa w niebieskim emaliowanym polu z napisem” „In senio” a po drugiej stronie inicjały nazwiska świętej pamięci fundatora Filipa Ernesta (P.E.); powyżej nazwiska znajduje się książęce nakrycie głowy. Rycerze tej klasy noszą go, tak jak to dotąd bywało, zawieszonego na szyi na karminowo – czerwonej wstędze z kolorami perłowymi i złotymi brzegami, gwiazdą średniej wielkości w srebrze z nałożonym złotym krzyżem wraz z takimi samymi płomieniami, niebieską środkową tarczą z napisem „In Senio”. Książęce damy, będące panującymi lub młodsze księżne, jak też damy staro-hrabiowskich rodów, noszą go bez gwiazdy, tylko na wstędze po lewej stronie”. Przy „drugiej klasie” artykuł I brzmi: „Order ten drugiej klasy przeznaczony został szczególnie do tego, żeby nagradzać nim stare, przez swoje zasługi dla książęcego rodu szczególnie wyróżniające się szlacheckie sługi. Ponieważ jednak w międzyczasie także inne zagraniczne osoby wysokiego stanu ubiegały się o to, nie miano wątpliwości, żeby zadośćuczynić ich życzeniu biorąc pod uwagę ich pochodzenie a także inne osobiste zasługi”. Artykuł II określa insygnia orderu: „Ten order składa się z emaliowanego krzyża o antycznej formie wraz z feniksem i napisem: ‘Ex Flammis clarior’ po jednej stronie, po drugiej znajdują się inicjały nazwiska świętej pamięci pana księcia (C. A. Karol Albrecht, książę Hohenlohe i Waldenburg – Schillingsfürst). Według tytułu nosili go, tak jak do tej pory było w zwyczaju, dowódcy zawieszonego na szyi a rycerze przy butonierce na wstążce w kolorze czerwieni pąsowej; dowódcy noszą także gwiazdę średniej wielkości, wewnątrz na niebieskim polu z wetkniętym feniksem i napisem: ‘Ex Flammis claroir’ po lewej stronie”. W roku 1777 powołano specjalnego komisarza od orderów w osobie szambelana książęcego rodu Hohenlohe barona Klopstein Mikołaja, które to stanowisko dziesięć lat później zajął tajny radca książęcego rodu Hohenlohe szambelan i minister rezydent przy królewsko francuskim dworze w Paryżu, baron Dauvin du Mesnil Franciszek Mikołaj. Za jego czasów kanclerzem orderów był koniuszy książęcego rodu Hohenlohe – Waldenburg – Schillingsfürst baron Bertie Karol, sekretarzem orderów radca rządu i dworu książęcego rodu von Löwen, skarbnikiem orderów książęcy radca dworu von Godin i archiwistą orderów książęcy radca dworu Herwig. Jeden z patentów orderu, kontrasygnowany przez kanclerza orderów barona Bertie, ma następujące brzmienie: Z łaski Bożej My Ludwik, Świętego Cesarstwa Rzymskiego panujący książę Hohenlohe i Waldenburg – Bartenstein, hrabia i semperfrei Limburga, Sontheim, Gröningen, Pan Oehringen, Langenburg, Kranichfeld, Ober i Niederbronn itd. Po tym, jak szlachetnie urodzony pan Gerhard Arnold Fryderyk markiz de Chasteler, członek bezpośredniej środkowo – reńskiej, korporacji rycerskiej Rzeszy, książęcy hesyjsko – kasselski major kawalerii, zwrócił się u nas uniżenie z prośbą o łaskawe przyjęcie na stanowisko komendanta Domowego Orderu Feniksa książęcego rodu Hohenlohe – Waldenburg, do tego także z uwzględnieniem jego wystarczająco wypróbowanego staro – szlacheckiego rodu, gorliwego wobec religii chrześcijańskiej, wiernego dla swoich najwyższych rangą regentów, szczególnie oddanemu wobec naszego książęcego rodu, które w statutach orderów ma określone wymagane cechy i biorąc to pod uwagę deklarujemy o wyznaczeniu wymienionego pana markiza de Chasteler na komendanta naszego orderu i chcemy, aby był za to szanowany przez wszystkich członków orderu i żeby tak było u wszystkich bez wyjątku. Tych kilka dokumentów podpisaliśmy własnoręcznie i kazaliśmy opatrzyć naszą książęcą pieczęcią. Wystawiono w Bartenstein w dniu 4 stycznia 1805 roku. (L.S.) podpis (Ludwig) (kontrasygnował) baron von Bertie, Cancellarius ordinis. Ex Mandato Serenissimi von Loewen Sekretarz Order Feniksa z powodu wyróżnionych stosunków, w jakich panujący książęta Hohenlohe – Waidenburg – Schillingsfürst i Waldenburg – Bartenstein znajdowali się z burbońskim rodem królewskim, był mianowicie często nadawany francuskim szlachcicom. Gdy książę Hohenlohe i Waldenburg Bartenstein Ludwik II Aloys, który w 1798 roku wstąpił na tron po swoim ojcu, księciu Ludwiku I Leopoldzie, jak również jako senior i wielki mistrz orderu i uchwalił przekazany tutaj patent orderu, pojawił się po raz pierwszy na królewskim, francuskim dworze w roku 1816, na jego cześć król Ludwik XVIII i wszyscy książęta rodu królewskiego nosili Order Domowy rodu Hohenlohe. Książę Ludwik II do swojej śmierci, która nastąpiła w 1829 roku, nadał także wielu znakomitym osobistościom arystokratycznym, drugą klasę Książęcego Orderu Feniksa, cieszącego się na europejskich dworach bardzo wyjątkowym uznaniem. Bardzo dokładnie prowadzone listy z nazwiskami rycerzy orderu znajdują się w książęcym, wspólnym archiwum domowym w Oehringen w Hohenlohe. Od czasu śmierci księcia nie odbywają się już więcej nadania orderu drugiej klasy. Natomiast pierwsza klasa, Książęcego Orderu Domowego, nadawana jest księcią i księżnym całego rodu Hohenlohe jeszcze teraz przez obecnego seniora książęcej linii rodu Hohenlohe – Waldenburg, jako wielkiego mistrza orderu – obecnie jego najjaśniejszą wysokość panującego księcia Hohenlohe – Waldenburg – Schillingsfürst Fryderyka Karola II, urodzonego w dniu 26 września 1846 roku na zamku Kupferzeil. Niech ten Książęcy Rycerski i Domowy Order Feniksa rodu Hohenlohe pozostanie nadal cały czas w poważaniu ze znamienitym rodem Hohenlohe!
Przypisy
1 Zamek rezydencjalny w Schillingsfürst leży na dziale wodnym pomiędzy Dunajem a Menem.
2 W porównaniu wielkości wzięto pod uwagę wielkości księstw Saksonii – Koburga i Gotha 1977 kilometrów kwadratowych, Saksonii – Altenburga 1324 kilometrów kwadratowych, Schaumburg – Lippe 340 kilometrów kwadratowych i Reuß starszej linii 317 kilometrów kwadratowych.
3 Weikersheim (Wikartesheim, Wickartsheim = miejsce rodzinne Wickarta, nie wywodzi się bezpośrednio z winnicy) jest szczególnie uroczo położonym, starym miastem, które posiada wiele architektonicznych zabytków. Otoczony murem w kształcie pierścienia dziki park Carlsburg, zamek ze swoją najgustowniej odrestaurowaną salą rycerską, rozległe założenia parkowe, liczne książęce urzędowe budynki, ukazują charakter Weikersheim, jako miasta rezydencjalnego.
Hrabia Hohenlohe – Weikersheim Karol Ludwik, urodzony 23 września 1674 roku w Ohrdruff w hrabstwie Gleichen jako syn hrabiego Hohenlohe – Oehringen Jana Fryderyka Starszego i hrabiny Luizy Amöne, księżnej Szlezwika – Holsztynu, w roku 1709 otrzymał część Weikersheim i na swoją rezydencję przejął najpierw zamek myśliwski Hermersberg a następnie zamek w Weikersheim. Hrabia Karol Ludwik który wiele zrobił dla Weikersheim, zmarł tam w dniu 5 maja 1756 roku a jego gałąź rodu przy braku męskich dziedziców rozpadła się na gałąź Hohenlohe – Neuenstein – Oehringen, która również wygasła w linii męskiej w 1805 roku.
Od czasu „Ugody sukcesyjnej” pomiędzy panującymi książętami Hohenlohe – Langenburg Karolem I, Hohenlohe – Oehringen (wcześniej Ingelfingen) Augustem i Hohenlohe – Kirchberg Ludwikiem Moritzem z roku 1809 Weikersheim należy do księstwa Hohenlohe – Langenburg i często rezydował tam mianowicie książę Hermann (1832 – 1913).
W Weikersheim urodził się baron Bronn Karol Ernest Janusz Jerzy w dniu 25 stycznia 1862 roku jako syn księcia Hohenlohe – Langenburg Karola II (1829 – 1907) i poślubionej przez niego w dniu 21 lutego 1861 roku w Paryżu morganatycznej małżonki Marii Doroty Grathwohl, pochodzącej z Weikersheim (1837 do 1901).
W dniu 18 lipca 1911 roku baron Bronn Karol został wyniesiony do austriackiego stanu książęcego przez cesarza Franciszka Józefa I pod nazwą „Książę Weikersheim) z dziedziczeniem w linii męskiej według prawa pierworodnego z tytułem („książęca wysokość”).
Porównaj „Gothaischer Genealogischer Hofkalender 1912”, strona 471.
4 Porównaj Fischer, w określonej lokalizacji I, strona 36.
Porównaj Esbach, „Das herzogliche Haus Württemberg“, w określonej lokalizacji, strona 185 i 186.
Porównaj „Gothaischer Genealogischer Hofkalender 1916, strona 137.
5 Tutaj słowo „von” używane jest, nie jako przedrostek oznaczający szlacheckość przy wszystkich szlacheckich, wolnych, staroszlacheckich rodach, lecz równoznaczne jest z literą „z”. Oznacza tylko pochodzenie tzn. strony rodzinne. I tak np. pierwszy, udokumentowany protoplasta Bismarcków, mistrz Herbord, który w Stendal około roku 1270 był członkiem cechu krawców, nazywał się po miejscu zamieszkania, koło Stendal położonego Bismarck, Herbord „von” to znaczy „z” Bismarck. Także znajdujący się od 1301 roku w archiwum państwowym w Münster dokument klasztoru Paradies koło Soest wśród konsulów w Lippstadt w Westfalii wymienia protoplastę, mojej rodziny, należącej do prastarej szlachty hrabstwa Mark, Herbordusa de Esbeke, który nazywał się po swoim, położonym na północ od Lippstadt mieście rodzinnym, które nazywa się w wysokoniemieckim języku Esbach. Jeszcze dzisiaj słowo „von” w użyciu języka w zachodniej i południowej części Niemiec ogólnie stosowane jest jednoznacznie z „z”. Szlacheckie rodziny w rozumieniu 11, 12, 13 i pierwszej połowy 14 wieku są mniej więcej tym, co my dzisiaj rozumiemy pod pojęciem „wykształcone stany”. Te głównie wówczas osiadłe w kraju lub wybrane na radzie rody należą do „prastarej szlachty”, która jest przeciwieństwem do szlachty mianowanej, która tytuły nabyła przez nadania. Pierwsze nadania szlachty nastąpiły za cesarza Karola IV (1346 – 1378). Do początku 19 wieku miały miejsce zresztą także nadania szlachty bez przedrostka „von”.
Porównaj tutaj moją rozprawę „Das Wort ‘von’ als Adelsprädikat” w pierwszym numerze gazety „Deutsches Adelsblatt” z dnia 5 stycznia 1908 roku, strona 4 i następne w określonej lokalizacji. Autor.
6 Dokument znajduje się w królewsko bawarskim archiwum Rzeszy w Monachium.
7 Porównaj Weller, w określonej lokalizacji, strona 1 i następne.
8 Porównaj Esbach, „Das herzogliche Haus Württemberg“, w określonej lokalizacji, strona 185.
Porównaj hrabia Wartenburga York, w określonej lokalizacji, strona 288 i 289.
9 Porównaj Albrecht w określonej lokalizacji I, zeszyt 1, tablica genealogiczna I H. Bauera.
10 Do majątku ziemskiego Langenburga należały między innymi miejscowości Gerabronn, Bächlingen, Azenrot, Nesselbach, Dünsbach i Regenbach. Porównaj Wyższy Urząd Gerabronn, w określonej lokalizacji, strona 19 i następne.
11 Herb Hohenlohe pochodzi z czasu wprowadzenia rodowego herbu dziedzicznego, ponieważ w umowie pomiędzy braćmi Gotfrydem I i Konradem I Hohenlohe z dnia 29 grudnia 1230 roku jest określone: „quod uterque fratrum ducere debeat in perpetuum clypeum patriz et baneriam novam”. Obaj bracia i ich potomkowie mogą więc na zawsze nosić herb swojego ojca i jego nową chorągiew. Dokument umowy znajduje się w książęcym, wspólnym archiwum domowym w Oehringen w Hohenlohe.
12 W cesarskim dyplomie z roku 1558 langenburski herb jest opisany następująco: „Na tarczy podzielonej w poprzek na dwie równe części, dolna podzielona w szachownicę o polach żółtych i czarnych a górna część tarczy czarna; na niej z przodu, drapieżna postać żółtego lub złotego lwa w koronie, z rzuconym na siebie ogonem, otwartą mordą i wyciągniętym, czerwonym językiem. Na tarczy otwarty, szlachecki hełm turniejowy z czarnymi i żółtymi lub złotymi labrami i nad nimi złotą, królewską koroną, po czym pomiędzy dwoma czarnymi rogami bawołów, których otwory są odwrócone od siebie, kucająca lub siedząca postać żółtego lub złotego lwa z rzuconym na siebie ogonem, wyrzuconymi, przednimi łapami, otwartą mordą i wyciągniętym, czerwonym językiem”.
Porównaj Albrecht, w określonej lokalizacji, strona 302/303.
13 O prostocie ówczesnych czasów daje świadectwo inwentarz zamku Langenburg z roku 1598, według którego pokój dzienny panującego hrabiego Wolfganga zawierał umeblowanie: „jeden czarny stół, jeden biały, długi stół z trzema szufladami, jeden biały stół, czarne krzesło, ława (kufer) używana jako łóżko, osiem poroży , jedno poroże daniela”. Według akt książęcego, wspólnego archiwum domowego w Oehringen w Hohenlohe.
14 Hrabia Krystian Kraft, dla którego przypadły Ingelfingen i Schrozberg, jest założycielem obecnego, książęcego rodu Hohenlohe – Oehringen i jego książęcej gałęzi Hohenlohe – Ingelfingen.
15 Hrabia Fryderyk Eberhard, który otrzymał Kirchberg, jest założycielem książęcego rodu Hohenlohe – Kirchberg, który wygasł w linii męskiej w dniu 16 grudnia 1861 roku.
16 Porównaj, XV, tablica rodowa książęcego rodu Hohenlohe – Langenburg.
17 Porównaj, XVII, potomstwo panującego księcia Hohenlohe – Langenburg Karola I.
18 Porównaj moją książkę: „Das herzogliche Haus Württemberg”, w określonej lokalizacji, strona 22 i następne.
19 Porównaj Voigt, w określonej lokalizacji, tom II, strona 2 i następne.
20 Pośredni wasale monarchy posiadali nieograniczone prawa ustawodawcze, podatkowe, wyłączne prawo bicia monety, prawo do cła i eskorty, do poczty i polowań, jurysdykcji, policji i prawo miecza, i prawo „Kollektionsrecht”. W sprawach kościelnych posiadali te same przywileje co książęta elektorowie, książęta i miasta, dlatego też mieli „jus reformandi” (prawo regulacji spraw kościelnych – przyp. tłumacza) zgodnie z zasadą wyrażoną w pokoju religijnym z Augsburga z dnia 25 września 1555 roku: „cujus regio, ejus religio”. W przeciwieństwie do książąt elektorów, książąt i miast brakowało im tylko prawa stanowego „Reichsstandschaft” w Reichstagu, byli więc bezpośrednio podległymi, ale nie stanowymi władcami z pełną suwerennością. W art. V § 28 westfalskich postanowień pokojowych rycerze Rzeszy określani byli jako „libera et immediata imperii nobilitas”.
21 Porównaj Fischer, w określonej lokalizacji, strona 109.
22 Książę Fryderyk Ludwik, urodzony 31 stycznia 1746 roku w Ingelfingen w Hohenlohe – Ingelfingen, zmarły 15 lutego 1818 roku na zamku Sławęcice na Górnym Śląsku, przez dłuższy czas był gubernatorem twierdzy Wrocław i postawił tam sobie stały pomnik, poprzez założenie parku Scheitniger Park, w którym pochowany jest także jego mały syn. Jego prawnukiem jest od 1897 roku panujący książę Hohenlohe – Oehringen Krystian Kraft.
Porównaj moja książka: „Das herzogliche Haus Württemberg”, w określonej lokalizacji, strona 25.
23 Przez mediatyzację dotychczasowi władcy zostali podporządkowani suwerenności poszczególnych ich od tego czasu współstanów zgodnie z artykułem XXVI aktu Związku Reńskiego: „Les droits de souverainete sont ceux de legislation, de jurisdiction supreme, de hautepolice, de conscription militaire ou de recrutement et d'impot", ale tylko w odniesieniu do praw „suwerenności”, „zwierzchności”, które istnieją w prawodawstwie, wyższej jurysdykcji, policji, służbie wojskowej, poborze wojskowym i zobowiązaniach. Wszystkie pozostałe prawa władców pozostawiono im zgodnie z artykułem XXVII.
Porównaj Bronhak, w określonej lokalizacji, strona 825, Weber, w określonej lokalizacji, strona 1 i następne, Winkopp, w określonej lokalizacji, strona 46.
24 Urząd Wyższy Schillingsfürst scedowany został w dniu 5 kwietnia 1807 roku przez księcia Hohenlohe – Waldenburg – Schillingsfürst Karola Albrechta III (1776 – 1843) dla swojego młodszego brata księcia Franciszka Józefa (1787 – 1841), który otrzymał przez to godność „książę Hohenlohe – Schillingsfürst”. Jego najstarszy syn książę Wiktor (1818 – 1893) w dniu 15 października 1840 roku został księciem von Ratibor i księciem Corvey, podczas gdy drugi syn książę Chlodwig (1819 – 1901) na mocy traktatu z dnia 15 października 1845 roku księciem Hohenlohe – Schillingsfürst. Książę Chlodwig został później znanym cesarskim namiestnikiem w Alzacji – Lotaryngii i kanclerzem Rzeszy.
25 Reński Akt Związkowy, art. XXIV, ustęp 2: „(Jego majestat król Bawarii wszystkie swoje prawa suwerena będzie sprawował nad) częściami księstwa Hohenlohe, które leżą w margrabstwie Ansbach i na terytorium Rothenburga, a mianowicie nad Urzędami Wyższymi Schillingsfürst i Kirchberg”. Ustęp 3: „Jego majestat król Wirtembergii (swoje wszystkie prawa suwerena będzie sprawował) nad wszystkimi posiadłościami książąt Hohenlohe z wyjątkami wymienionymi w poprzednim artykule”.
Porównaj Die Rhein. Bundesakte w określonej lokalizacji, strona 31, 32 i 34.
26 W tym miejscu chciałbym skruszyć kopię o to, że tym od 1806 roku pośrednio podległym, do tego czasu zwierzchnim i de facto suwerennym rodom, przyznano takie same prawa, mianowicie także w odniesieniu do ich rangi, jakie przysługiwały pozbawionym w 1866 roku tronów rodom. Odpowiadałoby to tylko słuszności i staremu uznaniu tych dynastii, których prawo równości z suwerennymi rodami jest wyraźnie zagwarantowane w artykule XIV Niemieckiego Aktu Związkowego z dnia 8 czerwca 1815 roku.
Tak więc musiałoby być przyznane na przykład członkom rodów, które stały się pośrednio podległe tak zwane prawo pierwszeństwa (prawo cortege), przynajmniej w podobnej skali, co kolejne pokolenie książąt z suwerennych, należących do nowych książąt rodów Lichtenstein, Lippe, Reuß, Schaumburg – Lippe, Schwarzburg i Waldeck. W mojej opinii nie jest właściwe i w żaden sposób nie odpowiada historycznemu rozwojowi, gdy na przykład królewsko – pruski dworski porządek pierwszeństwa stawia na równi głowy dawniej stanowych, książęcych i hrabiowskich rodów z głowami rodzin książęcych, które należą do niższej szlachty, jak na przykład Bismarck, Blücher, Bulow, Carolath, Donnersmarck, Eulenburg, Inn- i Knyphausen, Münster, Lynar, Pleß i Wedel. Autor.
27 Porównaj moją książkę „Das herzogliche Haus Württemberg” w określonej lokalizacji, strona 35 i następne.
28 Porównaj tamże w określonej lokalizacji, strona 146.
29 Anna Teodora Augusta Szarlotta Wilhelmina, księżna Leiningen, urodzona 7 grudnia 1807 roku w Amorbach (stolicy i mieście rezydencjalnym, przez główną konkluzję Deputacji Rzeszy z dnia 25 lutego 1803 roku nowoutworzonego księstwa Leiningen), jako córka księcia Emicha Karola, urodzonego 27 września 1763 roku, panującego od 9 stycznia 1807 roku, zmarłego 4 lipca 1814 roku i jego drugiej małżonki , księżnej Marii Luizy Wiktorii, księżnej Saksonii – Saalfeld – Koburga, poślubionej w dniu 21 grudnia 1803 roku. Księżna Wiktoria urodziła się 12 sierpnia 1786 roku jako córka księcia Saksonii – Saalfeld – Koburga Franciszka, urodzonego 15 lipca 1750 roku, zmarłego 9 grudnia 1806 roku i poślubionej w drugim małżeństwie w dniu 13 czerwca 1777 roku hrabiny Reuß młodszej linii Lobenstein i Ebersdorf Augusty, urodzonej 19 stycznia 1757 roku, zmarłej 16 listopada 1831 roku. Księżna Wiktoria, siostra księcia Saksonii – Koburga i Gotha Ernesta I (ojca księcia Ernesta II i księcia Alberta), księcia Ferdynanda (ojca króla Portugalii Ferdynanda i dziadka króla Bułgarii Ferdynanda I) i króla Belgii Leopolda I wyszła za mąż w drugim małżeństwie w Londynie w dniu 29 maja 1818 roku za księcia Wielkiej Brytanii i Irlandii Edwarda Augusta, księcia Kent, syna króla Wielkiej Brytanii i Irlandii jak również Hanoweru Jerzego III, urodzonego 4 czerwca 1738 roku, zmarłego 29 stycznia 1820 roku, z którego małżeństwa zawartego 8 września 1761 roku z księżną Mecklemburgii – Strelitz Zofią Szarlottą, urodzoną 19 maja 1744 roku, zmarłą 17 listopada 1818 roku urodziła się córka, późniejsza królowa Wiktoria, urodzona 24 maja 1819 roku w Londynie, zmarła 22 stycznia 1901 roku w Osborne.
Księżna Kentu Wiktoria, która mimo, że jej matka była królową, nigdy nie udzielała się politycznie, zmarła w dniu 16 marca 1861 roku. Jej syn z pierwszego małżeństwa Karol był panującym księciem Leiningen, urodzony 12 września 1804 roku, wstąpił na tron po swoim ojcu w dniu 4 lipca 1814 roku, zmarł 13 listopada 1856 roku, żonaty 13 lutego 1829 roku z hrabiną Klebersberg Marią, urodzoną 27 marca 1806 roku, zmarłą 28 października 1880 roku. Obecnie panujący książę Emich, urodzony 18 stycznia 1866 roku w Osborne jest jego wnukiem.
Porównaj także Valentin, w określonej lokalizacji, strona 1 i dalsze.
30 Według akt książęcego archiwum domowego rodu Leiningen w Amorbach.
31 Porównaj XVII „Nachkommenschaft des regierenden Fürsten Carl I. zu Hohenlohe – Langenburg“.
32 Według akt domowego archiwum książęcego rodu Hohenlohe – Langenburg w Langenburgu.
33 Wywody o młodości księżnej napisałem głównie według notatek spisanych dla mnie przez świętej pamięci księcia Hohenlohe – Langenburg Hermana. Autor.
34 Świętej pamięci książę Hohenlohe – Langenburg Herman, który szczególnie cenił sobie ten obraz swojej siostry, swojego czasu dał mi do dyspozycji ten obraz w celu odtworzenia go w mojej książce. Autor.
35 Porównaj, część I tej książki, uwaga 3.
36 Agnieszka, księżna Wirtembergii, urodzona 13 października 1835 roku w Pokoju na Śląsku jako najmłodsza córka księcia Wirtembergii Eugeniusza (1788 – 1857) i księżnej Heleny, księżnej Hohenlohe – Langenburg (1807 – 1880) najmłodszej siostry ojca księżnej Adelajdy, wyszła za mąż w Pokoju na Śląsku w dniu 6 lutego 1858 roku za księcia dziedzicznego, późniejszego, panującego księcia Reuß młodszej linii Henryka XIV (1832 – 1913). Księżna Reuß Agnieszka zmarła w dniu 10 lipca 1886 roku. Z jej małżeństwa pochodzi obecnie panujący książę Reuß młodszej linii Henryk XXVII, żonaty z księżną Hohenlohe – Langenburg Elizą, siostrzenicą księżnej Adelajdy i księżnej Elżbiety, owdowiałej księżnej żony księcia Solms – Braunfels Hermana.
Porównaj moją książkę: „Das herzogliche Haus Württemberg”, w określonej lokalizacji, strona 50, 51, 52, 177, 178, 192 i 193.
37 Wiele lat później, na Wielkanoc 1882 roku, konfirmowana została w Langenburgu w tym samym miejscu, trzecia córka teraźniejszej księżnej Szlezwika – Holsztynu Adelajdy, księżna Luiza Zofia, obecna księżna, małżonka księcia Prus Fryderyka Leopolda. – Według akt archiwum domowego książęcego rodu Hohenlohe – Langenburg w Langenburgu.
38 Tak mówi także pułkownik hrabia Wartenburga Maksymilian York (1850 – 1900), wnuk wielkiego Yorka, w swoim przemyślanym dziele: „Weltgeschichte in Umrissen” o protestantyzmie XVI i XVII wieku: … „Niemiecki protestantyzm zagubił się w stale rosnącym podziale, nie tak jak w Szwecji, Danii, Anglii, został wzięty w swoje ręce przez silną, zjednoczoną, świecką władzę i utrzymany w sposób jednolity i niezłomny, nawet nie, jak we Francji, gdzie sam pozostał wobec świeckiej władzy zamkniętym, zjednoczonym czynnikiem politycznym, lecz odpowiednio do rozjechania się Rzeszy Niemieckiej na poszczególne suwerenności krajowe, rozjechał się także on.”
Porównaj hrabia Wartenburga York, w określonej lokalizacji, strona 401.
39 Gustaw Adolf, książę Hohenlohe – Schillingsfürst i Raciborza i Corvey, młodszy brat księcia Raciborza Wiktora I, księcia Hohenlohe – Schillingsfürst Chlodwiga i księcia Hohenlohe – Schillingsfürst Konstantego, od dnia 22 czerwca 1866 roku był księdzem kardynałem świętego kościoła rzymskiego i arcyprezbiterem Matki Boskiej Większej w Rzymie, późniejszym kardynałem biskupem i biskupem Albano.
40 Zmarły w 1911 roku we Wrocławiu honorowy profesor zwyczajny na katolicko – teologicznym wydziale Uniwersytetu Wrocławskiego, kanonik doktor Karol Seltmann przeczytał publikację o „Confessio Augustana” i doszedł do wniosku, że na podstawie artykułu „Confessio Augustana” da się doprowadzić przy względnie dobrej woli po obu stronach do zbliżenia lub nawet ponownego zjednoczenia obu wyznań.
Porównaj natomiast Lämmera, w określonej lokalizacji, strona 99.
41 Według notatek świętej pamięci księcia Hohenlohe – Langenburg Hermana.
42 Porównaj Gebauer „Friedrich VIII”, strona 35.
43 Zamek Augustenburg swoje powstanie zawdzięcza Ernestowi Güntherowi księciu Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga (1609 – 1689), który w roku 1651 wybudował zamek w szczególnie pięknym punkcie, należącej do niego wyspy Alsen, który nazwał „Augustenburg”, ku czci swojej małżonki księżnej Augusty, z domu księżnej Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glücksburga.
44 Książę Fryderyk (1800 – 1865) w dniu 17 września 1829 roku poślubił młodszą siostrę swojej szwagierki, księżnej Luizy Zofii, Henrykę, hrabinę Danneskjold – Samsöe (1806 – 1858). Książę Fryderyk zrezygnował wówczas ze swojego nazwiska i stanowiska i otrzymał od cesarza Austrii Franciszka Józefa I w dniu 28 września 1864 roku, według swojego zamku Noer, nazwisko „książę Noer”. Jako taki, ożenił się w Paryżu w dniu 3 listopada 1864 roku z Marią Ester Lee z Nowego Jorku; małżeństwo zostało rozwiązane już 2 lipca 1865 roku poprzez śmierć księcia i księżna wdowa wyszła za mąż za Alfreda, hrabiego von Waldersee, późniejszego, znanego feldmarszałka.
Syn księcia Fryderyka z pierwszego małżeństwa, książę Fryderyk (1830 – 1881) zrzekł się również prawa pierwszeństwa wysokiej szlachty i od króla Prus Wilhelma I w dniu 12 kwietnia 1870 roku otrzymał nazwisko „hrabia Noer”. Jako hrabia Noer ożenił się w Hamburgu w dniu 17 maja 1870 roku z Karmelitą Eisenblatt La Guaira w Wenezueli, urodzoną 21 sierpnia 1848 roku. Z tego małżeństwa pochodzą dwie córki: hrabina Karmelita, zamężna od 1894 roku z Ernestem, hrabią Ranzau, królewsko pruskim radcą stanu w Poczdamie i hrabina Luiza, zamężna od 1899 roku z Karolem Handjeri – Vlangali na zamku Manerbe koło Lisieux w departamencie Calvados we Francji. Druga siostra księżnej Luizy Zofii, Christiana hrabina von Danneskjold – Samsöe (1809 – 1873) wyszła za mąż w roku 1837 za Gustawa, hrabiego Holck – Winterfeldt (1802 – 1885) na zamku Rosendaal.
Z tego małżeństwa wyszły trzy córki hrabina Elżbieta, zamężna z Juliuszem hrabią Knuth, hrabina Karolina Amalia, zamężna z królewsko duńskim generałem i szambelanem dworu Krystianem von der Maase i hrabina Christiane, członkini konwentu szlacheckiego klasztoru Gisselfeld i jeden syn hrabia Flemming, królewsko duński nadworny łowczy na zamku Rosendaal.
45 Porównaj książka „Friedrich VIII”, strona 34, 35.
46 Według aktu książęcego archiwum rodu Hohenlohe – Langenburg w Langenburgu.
47 Hrabia Castell – Castell (1829 – 1911) był drugim synem panującego hrabiego Fryderyka Ludwika (1791 – 1875) i jego małżonki Emilii, księżnej Hohenlohe – Langenburg (1793 do 1859).
48 Porównaj Jentsch, „Geschichte…” w określonej lokalizacji strona 27 i strona 21.
49 Książę Krystian August formalnie podarował Dłużek swojemu synowi w dniu 27 czerwca 1862 roku, który zwrócił go księciu Krystianowi Augustowi ze względów politycznych w dniu 21 maja 1866 roku. – Według oświadczenia dla mnie obecnego właściciela Dłużka, generała piechoty Maksa Vogla von Falckenstein. Autor.
Porównaj także część V „Przemków”, uwaga 4.
50 Porównaj Gebauer, „Herzog Friedrich VIII”, w określonej lokalizacji, strona 36.
51 Porównaj Jentsch, „Herzogin Friedrich”, w określonej lokalizacji, strona 23.
52 Księżna Henryka w przyszłości w dniu 28 lutego 1872 roku w Przemkowie wyszła za mąż za rzeczywistego tajnego radcę profesora doktora medycyny Jana Fryderyka Augusta von Esmarch i od 27 lutego 1908 roku żyje jako wdowa, obecnie w Kilonii na alei Düsternbrooker Alee. – Porównaj także część IV, uwaga 14.
53 Popularnie wdowa hrabina Erbach – Schönberg nazywana była „hrabiną z König” według jej miejsca zamieszkania, zamku König hrabiowskiego rodu Erbach – Schönberg w masywie górskim Odenwald: tam przez czterdzieści osiem lat jako dobrodziejka jej ludzi żyła hrabina, która wyszła za mąż w dniu 21 marca 1829 roku za panującego hrabiego Erbach – Schönberg Emila, a już 26 maja tego samego roku została wdową.
Hrabina Jenny zmarła w dniu 12 lipca 1877 roku u swojej o rok starszej siostry, księżnej, żony księcia Hohenlohe – Ingelfingen Adolfa (1799 – 1881) na zamku Koszęcin na Górnym Śląsku w wieku 77 lat i pochowana została w Schönberg w hrabstwie Erbach. – Według akt archiwum wspólnego rodu hrabiowskiego Erbach w Erbach w Odenwald.
54 Książę Ernest Günther (1609 – 1689) był wnukiem księcia Jana Młodszego, który w 1564 roku przy podziale kraju otrzymał wyspę Alsen. Jan Młodszy, brat króla Danii Fryderyka II jest ojcem rodu tak zwanej młodszej linii królewskiej rodu Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga.
Porównaj XIV, tablica genealogiczna rodu Holsztynu – Sonderburga i uwaga 2 niniejszej części.
Herb przymierza księżnej Adelajdy.
Według rysunku piórkiem Henryka Merkela.
55 Porównaj Thorsoe, w określonej lokalizacji, strona 1 i następne – Oertzen, w określonej lokalizacji, strona 277 i następne.
56 W Protokole Londyńskim pięć mocarstw Francja, Wielka Brytania, Austria, Prusy i Rosja, jak również Szwecja i Norwegia uznały integralność duńskiego państwa i zobowiązały się przy wygaśnięciu panującej, starszej, królewskiej linii uznać prawa do tronu księcia Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Glücksburga Krystiana i jego męskiego potomstwa zgodnie z porządkiem pierworodnych. Ustawa sukcesyjna ogłoszona w toku Protokołu Lońdyńskiego dla duńskiego państwa narodowego stawała się prawnie ważna po zrzeczeniu się tronu landgrafiowskich, heskich, równouprawnionych do sukcesji pod względem płci spadkobierców na korzyść księcia Krystiana za zgodą duńskiego parlamentu w Danii: ale dla księstw nad Łabą nie nabrała ona mocy prawnej, ponieważ ci uprawnieni tam spadkobiercy w linii męskiej rodu Augustenburg nie zrzekli się a stany szlezwicko – holsztyńskie nie wystąpiły o ich zawierdzenie. – Związek Niemiecki nie został oficjalnie powiadomiony ani o Protokole Londyńskim ani o ustawie sukcesyjnej.
Porównaj tutaj także moją książkę „Das Weibliche Thronfolgerecht in den Deutschen Bundesstaaten”, w określonej lokalizacji strona 1 i następne, jak również XIV „Stammtafel des Gesamthauses Oldenburg”, i XV „Stammtafel des Hauses Holstein – Sonderburg, der sog. jüngeren kgl. Linie”.
57 Porównaj Ernst II., książę Saksonii – Koburga – Gotha, w określonej lokalizacji, strona 549 i następne.
58 Karol Fryderyk Lucjan Samwer urodził się 16 marca 1819 roku w Eckernförde. W swoim piśmie: „Die Staatserbfolge der Herzogtümer Schleswig - Holstein”, które ukazało się w Hamburgu w 1844 roku, wstawił się on za prawem spadkowym augustenburskiego rodu. Uczestniczył w wydarzeniach z lat 1848 – 1852 jako parlamentarzysta i profesor prawa na uniwersytecie w Kilonii, aby w roku 1852 wstąpić na służbę do zaprzyjaźnionego z nim księcia Saksonii – Koburga i Gotha Ernesta II. Z końcem 1863 roku oddał się do dyspozycji księcia Fryderyka VIII i w dniu 1 listopada 1866 roku powrócił do służby państwowej w Koburgu – Gotha. Samwer, zagorzały, niemiecki patriota, zmarł w dniu 8 stycznia 1882 roku w Gotha, będąc szefem ministerstwa finansów i majątku państwowego. – Porównaj także Ernst II., książę Saksonii – Koburga – Gotha, w określonej lokalizacji, strona 607.
59 Karol Filip Francke urodził się w dniu 17 stycznia 1805 roku w Szlezwiku i w roku 1848 został wybrany przez rząd tymczasowy na przewodniczącego szlezwicko – holsztyńskiego rządu, by później objąć kierowanie finansami i sprawami zagranicznymi. Francke w roku 1851 został zatrudniony u księcia Saksonii – Koburga i Gotha Ernesta II i od roku 1858 piastował funkcję szefa departamentu ministerialnego dla księstwa Koburga. Z końcem roku 1863 wstąpił na służbę u swojego zapalonego władcy księcia Fryderyka VIII i zmarł w dniu 23 lutego 1870 roku w Kilonii.
60 Porównaj Winding, w określonej lokalizacji, strona 450 i następne.
61 Porównaj Votum etc., w określonej lokalizacji, strona 79: „Wniosek bawarskiego posła barona von der Pfordten: Wysokie Zgromadzenie Federalne podejmuje decyzję:
I. Książę Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Augustenburga uznany będzie za prawowitego księcia Holsztynu;
II. Pełnomocnictwo księcia Holsztynu Fryderyka VIII, które zostało przedstawione na posiedzeniu z dnia 21 listopada 1863 roku (protokół § 270) dla tajnego radcy von Mohla, jako jego tymczasowego przedstawiciela Bundestagu, będzie złożone w Archiwum Federalnym i jego uwierzytelniony odpis przekazany przedstawicielowi;
III. Te, podjęte na 39 ubiegłorocznym posiedzeniu z dnia 28 listopada (protokół § 286), zawieszenie głosu Holsztyna winno być odwołane a do zabierania głosu dopuszczony przedstawiciel książęcy, tajny radca von Mohl;
IV. W odniesieniu do Lauenburga należy podjąć dalszą decyzję;
V. Decyzję tą należy przekazać zarówno byłemu królewsko – duńskiemu, książęcemu holsztyńsko – lauenburskiemu panu przedstawicielowi, jak też panu tajnemu radcy von Mohl.”
62 Porównaj Bismarck, w określonej lokalizacji, tom II, strona 8: „Gradacje, które wydawały się osiągalne w kwestii duńskiej, a każda z nich oznaczała dla księstw postęp na lepsze w porównaniu z istniejącym stanem, osiągnęły punkt kulminacyjny moim zdaniem w zdobyciu księstw dla Prus, jak natychmiast po śmierci Fryderyka VII wyraziłem to w jednej sugestii. Przypomniałem królowi o tym, że każdy z jego najbliższych przodków – nie wyłączając nawet jego brata -, przyczynił się do powiększenia państwa Fryderyk Wilhelm IV Hohenzollern - Jahdegebiet, Fryderyk Wilhelm III - Rheinland, Fryderyk Wilhelm II – Polskę, Fryderyk II – Śląsk, Fryderyk Wilhelm I – stare Pomorze Przednie, Wielki Elektor – Pomorze Środkowe i Magdeburg, Minden itd. i zachęcałem go do tego samego.” … „Następca tronu, podczas, gdy ja mówiłem, podniósł ręce do nieba, jakby wątpił w moje zdrowe zmysły; moi koledzy milczeli.” – Bismarck wypowiedział się więc wprost za polityką podboju Prus. Autor.
63 Porównaj Samwer, w określonej lokalizacji, strona 7 i 8.
64 Porównaj Hengelmüller, w określonej lokalizacji, strona 300: „Król Wilhelm wypowiedział się na audiencji udzielonej w dniu 7 września 1863 roku austriackiemu posłowi hrabiemu Kärolyiemu: „Nie można odmówić ogólnego zainteresowania dla księstw i prawdziwie wielkiego ruchu, który zawładnął duszami”. Kilka dni przed tym król powiedział do Bismarcka: „Może mieć Pan rację, polityka, którą Pan reprezentuje może być najmądrzejsza i najlepiej odpowiadać stosunkom dyplomatycznym, ale ledwie tłumię wewnętrzny głos, który mi mówi, że powinienem działać odwrotnie”.
65 Tak na przykład ludność regionu księstwa Saksonii – Altenburga dała władcy księciu Ernestowi I wyraz odczucia ludu, w którym książę był proszony o wstawiennictwo w sprawie wyzwolenia księstw Łaby i dotrzymania legalnych praw księcia Szlezwika – Holsztynu Fryderyka VIII.
Porównaj Esbach: „Ernst I., Herzog von Sachsen – Altenburg”, w określonej lokalizacji, strona 17 i 18.
66 Porównaj Leibnitz, w określonej lokalizacji, tom I, strona 246.
67 Porównaj Bismarck, w określonej lokalizacji, tom I, strona 12: „Opinia publiczna w wykształconych klasach średnich Niemiec bez wątpienia była po stronie Augustenburgów, z tym samym brakiem osądu, który wcześniej pozwalał przypisywać, jako interes narodowy, polonizm a później sztuczny entuzjazm dla Bułgarii Battenberga”.
68 W leżącym przede mną, należącym do biblioteki uniwersyteckiej w Kilonii, egzemplarzu książki: „Das Erbfolgerecht Herzog Friedrichs VIII. Usw.” (porównaj w określonej lokalizacji), znajdują się wpięte ogłoszenia księcia w oryginalnej formie. Autor.
69 Za Danią pozostali jeszcze tylko nieliczni w północnej części Szlezwiku. Nowy duński król Krystian IX, ze swojej strony, jak donosi Samwer, nie skorzystał z rady Bismarcka, aby na zawsze związać Szlezwik – Holsztyn z Danią poprzez zamach stanu. Popatrz Samwer, w określonej lokalizacji, strona 8.
Z tą „radą”, jeżeli rzeczywiście miałaby być zrealizowana, Bismarck nie mógł być poważny, ponieważ jego celem, który miał niezmiennie na oku, było przecież pozyskanie księstw dla Prus. Autor.
70 Porównaj wywody w przypisie 68 tego rozdziału.
71 Porównaj „Herzog Friedrich”, w określonej lokalizacji, strona 37.
72 Książęcy dom zamieszkały jest obecnie przez siostrę księcia, księżną Szlezwika – Holsztynu Henrykę, tajną radną panią von Esmarch. Według przekazanej mi informacji od królewsko – pruskiego radcy wyższego sądu krajowego doktora prawa Wilhelma Ludwika Brucka z Kilonii. Autor. Porównaj także część III, przypis 52.
73 Według zapisków wykonanych dla mnie przez nieżyjącego już księcia Hohenlohe – Langenburga Hermanna. Autor.
74 Porównaj Oertzen, w określonej lokalizacji, strona 284 i następne.
75 Protocole. No. 6. Séance du 28 mai 1864.
M. le comte Apponyi répond en donnant lecture d’une proposition conҫue en ces termes ... les Plénipotentiaires des Puissances Allemandes ont reueҫue I’ordre de demander, de concert avec le Plénipotentiaire de la Confédération Germanique, la separation compléte des Duchés de SIesvig et de Holstein du Royaume de Danemark et leur réunion dans seul Etat sous la souverainété du Prince-Héréditaire de Slesvig-Holstein-Sonderbourg -Augustenbourg, qui peut non seulement faire valoir aux yeux de I'Allemagne, le plus de droits à Ia Succession dans les dits Duchés et dont Ia reconnaissance par la Diéte Germanique est assurée en consequence, mais qui réunit aussi les suffrages indubitables de l'immense majorité des populations de ces pays. — Porównaj Warnstedt, w określonej lokalizacji, strona 246.
76 Porównaj także „Ernst II., Herzog von Sachsen – Coburg-Gotha”, w określonej lokalizacji, strona 575.
77 Wyciąg z traktatu pokojowego z Wiednia:
Art. III. Sa Majesté le Roi de Danemark renounce à tous Ses droits sur les Duchés de Slesvic, Holstein et Lauenbourg en faveur des Leurs Majestés le Roi de Prusse et l’Empereur d’Autriche, en S’engageant à reconnaitre les dispositions que Leurs dites Majestés prendront à l’égard de ces Duchés.
Art. IV. La cession du Duché de Slesvic comprend toutes les Iles appurtenant à ce Duché aussi bien que le territoire situé sur la terre ferme. – Porównaj Jörnsen, w określonej lokalizacji, strona 17, Warnstedt, w określonej lokalizacji, strona 251 i 252, jak również Oertzen, w określonej lokalizacji, strona 286.
78 Porównaj Osten, w określonej lokalizacji, strona 29.
79 Porównaj Helwing, w określonej lokalizacji, strona 143 i następne.
80 Porównaj Jansen – Samwer, w określonej lokalizacji, strona 731.
81 Księstwo Lauenburg było częścią składową dawnego, rządzonego przez Billungów i Welfów wielkiego księstwa Saksonii. Po upadku Henryka Lwa pozostałość księstwa saksońskiego otrzymał Bernard z Askanii i założył Polabenburg – Lauenburg. Jego syn książę Albrecht I ponownie pozyskał, zdobytą w międzyczasie od króla Danii Waldemara, ziemię poprzez zwycięstwo pod Bornhöved. Jan, starszy syn Albrechta, w chwili śmierci ojca otrzymał tytuł księcia Saksonii – Lauenburga, podczas gdy młodszy Albrecht II tytuł księcia Saksonii – Wittenbergii. Ta elektorsko saksońska linia Askańczyków wygasła w roku 1422 i Wittenberga przeszła do rodu Wettynów razem z godnością elektorską w dniu 6 stycznia 1423 roku. Uroczyste obdarzenie margrabiego Fryderyka Kłótnika z Miśni z rodu Wettynów przez cesarza Zygmunta godnością elektorską i urzędem arcymarszałkowskim świętego imperium rzymskiego miało miejsce na zamku królewskim w Budzie w dniu 1 sierpnia 1425 roku. W roku 1815 Wittenbergia z terytorium elektorskim przypadła dla Prus.
W roku 1689 z książętami Juliuszem – Franciszkiem wygasła także w Lauenburgu askański ród męski i książę Brunszwiku – Celle Jerzy Wilhelm, opierając się na starym pakcie braterskim, przejął Lauenburg w posiadanie, pomimo wielu innych domniemanych roszczeń dziedzicznych. W roku 1716 hanowerski książę elektor Jerzy I, król Wielkiej Brytanii obdarzony został przez cesarza Karola VI Lauenburgiem, jako lennem dla potomków linii męskiej.
Traktatem z dnia 29 maja 1815 roku Hanower odstąpił księstwo Lauenburga dla Prus, następnie za Pomorze Przednie i wyspę Rugię dla Danii.
W dniu 26 września 1865 roku miał miejsce hołd dziedziczny lauenburskich stanów – rycerstwa i ludności okolicy – w kościele świętego Piotra stolicy Ratzeburg przed królem Wilhelmem I, następcą tronu Fryderykiem Wilhelmem i mianowanym na ministra dla Lauenburga premierem hrabią Bismarckiem – Schönhausen. Ten dzień ma szczególny powód do jego zapamiętania, ponieważ wówczas chodziło o pierwsze poszerzenie terytorium państwa pruskiego przez króla Wilhelma I, kiedy on był według jego własnych słów wypowiedzianych podczas obejmowania w posiadanie księstwa: „Przepełniony radością i wdzięcznością za to, że przedstawiciele kraju, po tym jak wielkie wydarzenia były przyczyną do jego oddzielenia od jej wcześniejszych władców, królów duńskich, wystąpili sami z życzeniem, by przynależeć do państwa pruskiego”.
Obecnie Lauenburg tworzy okręg księstwa Lauenburg pruskiej prowincji Szlezwik – Holsztyn.
Niestety nie istnieje już bardzo sprawdzona, stara konstytucja stanowa.
Porównaj także Hälschner, w określonej lokalizacji, strona 138 i następne.
82 Edwin, baron Rzeszy von Manteuffel (1809 do 1885) był dotąd szefem królewsko – pruskiego gabinetu wojskowego. Później został feldmarszałkiem i od roku 1879 do 1885 był cesarskim gubernatorem w Elsaß – Lotaryngii. Manteuffel był osobiście szczególnie bliski cesarzowi Wilhelmowi Wielkiemu. Manteuffel był potomkiem chorążego elektorsko - saksońskiej straży przybocznej Krzysztofa Fryderyka von Mihlendorff, który otrzymał godność barona pod nazwiskiem „Manteuffel” od wikariusza Rzeszy, księcia elektora Saksonii Augusta, króla Polski pod datą 12 stycznia 1742 roku. Pierwotne nazwisko rodowe feldmarszałka brzmiało więc „Mihlendorff”. Urodzony w dniu 24 lutego 1809 roku w Dreźnie, ożeniony w dniu 16 stycznia 1844 roku z Hertą von Witzleben (1815 – 1879), zmarł w dniu 17 czerwca 1885 roku w Karlsbad.
83 Porównaj Jansen – Samwer, w określonej lokalizacji, strona 540 i następne.
84 Porównaj „Itzehoer Nachrichten” z 28 grudnia 1865 roku.
85 Porównaj Osten, w określonej lokalizacji, strona 36.
86 Porównaj także Gebauer, „Herzog Friedrich VIII”, w określonej lokalizacji, strona 163 i 164.
87 Ślub odbył się w dniu 5 lipca 1866 roku w Windsorze, po tym jak książę Krystian przez najwyższe rozporządzenie królowej Wiktorii z dnia 30 czerwca 1866 roku otrzymał tytuł „królewska wysokość”.
88 Porównaj „Ernst II., Herzog von Sachsen – Coburg – Gotha”, w określonej lokalizacji, strona 607.
89 Porównaj Curtius, w określonej lokalizacji, tom I, strona 163.
90 Pismo zostało wydrukowane u Jansena – Samwera, załącznik nr 61.
91 Porównaj Osten, w określonej lokalizacji, strona 35.
92 Porównaj Jansen – Samwer, załącznik nr.62
93 Porównaj Gebauer, Herzog Christian August, w określonej lokalizacji, dodatek XXX.
94 Przemków swoją nazwę bierze od swojego założyciela księcia Przemka I, syna księcia Konrada II z Głogowa, który w latach 1280 – 1290 był panem Żagania, Przewozu, Ścinawy i Szprotawy. W najstarszych dokumentach występująca nazwa brzmi po łacinie „Primislavia” lub „Primicavia”, po niemiecku „Prymckenaw” lub „Prymke”, jak chłopi z okolicy jeszcze teraz często mówią. – Prawa miejskie Przemków otrzymał w roku 1484 od króla Czech Władysława. Przez długi czas był w posiadaniu miśnieńskiej szlachty rodowej, wciąż dobrze prosperującej rodziny Rechenberg, aż do czasu, gdy w 1631 roku cesarz Ferdynand III, król Czech, przekazał go na własność cesarskiemu pułkownikowi Leonowi Cropello de Medices, komendantowi twierdzy legnickiej. Po jego śmierci w 1640 roku właścicielem Przemkowa zostało Kolegium Towarzystwa Jezusowego w Głogowie, który z kolei w 1667 roku nowego pana otrzymał w baronie Proskowskim, późniejszym hrabim von Proskau. Późniejszymi właścicielami posiadłości Przemkowa byli prezydent nadkonsystorza w Głogowie, hrabia Redern, od 1752 roku królewsko pruski wielki marszałek nadworny hrabia Henryk IX Reuß, od 1781 roku baron Seherr Thoß na Stójków i Dobrocin koło Dzierżoniowa. Ten ostatni właściciel w 1791 roku sprzedał posiadłość za 275 000 talarów Rzeszy dla barona Bibran na Modłę i Gościszów. W roku 1828 jego córka Wilhelmina, baronowa Bibran, mężata z baronem Block - Bibran Janem Benedyktem przechodzi w posiadanie Przemkowa, który sprzedaje w 1853 roku dla księcia Szlezwika – Holsztynu – Sonderburga – Augustenburga Krystiana Augusta.
W dniu 31 maja 1886 roku Przemków i kilka innych książęcych posiadłości wprowadzonych zostało przez księcia Ernesta Günthera do fideikomisu, które dziedziczone były według prawa pierworodztwa w męskiej linii.
W związku z tym każdorazowy ordynat zostawał dziedzicznym członkiem pruskiej Izby Panów 6 lutego 1894 roku – Porównaj także Jentsch, Historia itd., w określonej lokalizacji, strona 1.
95 Zrobił on z Dłużka fideikomis a po jego śmierci w roku 1885 posiadłość przejął obecny generał piechoty Maks Vogel von Falckenstein i posiada ją jeszcze obecnie. Ponieważ jego jedyny syn, major Edward Vogel von Falckenstein, pochodzący z jego małżeństwa zawartego w Koblencji w dniu 3 września 1862 roku z Marią baronową Stolzenberg (pochodzącą od barona Stolzenberga Karola Fryderyka , rodzonego syna margrabiego Brandenburgii – Schwedt Henryka z panią Szarlottą Carl z domu Kromann), zmarł bohaterską śmiercią w bitwie pod Diksmuide w dniu 21 października 1914 roku, Dłużek przejdzie później na własność innej linii rodu Vogel von Falckenstein.
Według komunikatu dla mojej osoby od Jego Ekscelencji generała piechoty Maksa Vogla von Falckenstein, ordynata Dłużka. Autor.
Porównaj, także Gritzner, w określonej lokalizacji, strona 42.
96 Porównaj Jansen – Samwer, w określonej lokalizacji, strona 670.
97 Porównaj Osten, w określonej lokalizacji, strona 37, 38.
98 Porównaj Gebauer, Herzog Friedrich VIII., w określonej lokalizacji, strona 186.
99 Porównaj dzienniki feldmarszałka hrabiego von Blumenthal, w określonej lokalizacji, strona 83.
100 Porównaj, Jentsch, Historia, w określonej lokalizacji, strona 31.
101 Z małżeństwa księcia Jerzego II i księżnej Teodory pochodzą książęta Saksonii – Meiningen Ernest i Fryderyk. Książę Ernest doktor filozofii honoris causa wielkoksiążęcego i książęcego, saksońskiego uniwersytetu w Jenie, bardzo ceniony malarz, jest królewsko pruskim podpułkownikiem a la suite 6 turyńskiego pułku piechoty nr 95 i dowodził w I wojnie światowej królewsko pruskim 2 pułkiem strzeleckim. Od 20 września 1892 roku książę Ernest żonaty jest z Katarzyną Jensen, urodzoną 25 stycznia 1874 roku w Kilonii, jako córka sławnego poety Wilhelma Jensena. Małżonka i dzieci księcia z tego małżeństwa noszą baronowski tytuł „Saalfeld”. Obaj starsi synowie, baronowie Jerzy i Ernest polegli na polu chwały w 1916 i 1915 roku w I Wojnie Światowej. Książę Ernest jest następcą tronu Saksonii Meiningen i Hildburghausen, ponieważ z małżeństwa jego starszego, przyrodniego brata, panującego księcia Bernarda II z księżną Prus Szarlottą pochodzi tylko jedna córka Teodora, żona księcia Henryka XXX Reuß młodszej linii Köstritz.
Książę Fryderyk zginął śmiercią bohaterską jako generał na początku I Wojny Światowej w 1914 roku, tak samo jak jego drugi syn książę Ernest, porucznik w 2 hanowerskim pułku dragonów nr 16.
Jego starsza córka, księżna Teodora, jest małżonką wielkiego księcia Saksonii – Weimaru Wilhelma Ernesta, jego druga córka, księżna Adelajda, małżonką księcia Prus Adalberta.
Książę Fryderyk był żonaty od 25 kwietnia 1889 roku z księżną zur Lippe Adelajdą, siostrą panującego księcia zur Lippe Leopolda IV, którego pra-pra dziadek był księciem Hohenlohe – Langenburg Karolem I.
Porównaj XVII, potomstwo panującego księcia Karola I i Amalii panującej księżnej Hohenlohe – Langenburg.
102 Z informacji udzielonej autorowi przez kanoniczkę pannę Annę Wagemann zu Braunschweig.
103 Na jednym z buków w bezpośrednim sąsiedztwie „szwajcarskiego domku” cesarz Wilhelm II, jako narzeczony wyciął litery „VW”. Porównaj Willenberg, w określonej lokalizacji, strona 8.
104 Księżna Teodora zmarła 21 czerwca 1910 roku w dobrach Hochfelden w gminie Obersasbach koło Achern w wielkim księstwie Badenii, gdzie przebywała w odwiedzinach u połączonej z nią głęboką przyjaźnią, owdowiałej baronowej Fryderyki Roeder von Diersburg z domu Venckiser z Pforzheim. – Ziemskie szczątki księżnej pochowane zostały w Przemkowie obok jej rodziców w książęcym grobowcu. – Po śmierci swojej matki księżna zamieszkała w Bornstedt koło Poczdamu. Jej spłodzone z głębokiego, emocjonalnego życia, doskonałe wiersze ukazały się w księgarniach jeszcze w 1910 roku. Z wykorzystaniem informacji do mnie dawnej damy dworu księżnej, baronowej Idy Roeder von Diersburg na dobrach Hochfelden koło Achern w Badenii. Autor.
Porównaj także opinię „G. von S.” na temat esejów księżnej Teodory w przedmowie Gebauera, Herzog Friedrich VIII, w określonej lokalizacji, strona XV i XVII.
105 Porównaj, Krummacher, w określonej lokalizacji, strona 7.
106 Porównaj, Jentsch, Geschichte itd., w określonej lokalizacji, strona 35.
107 Kiedyś bardzo trafnie powiedziała „Carmen Sylva”, pierwsza, obecnie zmarła, wielka królowa Rumunii Elżbieta: „To idzie w skrawki papieru i szelest, zwane „wielkim światem!”” – Porównaj moja książka: „Fürst Leopold von Hohenzollern”, w określonej lokalizacji, strona 25.
108 Porównaj, Osten, w określonej lokalizacji, strona 40.
do: Esbach, Herzogin Adelheid von Schleswig-Holstein. 5.
109 Porównaj także Philippson, w określonej lokalizacji, strona 85.
110 Według przekazanych mi słownie wiadomości od Jego Magnificencji, nadwornego kaznodziei D. dr. Dibeliusa w Dreźnie, sprawa została w szczegółach omówiona z księciem Fryderykiem, przy czym pojawiło się przedstawione tutaj zdanie. Autor.
111 Porównaj, Willenberg, w określonej lokalizacji, strona 11 i 12.
112 Innego zdania jest sławny historyk Bismarcka, tajny radca, profesor, doktor filozofii, Erich Marks z Monachium, który informował mnie: „Zawsze słyszałem, nawet w domu Bismarcka, jakoby książę Bismarck miał bezpośrednio uczestniczyć w przygotowaniu zaręczyn księcia Wilhelma. To, że robił zastrzeżenia i życzył sobie gwarancji bezpieczeństwa, jak podają jego źródła, uważam za możliwe, ale teraz nie można znaleźć o tym żadnych szczegółów. Póki co, chciałbym wątpić w obciążające przeciwdziałania kanclerza, jak przyjmuje je ich opis”. – Moim zdaniem poglądy Dibeliusa i Marcksa mogą być o tyle spójne, że Bismarck na początku mógł pozostawać niechętny planom zaręczyn, jednak później zaniechał swoich zastrzeżeń. Autor.
113 Według przekazanych mi słownie wiadomości od Jego Magnificencji, nadwornego kaznodziei D. dr. Dibeliusa w Dreźnie, sprawa została w szczegółach omówiona z księciem Fryderykiem, przy czym pojawiło się przedstawione tutaj zdanie. Autor.
114 Porównaj, Samwer, w określonej lokalizacji, strona 19.
115 Porównaj, Gebauer, Herzog Friedrich, w określonej lokalizacji, strona 194.
116 W Dreźnie książę odwiedził radcę konsystorialnego D. Dibeliusa i przepełniony poczuciem zbliżającej się śmierci, pożegnał się z nim: „Jestem umierający; lekarze powiedzieli mi, koniec może przyjść szybko i nagle!” – według przekazanej mi ustnie wiadomości od Jego Magnificencji kaznodziei nadwornego D. Dr. Dibeliusa z Drezna. Autor.
117 Porównaj, Jentsch, Herzogin Friedrich, w określonej lokalizacji, strona 29.
118 W jego i radcy konsystorialnego D. Dibeliusa obecności, księżna wdowa przyjęła po ceremonii pogrzebowej delegację Szlezwików – Holsztynów, której mówca wypowiedział się tak mocno i prosto w myśl tego, przez większość narodu Szlezwika – Holsztynu, ciągle jeszcze upragnionego przywrócenia samodzielnego Szlezwika – Holsztynu, jako państwa związkowego, że następca tronu odparł mu uspokajająco: „Nieprawda, nie mogę przecież pomóc biegowi historii świata!”.
Według przekazanej mi ustnie wiadomości od Jego Magnificencji kaznodziei nadwornego D. Dr. Dibeliusa z Drezna. Autor.
119 Porównaj Gebauer, Herzog Friedrich VIII., w określonej lokalizacji, strona 195/196.
120 Wilhelm Edward Meißner, urodzony 22 stycznia 1810 roku w Terpt koło Lübben w Dolnych Łużycach, po uczęszczaniu do gimnazjum w Luckau, studiował teologię na uniwersytecie berlińskim. W dniu 30 grudnia 1843 roku objął probostwo przy kościele ewangelickim w Przemkowie i zarządzał nim aż do swojej śmierci w dniu 9 sierpnia 1881 roku. Meißner był uzdolnionym, elokwentnym, wykształconym naukowo teologiem i pastorem, którego książęca rodzina szczerze ceniła. – Porównaj, Jentsch, Geschichte itd., w określonej lokalizacji, strona 26 i 38.
121 Matka księcia Chlodwiga (1819 – 1901), księżna Hohenlohe – Langenburg Konstancja (1792 – 1847), małżonka panującego księcia Hohenlohe – Schillingsfürst Franciszka Józefa I (1787 – 1841) była siostrą księcia Hohenlohe – Langenburg Ernesta I, ojca księżnej Adelajdy i dziadka cesarzowej Augusty Wiktorii. Księżna Adelajda i książę Chlodwig byli zatem rodzeństwem. – Porównaj, XVII., potomstwo panującego księcia Karola I i panującej księżnej Hohenlohe – Langenburg Amalii.
122 Dzisiaj po 35 latach możemy powiedzieć, że ta modlitwa została łaskawie wysłuchana i wytrysnęły strumienie błogosławieństwa i jeszcze wytryskują z dostojnej pary na tron cesarski Niemiec! Autor.
123 Według akt książęcego szlezwicko – holsztyńskiego archiwum domowego w Przemkowie.
124 Rochus, baron Pauli von Liliencron (1820 – 1913) – pierwotne nazwisko rodowe brzmi Pauli: Jego przodek królewsko duński premier Andreas Pauli z Wiednia w dniu 2 maja 1654 roku otrzymał szlachecki tytuł Rzeszy pod nazwiskiem „Pauli von Liliencron” -, był szczególnie wypróbowanym przyjacielem książęcego rodu. Był on genialnym uczonym, doktorem teologii i filozofii, królewsko – pruskim rzeczywistym tajnym radcą, zamiejscowym członkiem królewsko bawarskiej Akademii Nauk i Towarzystwa Nauk w Göttingen, jak i filozoficzno historycznej klasy królewsko pruskiej Akademii Nauk, także honorowym obywatelem Szlezwiku; był żonaty z Luizą Tutein (1826 – 1908).
125 W dniu 26 lutego księżna Augusta Wiktoria, prowadzona przez następczynię tronu Wiktorię, uroczyście wkroczyła z zamku Bellevue do Berlina, gdzie w zamku królewskim nastąpiło podpisanie aktów małżeństwa. Poza tym księżna musiała podpisać tak zwane rewersały, tzn. zrzeczenie się każdej sukcesji w Prusach, które według starego zwyczaju musiała złożyć każda księżna, która wychodziła za mąż za członka rodziny królewskiej lub jako członkini rodziny królewskiej.
Porównaj odnośnie tego, moja książka: „Das Weibliche Thronfolgerecht in den Deutschen Bundesstaaten”, w określonej lokalizacji, strona 16 i strony następne.
126 Hrabia Schleinitz (1807 – 1885) wygłosił przy tym następującą przemowę: „Najłaskawszy książę i najłaskawsza księżno! Wasza Królewska Wysokość i Wasza Najjaśniejsza Wysokość zjawili się tutaj, żeby w kręgu tego dostojnego zgromadzenia wejść wspólnie w wymaganą przez ustawę Rzeszy formę małżeństwa. To jest doniosły, przełomowy czas, którego świadkami są te wypełnione blaskiem pomieszczenia, tej przez wiek i historię równie czcigodnej siedziby naszych królów, czas w którym jeden, powołany do wielkich rzeczy książę, który w przyszłości ma dzierżyć niemiecką i pruską koronę, oddaje dostojnej córce pewnego szlachetnego, prastarego, niemieckiego rodu książęcego, swoją rękę, do niezłomnego, obiecującego, wspólnego pożycia małżeńskiego i także poza tym zamkiem, poza tym miastem, we wszystkich niemieckich krajach, wielu ludzi, wiele niezliczonych, patriotycznych i wiernych serc, uczestniczyć będzie ze swoimi życzeniami i swoimi nadziejami w tej uroczystej chwili. Ale przede wszystkim ich cesarskich i królewskim majestatów, najjaśniejszych rodziców szlachetnej narzeczonej i oba książęce rody, które z radością przyjmują małżeństwo, połączyło wzajemne, serdeczne uczucie, i z którym to małżeństwem z całym narodem wiążą solidną i podnoszącą na duchu ufność w tym, że pod ich opieką zachowane zostanie kiedyś powiększone i nieuszczuplone, wielkie dziedzictwo chwalebnej i honorowej przeszłości i że w nim istnieć będzie godny przykład pięknego modelu domowego szczęścia, książęcego obyczaju i szlachetnego życia rodzinnego, na które nasz szlachetny ród królewski od zawsze po dziś dzień przyzwyczaił nas z dumą patrzeć się z podziwem. Wasza Królewska Wysokość i Wasza Najjaśniejsza Wysokość chcą jeszcze dzisiaj w uświęconym miejscu pozwolić na udzielenie Waszemu związkowi małżeńskiemu kościelnego błogosławieństwa i poświęcenia, po tym, jak zostanie on wcześniej potwierdzony ustawowo przez osobę urzędnika stanu cywilnego najwyższego królewsko pruskiego rodu. Będąc osobą, której Jego Majestat cesarz i król, powierzył tą funkcję, jest moim dlatego teraz obowiązkiem, najpierw skierować do Najjaśniejszych narzeczonych pełne szacunku pytanie: czy Wasza Królewska Wysokość chce zawrzeć małżeństwo z Jej Najjaśniejszą Wysokością księżną Szlezwika – Holsztynu Augustą Wiktorią, to raczy Pan to potwierdzić wypowiadając słowo „tak”.
Książę Wilhelm odpowiedział głośno i donośnie: „tak!”
I teraz pytam Najjaśniejszą narzeczoną: czy Wasza Najjaśniejsza Wysokość chce zawrzeć małżeństwo z Jego Królewską Wysokością księciem Prus Wilhelmem, to raczy Pani to potwierdzić wypowiadając słowo „tak”.
Po tym, jak także księżna wypowiedziała słowo „tak”, minister uznał małżeństwo pomiędzy narzeczonymi za zawarte.
Według akt królewsko pruskiego archiwum domowego w Berlinie.
127 Tren sukni niosły hrabiny von Kalckreuth (niezamężna, obecnie zamieszkała w Monachium), Matylda von Keller (niezamężna, obecnie dama dworu cesarzowej Augusty Wiktorii), Matylda Pückler (pierwotne nazwisko rodowe Peykeler, niezamężna, zamieszkała obecnie w Hanowerze) i Wiktoria von Bernstorff (niezamężna, członkini szlacheckiego klasztoru Preetz w Szlezwiku, zamieszkała w Kassel).
Po prawej stronie obok trenu szła po raz pierwszy nowo mianowana nadochmistrzyni dworu, owdowaiała hrabina Teresa von Brockdorff, z domu baronowa von Loën, urodzona w dniu 28 sierpnia 1846 roku w Poczdamie, jako druga córka królewsko pruskiego generała piechoty i generała adiutanta barona von Loën Leopolda (1817 – 1895) i jego małżonki Marii, z domu von Bülow (1822 – 1854), wdowa po królewsko pruskim poruczniku rezerwy reńskiego pułku dragonów nr 5, hrabim Bertramie von Brockdorff (1837 – 1878).
128 Porównaj moją książkę: „Taxis” w określonej lokalizacji strona 25 i moją książkę „Fürst Leopold von Hohenzollern” w określonej lokalizacji strona 46 i 47.
129 Bracia króla Rumunii Karola I (1839 do 1914 roku) – Porównaj moją książkę „Fürst Leopold von Hohenzollern” w określonej lokalizacji strona 9 i następne.
130 Według akt królewsko – pruskiego urzędu marszałka dworu w Berlinie.
131 Według akt królewsko – pruskiego archiwum domowego w Berlinie.
132 Obecny następca tronu Wilhelm, urodzony 6 maja 1882 roku w Marmurowym Pałacu w Poczdamie, zwycięzca w sławie spod Longwy w dniu 20 sierpnia 1914 roku.
133 Porównaj, Jentsch „Herzogin Friedrich”, w określonej lokalizacji strona 31.
134 Porównaj, XIV Tablica genealogiczna rodu Holsztyn – Sonderburg.
135 D. Franciszek Wilhelm Dibelius, urodzony 6 stycznia 1847 roku w Prenzlau w powiecie Uckermark, jeden z najbardziej znanych, niemieckich kaznodziei i teologów, obecnie jest naczelnym kaznodzieją dworu i wiceprezydentem ewangelicko – luterańskiego konsystorium krajowego w Dreźnie. D. Dibelius jest mianowicie także bardzo aktywny w dziedzinie historii kościoła. W latach 1882 – 1914 opublikował on w 28 zeszytach „Beiträge zur sächsischen Kirchengeschichte” („Przyczynki do historii kościoła saksońskiego”), które są niezwykle cenne i będą miały trwałe znaczenie naukowe.
136 Ten dom w księdze wieczystej jest teraz wpisany pod adresem Münchenerstraße 2 i należy do królewsko – saksońskiego tajnego radcy dworu profesora doktora Hallwachsa z Drezna. Wjazd do domu, jak na warunki panujące w Dreźnie, jest dość szeroki, plac do zawracania w ogrodzie zezwala podjechać samochodem pod drzwi domu, nad którymi wystaje wielki szklany dach, tak że nawet przy złej pogodzie zezwala będąc całkiem suchym wsiadać i wysiadać. Wchodząc do domu z zewnątrz, to zaraz po prawej stronie klatki schodowej przymocowana jest pamiątkowa tabliczka z brązu. Na tej tabliczce o rozmiarach 50 cm szerokości i 38 cm wysokości widnieje napis:
ur. 20 lipiec 1835
zm. 25 stycznia 1900
Błogosławieni czystego serca,
albowiem oni Boga oglądać będą
Św. Mateusz 5,6
Klatka schodowa jest szeroka i lekka. Na poszczególnych piętrach pokoje usytuowane są wokół stosunkowo dużego, o powierzchni około 40 m² przedpokoju. Budowniczy i pierwotny właściciel domu, który potem także po śmierci księżnej Adelajdy kupił go ponownie, jest architektem o nazwisku Baumgartel z Drezna, ulica Seidnitzerstraße 22. Zgodnie z przekazanymi mi informacjami od królewsko – saksońskiego tajnego radcy dworu, profesora doktora Hallwachsa z Drezna. Autor.
137 Według przekazanej mi ustnie informacji od jego magnificencji naczelnego kaznodziei dworskiego doktora Dibeliusa z Drezna.
138 Porównaj część II, strona 19 i 20 książki.
139 Porównaj moja książka: „Taxis”, w określonej lokalizacji strona 17 i 18.
140 Wymieniany już w roku 1058 jako „Mergintaim”, Mergentheim był od 13 wieku siedzibą mistrza niemieckiego zakonu rycerskiego. W roku 1526 wybrany na miejsce margrabiego Brandenburgii Albrechta, który przeszedł do nauczania nauk Lutra, wybrany na wielkiego mistrza zakonu Walter von Kronberg, przeniósł główną siedzibę zakonu do Mergentheim, ponieważ zakon utracił stare ziemie zakonu Prusy na mocy pokoju zawartego w Krakowie w 1525 roku przez margrabiego Brandenburgii Albrechta z Polską. Dotychczasowy mistrz Dietrich von Cleen, wcześniej landkomtur Balley Hessen, wybrany w dniu 8 czerwca 1515 roku, złożył swój urząd dla wielkiej kapituły w Mergentheim w dniu 16 grudnia 1526 roku. Według postanowienia odbytej w roku 1529 we Frankfurcie nad Menem wielkiej kapituły zniesiony został specjalny urząd i specjalny tytuł mistrza i połączony z godnością wielkiego mistrza. Każdorazowemu stojącemu na czele zakonu przyrzeczony został tytuł: „Wielki Mistrz”, po tym, jak już wcześniej w roku 1526 cesarz Karol V Wielkiego Mistrza Waltera von Kronberg obdarzył tytułem: „Administrator Urzędu Wielkiego Mistrza w Prusach i Mistrz Zakonu Niemieckiego w krajach niemiecko i francuskojęzycznych. Tytuł ten nie był już więcej używany przez Wielkich Mistrzów od początku 19 wieku. Od czasu 53 Wielkiego Mistrza Zakonu Niemieckiego Maksymiliana Franciszka, arcyksięcia Austrii, elektora Kolonii i księcia biskupa Münster, młodszego brata cesarza Józefa II i Leopolda II, od dnia 3 października 1769 roku koadiutora swojego wuja, 52 Wielkiego Mistrza Zakonu Niemieckiego Karola Aleksandra, księcia Lotaryngii i Baar, wyniesionego na tron w dniu 23 października 1780 roku, zmarłego w dniu 26 lipca 1801 roku, członek „domu austriackiego” zawsze przybierał godność Wielkiego Mistrza Zakonu Niemieckiego. 55 Wielki Mistrz Zakonu Niemieckiego Antoni Wiktor, arcyksiążę Austrii, koadiutor od 18 października 1803 roku, panujący od 30 czerwca 1804 roku, wyniesiony na tron w dniu 8 sierpnia 1805 roku, zmarły w dniu 2 kwietnia 1835 roku, przeniósł główną siedzibę zakonu z Mergentheim na zamek Freudenthal w austriackim księstwie Śląska, ponieważ Napoleon Bonaparte w roku 1809 wkroczył do posiadłości zakonu w krajach Związku Reńskiego. Mergentheim przypadło dla Wirtembergii, której wojska dopiero po niezwykle ciężkiej i bardzo krwawej walce mogły przejąć bronione w najbardziej desperacki sposób przez swoich obywateli miasto: obywatele Mergentheim we wzorowej, germańskiej wierności pozostali lojalni swojemu władztwu terytorialnemu, do którego należeli dłużej jak połowę tysiąclecia.
Zamek zakonu zamieszkany był w latach 1827 – 1860 przez księcia Wirtembergii Pawła (1797 – 1860) i jego poślubioną z nim w dniu 17 kwietnia 1827 roku małżonkę księżną Thurn i Taxis, księżną Zofię (1806 – 1870). Obecnie zamek służy za koszary piechoty.
Moje wysiłki, żeby zamek, który zwiedziłem w 1913 roku wraz z jego rozległymi budynkami gospodarczymi, ponownie przywrócić w posiadanie Niemieckiego Zakonu, niestety do tej pory się nie zrealizowały. W roku 1914 w oparciu o moją sugestię jednak założone zostało „Niemieckie Towarzystwo Zakonu Rycerskiego”, tak że zakon występuje teraz także poza Austrią i w ten sposób zamiar Napoleona Bonapartego, do którego on w roku 1809 dążył, przynajmniej trochę został przekreślony.
W połączonym z zamkiem kościele znajduje się postawiony w roku 1855 przez panujących książąt Hohenlohe kamienny wizerunek 7 Wielkiego Mistrza Henryka von Hohenlohe z linii Brauneck, który był Mistrzem w latach 1221 – 1242 i w lecie w roku 1244 wybrany został na Wielkiego Mistrza, który panował do 16 lipca 1249 roku. Także inny członek rodu Hohenlohe, szlachetny pan Gotfryd zu Hohenlohe, należał do Niemieckiego Zakonu Rycerzy i w dniu 3 maja 1297 roku wybrany został na Wielkiego Mistrza; zrzekł się on tej godności w roku 1303 na kapitule w Elblągu w Prusach i zmarł w roku 1309. Jego następca, Wielki Mistrz Zygfryd von Feuchtwangen przeniósł główną siedzibę zakonu z Wenecji do Marienburga w Prusach i wprowadził się tam uroczyście w dniu 9 sierpnia 1309 roku; zmarł w Marienburgu w dniu 5 marca 1311 roku.
Z książęcego rodu Hohenlohe obecnie do Niemieckiego Zakonu Rycerzy należy książę Hohenlohe – Waldenburg – Schillingsfürst Jerzy Fryderyk, urodzony 22 stycznia 1867 roku w Linz w arcyksięstwie Austrii ob der Enns, rycerz z tytułem Profeßritter od 25 maja 1899 roku, komtur w Schlanders w Vintschgau – obecne miasto Schlanders zostało założone w roku 1235 przez cesarza Fryderyka II Hohenstaufa – organizacji Ordensballey an der Etsch und im Gebirge. Rycerze zakonu z tytułem Profeßritter muszą także teraz jeszcze po ukończeniu nowicjatu pod kierunkiem mistrza nowicjatu niemieckiego zakonu rycerzy, obecnie eminencji Franciszka Jancara, honorowego skarbnika Jego Świątobliwości Papieża, duchownego radcy i kapelana Wielkiego Mistrza, zarządcy w urzędzie Wielkiego Mistrza „Deutsches Haus” w Wiedniu na ulicy Singerstraße 7, ślubować czystość i celibat. Od 19 listopada 1894 roku wielki zakon niemieckich rycerzy rządzony jest przez wyniesionego w tym dniu na tron Wielkiego Mistrza Arcyksięcia Austrii Eugeniusza, urodzonego w dniu 21 maja 1863 roku w Groß-Seelowitz w margrabstwie Moraw, wielkiego, zwycięskiego dowódcy w I Wojnie Światowej przeciwko Włochom, brata feldmarszałka arcyksięcia Fryderyka, królowej matki Hiszpanii Marii Krystyny i admirała arcyksięcia Karola Stefana, jak również brata przyrodniego królowej Bawarii Marii Teresy, arcyksiężnej Austrii Este, księżnej Modeny. Autor.
Porównaj „Das Königreich Württemberg” w określonej lokalizacji, tom III, księga V, strona 565, 566 – porównaj Bachem w określonej lokalizacji, strona 1 i następne.
Porównaj Voigt w określonej lokalizacji tom I, strona 1 i następne i tom II strona 1 i następne.
Porównaj Esbach „Das herzogliche Haus Württemberg“ w określonej lokalizacji strona 39 i następne.
Porównaj „Rangliste und Personalstatus des Deutschen Ritterordens” w określonej lokalizacji strona 5 i następne.
141 Według akt królewsko – pruskiego archiwum domowego w Berlinie.
142 Według akt królewsko pruskiego urzędu naczelnego marszałka dworu w Berlinie.
143 Kilka, ciepło przyjętych, religijnych opowiadań księżnej odnotowanych zostało w jednym wydanym w latach wojny 1916 roku przez profesora Adolfa Bartelsa z Weimaru, ulica Lisztstraße 23, zbiorze i wymienione i szczególnie pochwalone w recenzji gazety Neue Preußische Zeitung (Kreuz – Zeitung) w Berlinie.
144 Porównaj Jentsch, „Herzogin Friedrich” w określonej lokalizacji, strona 32.
145 Ida, niezamężna córka barona Roeder von Diersburg, urodzona 8 października 1850 roku w Karlsruhe w Badenii jako córka wielkoksiążęcego, badeńskiego koniuszego krajowego, barona Karola Ludwika Noeder von Diersburg (1810 – 1876) i jego małżonki Marii z domu Lamen (1812 do 1873), siostry Augusta Lameya, któremu wzniesiono pomnik w jego rodzinnym mieście Mannheim. Po śmierci księżnej została ona damą dworu szczerze jej oddanej księżnej Szlezwika - Holsztynu Teodory i mieszka teraz w dobrach Hochfelden w Obersasbach koło Achern w Badenii.
146 Baronessa Stefania Cerrini di Monte Varchi, która przez okres dziesięciu lat była damą dworu księżnej, żyje obecnie w Monachium.
147 Anna Wagemann, która swojego czasu przyjęta została na wychowawczynię księżnej Teodory z polecenia naczelnego kaznodziei dworskiego D. Dibeliusa, osobiście była bardzo bliska księżnej. Z polecenia cesarza Wilhelma II została później kanoniczką i obecnie żyje w Brunszwiku.
148 Porównaj Jentsch „Zur 150 jährigen Jubelfeier” w określonej lokalizacji, strona 23.
149 Należałoby tutaj zauważyć, że określenie „kodeks cywilny” nie zostało wybrane szczęśliwie, ponieważ jest dosłownym tłumaczeniem od „Code civil”. Na pewno lepiej odpowiadałoby powszechnemu niemieckiemu odczuciu określenie takie jak „Niemieckie prawo krajowe” lub „Prawo krajowe Rzeszy Niemieckiej”. Mam nadzieję, że dzięki I Wojnie Światowej ostatecznie wyeliminowane zostanie w Niemczech naśladownictwo zagranicznych implementacji i w ogóle nieszczęsne, bezrefleksyjne trzymanie się zagranicy. Autor
150 To określenie ustępu 2 artykułu 57 powinno być także używane uczciwie, moim zdaniem, do członków, należącego do starych, książęcych rodów panujących, rodu książęcego Arenberg i rodów książęcych Isenburg, Lene i Salm – Salm, które, jako członkowie Związku Reńskiego, zgodnie z podpisanym w dniu 12 lipca 1806 roku w Paryżu „Dokumentem zjednoczeniowym”, były suwerenne, jak również do członków dawniej stanowych, od 1306 roku pośrednich wasalów, rodów Bentheim, Bentinck und Waldeck - Limpurg, Castell, Croy, Erbach, Fürstenberg, Fugger, Giech, Hohenlohe, Königsegg - Aulendorf, Leiningen, Leiningen - Westerburg, Löwenstein - Wertheim, Neipperg, Oettingen, Ortenburg, Quadt – Wykradt - Jsny, Rechteren - Limpurg, Salm - Horstmar, Salm – Reifferscheidt - Krautheim und Dyck, Sayn und Wittgenstein, Schaesberg, Schönborn, Schönburg, Schwarzenberg, Solms, Stadion, Stolberg, Thurn i Taxis, Törring, Waldbott von Bassenheim, Waldburg, Wied, Windischgrätz i Ysenburg – Büdingen. Z rodów tych ród Stadion wygasł w linii męskiej. Dla niego obowiązuje teraz tylko artykuł 58 ustęp 1 wspomnianej ustawy wprowadzającej: „W odniesieniu do stosunków rodzinnych i majątku tych rodów, które wówczas były stanowe i od 1806 roku stały się pośrednimi wasalami lub które zostały zrównane z tymi rodami co się tyczy stosunków rodzinnych i majątku na mocy decyzji ówczesnego, niemieckiego Zgromadzenia Federalnego lub przed wejściem w życie kodeksu cywilnego przez ustawę krajową, przepisy ustawy krajowej i stosownie do ustawy krajowej przepisy ustawy rodowej, pozostają nienaruszone”. Artykuł ten mógłby także ponad to, jak już teraz, odnosić się do rodów arystokracji, które nie są już więcej w posiadaniu przedtem stanowych krajów, a mianowicie Auersperg, Estherhazy von Galantha, Lobkowitz, Looz und Corswarem, Metternich - Winneburg, Salm – Reifferscheidt - Raitz, Starhemberg und Trauttmansdorff – Weinsberg, jak również dla rodów tak zwanych „Perspnalistenfamilie”, to znaczy tych rodów arystokracji, których ówczesne głowy rodów dla ich osób ale bez stanowych obszarów były członkami kolegium książąt Rzeszy, jako uczestnicy w głosowaniu zbiorowym kolegium hrabiów Rzeszy, a mianowicie Colloredo - Mannsfeld, Harrach, Khevenhüller - Metsch, Kuefstein, Platen - Hallermund, Pückler - Limpurg, Rechberg und Rothenlöwen, Rosenberg, Wurmbrandt – Stuppach i wreszcie dla obu rodów arystokracji, które były bezpośrednimi wasalami Rzeszy, Pappenheim i Schlitz zwany von Görtz, z których jednak ostatni jeszcze w roku 1804 został przyjęty do kolegium hrabiów Rzeszy Wetterau i Pappenheim jako dawny posiadacz godności marszałka dziedzicznego Rzeszy zaliczany był do arystokracji, chociaż każdorazowa głowa tego rodu nawet nie była przyjmowana jako „Personalist” w kolegium hrabiów Rzeszy. Autor
Porównaj Fleischmann „Standesherren”, w określonej lokalizacji strona 830 i następne – Porównaj Heffter, w określonej lokalizacji, strona 80 i następne. – Porównaj Kohler, „Staatsrechtliche Verhältnisse”, w określonej lokalizacji, strona 1 i następne. – Porównaj Moser „Von den Teutschen Reichsständen”, w określonej lokalizacji, strona 1 i następne, - Porównaj Vollgraff, w określonej lokalizacji, strona 1 i następne. – Porównaj Winkopp, w określonej lokalizacji, strona 18 i następne.
151 Porównaj Dziennik Ustaw Rzeszy 1904 rok, strona 149.
152 Wyrażenie „książęcy holsztyński ród książęcy” jest tak samo błędne, jak określenie „książęcy z Nassau ród książęcy” i jest znakiem tego, z jak wąskim lingwistycznym zrozumieniem wybierane są określenia w ustawach. Można tylko powiedzieć: „książęcy ród holsztyński” lub „holsztyński ród książęcy”, podobnie jak lingwistycznie właściwe jest określenie „królewski pruski ród”, „pruski ród królewski”, ale nie określenie „królewski pruski ród książęcy”. Co dziwne, nawet redaktorzy popularnego wydania „Kodeksu cywilnego” („Bürgerliches Gesetzbuch”) doktor Otto Fischer z Wrocławia i doktor Wilhelm von Henle z Monachium nie mają nic przeciwko wskazywanemu przeze mnie określeniu. Autor.
Porównaj Fischer, Henle, w określonej lokalizacji, strona 1414, 1415.
153 Książę Saksonii – Koburga i Gotha Filip, książę Saksonii, urodził się 28 marca 1844 roku w Paryżu jako najstarszy syn księcia Augusta (1818 – 1881) i jego małżonki, księżnej Orleanu Klementyny (1817 – 1907), która była córką Ludwika Filipa, króla Francji (1773 – 1850) i królowej Amelii, księżnej Burbon i księżnej Sycylii (1782 – 1866).
Najmłodszy brat księcia Filipa jest carem Bułgarii Ferdynandem I (urodzony w 1861 roku), jego jedyna siostra Klotylda arcyksiężną Austrii (urodzona w 1846 roku), wdową po arcyksięciu Józefie, matką księżnej Orleanu Marii, panującej księżnej Thurn i Taxis Małgorzaty, arcyksięcia Józefa żonatego z księżną Bawarii Augustą i jeszcze niezamężnej arcyksiężnej Elżbiety.
Innym bratem księcia Filipa był książę August (1845 – 1907); z jego małżeństwa z księżną Brazylii Leopoldyną (1847 – 1871) pochodzą książę Piotr, książę August Leopold, żonaty z arcyksiężną Austrii Karoliną Marią Jmmakulata, księżna Toskanii i książę Ludwik, wdowiec po bardzo poetycko utalentowanej księżnej Bawarii Matyldzie, córce króla Ludwika III, w drugim małżeństwie żonatego z hrabiną Anną von und zu Trauttmansdorff – Weinsberg, córką panującego księcia Karola von und zu Trauttmansdorff – Weinsberg, wyniesionym do godności książęcej hrabiu Rzeszy Umpfenbach we Frankonii i jego małżonki margrabiny Józefiny Pallavicini.
154 Porównaj Jentsch „Herzogin Friedrich”, w określonej lokalizacji, strona 34.
155 Według pewnych doniesień dla autora od świętej pamięci księcia Hohenlohe – Langenburga Hermanna.
156 Porównaj Hein, w określonej lokalizacji, strona 460.
157 Artur hrabia Rzeszy von Holtzendorff, urodzony 27 grudnia 1847 roku w Schlema jako jedyny syn królewsko – saksońskiego radcy górniczego i pośrednika handlowego fabryki niebieskiego pigmentu w Oberschlema, kanonika w Merseburgu, hrabiego Rzeszy Eugeniusza von Holtzendorff (1796 – 1858) i jego małżonki Teresy z domu Hänel (1805 – 1878), ożenił się w Miśni w dniu 4 października 1869 roku z Magdaleną Franz, urodzoną 1 października 1849 roku w Miśni i mieszka w Dreźnie.
158 Według akt książęcego szlezwicko – holsztyńskiego urzędu marszałka dworu w Przemkowie.
159 Według akt książęcego wspólnego archiwum domowego w Oehringen w Hohenlohe.
160 Książę Ludwik I Leopold był także rycerzem Orderu Starej Szlachty Czterech Cesarzy, który obecnie wygasł.
161 Porównaj tutaj wywody słynnego genealoga doktora prawa i filozofii Stefana Kekule von Stradonitz w „Wörterbuch des Deutschen Staats- und Verwaltungsrechts”, uzasadnione przez profesora doktora Karola barona Stengel, wydane przez profesora doktora Maksa Fleischmanna, na stronie 34: „Ten istniejący jeszcze Order Feniksa rodu Hohenlohe, ufundowany w roku 1757, istnieje tylko jeszcze jako ‘Order Domowy’ dla członków tego dawniej panującego w Rzeszy rodu i w skutek tego jest zaledwie ‘odznaką’ przynależności do rodu”.